Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Ta wiadomość ją zaskoczyła. Zero medyków? Przecież to surrealistyczna sytuacja. Kto w takim razie zajmował się chorymi? I choć było to dawno temu, to zaczęła się martwić i współczuć tym wszystkim kotom, które wtedy chorowały i miały pewnie ciężką sytuację z tego tytułu. Jak się patrzy na to z tej perspektywy to faktycznie, całe szczęście, że teraz mają ich, aż tak dużo. Od przybytku głowa nie boli, i to dosłownie.
- Myślę, że kodeks brzmi świetnie. - odparła. - Coś co warto znać i trzeba mieć wyryte w pamięci.
Już ona o tym doskonale wiedziała. Jej tato, który traktował obowiązki wojownika bardzo poważnie, wpoił jej do główki, że kodeks jest najświętszą rzeczą pod słońcem.
Doceniał brak sprzeciwu. Podejście zaś traktował neutralnie. Osobiście, uważał że kodeks jest… no, wiadomo, ważny! Ale nie zawsze umiałby się go trzymać. Jedna z zasad mówi o zabijaniu. Niby w obronie własnej, ale zabijaniu. Nie wyobrażał sobie tego, nigdy. Zastraszanie, uderzenie kogoś, zranienie - inne rzeczy. Nadal okropne, ale inne. Jednak zabić… - Zaczniemy po kolei. Powiem ci parę zasad, a ty powiesz czy rozumiesz. Jak nie, to będę tłumaczył. Gotowa? - dał jej moment na przyswojenie sobie tego co powiedział, potem zabrał głos. - Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie… Co myślisz, jak na razie?
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Kotka miała małe pojęcie na temat klanowego kodeksu. Znaczy pewnie, coś tam wiedziała, jednak tak żeby miała powymieniać co do słowa, to już średnio. Wiedziała jak ważny on jest, więc postanowiła nadrobić swoją niekompetencję i zwyczajnie słuchać. Najuważniej, rzecz jasna. Pokiwała tylko ochoczo głową i przygotowała się na pierwsze punkty Kodeksu.
Przy paru punktach nieco się skrzywiła, choć nie chciała po sobie dać znać. Kiedy Oszroniony Patyk się odezwał, chwilę odczekała z odpowiedzią.
- Niektóre punkty są logiczne takie jak nakarmienie kociąt i starszyzny, polowanie aby zjeść i, że granice są po coś i trzeba ich nie przekraczać, jednak... Chyba po prostu nie podoba mi się wizja walczenia z przyjacielem... A co z Grzybową Łapą? To chyba złamanie punktu, choćby stawiania klanu na pierwszym miejscu, co nie ?
Skoro on złamał zasadę to czy one wszystkie na pewno mają sens?
Grzybowa Łapa. Nie znał go, wiedział że jest z Gromu, ale nie wiedział nic więcej. - Wydaje mi się, że jeśli przywódcy i koty zaangażowane o tym wiedzą i się zgadzają, nie ma problemu by takie rzeczy się działy... to... um, może nie było jego miejsce. Jeśli dobrze kojarzę, chyba przyszedł tutaj do swojej partnerki. I uważam, że to nic złego, że chce być tam, gdzie będzie czuł się lepiej - wyjaśnił. Może to nie jest stawianie Klanu na pierwszym miejscu, ale miało sens, zdaniem Patyka. On lubił patrzeć na wszystko mniej... rzeczowo. Lubił myśleć, lubił podchodzić emocjonalnie, jeśli była szansa na takie coś. Jeśli nie było - naturalnie - umiał być nieco chłodniejszy w swoich osądach. - Teraz to jest jego Klan. Niemniej, nie wiemy jak on myśli... może w przyszłości zupełnie odstąpi od sprzeczek, jeśliby do takich doszło?
Co również jest opcją... Jakąś. Nie wiedział na ile to możliwe. - Czy masz jeszcze jakieś pytania, czy chcesz kontynuować?
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Ona sama wiedziała tyle co jej mistrz, jednak dawało to do myślenia. To było jakieś wykroczenie kodeksu, którego ich przodkowie nie przewidzieli. Jednak skoro mogą się zdarzyć takie wyjątki, to czy obecny kodeks ma sens? Cyprysowa Łapa nie odważyła się powiedzieć tego na głos, trochę bojąc się oburzenia Patyka. Bądź co bądź, podchodziło to pod bluźnierstwo.
- Jest nad czym myśleć. - rzuciła tylko krótko. Nie ma co się wychylać, prawda? - Żadnych pytań, możemy ruszyć dalej, Oszroniony Patyku.
Och, zakładanie że Patyk by się oburzył... odezwał, jak coś mu nie pasuje, było szaleństwem. Pewnie jeszcze by przeprosił, za to że ma odmienne zdanie. Ale może to i lepiej, przynajmniej ominęli możliwe trudnej konfrontacji! - Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. To kolejnych parę zasad. Wydaje mi się, że poza milczącym czuwaniem wszystko jest jasne. Ono jest... tradycją. Siedzisz i myślisz o tym, co będzie następne, jakim Wojownikiem będziesz - wyjaśnił. To było dość proste, szczerze. - Ale jeśli chcesz o coś spytać, to śmiało.
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Kolejne punkty były jak formalności. Aby każdy wiedział co się robi w danej sytuacji i jak wygląda zwyczajnie życie w klanie. Przynajmniej tak to odebrała Cyprysia. Faktem było, że zaintrygowało ją czuwanie. Nie mogła się powstrzymać i zapytała pod koniec:
- Hmmm, a jeśli ktoś nie chce być tym wojownikiem, to o czym ma myśleć, tak dokładnie? I czy coś się stanie jeśli kot zaśnie na czuwaniu? Czy to jest oznaka braku szacunku? Czemu kot musi być mianowany na wojownika, a nie od razu na opiekuna, jeśli chce nim być?
Intrygowała ją tak kwestia, bo myśl, że wszyscy oczekują, że będziesz wojownikiem i to takim sumiennym, była zwyczajnie irytująca i przytłaczająca.
- Można być Medykiem, jeśli takowy zgodzi się dzielić. Inna opcja to Opiekunowie, mój ojciec jest takim... ale poza tym, chyba nie ma większego wyboru - bycie terminatorem na stałe jest uwłaczające - dla mistrza, dla ucznia. Tak było przynajmniej zdaniem Patyka, który nie umiałby dać swojej wygody nad czyjąś dumę lub poczucie obowiązku. - Nie sądzę, by stało się cokolwiek... bo jak mówię, to tylko tradycja. Zaś co do ostatniego; nie musi. Uprzednio tylko musisz pogadać z Łabędzią Gwiazdą, lub Nocnym Szkwałem.
Wyjaśnił, dając jej obecnie lukę na kolejnych parę pytań, jeśli takie były. Jeżeli nie, znów zacząłby mówić: - Ostatnie z zasad to; Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka... I to tyle z kodeksu.
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Przyjęła na spokojnie informację od Patyka. Jednak to, jak wybór był wąski, było dość... Przykre. Koty mają małe szanse na pełne rozwinięcie skrzydeł, jeśli nie mogą robić rzeczy dla nich odpowiednich. A mogło się zdarzyć, że żadna z trzech ścieżek, nie będzie odpowiednia. Koteczka jedynie sapnęła na koniec. Żadnych pytań nie ma, nie ma już nic więcej.
Wysłuchała cierpliwie do końca. Z zaskoczeniem odkryła, że już koniec. Szybko minęło, niemal za szybko. Jednak nie mogła ciągle grać na zwłokę, prawda?
- Podoba mi się to o bronieniu kociąt, to bardzo szlachetne i dobre. A to, że nie muszę nikogo... Nikogo zabijać w przyszłości też jest dobrą wiadomością. Jednak co to znaczy, że są koty wyjęte spod Kodeksu? Muszę je wtedy zabić, mogę po prostu przegonić? I... I czy dużo jest takich kotów?
To brzmiało jak niebezpieczeństwo, a Cyprysi w ogóle się nie podobało wszystko co niebezpieczne.
Kiwnął głową; on też lubił tę zasadę. Sam swoich nigdy nie planował mieć, z nikim, ale nie wyobrażał sobie źle traktować inne młodziaki przez swoje prywatne niechęci do bycia ojcem. Kolejna wiadomość jednak była słusznie poruszona. - Takie, które są groźne. Większość samotników czy pieszczochów usuwa się z terenów po wspomnieniu, że nie wolno przekraczać granic. Po groźbie tym bardziej. Ale niektórzy... mają to gdzieś. Mogą się rzucać, stawiać, atakować - tacy są wyjęci spod kodeksu. Tak samo mordercy - jakbyś zobaczyła, że ktoś usiłuje zamordować kogoś, masz prawo się na takiego kota rzucić w ramach pomocy - wyjaśnił wstępnie, a potem wziął krótki oddech. - Nie trzeba zabijać, jeśli nie ma ku temu powodów. Ja chyba nie umiałbym zabić.
Powtórzył i tutaj, jak każdemu z którym ten temat był poruszony. Nie wyobrażał sobie tego, byłoby to... straszne, złe, przykre. Wolałby chyba sam umrzeć, wtedy miałby mniej stresu. A i Rzeka miałaby jeden pysk mniej do wykar... nie ważne, on je tyle, że nie odczuwają. Ale Medycy na pewno zaoszczędziliby na ziołach! - Nie ma ich dużo. Ja spotykam same miłe koty na granicach.
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Słuchała w skupieniu. To co mówił miało sens i oznaczało, że nie musiałaby nikogo zabijać. Jedynie w ostateczności, jednak one się rzadko zdarzają. Na pewno tak sobie będzie wmawiać, żeby się nie bać. Miała podobne odczucia co Patyk i nie myślałaby nawet o walczeniu z kimś, co dopiero takie rzeczy.
- Ja chyba też nie. - zgodziła się cicho. Nieważne już czy nastawiłaby się na zabicie kogoś, z jej posturą to i tak raczej nie zbyt możliwe. Dlatego tę kwestię lepiej zostawić w spokoju i nigdy do niej nie wracać.
- Dużo masz przyjaciół z innych klanów? - zapytała. Była ciekawa.
Nie spodziewał się innej odpowiedzi... to jest, nie chciałby się spodziewać. Naprawdę, ostatnim czego potrzebował, to obaw że jego terminator będzie nadstawiał karku i próbował się bić z każdym, kto tylko pojawi się w okolicy. Na jej pytanie pomachał głową na boki. - Przyjaciółkę, jedną, ta o której mówiłem, Świt. Pozostali to może ledwo znajomi, nie pamiętam ich nawet z imienia - wyjaśnił z niepewnym uśmiechem. Chyba znał kota z Gromu, ale... nie wiedział nawet jak się nazywał. Rudy z białym, głośny, z lekka kopnięty. Miły gość, ale nie był z nim w żaden sposób blisko. - Chciałabyś jeszcze dziś się zająć czymś, czy wolisz to zrobić już kolejnego dnia?
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Jakakolwiek przemoc w oczach Cyprys była niewytłumaczalna. Nie rozumiała jak ktoś mógłby dobrowolnie zrobić drugiej osobie krzywdę. Po co? Terminatorka nawet bała się zadawać takie pytania. Często w obawie przed odpowiedzią, która sprawiłaby, że traci wiarę w dobroć.
Pokiwała głową na znak, że rozumie. Ona sama miała nadzieję, że jeśli spotka kogoś z innego Klanu, będzie go mogła nazywać jedynie mianem przyjaciela. Prawdopodobnie spotkanie złej osoby spowodowałoby u niej traumę.
- Czy... Czy będzie to problem, jeśli zaczniemy jutro? Obiecuję, że jutro już zgodzę się na wszystko, nie tylko teorię.
Oh, gdyby faktycznie Patyk się zgodził. Takie tempo byłoby dla niej mniejszym stresem. Szczerze ona sama wątpiła, że ten mógłby się nie zgodzić. Jednak niepewność zawsze była, a ona nie zamierzała się przeciwstawiać swojemu mistrzowi.
Pomachał głową - nie było ku temu żadnych problemów. Mogli zatem wrócić do obozu, a przed tym tylko poprosił ją by spróbowała się dowiedzieć czegokolwiek o polowaniu i walce. Szybciej im wtedy pójdzie...
[kolejny trening!!]
Kolejne spotkanie szczególnie prosiło się o pośpiech. Nieco im się dłużył ten trening, i Patyk nie miał jej za złe, a obawiał się że on robi znów coś nie tak, co utrudnia terminatorce zdobycie nowej rangi. Czekał na nią na polu treningowym, raz na jakiś czas drżąc pod wpływem chłodnego wiatru, który go łaskotał po grzbiecie.
MY HEADisfilledwithPARASITES ✧Black holesCOVER UPmy eyes✧ I dream of youalmostEVERY NIGHT HopefullyI WONT WAKE UPthis time
Mała, puszysta kulka z dwoma niebieskimi oczkami. Tu i ówdzie da się zobaczyć białe znaczenia - od brzucha, poprzez łapy i pierś, kończąc gdzieniegdzie na pyszczku. Uroku dodaje jej biała plama na czole - tak jakby ktoś ją tam czule liznął i tak już zostało. Z białym idealnie dopasowuje się niebieski odcień futra, który pokrywa resztę ciała.
delikatna | cicha | spokojna | wrażliwa
Promienna Łapa [KW] Czyścioch [KRz]
Sama Cyprysowa Łapa zauważyła, że już dość dużo minęło. Teraz kiedy czuła się już pewniej, jeśli chodzi o sferę swojego nauczania, postanowiła, że nie będzie się opierać i postara się jak najszybciej ukończyć trening. Koniec ze zwlekaniem i baniem się. Wystarczająco w jej życiu się wydarzyło i teraz już powoli musiała patrzeć w stronę swojego rozwoju, bo jak na razie stała w miejscu.
- Dzień dobry, Patyku. - uśmiechnęła się na powitanie. - Od czego dzisiaj zaczniemy?