Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Kocur zaczął zbliżać się w stronę swojej ofiary. Ta unosiła główkę co chwila, ale w tym samym czasie tetminator zastygał w bezruchu, przez co skutecznie mylił ptaka. Cała sytuacja skończyła się tym, że ptak wydał z siebie ostatni zaskoczony skrzek i skończył martwy w pysku drapieżnika. MAMY TO DRODZY PAŃSTWO, CAŁY WICHER WIWATUJE, PIERWSZA ZDOBYCZ POŻARKA. CZEKALIŚMY NA TO ZALEDWIE 51 KSIĘŻYCY, CHŁOPAKI WIWATUJEMY. WOHOOOOO!!!
Upolował. Krew delikatnie skapnęła mu po brodzie, a dźwięk jaki wydał z siebie najpierw ptak, a potem kark stworzonka odbił się od jego ścianek w mózgu i wzdrygnął go. Włoski na karku podniosły mu się, a do oczu napłynęły łzy, wszystko było nagle tak bardzo niekomfortowe, aż gula utknęła mu w gardle. Odłożył ciało biednego gołębia na ziemię i rozejrzał się dookoła, właściwie to patrzył wszędzie byleby nie zwrócić uwagi na ptaka pod swoimi łapami. Nie powinien polować na ptaki. Teraz czuł się ze sobą źle. Szlak byłoby przykro, a on nie czuł się wcale lepiej... jednak nie pomyślał, chciał się wykazać. No i co? Wykazał? Nie czuł jakby tak się wydarzyło. Przetarł policzki, które były mokre od łez i deszczu i zaraz pokręcił głową na boki z zażenowania, jak miało mu to pomóc skoro i tak już były mokre?
Spojrzał na gołębia z bólem i przeprosił go paręnaście razy... czy chciał o tym wspominać Szlak? Chyba nie. Chyba by nie pozbierał się nigdy przez swoją głupotę, dlatego też wykopał delikatny dołek i zakopał tam piszczkę. Nie dziękował Gwiezdnym, nie chciał jej zabierać do obozu. Musiał upolować coś bez piórek. Coś... innego. Wtedy będzie mógł wrócić do Donośnego Krzyku i przy okazji nie czuć się jak morderca.
➡Theycallyoucrybaby⬅xxxxxxxxx 【 CrYbAbY 】xxxxxxxx
xxxxxxxxxxxx
YouS E E M to(replace)your brainwithyour heart xxxYou takethingsso hardand THEN youfall apart xxxxxxYoutry toexplainbut__before__you canSTART xxxxxxxxxTHOSEcry babytears<comeoutofthedark>
-ˋˏ✄┈┈┈┈ Someone'sturningthe handleto│thatf a u c e t│inyoureyes
Youpouritoutwhereeveryonecansee
Y o u rheart'stoo BIGf o r your bodyit's whyIT won't fitinside
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Po pierwszym sukcesie Nieuchwytnej Łapy nawet las chciał mu wiwatować, bo nie dość, że w drzewach rosnących w oddali roiło się od świergotu ptaków, to kawałek od niego, między trawami przemknęła kuropatwa. Dobry kąsek. Znacznie lepszy niż gołąb... Może prezent dla biednej Bławatkowej Łąki?