niska, szczupła, długowłosa biało-niebieska cętkowana kotka o niebieskich oczach
Jej imię zdecydowanie nie oddaje istoty jej charakteru. Woda nie należy do najspokojniejszych kotów - ciężko jej siedzieć w jednym miejscu, gdy może robić tyle innych rzeczy! Podejmie wszelkie wyzwanie o ile ktoś najedzie jej na ambicje tekstem typu "na pewno nie dasz sobie rady!" albo "ah tak? a jeże zaczną latać". Mimo, iż jest dopiero kociakiem, już teraz widać, że zaczyna mówić, co myśli... a to nie zawsze jest pozytywne. Z reguły raczej nie jest pozytywne, gdyż marudny charakter jej ojca, przeszedł na nią. Potrafi również się odgryźć, jeśli ktoś skieruje wobec niej nieprzyjemny komentarz. Szybciej robi niż myśli i potrzebuje obok siebie kogoś, kto będzie ją hamować w przeróżnych, głupich pomysłach.
Lotna Łapa nie miał większego problemu ze złapaniem ryby. Sprawnym ruchem wyrzucił płotkę na brzeg, a ta długo nie wierzgała, gdyż równie szybko kocur ją dobił.
- Brawo! - miauknęłam zadowolona, uśmiechając się szeroko do terminatora. Delikatnie zamachałam ogonem, przyglądając się średniego rozmiaru płotce. - To co? Chcesz spróbować jeszcze raz?
Przeciętna budowa ciała, długa, płowa sierść o tygrysim pręgowaniu, białe palce na tylnych łapach. Oczy w typowym dla kociaków, niebieskim kolorze.
Kocię niezwykle bezproblemowe i spokojne, a jednocześnie dosyć wesołe. Równie chętnie korzysta z długich drzemek, co wspina się z rodzeństwem na najwyższe możliwe drzewo, by następnie zorientować się, że nie wiedzą, jak bezpiecznie zejść na dół. Zamiast przestraszyć się lub rozpłakać, Piórolotek skomentuje sytuację zwykłym Ups!, może ewentualnie zawoła do kogoś na dole, czy nie chciałby pomóc młodzieńcowi.
Przez Piórolotkowe usposobienie bywa ciężko faktycznie do niego dotrzeć albo wytłumaczyć konsekwencje działań, znaczenie pewnych zasad - w końcu nic się nie dzieje, prawda? Nie jest jednak konfliktowy, nie ma problemu z tym, by ugiąć się i przyznać komuś rację, a następnie postąpić zgoła odmiennie od deklaracji. Bardzo niewiele jest w stanie sprawić, że delikatny uśmiech spadnie z jego pyszczka, a jeszcze mniej - jeśli cokolwiek - że wyrazi na głos jakikolwiek problem. Gdy coś naprawdę go dotyka, trzyma w sobie ten większy czy mniejszy kłopot, uparcie wypierając negatywną część emocji.
W ogólności więc łączy stoicyzm i hedonizm, bowiem dodatkowo lubi interesujące doznania - dla zmysłów, dla głowy, dla ciała. Mały uciekinier, lekkoduch i smakosz.
Uśmiecha się, ciut krzywo, ale zasadniczo szczerze. Jest zadowolony z obrotu sprawy. Upewnia się, że ryba faktycznie już nie żyje, po czym zwraca pysk ku mistrzyni.
- Mógłbym... za kolejną złapaną rybę przejdziemy do polowania? - proponuje, nawet podtrzymując lekko figlarny ton. Łowienie wciąż nie jest jego ulubioną czynnością, szczególnie przez to dziwne skubanie, którego dopuszczają się ryby. Ale jeszcze jedną próbę może podjąć, jeśli to pozwoli przyspieszyć trening i drogę ku wolności. Bo ta opcja na razie dalej go interesuje.
Z powrotem zanurza łapę w wodzie i upewnia się, że nie zmienił za bardzo pozycji i wciąż nie rzuca cienia na wodę. I czeka. Czekanie nie jest tu najgorsze.
niska, szczupła, długowłosa biało-niebieska cętkowana kotka o niebieskich oczach
Jej imię zdecydowanie nie oddaje istoty jej charakteru. Woda nie należy do najspokojniejszych kotów - ciężko jej siedzieć w jednym miejscu, gdy może robić tyle innych rzeczy! Podejmie wszelkie wyzwanie o ile ktoś najedzie jej na ambicje tekstem typu "na pewno nie dasz sobie rady!" albo "ah tak? a jeże zaczną latać". Mimo, iż jest dopiero kociakiem, już teraz widać, że zaczyna mówić, co myśli... a to nie zawsze jest pozytywne. Z reguły raczej nie jest pozytywne, gdyż marudny charakter jej ojca, przeszedł na nią. Potrafi również się odgryźć, jeśli ktoś skieruje wobec niej nieprzyjemny komentarz. Szybciej robi niż myśli i potrzebuje obok siebie kogoś, kto będzie ją hamować w przeróżnych, głupich pomysłach.
- Jasne - miauknęłam, uśmiechając się lekko do terminatora. Nie widziałam problemu w tym, aby przejść do polowania, jeśli kolejna próba złapania ryby powiedzie się sukcesem. Poza tym przynajmniej przerobimy kolejną rzecz! No i cieszył mnie fakt, że Lotna Łapa czerpie satysfakcję i jest chętny do nauki.
Lotna Łapa nie musiał czekać długo. Ryby zdecydowanie nie zniechęciły się wcześniejszym pluskiem. Nieco większa ryba podpłynęła do łapy kocura, po czym skubnęła go w paluszek. Potem odpłynęła... I znowu wróciła. Lin zdecydowanie nie chciał odpuścić sobie tak łatwego łupu, jakim było futro na paluszkach terminatora.
Przeciętna budowa ciała, długa, płowa sierść o tygrysim pręgowaniu, białe palce na tylnych łapach. Oczy w typowym dla kociaków, niebieskim kolorze.
Kocię niezwykle bezproblemowe i spokojne, a jednocześnie dosyć wesołe. Równie chętnie korzysta z długich drzemek, co wspina się z rodzeństwem na najwyższe możliwe drzewo, by następnie zorientować się, że nie wiedzą, jak bezpiecznie zejść na dół. Zamiast przestraszyć się lub rozpłakać, Piórolotek skomentuje sytuację zwykłym Ups!, może ewentualnie zawoła do kogoś na dole, czy nie chciałby pomóc młodzieńcowi.
Przez Piórolotkowe usposobienie bywa ciężko faktycznie do niego dotrzeć albo wytłumaczyć konsekwencje działań, znaczenie pewnych zasad - w końcu nic się nie dzieje, prawda? Nie jest jednak konfliktowy, nie ma problemu z tym, by ugiąć się i przyznać komuś rację, a następnie postąpić zgoła odmiennie od deklaracji. Bardzo niewiele jest w stanie sprawić, że delikatny uśmiech spadnie z jego pyszczka, a jeszcze mniej - jeśli cokolwiek - że wyrazi na głos jakikolwiek problem. Gdy coś naprawdę go dotyka, trzyma w sobie ten większy czy mniejszy kłopot, uparcie wypierając negatywną część emocji.
W ogólności więc łączy stoicyzm i hedonizm, bowiem dodatkowo lubi interesujące doznania - dla zmysłów, dla głowy, dla ciała. Mały uciekinier, lekkoduch i smakosz.
Jego łapa drga już za pierwszym skubnięciem. Kocur jest chętny, aby jak najszybciej wyrwać rybę z wody i ją dobić, powstrzymuje go jednak fakt, że ta tak szybko, jak przypływa, decyduje się także odpłynąć. Jednak kto wie, może czujne stworzenie już wtedy rezygnuje z polowania na futro rzecznego terminatora. Jeśli tak się nie dzieje, do pełnego ataku za strony Lotnej Łapy dochodzi dopiero za drugim razem, kiedy ma pewność, że wyrzuci zdobycz na brzeg z wysuniętymi pazurami.