Logo Artemidy
Trening Chabrowej Łapy
#1
Tak jak zostało to zapowiedziane, kolejnego dnia Kałużowa Dolina czekał już na Chabra przy wyjściu z Obozu. Czego miał się spodziewać tym razem? Czy i ten terminator będzie sprawiał jakiegoś rodzaju problemy? Nie mieli ze sobą jakiegoś większego kontaktu, ale przebywając w Chruśniaku wojownik widział kociaka przynajmniej czasami sprawiał on dość pozytywne wrażenie. Więc może i na samym treningu miało być tak samo?
O tym za chwilę oboje powinni się przekonać, o ile tylko uczeń zjawi się na czas. Jeśli nie, to pewnie trzeba będzie go poszukać… Na razie jednak miał jeszcze chwilę, żeby pojawić się tu w odpowiednim momencie i cała nauka mogła się rozpocząć.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Obudziły go promienie słońca ogrzewające pyszczek, planował wstać zanim słońce będzie na tyle wysoko by go obudzić. Prawdopodobnie emocje spowodowane mianowaniem zmęczyły jego na tyle, że pospał dłużej niż powinien. Zerwał się natychmiast z posłania, na moment zrobiło mu się ciemno przed oczami. Wynik zbyt szybkiego poniesienia się. Gdy tylko odzyskał wzrok otrzepał się z kawałków mchu, które przyczepiły się do jego futra podczas snu.
Zazwyczaj lubił coś zjeść po przebudzeniu, ale dziś nie był za bardzo głodny. No i Kałużowa Dolina na pewno już na niego czekał, nie było czasu do stracenia. Rozejrzał się jeszcze szybko po legowisku, tak by nie zbudzić nikogo podczas wychodzenia z niego, po czym pobiegł na miejsce spotkania z kocurem.
– Cz-cześć – wydusił z siebie zdyszany. – Mam nadzieję, że nie musiałeś za długo czekać. Przepraszam, powinienem być tu przed tobą. – spojrzał na niego lekko zakłopotany. Nie lubił, gdy koty na niego czekały, wolał aby to on czekał na kogoś. – Ale no, jestem gotowy na naukę! – powiedział przebierając łapami w miejscu. Myśli w jego głowie pędziły niczym zając, ciągle pojawiała się jakaś nowa. Dla innych jego nagła zmiana nastawienia mogła być myląca, ale on już się do tego przyzwyczaił, miał tylko nadzieję, że nie będą odbierać takiego zachowania za nie odpowiednie.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#3
Może nie był to idealny początek, ale chyba nie był to jeszcze powód, żeby od razu skreślać Chabra z listy dobrych terminatorów. I tak udało mu się tu zjawić, zanim Kałuża stwierdziła, że już naprawdę czas iść go poszukać i sprawdzić, czy nie zapomnial i treningu. A skoro już był, to nie było na co czekać, można było przejść do zostawania wojownikiem.
- Dzień dobry. No dobrze, to możemy zaczynać. Jest coś, co chcesz najbardziej zrobić najpierw? Polować? Pływać? Przejść się po terenach i o czymś porozmawiać? - To nie tak, że była koniecznie jakaś jedna rzecz, od której musieli koniecznie rozpocząć nauki. Może było coś, co terminatora interesowało najbardziej, wtedy chociaż trochę mogli się dostosować do jego wyboru. Chociaż najlepiej, żeby nie była to walka, bo to mogłoby szybko poprowdzić do momentu, wk którym Chaber dostanie pozwolenie na samodzielne wychodzenie z Obozu. A o ile to oczywiście miało stać się w przyszłości, to jednak zdaniem Kałuży najlepiej było nieco odsunąć ten moment w czasie, niech najpierw uczeń zdobędzie nieco doświadczenia, nim będzie mógł okazać się na to rzeczywiście gotowy.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Chyba mu się upiekło, jego Mentorka nie wyglądała na zdenerwowaną! Miał nadzieję, że kiepskie pierwsze wrażenie pójdzie w niepamięć i treningi pójdą im super!
O jeny, tyle opcji, tak wiele możliwości. Co by tu wybrać jako pierwsze. Walka i polowanie raczej go nie kręciły. Znaczy, fajnie by było móc się bronić lub coś zjeść, ale trochę za dużo przemocy dla niego jak na początek. Pływanie brzmiało interesująco. Początkowo może miałby obawy co do tego czy jego futro nadaje się do pływania, ale to Kałużowej Doliny wcale nie było mniej puchate! Chociaż jak tak zaczął myśleć to w obozie nie było żadnego miejsca, w którym mogliby pływać, więc i tak musieliby wyjść poza niego. No i ostatnia opcja, spacer po terenach! W końcu zobaczyłby tak interesujący go świat, a przynajmniej skrawek świata.
– Możemy się przejść! – powiedział podekscytowany. Wojownik wspomniał również o rozmowie! Porządne zapoznanie się z mentorem na start, brzmiało jak dobry początek ich znajomości.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#5
- No to idziemy. Możemy przejść się trochę po granicach, ale najpierw tędy, wzdłuż Grzmiącej Rzeki. Tutaj są Błyszczące Głazy, a zaraz zaczną się Łęgi. – Skoro trasa była ustalona, to rzeczywiście można było wyruszać. Na szczęście skoro było jeszcze dość wcześnie, to nie było też tak gorąco, więc przynajmniej póki co dało się spacerować i przy tym nie cierpieć. Nie szedł zbyt szybko, spodziewając się, że terminator będzie chciał się rozejrzeć po tym pierwszym zobaczonym kawałku terenów.
- Masz jakieś pytania co do treningu albo czegoś innego? Możemy też od razu zacząć omawiać Kodeks, przyda się na później. – Prawie nikt się nie skupiał na zasadach za bardzo, gdy słyszał je po raz pierwszy mając zdecydowanie ciekawsze widoki do oglądania, ale skoro mieli dużo czasu, to mogli też tym zająć. Jeśli Chaber już cokolwiek zapamięta, to będzie dobrze, z pewnością przyda mu się to na przyszłość.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
— Tak jest! — Powiedział energicznie i skinął głową. Nie był kotem, który kłóciłby się z innymi o większość tematów. Nie znał też miejsc poza obozem, więc nie mógł powiedzieć, czegoś w stylu Nieee ja chce iść tam i tam, a nie ta. Kałużnowa Dolina mógł mieć z nim jednak inne problemy, kocurek był nad wyraz nad pobudliwy i ciekawski. Oby Mentorka miała wystarczająco dużo cierpliwości i była w stanie wytrzymać z takim przypadkiem. — Czym tak właściwie są Łęgi? — Pierwszy raz usłyszał to słowo, brzmiało dość dziwnie i nie kojarzyło mu się zupełnie z niczym.
Szedł, a w sumie to skakał z łapy na łapę, obok mentora. Ciągle rozglądał się wokół. Co jakiś czas zatrzymywał się by powąchać jakąś roślinkę, lub przyjrzeć się ładnemu pióru.
Rozmowa o Kodeksie w tym momencie nie była szczytem jego marzeń, wolałby dopytać się o otaczającą go roślinność, dźwięki lub zapachy. Też będzie mu głupio jeśli nie zapamięta niczego z tego co Mentor powie o Kodeksie i zasadach. Ale w sumie, to może udałoby mu się skupić na tym co mówi drugi kot.
— Z chęcią porozmawiam o czymkolwiek, Kodeks też brzmi jak dobry temat do tego.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#7
Dla Kałużowej Doliny tereny Rzeki były miejscami znanymi bardzo dobrze. Pewnie mógłby chodzić w okolicy obozu nawet z zamkniętymi oczami i się nie zgubić, ale nawet mimo znajomości i tak pozostawały one bardzo piękne.
- Taki las, który rośnie przy rzece. Bo widzisz, tu jest Grzmiąca Rzeka, która przepływa przez całe nasze tereny. Tu są Wilgotne Skałki, można nimi przejść na drugą jej stronę, kawałek dalej będą też Zatopione Korzenie. – Całkiem dużo miejsc, na które warto było zwrócić uwagę. Tego dnia nie mieli raczej przekraczać rzeki, na pewno nie na razie, ale mogli pójść wzdłuż jej brzegu w stronę granicy.
- To jak, pamiętasz już jakieś punkty Kodeksu? – Niby mogła w tym momencie po prostu zacząć wymieniać wszystkie punkty od początku, ale być może nie było to konieczne. Wiedza terminatorów rozpoczynających treningi była bardzo różna – zdarzali się tacy, którzy od razu umieli wymienić prawie wszystkie zasady i tacy, którzy nie znali żadnej, jakim typem miał się okazać Chaber?

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
Miejsca, które mijali były niezwykle piękne. Ich widok zapierał dech w piersiach młodego odkrywcy. Nie mógł się doczekać, kiedy w końcu będzie mógł poznawać je na własną łapę. Oczywiście, fajnie było mieć przewodnika, jednak podczas takiej samodzielnej wędrówki można było pójść w o wiele więcej miejsc.
— Ooo okej, rozumiem — ciekawe czy jest jakiś las, który rośnie w rzece.
Intensywnie przyglądał się każdemu z miejsc jakie mijali. Starał się zapamiętać każdą nazwę, jednak nie było to takie proste. Po wymienieniu każdej z nazw Chaber przytakiwał głową, jakby miało mu to pomóc w lepszym zapamiętywaniu.
Na pytanie Kałuży jego nastrój nagle się zmienił. Na jego mordce, zamiast radości i ekscytacji, malowało się zmieszanie, niepewność. — Nie zbyt, na naukach zdążyliśmy omówić tylko rangi, później Łuski dostały alergii — Nie wiedział z jakiego innego źródła powinien wziąć tą wiedzę. Najlogiczniejsze wydawało się uzyskanie jej na treningu, ewentualnie wcześniej na naukach, których nie przeszedł w pełni. Nie dopytywał nigdy innych o Kodeks, ani oni nie próbowali go jego nauczać. Miał nadzieję. że nie był to duży problem i Mistrz nie będzie na niego zły.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#9
- Nic nie szkodzi, to zaczniemy od początku. Jeśli będziesz mieć jakiekolwiek pytania, to możesz je zadać w każdej chwili. – Niektórzy chcieli dowiadywać się o zasadach panujących w klanie, nie tylko na naukach, ale jednak nie było to zachowanie większości kociaków. Dlatego Kałuży odpowiedź ta nie przeszkadzała ani trochę, zaraz się wszystkim zajmą.
- Pierwsza zasada jest o tym, że trzeba bronić swojego klanu, nawet kosztem własnego życia. I o tym, że trzeba być lojalnym swojemu klanowi, nawet jeśli ma się przyjaciół poza nim. Druga mówi, żeby nie wchodzić na tereny innych klanów i na nich nie polować, ale to akurat i tak trudno by było zrobić bez wchodzenia. – Na sam początek tyle powinno wystarczyć, zaraz okaże się, ile dodatkowych rzeczy chciał się dowiadywać Chaber. Bywało przecież w tym różnie, niektórzy terminatorzy mieli całe mnóstwo pytań do każdego z punktów, inni zupełnie żadnych. Trudno było jeszcze z pewnością stwierdzić, której opcji należało się spodziewać po akurat nim.
- Tu zacznie się Torfowy Rojst, zaraz przy nim, trochę w tamtą stronę, znajduje się Kretowisko, mieszka tam bardzo dużo kretów. To tereny, z którymi znajduje się już nasza granica z terenami niczyimi. – Przy okazji poruszali się dalej przez tereny swojego klanu, zmierzając w stronę ich końca. To przecież było tak naprawdę najważniejsze – pamiętać, dokąd sięgają ich ziemie, żeby przypadkiem nie oddalić się za daleko.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
— Super, dzięki! — Kałuża był naprawdę miłym kotem, nie miał problemu z tłumaczeniem mu nawet najprostszych rzeczy. Na prawdę cieszył się z takiego mentora!
— A przyjaciołom z poza klanu można pomagać? — Przecież miał mieć wielu przyjaciół poza nim. Czy uczciwym i dobrym będzie przyjaźń z kimś komu nie można nawet podać pomocnej łapy? Raczej nie! Nie zamierzał rezygnować z innych, jeśli będzie musiał to złamie kodeks. Najwyżej Gwiezdni go ukażą, ale średnio go to obchodziło. — Jest punkt mówiący o przyjaciołach z poza klanu, ale nie można wchodzić na nie swoje tereny. To jak można znaleźć ich poza klanem? — Może były jakieś ziemie niczyje lub nielegalnie spotykano się na cudzych ziemiach?
— Rojst? — Miał wrażenie, że mimo zainteresowania wszystkim wokół o otaczających go ziemiach nie wiedział nic. Może zbyt dużo czasu spędzał na rozmowach o niczym, a za mało dopytywał o świat? Nawet jeśli to tamte rozmowy były fajne i niczego nie żałował!
— Oh, czyli jest to dobre miejsce na polowania? — Na takie brzmiało, nie raz widywał krety na Stosie Zwierzyny.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#11
- Jeśli nie przeszkodzi to nikomu z własnego klanu, to tak. I można ich spotykać na granicach, albo przy Czterech Dębach, to takie miejsce wspólne pomiędzy terenami wszystkich klanów. Tam też kiedyś pójdziemy, ale raczej nie dzisiaj. – Stosunek Kałuży do takich znajomości był dość prosty – jeśli akurat ktoś taki trafił się w pobliżu, to można było z nim pogadać i wszystko był miłe i fajne, ale nie było tak, by specjalnie poszukiwała takich znajomości. W klanie Rzeki było przecież mnóstwo kotów, z którymi można się było zaprzyjaźnić, nie trzeba było szukać dalej.
- Następne punkty Kodeksu są o jedzeniu. Najpierw trzeba nakarmić starszyznę i kocięta, a dopiero potem wojowników i terminatorów. Poza tym, terminatorzy powinni jeść dopiero po tym, jak zapolują, żeby nakarmić starszyznę – ale to cię będzie dotyczyć dopiero wtedy, gdy się nauczysz polować. – Nie będą przecież teraz głodzić kota za to, że jeszcze nie potrafił tego zrobić, to byłoby strasznie okrutne. Chaber więc musiał jedynie to póki co zapamiętać, a nie przejmować się tym za bardzo.
- Rojst to takie podmokłe tereny. I można polować na krety na kretowisku, chociaż tak naprawdę gdzie nie pójdziesz, możesz spotkać zwierzynę – nie brakuje jej na naszych terenach. A to nasza granica, z terenami niczyimi, tu idzie się przy niej Korzennym Jaren. Ten zapach, który możesz poczuć, dobiega od Grzmiącej Ścieżki. – Tutaj mogli się zatrzymać na moment, by naprawdę wyczuć smród, który stamtąd dobiegał. Lepiej było nie zbliżać się tam za bardzo.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#12
Całe szczęście nie musiał nikogo pozostawiać w potrzebie, to najważniejsze. — Czy na granicach nie powinniśmy się raczej mijać i pilnować, aby nikt ich nie przekraczał? Takie rozmowy brzmią dość ryzykownie. — Jasne, chciałby rozmawiać z każdym kogo na granicy spotka i zapewne będzie to robić. Jednak chciał poznać prawo jak najdokładniej. Chciał wiedzieć co może, czego nie może i ewentualnie być gotowym na poniesienie konsekwencji. A konsekwencje pewnie będzie ponosił, bo trzymanie się ściśle tych wszystkich zasad nie do końca mu odpowiadało. Musi się kiedyś spytać Kałuży o to czemu klany w ogóle są podzielone. — Nie mogę się doczekać! — Cztery Dęby brzmiały jak miejsce idealne, może będzie mógł się tam spotykać ze wszystkimi dowoli? Takie wielkie zgromadzenia wszystkich jego przyjaciół, brzmiały fajnie.
— Rozumiem. Pytanie, nie raz widziałem terminatorów przynoszących zwierzynę do Chruśniaka, czy też będę musiał to robić? A jeśli tak są jakieś konkretne, wyznaczone zmiany, kto to robi? — Nie mógł pozwolić aby ktokolwiek w klanie głodował, przez jego głupotę. — Czyliii jutro uczymy się polowania? — Brzmiało to dość logicznie, dziś pozna tereny, a jutro będzie mógł szukać na nich zwierzyny i przestać żyć na koszt innych.
— Dobrze to słyszeć! — Skoro zwierzyny było pełno nikt nie musiał bać się o śmierć głodową. — Na ziemiach niczyich żyją Samotnicy? — Tak mu się wydawało, ale wolał się upewnić.
Zanim zdążył usłyszeć nazwę miejsca zdążył je poczuć. Skrzywił się, nigdy wcześniej nie czuł czegoś takiego. Miał nadzieję, że futro nie pochłonie tego zapachu, za żadne skarby nie chciałby tego czyścić swoim językiem. — Uh, czemu tu tak śmierdzi?
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#13
- Przede wszystkim tak, ale to zwykle nie jest problem, żeby się na chwilę zatrzymać i porozmawiać. Chociaż zależy na kogo tam trafisz. – Czasem można było spotkać wojownika, który rzeczywiście nie myślał o niczym, poza przestrzeganiem zasad i kontynuowaniem patrolu, ale raczej nie była to większość.
- Zwykle pilnuje tego zastępca klanu, tak samo jak przydzielania kotów na patrole. I jasne, niedługo zaczniesz się uczyć też tego. – Wszystko po kolei, dzisiaj jeszcze mieli spory kawałek terenów do przejścia.
- Tak, można ich czasem tam spotkać. Uważaj na nich. Szczególnie, jeśli będą wchodzić na nasze tereny. – Nie wszyscy byli niebezpieczni, z niektórymi też dało się dogadać. Jednak zawieranie przyjaźni naprawdę zwykle lepiej było pozostawić dla kotów z klanu, wtedy ryzyko było zdecydowanie mniejsze.
- To zapach potworów. Ogromnych bestii, które przebiegają po ścieżce. Trudno przeżyć spotkanie z takim, dlatego nie powinno się jej przekraczać, o ile nie jest to konieczne. – Czasami zdarzały się spokojne chwile, gdy żadnej z tych istot nie było w zasięgu wzroku, ale czy tak naprawdę Chaber miał jakieś powody, by chodzić akurat tam? Do Szepczącej Sadzawki się raczej nie wybierał, miał więc dużo innych, bezpieczniejszych miejsc, w które będzie mógł się udać, gdy już sam zacznie wychodzić z Obozu.
- Jest jeszcze jedna zasada dotycząca polowania. Należy zabijać zwierzynę tylko po to, by się nią pożywić i podziękować Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. – Dość proste do wykonania, ale warto było się dowiedzieć o tym już teraz, zanim zajmie się praktyką.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#14
— Dobrze — miauknął. Czyli może szukać przyjaciół wszędzie! No i super. Fragment o tym, że zależy na kogo trafi, całkowicie zignorował. W jego świecie wszyscy byli dobrzy i chcieli się z nim kumplować!
Musi uważnie słuchać co Noc do niego mówi. To nie będzie aż takie trudne, prawda? — Nie mogę się doczekać! — Podskoczył z ekscytacji. Odbieranie żyć innym nie brzmiało dobrze, szczególnie w porównaniu do odkrywania terenów, ale klan trzeba było jakoś wykarmić. No i każda zdobyta umiejętność to krok bliżej do zastania odkrywcą!
— Jasne, będę ostrożny, obiecuję. — Jeśli jakiś na niego wyskoczy z pazurami, to będzie się musiał bronić. Właśnie na takich będzie musiał uważać. Lub jak będzie chciał ukraść zwierzynę z jego terenów to... to zależy! Jeśli będzie wychudzony, to będzie zobowiązany mu pomóc, to oczywiste. Jeśli będzie w dobrym stanie to musi mu wytłumaczyć sytuacje. Przecież samotnicy nie musieli wiedzieć, że to jego ziemie.
— Ugh, obrzydliwe. — Na pewno nie będzie próbował tamtędy przechodzić. Ten zapach był nie do zniesienia. Chociaż, jeśli miałoby mu to pomóc w odkryciach...
— Oczywiście — skinął głową. Skoro już zabierał czyjeś życie, oczywistym było traktowanie go z szacunkiem do końca.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#15
Tym razem obyło się bez pytań, co oznaczało, że można było się skupić na dalszym opowiadaniu o Kodeksie. Mieli w końcu jeszcze całkiem sporo jego punktów przed sobą – chociaż granic do przejścia też całkiem dużo, więc to nie tak, że miało im ich zabraknąć.
- Kilka następnych zasad dotyczy różnych rang. Kocięta muszą mieć sześć księżyców, by zostać terminatorami, wojownicy po swoim mianowaniu muszą odbyć w nocy milczące czuwanie, a zastępca, zanim został zastępcą, musiał trenować przynajmniej jednego terminatora. – Tyle mogło wystarczyć na ten moment, całkiem możliwe, że terminator znajdzie jakieś kolejne pytanie do zadania.
- Tutaj, wgłębi naszych terenów znajdują się Trawiasta Dolinka i Makowa Polanka. A przy granicy charakterystycznym punktem jest Nora Pod Drzewem. Nie jest to taka prawdziwa nora, wykopana przez jakieś zwierzę, tylko miejsce pod przewróconym drzewem, które trochę taką przypomina. – Zresztą, już zaraz Chaber miał zobaczyć ten punkt na własne oczy, wtedy będzie mógł lepiej się przyjrzeć temu jak to wyglądało.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości