Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Powiedzieć, że była zestresowana, to jakby nic nie powiedzieć. Nie była na to gotowa. Ta myśl krążyła jej po głowie cały czas, od momentu wyjścia z obozu aż do dotarciu na granice ich klanu. Próbowała się rozproszyć, rozluźnić jakoś napiętą atmosferę, którą sama tworzyła. Podyskutować z Bajorko, odwrócić swoją uwagę poprzez napawanie się widokami krajobrazów, które przed nimi się rozpościerały. Nie, nic nie pomagało. Brakowało jej Kudłatego, pragnęła go również ze sobą zabrać, jednak nie pokładała w nikim większego zaufania, że utrzyma w domu wszystko w należytym porządku.
Wzięła głęboki oddech, kierując łapy w stronę kładki, tak jak prowadziła Błękitne Bajorko. - Dziękuję, że ze mną idziesz. - Nie była pewna, który to już raz mówi to młodszej kotce. - Nie dałabym sobie rady sama... No, nie tylko przez to, że nie znam drogi do Szepczącej Sadzawki. - Zaśmiała się nerwowo, będąc już na drugim brzegu.
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Sprzeczne emocje, acz… była tu. Tuż obok Koziej Skarpy. Ponownie przyszło jej towarzyszyć zastępcy w wyprawie po życia… tym razem może jednak rzeczywiście to zastępca zostanie przywódcą. — Z Pająkiem jak szliśmy, to nie znaliśmy drogi — przed oczami wciąż pojawiał jej się obraz martwej kuzynki — Gwiezdni nas poprowadzili — kącik jej ust drgnął w lekkim, wręcz niezauważalnym uśmiechu.
Znała drogę i nigdy jej nie zapomni. Wryła się w jej pamięć podobnie jak krew zalewająca ziemię wokół Sadzawki… będzie w stanie do niej podejść? Spojrzeń w taflę sadzawki?
Przeszła za Kozią Skarpą po kładce… poprzednio szła przodem, a Pająk potknął się na ostatniej prostej. Skuliła uszy. — Nie sądziłam, że przyjdzie mi ponownie tam iść — głos był cichy, wręcz aksamitny. Tak delikatny, jakoby przed chwilą nie widziała ciała Polany, której to pokazywała czym jest ciepło.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Ruszyła jedynym uchem, które wciąż miała w całości, a następnie skinęła łbem. Chciała odpowiedzieć jakoś na poprzednie słowa Błękitnego Bajorka, jednak jakiekolwiek słowa rodziły się w jej głowie wydawały jej się być niestosowne. Bowiem powiedzenie ,,Gwiezdni mieli was w swojej opiece" było naraz adekwatne i bardzo... ironiczne, zważając na poprzednią wyprawę Bajorko. Zdecydowała się w końcu milczeć.
- Mam... nadzieję, że nie gniewasz się, że poprosiłam cię o pójście ze mną. - Odwróciła wzrok, wpatrując się w ziemię. - Potrzebowałam wziąć ze sobą kogoś, komu naprawdę ufam. To... dość samolubne z mojej strony, wiem, ale... przynajmniej tym razem nie będzie nikogo, kto czyhałby na nasze życie. - Mruknęła, przełykając ślinę. Gdyby taki ktoś był, to dojrzałyby go w mgnieniu oka. W końcu wyszły jak jest jeszcze widno.
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Skinęła głową.
Odbiegając myślami od Polany, od poprzedniej wyprawy, nawet Bajorko musiała przyznać, iż wybranie właśnie jej… było najbardziej odpowiednie. Znałą drogę, Ciernisty Gąszcz również, acz była medykiem, Wartki Potok powinna teraz być przy córce. A tylko one były przy Szepczącej Sadzawce… — Skoro to było samolubne, też chcę cię prosić o coś samolubnego — ścisnęło ją serce — …jeśli… jeśli tylko byłaby możliwość, spytałabyś czy mój synek… Wężowooki, czy on jest tam? Na Srebrnej Skórce — spojrzenie Bajorko skupiło się na moment na jej własnych łapach. Robiła krok za krokiem, krok za krokiem… Pająk, Wąż, Żmijooki… oni na pewno byli wśród Gwiezdnych. A co z jej synkiem? Jej Małym Wojownikiem?
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Oczy Koziej Skarpy rozszerzyły się nieco, a ta przystanęła na ułamek sekundy. Szybko jednak wznowiła krok. Czas je naglił, teoretycznie zgromadzenie nie miało się odbywać tej samej nocy ani nic, ale jednak nie chciała tracić zbyt dużo czasu. Chciała przede wszystkim mieć tą wyprawę za sobą i wrócić do ich klanu.
- ...Oczywiście, że jest. Dlaczego miałoby go tam nie być? - Mruknęła cicho, starając się podnieść Bajorko na duchu. Pytanie kotki ją zdziwiło, w niej samej zasiało ziarenko niepewności. Dlaczego kocię, które niczym za życia nie zawiniło, miałoby nie być wśród Gwiezdnych?
Czy powinna się martwić o los Jagniątka? - Ale zapytam. Jestem pewna, że jest na Srebrnej Skórce.
Podniosła wzrok, obrzucając teren przed nimi wzrokiem.
- Będziemy potem musiały przechodzić przez Grzmiącą Ścieżkę, racja? - Spytała, chcąc nieco zmienić temat od tych... bardziej ściskających duszę. Już miała tą wątpliwą przyjemność przejść przez drogę podobną do tej, którą opisywali jak była młodsza. Tylko, że podczas jej wyprawy przez osiedle, potwory były w stanie uśpienia. Wolała nie przeżyć na własnej skórze spotkania z rozbudzonym potworem.
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Dlaczego? No właśnie… dlaczego. — Pies… kilka nocy temu pojawił się w moim śnie. Mówił, że jest z nim — nie potrafiła powiedzieć gdzie, acz obie wiedziały o jakim miejscu mowa. Miejsc Gdzie Brak Gwiazd… Spinała mięśnie, gdy tylko pomyślała, iż jej Mały Wojownik mógłby tam być… Niby w to nie wierzyła, acz ziarenko niepewności zostało zasiane, a ta nie potrafiła go wykopać. — Tak… jak ją przejdziemy, będziemy mieć połowę drogi za sobą — a przynajmniej w jej rozrachunku będą za połową. Grzmiąca Ścieżka była najgorszym momentem… zdołała ją jednak pokonać nie raz, nie dwa, a całe CZTERY razy. Idąc pierw z Pająkiem, a na powrocie przeprowadzając pierw Pająka, a potem Polane. Oboje byli w o wiele gorszym stanie od niej, służyła im więc, by mogli się o nią podeprzeć. Teraz też da radę, nie miała w końcu ograniczeń, nie była również ranna. — Przyczaimy się, będziemy musiały nasłuchiwać i obserwować czy nic nie nadciąga. Potwory są bardzo głośne. Ich oczy również świecą. Z Pająkiem przebiegaliśmy pojedynczo, gdyby… gdyby któremuś coś się stało, to żeby drugie mogło pomóc —
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Koza poczuła, jak dreszcze przechodzą nieprzyjemnie po całej długości jej grzbietu. W pierwszej chwili nie chciała Błękitnemu Bajorku uwierzyć; nie, że podważała słowa kotki, ale znaczenie ich przeraziło zastępczynię do tego stopnia, że wolałaby, żeby był to jakiś nieśmieszny żart. Wiedziała jednak, że Bajorko by sobie za żadne skarby z takiego tematu nie żartowała. Nikt o zdrowym umyśle by nie żartował.
- Oh... - Przełknęła ślinę, w osłupieniu zerkając w górę. Jakby próbując odnaleźć wzrokiem jakiegoś wyjaśnienia w pojedynczych gwiazdach, które pojawiły się na jeszcze jasnym niebie. - ...To... To okropne. - Wydukała, spoglądając nieswojo z powrotem na Bajorko. A myślała, że Pies już jej niczym nie zaskoczy.
- ...Ale... Z pewnością kłamał... Tak jak robił to za życia. Nie ma mowy, żeby Wężowooki naprawdę był... tam. To przecież niewinne kocię.
Przytaknęła łbem. Połowa drogi. Teraz musiała tylko wypatrywać, kiedy będzie Grzmiąca Ścieżka.
- Dobrze. Możemy tak też zrobić, jak już tam dotrzemy. Pójdę pierwsza, dobrze?
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Nie chciała o tym opowiadać, nie chciała o tym myśleć, tego wspominać, ani pamiętać. A jednak, nie mogła zaprzeczyć, iż go nie było, iż do niej nie przyszedł, że z nią nie rozmawiał. Zacisnęła szczękę, siląc się na uśmiech, była w końcu mistrzynią przybierania uśmiechów i wszelkiej maści wyrazów, które kosztem jej, miały uspokoić rozmówcę. — Tak… tak, masz rację — a jednak ziarenko wciąż tam było… wciąż zasiane i niewykopane.
Skinęła głową. — I najlepiej przebiec, nie możesz się zawahać. Dlatego musimy mieć pewność, że potwory nie będą biegły —
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Spoglądając na Błękitne Bajorko sama poczuła uścisk na sercu. Nie wierzyła w słowa Psa, w końcu z tego kocur był znany - manipulacji, ale że posunął się aż do takiego stopnia...? Czyż Bajorko nie była jego krewną? Chociaż i w tym przypadku się przekonała, że Pies bywa nieprzewidywalny. Położyła delikatnie ogon na barku wojowniczki, nie odpowiadając już niczym. Chciała tylko by wiedziała, że w razie czego mogła na Kozie polegać.
Ucho zastępczyni stanęło sztywno, gdy usłyszała w oddali warkot. Kierując wzrok w stronę dźwięku dostrzegła oddalające się światła, należące do odjeżdżającego już potwora. Grzmiąca Ścieżka. Wzięła głęboko oddech, powtarzając sobie w głowie słowa Błękitnego Bajorka.
- Damy radę. - Mruknęła, gdy tylko zbliżyły się wystarczająco do drogi.
Zmarszczyła nos, starając się nie wdychać za bardzo kwaśnego smrodu, jaki otaczał Grzmiącą Ścieżkę. O nieprzyjemnych zapachach może sobie pomyśleć później. Teraz musiała się skupić na przedostaniu się na drugą stronę.
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Poruszyła głową, ocierając się policzkiem o ogon Kozy. Kolejny mały gest tego dnia, a jednak pokrzepiający. Bajorko odetchnęła, nieco się uspokoiła i nawet warkot oddalającego się Potwora nie przeraził jej tak, jak niegdyś to uczynił. — Chodź, tutaj się zaczaimy — bo choć potwory biegały po ścieżce, nie było co ryzykować, iż zboczą ze szlaku, gdy tylko je dostrzegą.
Bajorko obserwowała Grzmiącą Ścieżkę, wyczekując momentu który to Koza mogłaby wykorzystać.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Przeprawa przez Grzmiącą Ścieżkę była chyba najbardziej stresującym momentem, jaki mógł spotkać klanowego kota… ale jednocześnie tak koniecznym. Nie było innej drogi, a czas naglił, odkąd klan został bez przywódcy, dając na barki Koziej Skarpy tak dużą odpowiedzialność.
Kocice stanęły przed nieoświetloną drogą, tak niebezpieczną szczególnie o tej porze dnia. Było już ciemno, znacznie utrudniając ich zadanie. Jeśli jednak widziały kiedykolwiek potwora, powinny wiedzieć, że te późną porą wydzielały z oczu jasne światło, sygnalizujące o swojej obecności. Teraz światła nie było. Ani światła, ani dziwnych, podejrzanych dźwięków, ani nowych zapachów. Wszystko wskazywało na to, że było bezpiecznie. Że mogły ruszać.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Przykucnęła obok Bajorko, w cierpliwości obserwując teren. Rozejrzała się po Grzmiącej Ścieżki z każdej strony, gdy jednak miała pewność, że nie dostrzega ani świetlistych oczu potworów, a do jej ucha nie dolatywały żadne warkoty, rzuciła się natychmiast przed siebie. Przebiec przez całą długość drogi, oby bez większych problemów.
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 75 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Tak jak ustaliły, Koza miała ruszyć pierwsza, gdy tylko Grzmiąca Ścieżka będzie bezpieczna. Dlatego też gdy nadarzyła się okazja, przyszła przywódczyni ruszyła, a Bajorko wychyliła się nieco z kryjówki, by obserwować Kozę. Sama ruszy się dopiero, gdy ta bezpiecznie znajdzie się po drugiej stronie… no i gdy ona również będzie miała idealnie pustą ścieżkę. Taką bez potworów.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Koziej Skarpie udało się przedrzeć przez Grzmiącą Ścieżkę bez problemu. Błękitne Bajorko wciąż pozostawała z tyłu, nie przechodząc. Był to jednak w dalszym ciągu odpowiedni moment – nadal nie było żadnych potworów, żadnych oznak ich obecności. Cisza.
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Gdy była już na samym końcu ścieżki skoczyła na przód, z ulgą lądując na miękkiej trawie po drugiej stronie. Uczucie znajomego gruntu pod łapami zdecydowanie ją w jakiś sposób uspokoił, choćby z tego stresu związanego z przechodzeniem przez Grzmiącą Ścieżkę. Połowa drogi za nią. Odwróciła się w kierunku Bajorko, z bijącym sercem czekając, aż ta do niej dołączy.