Logo Artemidy
Medyczny trening Harmonijnej Łapy
#1
- Smacznego! - rzucił jeszcze do chorych, kiedy to wraz z Harmonijną Łapą rozdali wszystkim po gryzoniu na śniadanie. Na co dzień robili to rzeczni terminatorzy, ale Cis lubił od czasu do czasu zrobić coś miłego, jak nie dla siebie, to dla innych. Uznał więc, że może z swoim terminatorem osobiście dostarczyć zwierzynę z stosu, tak o, na lepszy dzień!
- Ale ładny dzisiaj dzień, co? Idealny, żeby zamknąć cię w składziku i zmusić do oglądania każdego listka z zaciekawieniem - zaśmiał się cicho, kiedy to wyjrzał przez wejście na świecące słońce. - Zaczniemy już trrening. Dzisiaj, terraz, co ty na to? Czujesz się gotowy?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#2
Poeta jeszcze nie rozstrzygnął, jak ma się czuć z powierzoną mu rolą i póki nie zostanie zmuszony lub nie znajdzie odpowiedniej chwili wolnego, zdecydował się to odłożyć na jeszcze odleglejszą chwilę.
W jego życiu zmieniło się tyle, że miał chęci krzyczeć z radości. Ozdrowiał całkowicie, niedługo będzie musiał porozmawiać z Patykiem i siostrą odnośnie jego nowej roli, a także powoli zaczął przyszykowywać sobie własne gniazdko w królikarni. Zatrzymał się na chwilę i powtórzył sobie to słowo jeszcze raz. Królikarnia. Jego nowy dom, jego legowisko na wieczność.
Jako że był jeszcze świeżym terminatorem medyka, dopiero powoli był wdrażany w system medyczny ich Klanu. I dzisiaj, jak dowiedział się od swojego ~nowego luźnego ziomka~ Cisa, odbędzie się pierwszy dzień jego treningu medycznego. To dobry znak. Po pierwsze, wreszcie zacznie się spełniać, po drugie, wreszcie będzie to trening o niesamowitej regularności.
Rozdał ze swoim mistrzem pożywienie dla rannych, przedstawiając się uprzejmie każdemu napotkanemu kotu i uważnie wysłuchał propozycji odnośnie zamknięcia się na cały dzień w składziku. Poeta na myśl o słońcu miał nadzieję wyjść i poznać liście w dziczy, jednak cóż, Cis widocznie znał lepsze metody nauczania.
- Tak - Poeta przeciągnął się i z zapałem zamachał ogonem. - Czuję się gotowy na wiedzę o roślinach i ziołach.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#3
Uśmiechnął się do niego ciepło. Jasne, że był gotowy, Cis nie zamierzał w niego wątpić! Absolutnie. Machnął swoim biczowatym ogonem w stronę składzika, czując, jak intensywny zapach ziół uderza jego nos. Całe szczęście, że był do takich ataków przyzwyczajony.
- Nie wszystkie zioła poznasz tutaj, niektórrre ci pokażę jak będziemy je zbierrać. Po prostu tu będzie mi tak jakoś wygodniej na pierrrwszy rraz, no i mój mistrrrz rozpoczął trrening właśnie tutaj, więc... wiesz, tak z sentymentu! Ale nie bój się, nie każdy ładny dzień przesiedzimy w kanciapie - obiecał, bo może spędzanie tu poranka to nie był wymarzony sposób dla terminatora przed nim. Niemniej Cis uznał, że właśnie tu powinni zacząć. Z jakiegoś powodu bardzo chciał robić to podobnie do tego, jak robił Barwna Woda.
- Dobra, Harrmoni- masz jakiś skrót tego imienia? Język można połamać, serio. Mniejsza z tym, słuchaj. Powiem ci coś, co ja też usłyszałem jako absolutnie pierrwsze z wszystkich. I najważniejsze, choć nie znajdziesz tego ani w kodeksie medyka, ani nigdzie indziej - zapowiedział mu, a potem wziął głęboki wdech. - Prrraca medyka jest barrdzo ciężka, Harrrmonijna Łapo. Nie tylko ze względu na to, jak wiele ziół trzeba znać, dolegliwości chorrób czy nawet nie dlatego, jak duża odpowiedzialność na nas spoczywa. Widzisz, tutaj barrrdzo łatwo jest wpaść w taki... wirr obowiązków. Łatwo uzależnić się od pracy, łatwo strrracić głowę dla ziół, dla chorrych kotów. I teraz słuchaj. Wiesz, jaką myślą masz się kierrrrować przez tę całą wyprrawę? A taką, żeby w tym czasie nie zgubić siebie. Mogę brrrzmieć terraz jak pomyleniec, ale... najważniejszy jesteś ty. Dbaj o siebie tak, jak będziesz dbać o innych, a nawet barrdziej. Nigdy nie bierrrz na siebie za dużo, nie wymagaj od siebie więcej niż musisz. Obiecuję, że będę prrzy tobie i będę cię wspierrrać, mówię terraz tak ogólnie, nie tylko w medycznych sprrrawach. Nie zapominaj, że poza ziołami masz swoje życie, dbaj o kumpli, dbaj, żeby nic w twoim życiu nie ucierrrpiało tylko dlatego, że zostałeś tym kim zostałeś. Okej? - Cis zazwyczaj był rozbawiony, luźny, ale nie teraz. Patrzył na kocura niesamowicie poważnie, mówił poważnie. Wiedział, jak Barwna Woda cierpiał za życia. Jak nie czuł się dobrze, jak ciężko było mu wstawać co dzień. Wiedział nawet sam po sobie, jak po stacie rodziców, mistrza i Rybołów pochłonął się całkowicie w obowiązkach by nie myśleć o smutku, a to wyniszczało go tylko jeszcze bardziej. Wiedział, jak trudno było z tego wyjść. Nie chciał, by ktokolwiek inny musiał to przeżywać, dlatego Harmonijna Łapa musiał wiedzieć, że to nie zioła w jego życiu będą najważniejsze, a on sam. Uzależnienie od pracy było złe, a na tym stanowisku łatwo było w nie wpaść. Za łatwo.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#4
Poeta odwrócił pysk do składzika, do aromatu ziół. Miały specyficzny, ostry zapach, bardzo mdły, gorzko-słony jednocześnie. Na razie nie był on zachęcający, jednak miał nadzieję, że z biegiem czasu i biegiem godzin spędzonych w ciężkiej atmosferze spiżarni wreszcie polubi zapach roślin i powiesi je sobie nawet nad legowiskiem, żeby mu się lepiej spało.
- Poeta - odparł natychmiast. Był wyraźne wdzięczny, że mistrz zaproponował przerzucenie się na skrót imienia. Nie wytrzymałby długo nazywany Harmonijną Łapą. Miał szczerą nadzieję, że kiedy zostanie mianowany na kogoś wyższego to nadane mu imię będzie bardzie podobne do pierwotnego.
Następnie zastrzygł uszami i uważnie słuchał. Były to słowa bardzo rozsądne. Pocieszające. Póki co nie odczuwał jeszcze presji bycia medykiem, jednak... Czy będzie tak wiecznie? Kiedy ostatnio gadał z Patykiem? Kiedy ostatnio zajrzał do Zrośniętego Pnia i sprawdził, jak się mają inne części obozu? Tak lgnął do tych ziół i poznania tajemnic, zrozumienia skomplikowanej struktury medykament-uraz, uraz-medykament, że powoli naprawdę chyba zaczynał się zaniedbywać.
Jeśli zostanie mu coś z dzisiejszego dnia, pójdzie porozmawiać z Patykiem.
- Rozumiem - przyjął jego słowa powoli. Na razie był jeszcze Cis, który w razie czego mógł przejąć część jego obowiązków, z czego niesamowicie się cieszył. Nie wyobrażał sobie pracować lecznicy sam. Ledwo co zrobili obchód między chorymi, a Poeta już czuł, że żeby spędzić z każdym chwilę więcej, musiałby poświęcić na to cały dzień. Jakim cudem Cis wytrzymał tak długo sam i nie zwariował z braku czasu dla siebie? - Czy mogę na chwilę, raz na jakiś czas, zaprosić tutaj kolegów? Tylko po to, gdy każdy potrzebujący będzie już zaspokojony, by dotrzymali mi towarzystwa, bym czuł się uszczęśliwiony? - nie miał wielkich wymagań. Nie chciał męczyć swoich kolegów wiedzą medyczną ani niczym innym. Chciał po prostu, by Patyk nie bał się go szukać w lecznicy i żeby kocur przychodził tak o, na pogaduszki i opowiedzenie, co stało się w obozie.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#5
- Poeta. Śmieszne, wiesz co oznacza? - zapytał, bo spotykał się z takim słowem pierwszy raz, dlatego był ciekawy. A skoro miał używać takiego imienia, to chciał wiedzieć o jego symbolice, może była jakaś ważna? Nic nie wiadomo!
Patrzył, jak ten przyswajał każde wypowiedziane przez Cisa słowo. Dobrze, niech je sobie przemieli trzy razy, nawet i dziesięć, byle zrozumiał. To, co teraz usłyszał było najważniejszym co musiał wynieść z całego medycznego treningu. Musiał się nauczyć nie tracić siebie tak, jak zrobiła to niegdyś Księżycowy Pył, Barwna Woda czy nawet Cisowa Gałązka jeszcze nie tak dawno temu. Niestety rzeczni medycy byli bardzo podatni na tę dolegliwość.
- Jasne! Lecznica jest terrrraz tak samo moja, jak i twoja. Jeśli tylko nie będziecie prrrzeszkadzać chorrrym, możecie sobie w niej siedzieć - uśmiechnął się. Nie widział przeciwskazań, w końcu była to przestrzeń jak każda inna. Fakt, że trzeba było być w niej nieco bardziej cicho, ale oprócz tego, to spędzanie tu czasu nie było w końcu zabronione.
- Dobrra, to terraz tak. Medyczny kodeks. Słyszałeś w ogóle o nim, może coś o nim wiesz, czy totalnie nie?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#6
- Hm, to raczej ktoś wrażliwy, ktoś czuły i kreatywny - wyjaśnił pośpiesznie. Nigdy w zasadzie do końca nie poznał znaczenia swojego imienia, jednak taka już chyba była natura kotów Nowego Świtu. W końcu czym była Pozytywka? Albo Gryzpiórek? Te imiona, choć brzmiały dziwnie, dla Poety brzmiały jak dom. Były zdecydowanie mniej dziwnie niż jakieś Łapy i Gwiazdy Klanów. - Nadali mi je moi tatowie, nie ja sam sobie. Nie jestem pyszny - dodał pośpiesznie. Czuł się trochę dziwnie tłumacząc, skąd go nazwano. Były to piękne cechy, które Poeta z pewnością posiadał. Jednak, imię to raczej nie miało wad, przynajmniej nie były one znane Poecie, a każdy jakieś wady przecież ma.
Uśmiechnął się. Nie mógł się doczekać, aż przyprowadzi tu Patyka i pokaże mu swoje legowisko.
- Medyczny Kodeks... Nie, to mi się o uszy nie obijało. - odparł niepewnie. - Wojownicy mają swój własny, jednak to chyba nie to samo?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#7
Pokiwał głową. - Pasuje - odparł, a na jego tłumaczenia zaśmiał się jedynie, kręcąc głową, że nie zrozumiał go źle. Nawet, jeżeli nadawałby sobie to imię samemu, nie byłoby w tym nic złego. Dobrze jest znać własną wartość.
- Mhm, wojowniczy i medyczny to dwa różne kodeksy. O tym pierrrwszym będziesz się uczył na zwykłym trreningu, według niego żyje każdy kot z klanu. My żyjemy i według tamtego, i naszego. Pierrrrwszy punkt kodeksu jest... no, trrrochę po prrrzejściach. Jeszcze całkiem niedawno mówił o tym, że medykom kategorrycznie zabrrania się posiadania parrrtnerra jak i kociąt. Dawna medyczka Klanu Wichrrru, Lśniąca Sadzawka, zgłosiła się jednak i do Gwiazd, i do medyków innych klanów, by nieco zmienić tę zasadę... brzmi terrraz tak: "medyk może pozwolić sobie na kocięta tylko w sytuacji w którrrej w klanie znajduje się prrzynajmniej jeden kot będący w stanie go zastąpić". Co o nim sądzisz? Wiesz, dlaczego jest tak, a nie inaczej?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#8
Musi żyć według dwóch kodeksów? A to nowość. Pierwsze słowa treningu i już dorzucają mu dodatkowych obowiązków. Pozostaje mieć nadzieję, dwa Kodeks za mocno nie kolidują ze sobą i uda mu się go je jakość pogodzić. Ani że ani jeden, ani drugi nie jest zbyt wymagający.
Nadstawił uszy. Nawet jeśli zaczynali od nudnej teorii, jego faktyczny trening rozpoczynał się. Musiał pamiętać wszystko - kto wie, może kiedyś on będzie przekazywał komuś tą samą wiedzę? No i przecież ma według tego żyć.
- Po przejściach? - złapał kocura za słówka. - Cóż, nie rozumiem, dlaczego medykom zabroniło się posiadania kociąt od początku... Jednak to może dlatego, żeby nie zlewać obowiązku? By medyk zajął się leczeniem, a nie spacerom rodzinnym? Żeby nie tworzyć elity i brać pod swoje medyczne łapy swoich dzieci? Z drugiej jednak strony, rodzina uczy, jak być uczynnym i lepiej rozumie się kocie relacje... - wysnuł pierwsze myśli. Nie miało to wiele sensu. Nie wiedział, czy chciałby mieć kiedyś kocięta, no bo jeśli tak, to z kim? Raczej.... Nie z kotką? Ale jak to inaczej, chyba się nie da? Ach, chciałby mieć taką relację jak tatowie. Tatowie mieli super relację. - Jednak to tylko moje rozmyślania. Pewnie za mało w nich prawdy, za wiele roztrząsania.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#9
- Gdybym chciał, żebyś odpowiadał tak, jak ja chcę, to nie pytałbym cię o opinię. Nie bój się mówić tego co myślisz, twoje rozmyślania mają sens! W każdym temacie, więc serio, luzik. I tak, pewnie tak, elita to coś bardzo prawdopodobnego, choć zapewne chodziło o to, by nie musieć wybierać między Klanem a rodziną. Dlatego teraz możesz mieć kocięta, partnerkę, o ile w Klanie jest drugi medyk. Wtedy ty masz czas na rodzinę, a Klan nie traci na tym pod względem medycznym - miauknął. Nie po to pytał Poete o zdanie, by potem karcić go za jej powiedzenie. Nawet, jeśli byłaby durna i nietrafiona - nieważne. Cis chciał usłyszeć jego interpretacje, to, jak odbiera niektóre rzeczy. Tym razem bardzo trafnie!
- "Medyk nie może pozwolić, by uczucia wzięły górę nad jego obowiązkami" to drrrugi punkt kodeksu. W trrakcie bycia medykiem możesz być świadkiem naprrrawdę traumatycznych widoków. Śmierrć kota pod łapami jest strrraszna, ale lament rodziny, czasami prretensje, że nie urrratowałeś danego kota... może naprrrrrawdę dobić. Nie daj sobie nigdy wejść na głowę, to po pierrwsze. Nie lubię tej zasady, choć na pewno jest słuszna. Niemniej nie bój się płakać, Poeto. Ja płakałem nierrrraz, jeśli ty potrzebujesz - też możesz. Choćbyś miał płakać w trrakcie rrrratowania prrzyjaciela, rrób to, zamiast trrrrzymać emocje w sobie, bo to zadziała w odwrrotny sposób od oczekiwanego. Rrrrozumiesz?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#10
- Czyli nie mógłby mieć partnera, gdyby nie było drugiego medyka? A co jeśli będę już mieć rodzinę i nagle drugi medyk znika? Mam ją porzucić? Zostawić? - zapytał lekko skonsternowany. Poradę od Cisa przyjął z uśmiechem - Poeta co prawda obawiał się mieć złą opinię, jednak zawsze lepiej jest móc wyrazić złą niż nie móc wyrażać jej wcale. Nie rozumiał jednak tego trochę. Dlaczego rola medyka zabraniała mu miłości? Albo kiedy miałby wybierać? Będzie po prostu pilnował, żeby zawsze mieć zwiększoną dawkę medykamentów i dbać o swoich bliskich że szczególną ostrożnością. Z drugiej strony, skoro zasada znalazła się w kodeksie, ktoś wstawił ją tam nie bez powodu. Ach, jaki ten świat medyczny jest dziwny!
- Tak - skinął łebkiem. Poeta niezbyt bał się płakać w ciężkich sytuacjach, ale mógł się wymądrzać teraz, kiedy bezpiecznie siedzi z doświadczonym medykiem i nie musi ratować umierającego. - Pewnie chodzi też o to, żeby nie krzyczeć na przyjaciela zmarłego tylko powiedzieć mu zamiast tego coś pocieszającego?- zgadł

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#11
Pokręcił głową. - Wątpię. Parrrtnerrra możesz mieć nawet będąc jedynym medykiem w Klanie, punkt mówi o kociętach. Jeżeli założysz rrrodzinę, a drrrugi medyk znika... zapewne musisz się jakoś rrrozdwoić, nie wiem. Niemniej nie możesz zaniedbać obowiązków Klanowych, nieważne co by się stało. jakoś tym czasem musisz zarrrządzać, tak, by mieć kiedy być ojcem, a także medykiem - dlatego Cisowa Gałązka nie miał ani partnera, ani dzieci - nie czuł takiej potrzeby, a sam fakt piastowania takiej rangi i jeszcze posiadania zobowiązań do rodziny sprawiałby, że chodziłby wiecznie zestresowany. Nie dla niego takie rzeczy.
- Mhm! Empatia na pierrwszym miejscu, zawsze - miauknął, rozsiadając się na ziemi. Trochę sobie jeszcze pogadają. - "Medyk nie może odmówić udzielenia pomocy żadnemu rrrannemu kotu, nie tylko z własnego Klanu." Kolejny, trzeci punkt. Ostatnio zostałem zawołany na grrranicę, gdzie czekał na mnie samotnik z pieszczochem. Rrrrani, barrdzo, po walce z puchaczem. Wiesz, co zrrobiłem? Pomogłem. Kiedyś musieliśmy iść z chorrą Rrrybołowim Lotem do Lśniącej Sadzawki, tej z wichrru, tej, co zmodyfikowała punkt kodeksu. Potrrrzebowaliśmy pomocy, nie znaliśmy chorrroby Rrrybołów. I wiesz, co zrobiła Lśniądza Sadzawka? Pomogła. Jesteśmy z rrróżnych Klanów, ale pod względem zdrrowia nie rrrobimy sobie pod górrrkę nigdy. Bo zdrrrowie jest ponad jakiekolwiek podziały, po prrrostu.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#12
Powstrzymał chęć parsknięcia, kiedy sam Cis zasugerował mu opcję rozdwojenia. Tak czy siak, zdecydował na razie nie przejmować się ryzykiem między potrzebą bycia ojcem, partnerem i medykiem jednocześnie. Był zdecydowanie za młody na kocięta, a partner... Był rzeczą odległą. No i jest Cis. Cis musiałby zostać zaatakowany przez borsuka albo zniknąć w niewyjaśnionych okolicznościach, żeby nie służył Rzece jako medyk.
Przyjął sugestię i również usiadł. Ciekawiło go, ile jeszcze punktów mają do odbębnienia. Skinął głową. Podobała mu się ta zasada. Pomaganie każdemu, nie tylko komu się opłaca. - A co, jak ranny kot zrobił coś złego? - przyszło mu na myśl. - Co, jak kogoś zabił lub zrobił coś gorszego? Co, kiedy nie będę mieć wystarczająco ziół dla obcych i Klanu?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#13
- Zależy - zadawał trudne pytania, przez co Cis potrzebował chwili by odpowiedzieć. - Jeżeli zabił kogoś w samoobrrronie... to pomożesz. Jeżeli nie... to naprrrawdę zależy od sytuacji, od twoich poglądów i tego, jak przewarrrtościowujesz sytuację. Twój osąd czy wspomożesz, czy nie. Jeżeli nie będziesz miał ziół dla Klanu, nie rrozdawaj ich innym. Klan Rrrzeki jest dla nas najważniejszy - tak, chyba tak by właśnie postąpił. Nieważne jak bardzo obcy kot potrzebowałby pomocy, w wyborze daniu ziół Rzece, a komuś obcemu, oczywiście, że dałby Rzece. Kochał swój Klan ponad wszystko inne, chyba miał już to po prostu we krwi.
- "Medyk ma obowiązek zrrrobienia wszystkiego co w jego mocy, by pomóc chorremu lub rrrrrannemu kotu." To chyba... jest jasne.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#14
Zasady brzmiały dość prosto (z wyjątkami) i liczył na to, że zastosowanie ich będzie równie łatwe. Cis rozsądnie wyjaśniał mu jego zawiłe pytania i wszystko było jasne. Rozumiał słowa medyka. Zapisywał je sobie w głowie. Ile jeszcze będzie musiał robić wolnego miejsca w umyśle? Ile jest ziół? Ile chorób? Ile rozdajów ran? Czym jeszcze zajmował się medyk? Gwiezdnymi?
Poeta czuł, że trening medyczny w ogóle nie jest nudny, ale to, co teraz robią, czyli omawianie kodeksu, jest najnudniejszą częścią ze wszystkich.
- Wszystko jasne - poinformował, dodatkowo kiwając głową. Robić wszystko, co w jego mocy? Poeta nie miał zamiaru pójść spać, dopóki wszyscy w lecznicy nie będą zdolni pójść spać bez bólu i bez krwawiących ran.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#15
- "Medyk jest ponad międzyklanową rrrywalizacją, powinien jednak opanować podstawy walki by być w stanie się obrrronić." Dlatego szkolimy się także na wojownika. Trrrening wojowniczy nie tylko uczy jak być wojownikiem, ale jak... żyć w Klanie. Kolejny punkt właściwie także o tym mówi - "Medyk może prrrzejść trrening na wojownika zanim zostanie medykiem, jednak nie może zostać pełnoprawnym wojownikiem." Teoretycznie nie ma przymusu, ale tak czy siak przyjęło się, że medycy kończą ten trening - miauknął, tłumacząc mniej więcej jak to wyglądało teraz. Zgadywał, że przy spisywaniu tego kodeksu wiele, wiele księżycy temu było nieco inaczej. Tak zwana ewolucja. - Niemniej jeżeli my skończymy trrrening wcześniej, niż ty z Głębinowym Minogiem, i tak zostaniesz mianowany na medyka. Wojowniczy możesz skończyć już z imieniem.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości