Logo Artemidy
Trening Drobnej Łapy
#31
xxxxKiwnąłem głową. To zostaniemy tu. - Ryby można... łowić na dwa sposoby. Możesz włożyć końcówkę ogona do wody, a ona podpłynie i delikatnie cię skubnie. Wtedy musisz bardzo szybko chwycić ją łapą i wyrzucić na brzeg, wiesz, przebić pazurami, albo zabić ją... dopiero tutaj. Drugi sposób jest taki, że wkładasz po prostu łapę, a ona podpływa i ją chwytasz. Ta druga wydaje się prostsza, chociaż mi lepiej się łowi na ogon - wytłumaczyłem mniej więcej, mając nadzieję, że mnie rozumie. Tak tłumaczył mi też Nocny Szkwał, więc... więc to musi być poprawnie, prawda? Tak, tak. Na pewno.
xxxx- Haczyk jest taki, że musisz siedzieć w bezruchu i pilnować, by nie rzucać cienia na wodzie. I... tyle. Masz jakieś pytania, Drobinko? Spróbujesz?
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Wysłuchała go jak zawsze uważnie i na pewien czas zamilkła, rozważając wszystko, co właśnie powiedział, starając się to dobrze sobie poukładać. Oczywiście, że rozumiała zwłaszcza, że nie brzmiało to mocno skomplikowanie, ale opcja łapania ryb na ogon niezbyt jej przypasowała. Jest przecież drobna i ma stosunkowo niewiele siły, więc z pewnością w tym wypadku to łapa będzie się lepiej sprawdzać. Pokręciła przecząco głową na wzmiankę o pytaniach, na razie nie miała żadnych.
- Spróbuję…łapą, dobrze? – zagadnęła nieśmiało, po czym bardzo bardzo ostrożnie przysiadła nad brzegiem rzeki tak, żeby nie rzucać na jej taflę cienia i delikatnie wsunęła łapę do wody również w taki sposób by nie płoszyć rybek. Zastygła w bezruchu i czekała zastanawiając się czy faktycznie uda jej się coś dziś złapać.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#33
Ogniste Serce kiwnął głową i koteczka mogła zacząć łowić. Gdy włożyła łapę, czuła, jak ciepła woda otula jej skórę i poduszeczki, jednak... nic nie napływa, kompletna cisza. Musiała uzbroić się w cierpliwość, jeżeli pragnęła coś złapać.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Była zadowolona, czując że wbrew jej początkowym obawom coraz lepiej dogaduje się ze swoim mistrzem i nawet pozwoliła sobie na nieśmiały uśmiech. Zrobiło jej się nawet troszkę głupio, że kiedyś uważała, że zostawiłby ją na pożarcie napotkanemu drapieżnikowi i uciekł. Teraz jednak była pewna, że mimo własnych problemów rudy kocur nigdy nie zostawi jej w potrzebie i ona była gotowa na to samo dla niego. Zanurzyła łapę w rzece przymykając nieznacznie oczy, ale prócz cieszących ją ciszy i spokoju jak na razie nic się nie działo. Zerknęła na taflę wody, ale jej cień na nią nie padał, więc chyba nie robiła niczego źle? Nie poruszyła się jednak i nadal cierpliwie czekała, mając nadzieję że za niedługo jej łapa wzbudzi zainteresowanie którejś z rybek.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#35
Cóż, dobrze, że malutka kotka byłą cierpliwa. W końcu mogła usłyszeć jakiś plusk z daleka, woda zrobiła się nieco bardziej niespokojna, a jej łapkę... dziabnęła delikatnie wzdręga, która najwyraźniej zainteresowała się nowym obiektem w wodzie. To była szansa terminatorki, by złapać swoją pierwszą ofiarę w życiu.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
Czekała trochę, ale zachowywała cierpliwość, bo jak już kiedyś wspomniała jej mama jest to podstawa dla dobrego łowcy. Do niedawna niewielka kotka sądziła, że bliżej jej do ofiary, niż drapieżnika, ale odrobinę podrosła, a będąc terminatorką pod opieką Ognistego Serca poczuła, że może faktycznie sama też może coś złapać. W ogóle było jej przy nim dobrze i bezpiecznie dzięki czemu trening zaczynał jej się szczerze podobać i nabrała nadziei, że wspólnie przejdą cały ten etap zwycięsko. Siedziała sobie zatem spokojnie i cichutko, pilnując aby jej cień nie padał na taflę wody w rzece, aby niechcący nie spłoszyć w żaden sposób rybek. Kiedy tylko poczuła coś przy swojej łapie błyskawicznie machnęła nią mocno, starając się tym sposobem wyrzucić wzdręgę z wody na brzeg. Oczywiście gdyby ten ruch był udany kotka starałaby się także jak najszybciej dobić rybkę z pomocą pazurów. Była ciekawa jaki rezultat przyniosą jej poczynania.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#37
Drobna Łapa była szybka, rybka absolutnie nie spodziewała się zamachu na jej życie, a jednak - wylądowała calutka mokra na suchej trawie, szamotała się chwilę, jednak nie zdołała się uratować - pazury terminatorki przebiły ją na wylot, tak, że po chwili leżała na ziemi już całkowicie nieruchoma, martwa.

xxxx- Brawo, Drobna Łapo - zamruczałem, posyłając jej delikatny uśmiech. - To wzdręga, porządna ryba! Chcesz spróbować jeszcze raz? - zapytałem jeszcze, wbijając w nią wzrok. Faktycznie mogła być z siebie dumna, ładnie sobie poradziła jak na pierwszy raz.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#38
- Udało mi się…naprawdę mi się udało! – ucieszyła się i chwyciła rybkę w pyszczek, po czym położyła ją przed łapami wojownika. - Dla ciebie. – zamruczała nieśmiało trącając nosem jego pyszczek, po czym odwróciła spojrzenie ponownie na wodę. Tafla poruszała jeszcze delikatnie po jej niedawnym ruchu, więc nie miała pewności czy przypłyną tam jeszcze jakieś rybki.
- Och, nie wiem czy za drugim razem też mi się tak poszczęści, ale chyba jeszcze popróbuję, przynajmniej lepiej będę potem pamiętać jak to robić. Ale chcę znowu łapą, przy ogonie nie czułabym się wystarczająco pewnie. – powiedziała kolejny raz zajmując miejsce nad wodą. Zbliżyła się do brzegu bardzo ostrożnie i cichutko, po czym usiadła pilnując, żeby jej cień nie padał na wodę. Powolutku tak jak wcześniej wsunęła do niej łapę, a następnie czekała czy coś do niej podpłynie.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#39
xxxxPopatrzyłem na nią z czystym zaskoczeniem, kiedy położyła rybkę tuż przede mną i powiedziała, że była dla mnie. Aż cofnąłem uszy z wrażenia, nagłe uczucie niepewności mnie ogarnęło. Dla mnie? Dlaczego dla mnie? - D-dziękuję, Drobn...a Łapo - wydusiłem, zupełnie nie wiedząc jak zareagować. Ja swoją pierwszą zdobycz dałem mojej siostrze, druga... druga także przypadła dla mojego mistrza, Nocnego Szkwału. Ale czułem się dziwnie nieswojo, że dawała akurat mi swoją pierwszą zdobycz w życiu. To było takie nierealne, dziwne. Nie rozumiałem, dlaczego. - N-nie chcesz... dać jej komuś ważniejszemu? Mamie, choćby? - zapytałem dla pewności. Żeby nie wyszło tak, że dawała mi ją tylko dlatego, że z jakiegoś powodu musiała!

Kolejna rybka przypłynęła pod jej łapkę i leciutko ją skubnęła. Tym razem był to ciernik - dużo mniejsza rybka, ale hej, zawsze coś!
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#40
- Mama nie jest dla mnie ważniejsza, nikt nie jest. - szepnęła, ale zaraz umilkła całkowicie już skoncentrowana na pochwyceniu następnej rybki, która być może nie wyglądała zbyt okazale, ale Drobna nie gardziła niczym co jej się trafiło. Tym razem jej postawa uległa zmianie i wyglądała dużo pewniej oraz zdecydowanie mniej lękliwie, niż poprzednio, najwyraźniej pierwszy sukces podziałał na nią bardzo korzystnie lub po prostu była mocno skupiona na łowieniu. Jakby jednak nie było i teraz kiedy tylko poczuła rybkę przy swojej łapie wykonała silny oraz zdecydowany ruch, którego celem było oczywiście wyrzucenie ciernika na brzeg. Jeżeliby ta akcja się powiodła, to kotka momentalnie dobiłaby rybkę pazurami definitywnie starając się zakończyć jej cierpienie. Gdyby się udało, to oczywiście byłaby bardzo z tego zadowolona, a jeśli nie to nie szkodzi, bo zawsze można podejść do tego i następny raz. Łowienie ryb jej się spodobało.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#41
I faktycznie, koteczka już po chwili wyciągnęła ciernika na brzeg, zaraz później bez problemu odbierając mu życie.

xxxx- Świetnie ci poszło, Drobna Łapo - miauknąłem w jej stronę ciepło. Cieszyłem się, że jej wyszło. Kibicowałem jej z całego serca - chciałem patrzeć jak się uczy i progresuje, była moją... pierwszą terminatorką. Kimś, za kogo byłem odpowiedzialny. Jakikolwiek jej sukces był także moim sukcesem, sprawiał, że nieco bardziej wierzyłem w siebie. W końcu kot, który wcześniej zupełnie nie potrafił łowić, właściwe złapał dwie rybki. To... duży sukces, bardzo duży. Pierwszy dzień naszego treningu nie okazał się tak straszny, jak oboje myśleliśmy. - Będziemy... już powoli wracać, dobrze? Ale inną stroną, pokażę ci jeszcze kawałek terenów i możesz... odpocząć. Jestem z ciebie dumny, było dziś... fajnie - wydusiłem z siebie. Chyba powinienem mówić jej takie rzeczy. Bo były miłe. Może jej pomogą. Taką miałem nadzieję.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#42
Wpatrzyła się w kolejną rybkę jakby przez chwilę nie mogąc uwierzyć, że znów jej się udało, a chwilę później na jej pyszczku kolejny raz zawitał szczery, pełen radości uśmiech. Drugą rybkę ułożyła ostrożnie tak, żeby móc ją zabrać później, a następnie podeszła do wojownika i mocno się przytuliła, jej wdzięczność wzrosła tym bardziej, że jeszcze nikt jej tak bardzo nie uszczęśliwił. W tym momencie prawie nie poznawała sama siebie, ale była zadowolona, cieszyła się i on cieszył się razem z nią, a także był z niej dumny co dla Drobinki znaczyło naprawdę wiele.
- Dziękuję, nawet nie przypuszczałam, że na treningu może być tak miło i jeśli każdy z tych dni będzie wyglądał podobnie, to warto dla nich żyć, ogromnie mi się podobało. A którą część terytorium będziemy dalej przemierzać? – zagadnęła o wiele bardziej ożywiona i zainteresowana, niż na początku. Wzięła zebrane kwiaty oraz rybkę, bo tamta była dla Ognistego Serca, po czym ponownie zaczęła iść u jego boku tym razem kierując się na powrót do obozu Klanu Rzeki.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#43
xxxxSapnąłem zaskoczony, gdy się do mnie przytuliła. Znowu. Nie byłem przyzwyczajony do takich niespodzianek, dlatego z początku mogłem wydawać się nieco zmieszany, onieśmielony... ale po krótkiej chwili sam objąłem ją łapą, w ramach oddania uścisku. Uśmiechnąłem się delikatnie. To co mówiła Drobna Łapa było... miłe, bardzo miłe. Ja sprawiłem, że trening zaczął jej się podobać, pomimo, ze wcześniej nie chciała go zupełnie mieć? Ja? Aż ciężko było mi w to uwierzyć. Niemniej byłem szczęśliwy... naprawdę. Może Łabędzia Gwiazda jednak nie chciał mnie sprawdzić, a po prostu... wiedział, że jesteśmy dla siebie dobrzy? Oboje z Drobinką? Ja przełamywałem strach przed nauczaniem, a ona przed nauką.
xxxxPrzeszli przez wschodnią część mielizny, o której wspomniałem wcześniej. W pysku trzymałem rybę, więc ciężko było mi mówić, ale mimo wszystko musiałem się postarać. - To Młaczne Pola, o, przed nami. Idziemy prawą stroną terenów, przy rzece. Sporo dziś zwiedziliśmy, a jutro... jutro przedstawię ci resztę terenów. Poznasz jeszcze granice z innymi klanami, to będziesz wiedzieć co i jak pachnie - posłałem jej łagodny uśmiech. Następnie szliśmy już w miarę sprawnie: przedstawiłem Drobnej Łapie Grząską Ziemię, Zatopione Korzenie, Torfowy Rojst, Wilgotne Skałki, Kretowisko, wschodnią część Łęg i w końcu - Błyszczące Skałki.

xxxx- Ii... obóz. Zobaczymy się jutro o tej samej porze? Też przy wyjściu z obozu, dobrze? - zapytałem. Bo jeżeli miała inne plany, to ja mogłem się dostosować!
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#44
Oj przy niej chyba się będzie musiał do tego przyzwyczaić, bo teraz Drobinka zaczynała się do niego przyklejać niemal na każdym kroku i nawet mruczała z zadowolenia czując tak blisko siebie futerko wojownika. Nie było w tym jednak nic złego, po prostu szczerze się cieszyła, że cały dzisiejszy dzień ułożył się tak wspaniale i że jej trening okazał się niezmiernie przyjemnym doświadczeniem. Była za to ogromnie wdzięczna swojemu mistrzowi, który wpływał na nią tak korzystnie i pomagał stopniowo odzyskać kotce pewność siebie oraz radość z życia. Nic więc dziwnego, że niemal natychmiast przylgnęła do niego całym swoim serduszkiem, przecież nawet we własnej rodzinie nie miała wielu kotów, które tak by się o nią troszczyły. Wracali więc do obozu oboje zadowoleni, a Drobna Łapa z uwagą i nawet podekscytowaniem słuchała wszystkiego o czym jeszcze jej mówił, jedynie od czasu do czasu zwracając swój wzrok ku wymienianym przez niego miejscom.
- Może być jutro, do zobaczenia Ogniste Serce! – po pożegnaniu wojownika zabrała rybkę na stos zwierzyny, a z kwiatami udała się do legowisk terminatorów.

[zt]

***
Początek treningu był cudowny, ale w dalszym czasie Drobna Łapa zatruła się nieświeżą rybą i zachorowała, przez co była zmuszona opuścić trochę spotkań ze swoim mistrzem. W międzyczasie miały miejsce pogrzeby, na których terminatorka zemdlała, a jej nastrój znów uległ pogorszeniu, zwłaszcza że niektórzy zamiast pokierować się wyrozumiałością uznali, że terminatorka odstawia jakieś szopki, żeby być w centrum uwagi. To wszystko kompletnie nie tak, ona właśnie nie znosiła ściągać na siebie zainteresowania innych, a już szczególnie w tym złym sensie. Bolało ją, że zaistniałe sytuacje zostały w ten sposób odebrane tak samo jak i to, że jej matka która poniekąd do nich pośrednio doprowadziła teraz nie okazywała jej żadnego wsparcia, przyznając rację tamtym. Choroba już jej minęła, ale chociaż fizycznie czuła się dobrze, to nie miała odwagi iść samej do Ognistego Serca. Na jednym pogrzebie był, więc pewnie widział co się stało, na drugim Nocny Szkwał poinformował Modliszkową o przekazaniu jej, że ma zakaz przychodzenia na pogrzeby. Czy klanowy zastępca rozmawiał też o niej i z jej mistrzem? Nie miała co do tego pewności, ale ponownie czuła że nie jest w stanie wystawić nosa poza legowisko terminatorów. Tak bardzo się bała, że po czymś takim przy otrzymaniu zakazu zbliżania się do Mroźnej Skały podczas takich wydarzeń jak ostatnio był to dla wojownika straszny wstyd za jego uczennicę. Na pewno też się na nią pogniewał, tak jak zastępca i Poczerniała Łapa. Czy jest teraz mocno zły? Czy będzie na nią krzyczeć lub uderzy ją jak tamta terminatorka? Może już w ogóle jej nie lubi i nie będzie chciał jej więcej trenować? Może lepiej nie pokazywać mu się już w ogóle więcej na oczy? Zatopiona w tych ponurych myślach wcisnęła pyszczek między przednie łapy i tak siedziała, cichutka oraz zasmucona.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#45
xxxxWłaściwie całkowicie przypadkowo dowiedziałem się co się stało. Drobna Łapa nie przychodziła na treningi, nie widywałem jej w obozie - jak się okazało, była w Królikarni, czego dowiedziałem się jeszcze od Cisowej Gałązki... niemniej wiedziałem, że zatrucie pokarmowe nie trwało tak długo. W Klanie ginęły koty. Dużo kotów, w obozie był zamęt, była żałoba, a atmosfera zdecydowanie byłą... cięższa. Więc ja sam poczułem, że chcę się odizolować, na chwilę ochłonąć. Pomyślałem, że moja terminatorka ma podobnie, dlatego nie ingerowałem. Ale mijały dni... i ja nie miałem pojęcia co się z nią dzieje. Nie wiedziałem, czy powinienem dać jej czas, czy jednak zainterweniować... nie miałem pojęcia jaka jest rola mistrza w tym wszystkim. Nie byłem jej rodziną, nikim bliskim... nie miałem prawa wtrącać się w jej sprawy. Ale martwiłem się, naprawdę się martwiłem.
xxxxI w końcu podczas śniadania z Nocnym Szkwałem dowiedziałem się co się stało. Mówiłem mu o tym, jak wygląda mój trening z Drobinką i o tym, że ostatnio w ogóle jej nie widuję... i wtedy ten oświecił mnie czemu. Bo dostała karę. Zakaz. Westchnąłem ciężko. Nie broniłem wtedy mojej terminatorki, nie mogłem. Nocny Szkwał wiedział co robi, Nocny Szkwał jest kotem, któremu oddałbym wszystko i zaufałbym z wszystkim. Wiedziałem, że zrobił to dla jej dobra. Ale ona niekoniecznie. Ona mogła to wziąć bardzo, bardzo do siebie. Bo to Drobinka.
xxxxPożegnałem więc zastępcę i zawitałem w Zarośniętych Drzewach. Od razu dostrzegłem ją na swoim legowisku... westchnąłem. Podszedłem wolno, delikatnie dotykając łapki czubki jej głowy. - Hej Drobna Łapo... to ja, Ogniste Serce, pamiętasz mnie jeszcze? - zażartowałem nieśmiało, choć wcale się nie śmiałem. Było to bardziej niekomfortowe.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości