Logo Artemidy
Błyszczące Głazy
- Nie moja sprawa po prostu. Mi samej nie chciał mówić początkowo, więc wiesz. Jakbym wygadała się tobie, to potem nie byłabym zaufanym kotem. - Objaśniła, bo co jak co, ale wchodząc w jakieś wyjątki od zasady, mogłaby wyjść po prostu na gadułę, która nie dotrzymuje spraw ważnych dla siebie, a że to była dość prywatna sprawa, to choć ogień nie powiedział wprost "nie rozgaduj wszystkim co się dzieje", to jednak pozostawiła rozpowszechnianie tej sytuacji jemu samemu. Nie była jego posłańcem albo kimś, kto chciał go wkopać w bagno.
- Heh, dosłownie. - Pokiwała jej głową. Potem położyła się nad klifem, a jedna łapa zwisała nad przepaścią. - Ciekawe czemu to akurat on jest medykiem. Czy do tego nie potrzeba chociaż trochę współczucia? - Mruknęła, mrużąc nieco oczy, próbując spojrzeć na słońce, które kryło się za chmurami.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wierzb skinęła głową. Rozumiała, ba, nawet siostra zapunktowała w jej oczach swoją postawą. Sama kremowofutra nie była wszak zwolenniczką bezsensownego kłapania pyskiem. Z drugiej strony szkoda, że nie dowiedziała się czegoś więcej, bo przez jej głowę przemknęły myśli, co też Przypływ łączy za relacja z Ognistym Sercem. No nic.
Na kolejne słowa siostry zastrzygla uchem. Współczucie... Wierzb nie była zwolenniczką rozklejania się nad kotami, ale uważała, że medyk powinien mieć chociaż trochę empatii. A Poeta? Poeta zachowywał się jakby robił wszystkim łaske.
-Nie mam pojęcia. Zna się może na ziołach, ale mam wrażenie, że zachowuje się jakby był lepszy od wszystkich, i jakby to był jakiś wielki akt łaski z jego strony, że leczy koty. - mruknęła. Nie miała jakoś bardzo złego zdania o kocurze, ale miała alergię na przemądrzalców. Ułożyła się wygodniej na skale. Zastanawiała się, co by jeszcze mogła poruszyć w tej niespodziewanej rozmowie. Jak na razie nic o dziwo nie przychodziło jej do głowy.
Obrazek

LVL 4 145 / 300
MedLVL 3 212 / 400
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
15
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Trochę tak. - Westchnęła lekko, po czym się uśmiechnęła. - Ważne, że obie wyzdrowiałyśmy i już nie musimy z nim siedzieć. - Rzuciła na nią wzrok, ewidentnie mówiący "oby nigdy więcej" i znów spojrzała przed siebie na tereny.
Siostry były jeszcze jakiś czas na Błyszczących Głazach, Przypływ pytała o ulubioną rybę i pochwaliła piękny, puszysty ogon siostry, a po czasie obie wróciły do obozu w miłej atmosferze.

//zt x2
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Od kiedy nauczył się łowić ryby z Ognistym Sercem i dowiedział się o zbliżającym Połowie Rozkwitu łowił ryby częściej, ćwiczył swoje umiejętności. Wbrew pierwszym wrażeniom nawet mu się to spodobało, było o wiele mniej męczące niż pełzanie przy ziemi. Siedział na krawędzi głazów i łowił, udało mu się złapac jedną małą uklejkę i nie wyglądał na specjalnie usatysfakcjonowanego swoim wynikiem. W którymś momencie słońce odbiło się od tafli przepływającej rzeki i Gwiazda podniósł wzrok, zapatrując się na rozciągające się przed nim tereny. Widok był naprawdę piękny, choć nocą na pewno piękniejszy, szczególnie podczas pełni księżyca. Pytanie tylko czy miał odwagę na nocną wycieczkę.

/Ławica
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka wyszła na polowanie, sama, bo takie polowania były dla niej bardziej udane. Bez jednego oka miała wyostrzony zmysł słuchu, ale przy polowaniach z innymi kotami jej się to nie sprawdzało, bo ktoś do niej mówił i wtedy ten słuch się nie przydawał.
Wychodząc i przechodząc kawałek, zauważyła srebrnego kocurka siedzącego nad wodą. Przyjrzała się dokładniej i rozpoznała w nim brata jej terminatora. Trzepnęła uchem. Może warto będzie podejść? Ruszyła ku niemu i już z daleka się odezwała. - Udane połowy?
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Drgnął wytrącony ze swoich myśli i podniósł spojrzenie na wojowniczkę. Rozpoznał w niej kotkę, która trenowała z jednym z jego braci, jak jej tam bylo... Jakaś tam Ławica. Gwiazda miał słabą pamięć do imion dopóki kogoś nie poznał, czy raczej nawet nie starał się ich zapamiętywać dopóki ktoś nie zwrócił na siebie jego uwagi.
- Marne - odparł szczerze trącając łapą raptem jedną rybę. - Znasz jakieś sztuczki jak najlepiej łowić? - Zapytał widząc okazję, żeby wyciągnąć od kotki wiedzę mogącą mu dać przewagę podczas Połowu Rozkwitu. Ogniste Serce go trenował i wyciągnął z niego co się dało, co nie oznaczało, że inni nie mają szerszej wiedzy. Młody nie wiedział, że wojowniczka szkoliła się pod okiem tego samego kota co Gwiazda.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Mieć dużo cierpliwości. - Powiedziała z uśmiechem i podeszła bliżej, tuż obok niego. Usiadła nad wodą i spoglądała w zmarzniętą taflę, jednak nadal ruchliwą. Jako rzeczniacy musieli być przyzwyczajeni do takiej wody, a jednak było to jak klątwa i zbawienie, że mieli więcej niż inne klany opcji pożywienia, jednocześnie za cenę hipotermii jeśli ktoś wpadnie do wody. - Ale ja często mam dobry połów przy granicy z Klanem Gromu. - Najwyraźniej był tam mniejszy ruch, dużo miejsca i ryby czuły się pewniej, chętniej spędzając tam czas.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Tylko nie tooo - zajęczał pół żartobliwie, pół serio. Jak każdy młody kot oczekiwał rezultatów teraz, natychmiast, nie był nastawiony na długie szlifowanie umiejętności, tylko błyskawiczne sukcesy.
Druga rada byla znacznie lepsza. Dobrze! Będzie musiał się tam przejść i spróbować.
- Czy Grom potrafi łowić ryby? A tak w ogóle ty trenujesz jednego z moich braci, nie? - zagadnął ciekawsko. Strzepnął mokrą łapą i otarł ją o kamień. Dopóki kocica tutaj była i rozmawiali nie było sensu próbować łowić dalej, ryby lubiły ciszę.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Hehe. - Zachichotała na jego odgłosy w niebiosa. Niestety, każdy musiał mieć w sobie choć ziarnko cierpliwości, żeby dojśc do jakiegoś celu. Nic nie przychodziło tak już, tak teraz.
- Z tego co mi wiadomo - nie. Ale wiem, że Klan Wichru niedawno zaczął je łowić. Po co? Nie wiem, ale widzę ich czasem nad wodą jak łowią ryby. Trochę to... dziwne. Myślałam, że to rzecz jedynie Klanu Rzeki. - Trochę jej to było nie w smak, że jakiś inny klan zajmował się tym, co było cechą klanu rzeki. Trochę jakby podkradali im tożsamość albo chcieli się z nimi zrównać. Teraz tylko zaczekać, aż zaczną pływać. - Taaak... - powiedziała, nieco zmieszanym głosem, z uśmiechem jakby wymuszonym. - Księżycową Łapę. Nie jest to łatwy orzech do zgryzienia. - Przyznała otwarcie. - A kto uczy ciebie? - Sama też nie pamiętała, że to ogniste Serce.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- W-wichru? - bąknął zaskoczony. - To nie są te polne wiaterki uganiające się za zającami? Może doszli do wniosku, że z rybami nie trzeba się tyle męczyć? - Potrząsnął łbem, była to dla niego zaskakująca informacja, dotąd sądzil, że tylko Rzeka jest na tyle dobra i utalentowana żeby łowić ryby. Wieść, że nie są wcale tacy wyjątkowi wytrąciła go z równowagi i wzbudziła w nim wątpliwości. Czy to oznaczało, że gdyby się postarał mógłby być szybszy niż koty z Wichru lub silniejszy niż ktoś z Gromu?
- Jak się dogadujecie? - miauknął na poły rozbawiony, na poły poważnie. Noc nie był łatwym kotem, a już na pewno takim nastawionym na współpracę. Wojowniczka na pewno miała z nim... ciekawie. - Ogniste Serce.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Cóż, jak widać doszło do nich, że to dobra umiejętność i teraz od nas ściągają. - Zaśmiała się lekko. Jako tako nie przeszkadzało jej to, bo rzeka miała chyba więcej wody, skoro była nazywana klanem rzeki? Jednocześnie tez czuła jakieś małe igiełki w sercu, że któryś klan odbierał ich część tego, czym byli oni i tylko oni.
- Coraz lepiej, ale tylko dzięki kompromisom. On musiał pójść na pewne ustępstwa, ja też i jakoś to idzie. Ale chyba się nie zaprzyjaźnimy. - Posłała mu uśmiech lekkiego żalu, bo zależało jej na tym, żeby mieć dobry kontakt z terminatorem. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz. - Oh! Ogniste Serce uczył też mnie! - Co prawda w czasie, gdy uciekał z treningów, chował się, a kotka musiała za nim biec, żeby upewniać się, że ten nie zrobi nic głupiego. Poza tym miał zakaz wychodzenia z obozu, to ktoś musiał go pilnować. Eh. Teraz na szczęście było już lepiej. - Jestem pewna, że dobrze cię wyszkoli.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- To tak można, ściągać? A my coś ściągamy od innych? Może musimy zacząć? - podchwycił temat widząc w nich iskierkę możliwości rozwoju. Od kociaka słyszał, że każdy klan czymś się charakteryzuje i złodziejstwo umiejętności każdego po kolei brzmiało dla niego wspaniale pod warunkiem, że to on mógł czerpać korzyść, a nie czerpaną ją z niego.
- O, jakie kompromisy? Nie wiem czy Noc jest zainteresowany przyjaźnią z kimkolwiek - skomentował postawę brata. Nie potępiał jej, jedynie stwierdzał fakt.
- O, a to zbieg okoliczności. Jak wytrenował ciebie to wiadomo, że mnie też. Możesz mi powiedzieć o nim coś więcej? Nie mamy problemu z komunikacją, ale chętnie dowiem się więcej o swoim nauczycielu. - Była to zgoła niewinna prośba, acz motywy Gwiazdy były proste: gdyby musiał chciał wiedziec jak ma podejść i zmanipulować Rzecznego zastępcę dla własnych korzyści. Im więcej się o nim dowie tym będzie to łatwiejsze gdyby kiedyś pojawiła się taka potrzeba.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdy Świetlik uczył się łowić, zanurzanie łapy czy ogona w wodzie było dla niego dość niekomfortowym uczuciem, jednak po takim czasie zdążył się już do tego przyzwyczaić, a samo łowienie okazało się być... dość przyjemnym doświadczeniem. Samotne siedzenie nad brzegiem i czekanie, aż coś skubnie, w ciszy, bez konieczności rozmawiania z innymi kotami czy uśmiechania się do nich. Mógł pogrążyć się przy tej aktywności w myślach lub kompletnie się wyciszyć, skupiając się tylko na odgłosach wody.

Zanurzanie łap czy ogona przy takim upale, jaki ostatnio panował, było nawet przyjemne. Jego futro było długie, jasne, ale mógł tylko się cieszyć, że nie było aż tak długie jak co poniektórych.
Przysiadł na brzegu, znajdując sobie taki kąt, by nie rzucać cienia na wodę i zanurzył w wodzie lewą łapę. Utkwił w bezruchu, wdychając tylko zapach rzeki z pewną błogością.
[Obrazek: Firefly-resize.png]
SHOW THEM what THEY want
social camouflage
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Łowienie ryb musiało być bardzo przyjemnym doświadczeniem dla kogoś kto nie potrzebował rozmów, dla kogoś kto potrzebował chwili dla siebie. Czy to tylko dlatego, że potrzebował ściągnąć maskę raz na jakiś czas? Czy może zwyczajnie rozmowy o pogodzie nie stymulowały jego mózgu na tyle żeby nie czuć się jakby tracił czas? Niezależnie – samotność wtedy popłacała, pomagała poukładać myśli i posegregować sobie w głowie następne kroki danego dnia. A dzisiaj… nic samo w sobie raczej nie zachęcało do robienia, było duszno i nieprzyjemnie, pogoda nie rozpieszczała, rzeki wylewało co jakiś czas tworząc błotniste kawałki ziemi; na szczęście Świetlik wybrał sobie jeden z kamieni przy rzece, więc nie musiał siedzieć w błocie, ale och Gwiezdni! Ile tego mułu było!
Woda była dość chłodna, mogła sprawić, że pierwsze zanurzenie łapy przyprawiło o dreszcze; problem nadszedł jednak dopiero później, kiedy uderzenia serca mijały, rzeka płynęła, ale ryby nie brały… aż w końcu po lewej stronie kocura coś mignęło. Co? Och! Piękne lśniące poroże zabłyszczało jakimś sposobem, mimo iż na niebie nie było widać nawet słońca, a samiec jelenia – byk – właśnie zaczął delikatnie siorbać wodę z Grzmiącej Rzeki nie przejmując się kotem nieopodal. Ewidentnie jednak nie zamierzał przebywać tu w nieskończoność, bo zaraz po napojeniu się spojrzał czarnymi oczami na kocura, chuchnął delikatnie i zaczął oddalać się w swoją stronę.

[Świetlik] lvl: 2 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie miał co dziś robić. Trening praktycznie nie istniał, on uniknął dzisiaj cudem obowiązków terminatorskich, dosłownie unikając czujnego spojrzenia wojowników, gdy wymykał się z obozu przebąkując coś o tym, że ma trening, a teraz po prostu mógł się legalnie obijać. I to nie było tak, że robił to często, nienie, po prostu dziś mu się wyjątkowo nie chciało, tak, takie było wyjaśnienie. Ale to dlatego, że wcześnie rano obudzili go jacyś wyjątkowo niezdarni terminatorzy, bo nie dość, że jeden z nich nastąpił mu na ogon, to jeszcze potem mieli wyjątkowo głośną rozmowę, wyjątkowo zabarwioną ciągłym chichotem, no i po prostu się nie wyspał. A nie wyspany Toń to niechętny do pracy Toń.
Dlatego przyszedł tu, by się poobijać, rozwalił gdzieś na jakimś głazie, korzystając z ciepłego popołudnia, bo wieczory już były średnie, przyglądając jak jakiś wojownik przysiada nad rzeką i planuje łowić. No, niech łowi, niech łowi, a Toń może... się zdrzemnie?

[Bór]
LVL 2 55 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości