Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Śmiech Donośnego Krzyku całkiem ją zadowolił; nie okraszała swojej odpowiedzi humorem na próżno. Uzupełnienie spodobało jej się dużo mniej. Nie dlatego, żeby mistrzyni się myliła, po prostu, ach, wiedziała to przecież, mogła o tym wspomnieć, a teraz Krzykunia jeszcze gotowa pomyśleć, że rzeczywiście zapomniała połowy materiału... Z tego wewnętrznego skwaszenia wyrwała ją dopiero okazja, dobra jak każda inna, żeby popsioczyć na Klan Cienia.
– Nienormalni są jacyś. Jak zwykle – skwitowała, zanim uświadomiła sobie po krótkim namyśle, że właściwie to z chęcią by takiej żaby spróbowała, gdyby miała okazję.
– Hehe. No... – Uznanie Donośnego Krzyku jej schlebiało. Podniosła wyżej głowę i zakołysała się na łapach, uciekając spojrzeniem w bok, układając w głowie informacje. – W teorii. Wypytałam kiedyś wojownika z Rzeki na granicy. Podobno ryby nie czują zapachu, więc się tym nie trzeba przejmować, siedzi się tylko na brzegu w bezruchu i ten, uważa, żeby nie rzucać cienia do wody. I wkłada się tam łapę albo końcówkę ogona, żeby je zwabić. A jak podpłyną, to wtedy... – Wykonała jakiś szybki ruch obiema łapami, po czym zawahała się chwilę, ale kontynuowała. – Wtedy łapie się je i wyrzuca się na brzeg, i najlepiej zabija, na wszelki wypadek. I to tyle, mniej więcej. – Zerknęła ostrożnie na pysk Donośnego Krzyku, starając się po jego wyrazie ocenić, czy nie palnęła właśnie jakiejś głupoty.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- Dokładnie! W ogóle lepiej ich unikać, nie dość, że w większości to buce, to jeszcze jakieś podejrzane rzeczy się u nich dzieją. -Nie mogła zdradzić Ryjącej Łapie tego co sama wiedziała o sytuacji sąsiadów, ale mogła ją jak najbardziej przestrzec. Może i koty tam miały nieprzyjemną sytuację i nie wszystkie na to zasługiwały, ale jednak przezorny zawsze ubezpieczony.
Słuchała uważnie słów terminatorki, robiąc przy tym duże oczy i kiwając głową. Krzyk nie miała nawet jak zwerfykiować, czy ta palnęła gafę, bo zwyczajnie nie znała rzecznej metody.- Nie wiedziałam, że rzeczniacy polują na ryby inaczej. Ja znam metodę, przy której po prostu obserwuję się brzeg i w odpowiednim momencie wyrzuca rybę na brzeg. Ty no patrz, dzisiaj to ty mnie uczysz, takiego starego konia, hehe. -Gdyby nie fakt, że nie lubi moczyć łap to może spróbowałaby tej nowej metody, a tak to po prostu będzie mogła przekazać wiedzę dalej, a wszystko dzięki Warchlaczkowi. - To chyba najważniejsze rzeczy mamy załatwione. -Zastanowiła się na głos. Pozycję mieli obcykaną, zasadę mysz, ptak, królik też, jak podejść konkretną zwierzynę również... Mogli ruszać do praktyki.- To co ty na to, żebyś teraz poszła i złapała mi trzy piszczki? Jakiekolwiek. Będę tu na ciebie czekać. -Każdemu swojemu terminatorowi kazała przynieść po tyle piszczek, nie ma wyjątków.
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Zastrzygła uchem.
– Jakie podejrzane rzeczy? – Przestrzeganie mogło nie być najlepszym pomysłem, gdy chodziło o tajemnice, bo taki przestrzeżony zaraz chce wiedzieć, przed czym właściwie się go przestrzega. To tak ku przestrodze.
– Tak po prostu? – dopytała i sama wyszczerzyła pyszczek na chichot mistrzyni, w środku jednak poczuła ukłucie niepokoju. Może rzeczniacy wcale nie polowali na ryby inaczej. Może to ten konkretny rzeczniak wywiódł ją w pole – na bezrybną mieliznę – podobnie, jak ona nazmyślała mu o metodach łapania królików w Klanie Wichru. Próbując zastosować tą technikę zastępczyni zmarnuje być może po prostu kolejne cenne chwile ze swojego życia, których zapas i tak uszczuplały już borsuki. Ale skoro nie miała podejrzeń, Ryjąca Łapa nie zamierzała ich zasiewać.
– Jasne. – Gdyby nie miała dzisiaj treningu, i tak zajęłaby się pewnie tym samym. Jedynej trudności, czy może raczej lekkiego zmartwienia nastręczał fakt, że im dłużej miało jej zająć zadanie, tym więcej czasu zabierze mistrzyni. Powinna naprawdę porządnie się skupić i nie przepuścić żadnej szansy, jak to się czasem zdarzało w chwilach zamyślenia. – To idę.
Obejrzała się jeszcze przelotnie na Donośny Krzyk, po czym wsunęła się między porastające pagórki trawy. Zanim wyciszyła nieco kroki i wyostrzyła zmysły, przebiegła jeszcze kawałek długimi susami – tak blisko miejsca, gdzie rozmawiały, i tak nie było raczej co liczyć na piszczki – dając się na moment ponieść ekscytacji, która budziła się w niej nieśmiało na powrót do treningów. Miła i mądra nowa koleżanka, najwięksi wrogowie rzygający po kątach w niemocy – jednak były jakieś dobre rzeczy w tym życiu. Chętnie biegłaby dalej, ale zmusiła się, by zwolnić kroku i otworzyła nieco pysk, by dopuścić więcej zapachów płynących z otoczenia.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Zrobiła niewyraźną minę. Mogła o tym nie wspominać, a tak sprowadziła na siebie niepotrzebne problemy i teraz musiała z nich jakoś wybrnąć.- Dostałam kiedyś informację, że Psia Gwiazda kręcił się przy naszych granicach z grupą młodych kotów. Wprawdzie było to już jakiś spory kawał czasu temu, ale jeśli to nie jest podejrzane, to nie wiem co jest. -To już mogła zdradzić, w końcu dowiedziała się tego od Ciemniejącej Toni, informacja ta nie musiała być tajemnicą, szczególnie, że dzieliła się nią ze swoimi poprzednimi terminatorami. - Tak przynajmniej mnie nauczono. -Odparła. Nigdy nie miała jeszcze okazji wypróbowania nawet i tej metody, którą poznała. Na treningu z Rybimi Nogami po prostu obserwowała jak robiła to jej była podopieczna. Samej nie ciągnęło jej do moczenia łap.
Skinęła głową w stronę Ryjącej Łapy, życząc jej przy tym powodzenia. Przez chwilę obserwowała jak ta znika w trawach, odwracając się później w przeciwnym kierunku. Sama również zamierza spróbować coś wypatrzeć.
Ryjąca Łapa nie musiała długo czekać na pojawienie się pierwszej piszczki. Gdy tylko zwolniła kroku, mogła wyczuć kuszący zapach, należący do jakiegoś ptaka, a gdyby się tylko rozejrzała dostrzegłaby jaskółkę szybującą nisko nad ziemią, gdzie wyłapywała mszyce.
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Zapach, a chwilę później i ruch skrzydeł zwinnie przecinających powietrze, pociągnął uwagę kotki na niebo. Obserwowała chwilę, nie ruszając się z miejsca. Jaskółka. Strącanie ptaków w locie nie należało do jej mocnych stron, podobnie jak wszelkie skoki oddawane przede wszystkim wzwyż, nie w dal, ale jak sama postanowiła – nie było miejsca na marnotrawstwo.
W żółwiowych ruchach, dbając o to, by niepotrzebnie nie poruszyć trawy, obróciła się i zakradła nieco naprzód, przystając czasem ostrożnie. Znalazłszy, swoim zdaniem, bardziej odpowiednie miejsce, spięła mięśnie, przygotowując je do skoku. Teraz trzeba było tylko doszukać się jakiejś regularności w zawijasach wycinanych przez jaskółkę, które mogła obserwować spomiędzy źdźbeł. Tylko, albo aż – bo zdaniem Ryjącej Łapy ptak latał, jakby miał mocno nie po kolei we łbie.
W końcu jednak uznała, że zbliża się odpowiedni moment, i wystrzeliła do góry, próbując złapać jaskółkę między pazury wyciągniętych łap.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
W trakcie gdy Ryjąca Łapa podchodziła do swojej ofiary, ta dwa, może trzy razy spojrzała w jej stronę, ale nie dostrzegła niczego alarmującego. Terminatorka dobrze wykorzystała pozyskaną wiedzę i chwilę później została za to nagrodzona. Wyskoczyła w stronę jaskółki i złapała ją w swojej łapy. Kotka mogła usłyszeć unoszące się nad nią brzęczenie, jakby ofiary ptaka właśnie jej dziękowały. Pierwsza piszczka tego dnia!
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Zacisnęła pazury, gdy tylko napotkały opór; wylądowała nieco niezręcznie, uderzając w ziemię najpierw tylnymi łapami. W przednich trzymała schwytaną jaskółkę, próbującą jeszcze się wyrywać. W pośpiechu ugryzła i skręciła jej kark, kończąc tym samym jej żywot, i została sama w lekkim oszołomieniu, z bzyczeniem przelatujących owadów w tle.
Szczerze mówiąc, nie spodziewała się powodzenia, ale narzekać nie zamierzała w żadnym razie. Rozejrzała się za jakimś bardziej charakterystycznym badylem, który mogłaby wykorzystać w orientacji, i wprawnymi ruchami wykopała niewielki dołek, wyrywając zapamiętale korzenie traw. Parę ciekawych stworzonek pokazało się między grudkami i spędziła chwilę, obserwując je, ale wreszcie jaskółka zniknęła pod kupką ziemi i Ryjąca Łapa, nie bez pewnego żalu, zostawiła swoją skrytkę, żeby szukać piszczek dalej. Szła powoli przez gęstą trawę, z uszami na sztorc i węsząc co parę uderzeń serca. Wiatr poruszał źdźbłami, układając je w falę, a ona przeszła kawałek, naśladując ten ruch – gibocząc się nieco na boki.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Warchlak mogła usłyszeć szeleszczenie pobliskich krzewów, a zaraz zza nich wyłonił się król wrzosowisk we własnej osobie. Zając zaczął węszyć wokół pobliskich traw, jego uszy poruszały się czujnie, wyczulone na najcichszy odgłos. Kto by się spodziewał, że po pierwszym sukcesie, kotka natrafi na kolejną ofiarę tak prędko?
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Wstrzymała oddech. No to nieźle – tuż po drobnej jaskółeczce szary bydlak większy, niż ona sama. Robiło się poważnie, robiło się ciekawie.
Utkwiła wzrok w uszach zająca, kontrolując, czy aby nie odwracają się w jej stronę na odrobinę zbyt długo. Ciekawe, jak dobry rzeczywiście był ich słuch. Ona sama też miała czym się pochwalić w tej kwestii, a nie potrzebowała do tego słuchów długich jak pół grzbietu kota.
Ptak cię zobaczy, królik usłyszy i takie tam. Odetchnęła bezgłośnie, by wejść w stan pełnego skupienia. Powoli i cicho, tak, żeby nie nastąpić na jakieś felerne gałązki, zakradła się naprzód i jeśli nie spłoszyło to zająca, rzuciła się ku jego szyi, chcąc powalić go i zabić, zanim będzie miał szansę na odwet.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Czasami tak bywa, że mimo najlepszych starań nam nie wychodzi. Tak też było i tym razem. Kotka nie popełniła żadnego błędu, ale to nie przeszkodziło zającowi w zaalarmowanym uniesieniu głowy. Jego nos poruszał się niespokojnie. Możliwe, że spłoszyło go coś z oddali, coś co wcale nie musiało być Ryjącą Łapą, bo właśnie rzucił się do ucieczki. Kotka jednak miała szansę dogonić uciekiniera, bo ten nie zniknął jeszcze z jej pola widzenia.
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Zatrzymała się, kiedy dostrzegła, że zając porusza się ze zdwojoną ostrożnością, ale na nic się to zdało – w następnej chwili szarak wziął nogi za pas, a jej plan w łeb. Z rozzłoszczonym pomrukiem wystrzeliła w ślad za zwierzęciem, prując przez trawy z całą szybkością przynależną wichrowemu terminatorowi.
Dokąd w ogóle uciekała ta bestyjka? Gdyby to był królik, mogłaby jeszcze spróbować rozkopać norę u końca pogoni, tak, jak to opowiedziała Kałużowej Dolinie, ale przy zającu musiała liczyć na to, że to on potknie się pierwszy – a wtedy skokiem dosięgnie go i, miejmy nadzieję, zatopi pazury w jego szyi.
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Niestety nie wyglądało na to, żeby zając miał się zaraz potknąć. Mknął przed siebie, ale im dłużej biegł, tym wolniejszy się stawał. Może był stary i nie posiadał już aż tak dobrej wytrzymałości? W każdym bądź razie, Warchlak dalej miała szansę i wydawała się ona coraz większa z każdą kolejną chwilą.
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Pokłady wytrzymałości Ryjącej Łapy również nie były nieskończone i bieg zaczynał się jej dawać we znaki coraz szybszym oddechem – taki zdecydowanie nie nadawałby się do podchodzenia zwierzyny. Nie zwalniała jednak, a przynajmniej się starała. Przyszło jej do głowy, że w pościgu oddala się niewygodnie od Wyjących Wzgórz, ale zdawał się dawać jakieś rezultaty, czuła, że zbliża się do zająca, więc może zaraz, może jeszcze trochę...
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Terminatorka miała szczęście, że wyciszenie oddechu w takiej sytuacji, gdzie już goniła za zwierzyna raczej na niewiele się zda. Ale co jeszcze lepsze kotka z każdą chwilą była coraz bliżej i bliżej, aż w końcu do niego dopadła. Szarak rzecz jasna nie zamierzał poddać się bez walki i jedną ze swoich łap kopnął w jej pierś. Znajdował się jednak w potrzasku i wystarczyło jedynie zakończyć jego żywot.
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka)
Ojciec: kto? [Kudłaty]
Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Jeszcze trochę. Jeszcze paręnaście kroków, jeszcze odrobinę... Zwycięstwo było w zasięgu łap i Ryjąca Łapa zmusiła się, żeby jeszcze przyspieszyć. W końcu wybiła się – jej łapy trafiły zająca, ale i zajęcze trafiły ją. Poczuła, jak cios na moment wyrzuca jej całe powietrze z piersi, ale nie puszczała, wijąc się zaciekle. Kiedy efekt minął, nabrała chciwy haust powietrza, a potem z dzikim krzykiem rzuciła się z zębami na szyję szaraka i zatopiła kły głęboko w jego skórze. Nie puszczała, aż ciało nie zwiotczało u jej łap. Pościg zakończony powodzeniem.
Dysząc, w myślach podziękowała Gwiezdnym za zwierzynę i rozejrzała się pobieżnie po okolicy. Chwilę zajęło jej uspokojenie oddechu i ducha, który pozostawał wciąż w stanie gotowości; kiedy już jej się to udało, mogła przejść do kolejnej fazy planu, czyli... no właśnie. Czego?
Jak bardzo lubiła kopać, tak zasypanie ziemią tak dużego zwierzęcia, jak zając, musiało siłą rzeczy zająć sporo czasu. Tak wiele, że jeśli zależało jej na jego oszczędzaniu, mądrzej byłoby chyba od razu wrócić się z truchłem do Donośnego Krzyku i stamtąd wyruszyć ponownie. Ewentualnie, gdyby coś trafiło jej się od razu, mogłaby spróbować zaciągnąć tam dwie piszczki za jednym zamachem...
Spędziła chwilę w ciszy, przysłuchując się otoczeniu, ale nadzieje miała raczej marne. Jeśli nic nie przykuło jej uwagi, złapała kark zająca w pysk i zaczęła ciągnąć go tam, skąd przyszła, nadal uważając przy tym na sygnały płynące z okolicznych traw, aby w razie czego nie przegapić szansy.