Logo Artemidy
Medyczny trening Harmonijnej Łapy
#61
- Wierzę w to z całego serrrca. Na pewno o nas nie zapomnieli. Cały czas o nas myślą - wiedział, że tak jest. Czuł to w kościach. Rybołów myślała o nim, mówiła do niego tak, jak on przed snem za każdym razem mówił do niej. Rybołów nie było tutaj nie dlatego, że nie chciała - dlatego, że została zabrana bez własnej woli, została wzięta, gdzieś zamknięta... tylko to było dla niego wytłumaczeniem. Rybołowi Lot żyła, musiała żyć. Cis był nieco samolubny, bo trenował Poetę na medyka, by mogli pójść na mianowanie, by mogli odwiedzić Szepczącą Sadzawkę. I oczywiście, wszystko było po to, by ten mógł spełniać się w fachu w którym chciał, by Klan Rzeki mógł mieć nową krew zajmującą się ziołami... a także dlatego, by Cis mógł spotkać się z gwiezdnymi. I miał nadzieję, że nie stchórzy, bo jeżeli spełni się to, czego najbardziej się bał - Rybołów wśród gwiezdnych, dawno nieżyjąca, to podłamie się do końca. Nie był na to gotowy. Jednocześnie jak najszybciej chciał się upewnić, czy jego nadzieje o powrocie kuzynki nie były złudne.
Usiadł obok Harmonijnej Łapy przed kopcem dla Rybołów. Owinął go swoim biczowatym ogonem i oparł pysk o jego głowę, a potem przymknął oczy. - Cieszę się, że to ty jesteś moim terrrminatorrem - szepnął, a potem... po prostu sobie tak siedzieli. Aż się nie ściemniło, aż nie uznali za stosowne, by zjawić się ponownie w Królikarni. Jasnym było, że nie kontynuowali tego dnia treningu. Niemniej Cis nie uznawał tego czasu za zmarnowany, wręcz przeciwnie. Tego dnia, gdy zasypiał, pierwszy raz od dawna nie płakał za Rybołowim Lotem. Zamiast tego zasnął z myślą, że jeszcze kiedyś ją zobaczy. Że na pewno próbuje wrócić, a w chwili jej nieobecności miał wspaniałego terminatora, który godnie będzie prezentował się tuż przy nim.

***

- E Poeta!!!! Nie zgadniesz! Biała wydzielina leci mi z nosa i mam podwyższoną temperrraturrę. Co mi jest? - zapytał, kiedy kilka dni później zjawił się w jego legowisku, zaraz po porze obiadowej. - Pewnie nie wiesz, bo cię jeszcze tego nie uczyłem. I okłamałem cię, nie mógłbym mieć tek chorrroby, bo chorrują na nią tylko kocięta. Kocięcy kaszel - zaśmiał się, a potem odczekał, aż Poeta ogarnie, że kontynuują naukę. Czas leciał, a Cis chciał, by Poeta jak najszybciej mógł służyć klanowi. Dzisiaj trochę o kaszelkach. - Chodź - miauknął, a potem zaprowadził go do, oczywiście, składzika. - Podbiał wyleczy kocięcy kaszel. Albo miód, ale musi być połączony z czymś na prrrzeziębienie. Czyli... z czym? - zapytał, ponownie w ramach powtórki, bo wiele ziół w medycynie się mieszało z sobą, występowało parę razy jednak do innych dolegliwości... no, trzeba było się w tym ogarniać. - Kocięcy kaszel jest łagodniejszą werrrsją białego kaszlu, na którry chorrrują już wszyscy, często przy porrrze nagich drrzew. Objawy te same, jednak dochodzi charrrrczenie. Leczy się również miodem i ziołem na prrzeziębienie. Łapiemy?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#62
Tamten wieczór był przyjemny. Poeta nie czuł chłodu przychodzącego wieczoru, siedział przy Cisie i cieszył się ciepłem mistrza u swojego boku. Parę razy odwracał się do niego, tak, by ten nie zauważył i bardzo mocno zastanawiał się, jak powinien się do niego zwracać. Chciał nadać Cisowi jakiś tytuł, coś więcej niż mistrz, bo jeśli mistrz był z definicji jak Głębinowy Minóg, to nie chciał tak nazywać Cisa. To nie tak, że Minóg był zły - liliowy kocur dał Poecie ciepło serca, współczuje, nadzieję, miejsce w legowisku i cel. Kto daje takie rzeczy? Straszy brat? Najlepszy przyjaciel? Tata? Wujek? Dziadek? Nie, dziadek odpadał z góry, Cis poczułby się za staro.
Bardzo często myślał o tym wieczorze. Podczas jednej z jego sesji myślących, kiedy porządkował własny kącik w legowisku, mistrz zaszedł go od tyłu. Poeta podskoczył zdziwiony, bardziej prędkością sytuacji niż pojawieniem się kocura.
- O wschodzące słońce! Infekcja? - strzelił na ślepo. Nie kojarzył niczego, co łączyłoby te dwa symptomy. Uspokoił się i uśmiechnął. Cały Cis, on i jego żarty.
- Ślaz i wrotycz - skinął głową, na znak, że rozumie. Parę dni bez nagminnego treningu pozwoliło mu ułożyć rzeczy w głowie.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#63
- Niezły strrrzał, pamiętasz, że infekcja jest biała. Brrawo - uśmiechnął się, bo faktycznie na jego miejscu również pomyślałby prawdopodobnie o infekcji. Na pewno był to całkiem logiczny wybór. Pokiwał również głową co do ziół na przeziębienie które wymienił, bowiem także zgadzały się z prawdą. To dobrze, cieszył się. Cis celowo nie robił treningów codziennie, żeby kocur mógł w swoim tempie przyswajać wiedzę, a nie być nią bombardowany. Jak na razie szło całkiem nieźle.
- Okej, lecimy dalej z kaszlami. Mamy kocięcy, biały, to już mówiłem. Kiedy ktoś ignorruje biały kaszel i nie leczy go w żaden sposób, chorrrroba wyniszcza go jeszcze barrdziej. Oprrócz charrrczenia i gorrączki, pojawia się rrropa w oczach i zielona flegma w garrdle - objawy zielonego kaszlu, czyli tak jakby... no, mutacja tego białego. Pewnie już się domyślasz, że za ignorowaniem zielonego kaszlu także stoi kolejna 'mutacja'. Czarrrny kaszel. Charrczenie, gorrączka, rrropna wydzielina w oczach, silny ból klatki pierrsiowej i plucie krrrwią. Po czarrnym kaszlu... najczęściej czarrrna śmierć, już innych kolorów kaszlów nie ma - przedstawił całą rodzinkę dostępnych kaszlów. To nie było aż tak skomplikowane, każdy kaszel miał jakąś cechę wspólną, po prostu z każdym stopniem dochodziły jeszcze dodatkowe objawy. - Na zielony kaszel także działa wrrotycz. A, właśnie. W prrrzypadku białego kaszlu sama wrrrotycz wystarrczy, nie trzeba już tego miodu! Jeżeli chodzi o czarrrny kaszel, leczymy go miodunką. Ona ogólnie zbija gorrączkę, ułatwia oddychanie, działa wykrrrztuśnie i prrzeciwkrwrrotocznie. Jakieś pytania jak na rrazie?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#64
Poeta uśmiechnął się z dwóch powodów: po pierwsze, bo jego intuicja nie okazała się taka zła, po drugie, bo wreszcie zaczęli wchodzić w ciekawe tematy. Poznawanie ziół było fascynujące, wąchanie każdej rośliny i delikatne badanie jej tekstury sprawiało, że las przestawał być dla niego tajemniczy. Ale choroby? Och, choroby były zdecydowanie czymś, po co Poeta tu przyszedł.
- Czy wszystkie kaszle są zaraźliwe? - wolał się upewnić. Jeśli będą mieli jeden okaz czarnego kaszlu, cóż, da się to przeżyć. Jednak jeśli wybuchnie im epidemia najgorszego przypadku, dwójka medyków to może być za mało.
Posortował wszystko w swojej głowie i jeszcze raz przemielił słowa mistrza we własnym tempie. Nieśpiesznie zaczynał to łapać. Czuł, że kaszle są tylko nudną podstawą i zaraz się rozkręcą. - Podsumowując - zaczął, by upewnić się, że dobrze myśli. - Kocięcy kaszel leczy pobiał lub miód, jednak miód musi być łączony albo ze ślazem, albo wrotyczem. Czy pobiał też łączyć z miodem? - przerwał i dał mu czas na odpowiedź. - Biały kaszel leczy wyłącznie miód łączony ze ślazem i wrotyczem, tak? Czy miód jest konieczny w każdym przypadku? - również przerwał. - Zielony kaszel leczy wyłącznie wrotycz, a czarny wyłącznie miodunka, tak?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#65
- Oczywiście - westchnął ciężko. Kaszle zawsze były zaraźliwe, dlatego trzeba było pilnować, by żaden idiota nie rozniósł ciężkiej choroby po całym klanie. Wtedy to zdecydowanie albo oboje zdechliby z przepracowania, albo sami od kaszlu, bo zamiast leczyć siebie, zajmowaliby się innymi.
- Nie, podbiału nie musisz łączyć z miodem. Biały można wyleczyć samą wrrrotyczą, bez miodu. Ten miód to taki dodatek w większości. Tak, zielony tylko wrrrotycz, czarrrny tylko miodunka. Dobrze - sprostował, by to już mieli skończone. Skoro rozumiał kaszle, to dobrze, to taka największa podstawa którą musiał ogarnąć by przejść dalej. - Są też chorrroby barrrdziej... fizyczne. Popękane łapy, na przykład. Często się zdarrrzają w prrrzypadku starrrszyzny. Poduszki pękają i tworrrzą się na nich niewielkie rranki, co wpędza w dyskomforrrt i nieprrrrzyjemny ból. Rrrozpoznasz od razu popękaną poduszkę, serrio, jakby była absolutnie prrrzeciorrana i zniszczona. To leczysz maścią z podbiału. Jest także coś takiego jak ból stawów, też łapie najczęściej starrszych. Często przez wilgoć legowiska, więc po deszczu można się tego spodziewać. Tu: sztywność i ból stawów, po prrrostu. Koty ci powiedzą, co ich boli, na spokojnie. Na to akurrat maść z stokrrrotki.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#66
Powoli wspinali się do bardziej skomplikowanych zagadnień. Choć miał okazję przekonać się przy Kasztanie, bardziej wymagające i ciekawsze przypadki wyczerpywały pod wieloma względami, jeśli nie pod każdym: były okropne do oglądania, świadomość, że miało się umierającego kota na łożu nie pomagała, a wciąż trzeba było działać. Mimo to, Poeta wyraźnie ekscytował się na każdą wiedzę, jaką dostawał od mistrza.
- Niech zgadnę, ból stawów i zaniedbane poduszki też mają swoją... Mutację? - spytał się Cisa. Miał pewność, że te choroby rozwijały się w złym kierunku. Na pewno przecież pojawił się taki kot, co pomyślał, że spękane poduszki to nic, a później trzeba go i jego łapy ratować ze strasznego stanu.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#67
- Mhm... i tak, i nie. Pamiętasz z czym prrrzyszedłeś do mnie najpierrrw, zanim zapytałeś, czy mógłbyś zostać terrrminatorrem? Z zakażeniem na łapach. Wiesz, czemu miałeś zakażenie na łapach? Bo zignorrrowałeś objawy popękanych łap - wytłumaczył. - Wiesz już, jak wygląda infekcja. Możesz prrrzypomnieć jak ją leczyć - polecił przy okazji, bo powtórka zawsze była spoko - on sobie przypominał, a Cis mógł sprawdzić, czy rzeczywiście jest słuchany. Nie, żeby w to jakkolwiek wątpił. Absolutnie.
- Bóle stawu już... faktycznie mają 'mutację' prrrzy zaniedbaniu. Chybotka. W późniejszym stadium nie sprrawia bólu jedynie stawom, ale rrozprrrzestrzenia się też na inne narrrrządy. Ból i obrrzęk mięśni, a także zawrroty głowy i trrrudność z rrównowagą, to takie... najpopularrrniejsze objawy. Nie ma jednego zioła, które leczy chybotkę, ale: jeżeli połączysz liście maliny, bądź liście ogórrrecznika z czymś na bóle stawów, czyli stokrrotką, to powinno pomóc - pokazał każde z ziół, żeby ten mógł się z nimi zapoznać. Oba były akurat naprawdę charakterystyczne, nie powinno być problemu.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#68
- Infekcja - powtórzył, by uruchomić prawidłową część mózgu. - Liść dzikiego czosnku, maść z korzenia lub liści łopianu, nagietek, skrzyp, trybula... - nie, nic więcej nie przychodziło mu do głowy. Zachwiał się na myśl, ile ziół działa na infekcję i jak myślał, te nie były jedyne. - Czy na zakażenie działa też maść z pobiału? Czyli zakażenie to po prostu infekcja i leczy się je tym samym, co infekcję? - upewnił się.
Przyjrzał się roślinom. Tak, te zdecydowanie będzie ciężko pomylić. Zastanawiał się, jak bardzo musi dolegać coś takiego jak chybotka i ile przypadków widział Cis, bo nazwa choroby brzmiała dość egzotycznie. - Czy jest coś po chybotce? Są jakieś inne zastosowania maliny lub ogórecznika?
Kiedy tasował nazwy i wygląd roślin w głowie, uświadamiał sobie, że wie już naprawdę dużo, może i połowę składzika. Drugie tyle i co, koniec? Wiedział, że do tego jeszcze długo, że ma jeszcze wiele chorób i roślin do omówienia, ale nie przeszkadzało mu to.
Był zainteresowany.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#69
- Zakażenie i infekcja to synonimy, tak - potwierdził, żeby nie było wątpliwości. Cis używał tych nazw naprzemiennie, dlatego rozumiał, że Poeta mógł się nieco pomieszać w tym wszystkim. Na spokojnie, miał czas. Lepiej pytać, niż żyć w niewiedzy. - Nie, podbiał nie działa na infekcje - dodał jeszcze, odpowiadając na kolejne pytanie. - Mhm, tutaj dochodzimy do... bulgotki. Występuje bo długiej, bolesnej chybotce... i zaniedbana prrrowadzi do śmierrci. Pogarsza jeszcze barrdziej działanie narrrządów, głównie płuc. Oprrrócz więc bólu mięśni i stawów, objawami są jeszcze gorrrączka, uporrrczywy kaszel, duszności, ból w klatce piersiowej oraz bulgotanie w płucach - wytłumaczył, wzdrygając się na samą myśl. Strasznym było jak bardzo mogło się samego siebie wyniszczyć. - Bulgotkę leczymy, tak jak czarrrny kaszel, miodunką, ale musimy do niej dodać coś na stany zapalne. Na przykład ogórrrecznik, ślaz, liście maliny. Jeżeli chodzi o zastosowanie ogórrecznika, to właśnie pomaga na stany zapalne, działa przeciwgorrączkowo i uspokajająco. Owoce maliny zwalczają gorrrączkę, jednak liście działają na nią jeszcze barrdziej, działa też na stany zapalne jak już wspomniałem. Działają tez dobrze na ból brzucha! - rozwinął, bo faktycznie oba medykamenty miały dość sporo zastosowań, warto było znać je wszystkie.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#70
Bulgotka. Ciekawa nazwa.
Interesujący przypadek widzieć kota, który zaniedbał się aż do śmierci. Zastanawiał się, jakim cudem było to możliwe. Przecież ktoś taki musiał jakoś funkcjonować w Klanie, uczyć się czy uczyć kogoś, kto wie, może nawet być zastępcą czy przywódcą. Jeśli nie widać tego na pozór, rozgrzane ciało w legowisku by kogoś zaalarmowało. Jednak, skoro Cis to wymienił, znaczyło, że ów choroba musiała występować.
- Jest coś gorszego niż zakażenie? - wątpił, bo zakażenie już samo w sobie brzmiało kiepsko, jednak nigdy nie wiadomo.
Zastanawiał się, ile jeszcze chorób mają do przerobienia. Obstawiał, że będzie to większa jak mniejsza liczba.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#71
- To znaczy? Wiesz, na prrrzykład śmierrć jest gorrrsza od zakażenia - zaśmiał się. Wolałby mieć zakażenie, niż leżeć pyskiem w ziemi. - Ale jeżeli chodzi o rozwój chorrroby z bólu stawów, to... gangrena. Wynika bezpośrrrednio z zaniedbanego zakażenia. Nagły, ostrrry ból w miejscu zrranienia, wysięk o mdłym, słodkim zapachu i borrrdowofioletowymi prrzebarrrwieniami. No i oczywiście cały zestaw wymiotów, bólu brzucha i gorrrączki, klasycznie. Gangrenę ciężko wyleczyć, jak i zrrresztą każdą ranę, która jest następstwem zaniedbania, bo ziół... nie ma wiele. I są rrrzadkie. Na gangrrrenę działa tylko krrwiściąg, który... - poszukał go w składziku, jednak, tak jak się zresztą obawiał, nie znajdował się w ich lecznicy. - Cholerrra, moglibyśmy się wybrrrać potem na zioła. Nie mam krrrwiściągu, ciężko go znaleźć. Nie pokażę ci, ale mogę ci powiedzieć - rrroślina jest wysoka, prraktycznie nie ma liści. Górrra jest mocno rozwidlona, liście są niewielkie, podłużnie serrrcowate, zakończone ostro spiczastymi ząbkami, na spodniej strronie sinozielone. Ma ładne kwiatki, borrrdowe, ale barrdzo malutkie. Owoc wygląda jak taka niełupka, o! Generralnie działa prrrzeciwkrrwotocznie, prrrzeciwgorrączkowo. Może wyleczyć zapalenie żołądka, do którrrego zarrraz dojdziemy, jeżeli połączysz go z czymś na stany zapalne. No a jak połączysz z czymś na ból brrzucha - wyleczy gangrenę. Z odrrrobiną szczęścia, oczywiście - zaczął się teraz przejmować brakiem krwiściągu. Już nawet nie dlatego, że nie mógł pokazać go Poecie. Wiedział po prostu, jak rzadki jest to kwiat - jeżeli będę się musieli niedługo gonić z szukaniem go, to będą mieć kłopot.
- Możemy iść dalej? Jeśli tak, to zajmijmy się tym żołądkiem. Lekkie zatrrrucie pokarrmowe jest dość częste, wiesz, ktoś zje nieświeżego krrólika i już, dzięki, nara. Często po prrrosto ból brrrzucha, mogą być wymiociny, ale rrrzadko. Krrrwawnik tu się nada, bo liście powodują wymioty. I to akurrrat dobrrrze, bo wiesz, nieświeża zwierrrzyna opuści żołądek i spoko. Tak samo działają ziarna pokrzywy.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#72
Jeśli gangrena była wynikiem skrajnego zaniedbania, Poeta stwierdzał, że było to raczej teoria lub skrajny, pojedynczy przypadek. Objawy choroby były tak drastyczne i dokuczliwe, a przy tym wyjątkowo widoczne, że wszyscy musieliby ignorować chorego, a on sam musiałby chcieć śmierci, żeby doprowadzić się do takiego stanu. Oby nigdy nie musiał kogoś tak nieodpowiedzialnego leczyć.
- Znajdę krwiściąg - zaproponował. Opis był dość klarowny. Co szkodzi pójść na wyprawę? Kiwnął głową. Był gotowy kontynuować.
- Czy pokrzywa działa na coś jeszcze? - to było pierwsze pytanie, jakie przyszło mu do głowy, ale nie ostatnie. - Czy istnieje inny sposób niż krwawnik? Dla kociąt wymuszanie wymiotów może być dość... brutalne. Czy jest coś po zatruciu żołądka? Coś, co się dzieje, jeśli krwawnik zawiedzie?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#73
Uśmiechnął się na zapał kocura. - Ja też się prrrzejdę, ale dopierro wieczorrem. Chciałem jeszcze ogarrnąć wokół siebie po trrreningu. Ale ty możesz iść jak tylko skończymy, może będziesz mieć większe szczęście niż ja zazwyczaj - zaśmiał się, bo faktycznie - rzadko kiedy potrafił odnaleźć coś, co było mu potrzebne na zaraz. Być może jego gwiazdeczka z srebrnej skórki miała dar do odnajdywania ziół? Nie miał pojęcia, ale to był dobry moment by się przekonać.
- Ziarrna pokrzywy jedynie wywołują wymioty, liście za to zmielone na maść leczą opuchliznę, wspomagają też leczenie ran i złamań - wytłumaczył. On pokrzywy używał głównie do wymiotów, tam była najbardziej przydatna, jednak podzielił się też działaniem liści, żeby nie było! - Czasami trrrzeba być brutalnym, niestety. Nie wyleczysz zatrucia inaczej, niż pozbycie się szkodzącego kawałka - wzruszył ramionami. Było brutalne, ale nie mogli nic innego zrobić. Lepiej, żeby kocięta się pomęczyły i żyły, niż... cóż. Nie żyły. - Jeżeli zawiedzie, lekkie zatrucie pokarmowe przechodzi w... ostrrre zatrrrucie pokarrmowe, po prrostu. Tym razem już sporrre wymioty, ból brrrzucha, osłabienie, odwodnienie. Tu pomoże już wiąz z liśćmi wierrrzby, podobnie jak lawenda z liśćmi wierrzby. Tylko rrrazem, nie osobno. Uprrzedze twoje pytania: korra wiązu wspomaga trawienie, leczy chorrroby żołądka i jelit. Jeżeli chodzi o wierrzbę, żucie korry działa prrzeciwbólowo i prrzeciwgorrrączkowo, liście powstrrrzymują wymioty.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#74
- Dużo jest ziół - stwierdził. Naprawdę szło się w tym pogubić i dziwił się sam w sobie, że jeszcze tego nie zrobił. Jakim cudem Cis nie oszalał doszczętnie, musząc zapamiętać prawie połowę setki ziół? Każde miało inne zastosowanie, a użycie niewłaściwego mogło mieć opłakane konsekwencje. Z każdym słowem mistrza ich tylko przybywało i przybywało, a lista nie miała końca. No cóż. Kiedyś na pewno się skończyć musi.
Wysłuchiwał i zapamiętywał. Przechodzili w coraz bardziej zaawansowane i zaawansowane choroby. One też się kiedyś muszą skończy. Zwłaszcza, że gdyby spytać teraz kocura, nie potrafiłby wymienić żadnej innej choroby.
- Jest coś po ostrym zatruciu? - bardziej brzmiało to jak stwierdzenie niż pytanie. Tak, zdecydowanie musiało coś być. Ale co?

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#75
- Fakt. Jeżeli zdarrrzy ci się o którymś zapomnieć, nie prrrrzejmuj się, ja świeżo po mianowaniu na medyka rrrówniez miałem z tym prrroblem. Ale miałem obok siebie Barrwną Wodę i Rrybołowi Lot. A ty masz mnie - uśmiechnął się do niego pocieszająco, na znak, że nigdzie się nie wybierał i w razie czego mu pomoże. Nie planował też od niego wymagać, że od razu wszystko zapamięta. To byłoby zdecydowanie nieludzkie.
- Oczywiście - zaśmiał się. Wbrew pozorom postępowanie chorób było bardzo schematyczne. - Zapalenie żołądka. Silne zmęczenie, senność, wymioty, tym rrrazem też z krrwią, okrrropny ból brrzucha. Zapalenie żołądka leczymy... też krwiściągiem, jak już mówiłem, jednak mieszamy go z czymś na stany zapalne: ogórrrecznik, ślaz, liście maliny. Dobrrra, żoładek łapiemy? - zapytał dla pewności, czy ten się nie pogubił po drodze. Miał nadzieję, że nie, jednak było to dość zawiłe i może Poeta potrzebował chwili. Nie wiadomo!
- Wiesz już czym są kleszcze i jak je leczyć, ale... wiedziałeś, że kleszcze także prrrzekazują kotom chorroby? Dokładniej: kleszczówkę. Prrroblemem jest to, że jest całkowicie niegrroźna na początku, w dodatku objawia się tak, jak właściwie... wszystko. Jak większość. Senność, osłabienie orrganizmu i gorączka. Więc łatwo pomylić - westchnął, bo faktycznie diagnoza może być ciężka i l łatwo pomylić kleszczówkę z czymś zupełnie innym. - Wężymorrrd sobie z nią porrradzi, jeżeli podasz go z czymś przeciwgorrrączkowym. Jeśli chodzi o to, co innego leczy wężymorrd, dam ci znać... następnym razem. Jak będziemy sobie gadać o urrrazach, bo terrraz ci to tylko skomplikuje sprawę. - uprzedził, by ten nie pytał. Dojdą do tego, oczywiście, po prostu nie teraz. Zajmą się tym następnym razem. - Oczywiście kleszczówka może mieć gorrsze stadium, żebyś się nie łudził, że nie. Żółta kleszczówka. Tym rrrrazem ciężko pomylić ją z czymkolwiek innym. To barrrdzo, barrdzo niebezpieczna chorroba, Poeta. Medyk szybko musi interrrweniować, albo jest po tobie. Żółte zabarrrwienie dziąseł, wymioty, osłabienie, gorrrączka, a kot wzbrrrania się od jedzenia i picia - to była jedna z najgorszych chorób jakie znał, bo objawy były bardzo wyniszczające. Przeraźliwie wręcz! - Żółtą kleszczówkę leczy się olchą, jeśli podasz ją z korrą wierrzby i czymś prrrzeciwgorrrączkowym. Olcha pomaga na zęby i dziąsła. Nadążasz?
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości