Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Pokiwała głową energicznie. Starała się zapamiętać każde słowo mistrzyni, żeby potem nie wygłupić się przy czymś!! Gdy mistrzyni ponownie ja pochwaliła, uśmiechnęła się. Obserwowała, jak bura kocica wstaje, i wychodzi z kryjówki na deszcz. To skłoniło również szylkretke do wyjścia spod nawisu skalnego, z powrotem na zimny deszcz, co sprawiło że zadrżało lekko.
Na polecenie mistrzyni zastrzygło uchem, przytakując na wszystkie pytania. -Rozumiem, i mm oczywiście. - miauknela, po czym opadła na łapy. Wysłuchawszy uważnie słów o przenoszeniu ciężaru na tylne łapy, tak też właśnie uczyniła. Ogon i głowę zrównała z grzbietem, sprawdziła na wszelki wypadek wiatr!!! (wiał jej w mordkę), po czym powoli ruszyło we wskazanym kierunku, patrząc pod łapy by na nic nie nadepnąć. Przeszło tak kilka długości lisa, po czym zatrzymało się i odwróciło, patrząc pytająco na mistrzynie. Mimo zacinającego deszczu, czuła w łapkach podekscytowanie. Oto uczyła się w praktyce polowania!
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Obserwowała uważnie, jak kotka ustawia się i skrada, przesuwając się nieco wraz z nią dla lepszego widoku. W głowie odhaczała sobie kolejne punkty, dochodząc jednocześnie do wniosku, że nie będąc myszą, tak naprawdę nie miała jak tej cichości kroków ocenić. Zachowała to jednak dla siebie.
Ostatecznie Pająk zaszła dalej, niż to dla niej planowała. Zmartwiła się nawet trochę, czy może nie czeka na jej sygnał do zatrzymania się, ale zanim zdążyła podjąć w tej kwestii jakąś decyzję, kotka zatrzymała się sama i odwróciła do niej głowę. Skinęła jej potwierdzająco.
– Dobrze! Było bardzo fajnie – pochwaliła, podchodząc bliżej. No zdolne dziecko, no. – Zeszłabym trochę niżej na łapach na przyszłość, i uważała na tempo. Poszłaś ładnie, wolno, ale przy podchodzeniu piszczki trzeba czasem iść tak, jakby... jakby się nie ruszało, praktycznie. – Zademonstrowała, samej opadając niżej na łapach i przesuwając jedną tak powoli, jak gdyby samo powietrze stawiało jej wielki, niewidzialny opór. – O taak.
Wróciła do normalnej pozycji, próbując wyczytać z pyszczka Pająk, czy prezentacja wyszła udana.
– Ale no. Kh-hm. Przede wszystkim powinnaś mniej patrzeć w dół, a bardziej przed siebie. Rozumiem, że patrzyłaś pod łapy, a tam, przed tobą... w sumie nic ciekawego nie było, nie? Więc to nic dziwnego i nie przejmuj się. Ale gdyby to było prawdziwe polowanie, ekhem, a tam była piszczka, to chciałabyś móc śledzić jej ruchy, prawda? Żeby wiedzieć, czy się rozgląda, czy niczego nie podejrzewa. Więc lepiej wyrobić sobie wcześniej tę umiejętność zerkania to na ziemię, to przed siebie, bez łamania pozycji. Ma sens?
Zrobiła pauzę, bo jej też zasychało w gardle od tak długiego gadania, a wolała rozwiać ewentualne wątpliwości Pająk, zanim każe jej powtarzać ćwiczenie.
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Ucieszyła się z pochwały mistrzyni. Słuchała uważnie, jak ta demonstrowała poprawniejszą pozycję i zapamiętywała wszystkie wskazówki. Zastrzygło uchem na kolejne słowa. Mniej patrzeć w dół, śledzić ruchy. Na pytanie potwierdzająco skinęło głową. -Mhm-, tak, rozumiem. - miaukneła, już nieco bardziej energicznie. Tajniki polowania wyraźnie no zafascynowały. Miała nadzieję że wszystko uda jej się zapamiętać, bo informacji było tak wiele! No i że uda jej się opanować tą technikę prawie nie poruszania się przy polowaniu. Wydawało się to dość skomplikowane. Jej łapy automatycznie się ugięły, jakby mechanicznie chciała odruchowo powtórzyć ćwiczenie jeszcze raz.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Dziki Czart z kolei ucieszył zapał, który najwyraźniej wstąpił w terminatorkę. Uśmiechnęła się, rozbawiona, gdy Pająk przypadła do ziemi nieproszona.
– To przećwiczymy to sobie jeszcze. Zrobimy tak... – Urwała na chwilę, odchodząc na parę kroków, żeby jeszcze raz poukładać sobie wszystko w głowie. Miała plan, ale był trochę... śmieszny, więc brakowało jej pewności, czy wyjdzie, jak trzeba. Zbyt bardzo kusiło ją jednak, żeby spróbować, by teraz miała się zadowolić przekazywaniem suchych faktów.
Oddaliła się trzy, cztery lisie długości od Pajęczej Łapy w kierunku, z którego wiał wiatr, wystawiając się przez to już całkiem na siąpiący deszcz, po czym odwróciła się z powrotem do kotki i bez zapowiedzi rozsiadła na przemokniętej trawie.
Odetchnęła.
– Podejdziesz mnie stamtąd, skąd stoisz? – Podniosła nieco głos, żeby lepiej docierał do uszu (ucha?) terminatorki. Głupiutki uśmieszek sam cisnął jej się na pysk. – Jak podniosę łapę tak – poderwała prawą przednią trochę do góry – to jakby zwierzyna właśnie podniosła głowę i powinnaś się zatrzymać, żeby nie spłoszyć jej ruchem. Jak opuszczę – tak zrobiła – to możesz iść naprzód. Tą techniką, co przed chwilą, nie? Ciężar na tylne łapy, tą z "mysz cię wyczuje"...
Zorientowała się, że niepotrzebnie tak szybko przeniosła się aż tam. Wstała i na moment wróciła trochę bliżej Pająk, żeby łatwiej jej się mówiło.
– Mkh-hm. Właściwie to ta technika nie jest tylko na myszy. Ogólnie przydaje się do gryzoni i wszelkich zwierząt, które pozostają blisko ziemi. Czyli ryjówek, kretów, węży, żab... Możesz sobie wybrać, którym zwierzęciem jestem – dorzuciła po chwili figlarnie, po czym szybko wróciła na swoje miejsce i opadła na ziemię. Z łapką wyciągniętą luźno na ziemi śledziła dalsze ruchy Pająk.
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Pająk drgnęła z ekscytacji, obserwując mistrzynie. Nastawiła uszu, słuchając instrukcji, a jej ślepka zabłysły ciekawością? To ćwiczenie nieco różniło się od poprzedniego, przypominało małej kocięce zabawy, co sprawiło, że usmiechneło się. Poza tym, brzmiało jak wyzwanie i wymagało większej zręczności i koordynacji. Pająk spięła się, ale z ekscytacji i gotowości. Chyba naprawdę polowanie bylo jeno konikiem, bo skomplikowanie nowego ćwiczenia nie przestraszyło no, a wręcz przeciwnie, zachęciło. Oczywiście w głębi skupiła się mocno, chcąc wykonać zadanie jak najlepiej. W duchu odetchnęła z ulgą, gdy mistrzyni podeszła z powrotem, bo jednak w ten sposób słyszało ją o wiele lepiej, ze swoim jednym, lekko niesprawnym uszkiem. Pokiwalo głową. -Uhm, rozumiem!- miauknelo, a na ostatnie słowa kocicy nawet zachichotała cicho. Śmiesznie będzie wyobrażać sobie kocicę, doświadczoną wojowniczkę jako taką ryjowke..hihi. Tak czy siak, gdy Dziki Czart wróciła na swoje miejsce, Pająk przyjęła łowiecką pozycje z powrotem. Obniżyła się na łapach, ogon skierowała wzdłuż grzbietu, i przenosząc ciężar ciała na tylne łapy, a także sprawdzając wiatr, ruszyła powoli w stronę kocicy, wolniutko, niemalże pełznąc. Starało się jak najlepiej naśladować instrukcje mistrzyni, i poruszać się jak najmniej dostrzegalnie. W napięciu obserwowała łapę burej kocicy, co jakiś czas sprawdzając podłoże, by na nic nie nadepnąć. Robiła to jednak z mniejszą częstotliwością, pamiętając słowa kocicy o niespuszczaniu wzroku z celu.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Chichot Pająk był jak miód na jej uszy. Wyszczerzyła się sama do siebie, zajmując zaplanowane miejsce. Lżej jej się robiło na duchu za każdym razem, kiedy widziała u niej przebłyski ekscytacji, rozluźnienia; były to kolejne drobne znaki, że robiła coś dobrze, że udawało jej dotrzeć do młodej kotki, a to było potrzebne, jeśli miała jakoś doprowadzić jej trening do końca. Poza tym ucieszona Pajęcza Łapa była po prostu urocza.
Gra się rozpoczęła. Obserwowała, jak terminatorka powoli idzie w jej stronę, odnotowując szczegóły postawy i lekko kiwając głową. Chociaż – przemknęło jej przez myśl – czy to właściwie było takie ważne? Może powinna raczej wczuć się w tę piszczkę i oceniać, jak bardzo mała łowczyni rzucała jej się w oczy? Ta opcja też nie wypadała całkiem dobrze, bo według zasad gry akurat chrupała sobie nasionko i niczego nie podejrzewała. Mimo wszystko siedząc tak, wreszcie zdała sobie sprawę z tego, co w poprawnej ogólnie postawie kotki nie do końca jej pasowało.
– Uszy trochę niżej – zawołała do niej z rozbawionym uśmiechem, sama kładąc nieco własne w ramach prezentacji. Dotąd nie przyszło jej to do głowy, bo sama nigdy nie musiała się nawet nad tym zastanawiać – jej własne uszy były niewielkie, Donośny Krzyk nigdy nie zwróciła jej na to uwagi, a i zwierzynie na polowaniach nie robiło różnicy. Ale jeśli miało się takie na miarę króliczych słuchów... to trochę niweczyło wysiłek włożony w równanie ogona i głowy, jeśli nie położyło się ich choć trochę.
Nadszedł czas na jej działanie. Obróciła szybko głowę w bok, jakby usłyszała stamtąd jakiś odgłos, po czym, odwracając się z powrotem w stronę Pająk, cofnęła również prawą łapkę bliżej siebie.
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Cały czas przesuwała się się do przodu w skupieniu, nie spuszczając wzroku z wojowniczki. Na zawołanie kocicy zastrzygła uchem, po czym od razu przypłaszczyła je do czaszki. Faktycznie jeno uszy były...dosc spore, po tacie. Bura kocica na szczęście jednak wyglądała na rozbawioną, więc chyba nie szło jej tak źle? Po uderzeniu serca poprawiło nieco położenie uszu, lekko je odlepiając od głowy, tak żeby jednocześnie cokolwiek lepiej słyszeć, ale wciąż trzymając je nisko. Gdy mistrzyni nagle odwróciła głowę i uniosła lekko łapę, Pająk natychmiast zamarło w bezruchu, starając się zastygnąć niczym głaz.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Przez moment obawiała się, że będzie musiała zawołać znowu, bo terminatorka zastosowała jej uwagę aż zbyt starannie i położyła uszy całkiem płasko. Pająk poprawiła się jednak na tyle szybko, że nie zdążyła nawet zacząć otwierać pyszczka, by przypomnieć jej, że musi też jednak coś słyszeć. Skinęła jej tylko głową na znak, że poprawa była udana, i kontynuowała ćwiczenie.
Szybka reakcja kotki na jej sygnał zadowoliła ją, o czym dała jej znać uśmiechem. Powtórzyła próbę jeszcze trzy razy, aż wreszcie za czwartym odezwała się ponownie.
– Okej. Teraz jesteś w odległości, z której mogłabyś na mnie skoczyć... Tak mniej więcej, możesz przesunąć się nieco do przodu albo do tyłu, tak, żeby było ci wygodnie. Zwykle chcesz jednym skokiem dopaść zwierzyny łapami, potem zębami skręcić jej kark. Ale to zależy od tego, co to będzie, nie? – Odkaszlnęła lekko i poruszyła się, żeby wstać, jednak w ostatniej chwili zmieniła zdanie. Pająk mogłaby pomyśleć, że to już koniec. – Kiedy przygotowujesz się do skoku, też musisz poruszać się ostrożnie, tak, jak przy podchodzeniu. Dałabym ci koniec ogona jako cel, ale... – Wydała z siebie ciche "prffft", podnosząc przy tym nieco kąciki pyska. – Niestety muszę po prostu wstać, a ty skoczysz w miejsce, gdzie siedziałam, dobra?
Wtem do głowy przyszedł jej pomysł z gatunku prawdopodobnie-nienajmądrzejszych, za to zbyt śmiesznych, żeby wyrzucić je całkiem.
– No chyba, że chcesz spróbować na mnie? – zapytała wpół drogi do stanięcia na łapy.
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Powtórzyła owy manewr jeszcze kilka razy, za każdym razem zastygając w bezruchu, gdy łapa mistrzyni podnosiła się w górę. Gdy Dziki Czart się odezwała, zastrzygla uchem. Słuchało uważnie instrukcji dotyczących skoku, domyślając się, że właśnie tym będzie musiało zakończyć owe podchody. Na żart kotki Pajonk nieśmiało zachichotała, zaraz jednak zakrywając pyszczek łapą, bo nie chciała wyjść na niegrzeczną. Nie chodziło nu wszak, by naśmiewać się z kocicy a mogła tak pomyśleć!
Skinęła potakująco głową i już napinała mięśnie, gdy Czart odezwała się znowu. Pająk drgnęło. Skoczyć na mistrzynię? Jakoś tak... Nie czuło się zbyt pewnie... To chyba niezbyt by było, um, taktowne. Chwilę biło się z myślami. -Mmm.... Może jednak skoczę w miejsce gdzie siedziałaś. - odezwała się po chwili. A jakby tak zrobiło niechcący krzywdę kocicy? Nie chciało ryzykować. Poczekała, aż mistrzyni przesunie się, po czym spięła mięśnie, i zgodnie ze wskazówkami, ostrożnym ruchem przesunęła się kawałek do tyłu by mieć lepszy rozbieg. Następnie wyskoczyła, łapami celując w miejsce gdzie jeszcze nie dawno stała kotka.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Z satysfakcją przyjęła chichot kotki. Zasłonięcie pyszczka łapą – już trochę mniej, chociaż nie dała tego po sobie poznać. Biedne dziecko! Najwyraźniej bało się okazywać emocje. (Nie dotarło do niej w porę, że to typ żartu mógł wprawić Pajęczą Łapę w skrępowanie).
Jej propozycja spotkała się ze zmieszaniem. Zrobiło jej się odrobinę głupio. No tak, wyszłoby to pewnie... co najmniej niezręcznie, chociaż w głowie miała rozwinięcie w postaci krótkiej walki, jaka zdarzała się przecież czasem przy łapaniu co bardziej wojowniczej zwierzyny. Zające, zaskrońce, no... Otrząsnęła się szybko.
– Jasne. W porządku. – Wstała i odsunęła się kawałek, żeby mieć lepszy widok na poczynania Pająk.
– Mhm. – Pokiwała powoli głową. – Dobrze! Podoba mi się, że uważałaś, żeby poruszać się ostrożnie przed skokiem. Tylko jedna rzecz – nie rozbiegaj się. Może niedokładnie powiedziałam ci przed chwilą, ale chodzi o to, ek-hem, żeby skoczyć prosto z miejsca, w którym stoisz, wiesz. Jeśli pobiegniesz, możesz dźwiękiem kroków za szybko spłoszyć zwierzynę. No, ale poza tym było bardzo dobrze – dorzuciła, żeby krytyką nie spłoszyć samej kotki.
Zastanowiła się chwilę, po czym usiadła. A potem wstała jeszcze raz, bo stwierdziła, że nasiedziała się już na deszczu wystarczająco długo.
– Na razie wystarczy. A więc tak, na razie przerobiłyśmy przenoszenie ciężaru na tylne łapy i... zatrzymywanie się, tak nieruchomo. Prawda? Tego pierwszego używa się przy myszy, ale też przy innych gryzoniach i zwierzętach, które żyją w ziemi. Ek-hem. Blisko ziemi. – Poklepała przednią łapą zmokniętą trawę, po czym wróciła wzrokiem na Pajęczy pyszczek. – Ryjówki, węże, krety i tak dalej... Co nie? Natomiast zatrzymywanie się też przydaje się szczególnie przy niektórych gatunkach zwierzyny. Przy ptakach, konkretnie, bo "ptak cię zobaczy", prawda? – Przełknęła ślinę, tęskniąc już do końca tej przydługiej teorii. Czy informację o ptaku też powinna jakoś zaakcentować, zrobić wielkie oczy? Może tak. Tak zrobiła, na chwilę. – Generalnie, i to jest zasada, najlepiej przy ptakach chować się jakimiś krzakami, długą trawą, wiesz, czymś, co by cię zasłaniało, mh-khm. Ale czasem nie ma niczego takiego i wtedy najlepiej co jakiś czas zastygać. Bo oczy dobrze łapią ruch, co nie? Jeśli tak zrobisz, to je zmylisz.
Potrząsnęła łbem, potem resztą ciała i kiwnięciem głowy dała terminatorce znak, że mogą przejść z powrotem pod kamienie.
– Więc z "wielkiej trójki" zostałby nam królik. Masz jakiś... a, moment. Chyba już mówiłaś. No tak. – Zacięła się na moment tuż przed tym, jak weszły pod nawis skalny. – Przy króliku i zającu trzeba wyciszyć oddech, prawda? Ale do tego chyba nie trzeba wielkich ćwiczeń, wystarczy uważać i oddychać powoli przez pysk. Hm. Więc... masz jeszcze jakieś pytania, czy chciałabyś już wyjść popolować rzeczywiście?
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼
Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮
╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
To kopiemy kolejny raz
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Pająk przyjęło z nieśmiałym uśmiechem pochwały swojej mentorki. Jednocześnie skupiła się na danych wskazówkach, starając się je jak najlepiej zapamiętać. Skinęła głową. -Dobrze, będę o tym pamiętać. - miauknęła.
Słuchała dalej, co jakiś czas poruszając uchem. Znała już te zasady, ale omówienie ich szerzej dało jej możliwość powtórki i wrycia ich sobie w pamięć.
Kiwała potakująco głową, na każde pytanie mistrzyni, a gdy ta spytała w końcu o praktykę, Pająk machnęło delikatnie ogonem. -Um.. nie mam pytań, chętnie pójdę zapolować. - miauknęła, szurając łapą po ziemi z lekkiej ekscytacji.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
– Świetnie. Ja będę czekać w tej okolicy. Gdyby coś się działo, to wołaj... i przynieś, co złapiesz, dobra? – Była zadowolona z tego, że Pająk tak garnie się do polowania. – Ale bez presji, nie? Możesz odejść kawałek od Wyjących Wzgórz, tutaj zwierzyny jest mniej, bo boi się obecności kotów. O... tam na przykład. – Wskazała jej kiwnięciem głowy i posłała ostatni uśmiech, zanim terminatorka wyruszyła. – Powodzenia.
Nie mogła powiedzieć, że czuła się całkiem pewnie puszczając ją samą. Nie dlatego, żeby miała nie poradzić sobie ze złapaniem choćby myszy – to zresztą nie byłby żaden powód do wstydu za pierwszym razem – ale gdzieś z tyłu głowy przemykały cienie wszystkich zagrożeń, które mogły zawsze czyhać niezauważone na terenach, i kiedy patrzyła na odchodzącą szylkretkę, niepokój uniósł jej się gulą do gardła. Przełknęła go, mimo wszystko. Wiedziała dobrze, że nie mogła biegać za nią do końca świata.
Ale mogła patrzeć.
Każdy inny kot powiedziałby pewnie, że szczególnie w siąpiącym deszczu dużo lepiej byłoby prowadzić obserwacje z drzewa – po pniu można się było wspiąć na większą wysokość, a korona zapewniłaby ochronę przed lejącą się z nieba wodą. Na szczęście żadnych innych kotów tam nie było i Dziki Czart mogła sobie moknąć do woli, obserwując poczynania Pająk z odsłoniętego całkiem szczytu najwyższego wzgórza. Drzewa mogły iść się paść.
Na łąkach przywitał Pajęczą Łapę cichy, jednostajny szmer padającego deszczu. Na razie nie zanosiło się na to, aby jakiś pyszczek miał nagle wyściubić się spomiędzy źdźbeł.
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Pokiwała ochoczo głową, po czym zamruczała ciche: dziękuję, i ruszyła we wskazanym przez mistrzynię kierunku. Czy się bała? Owszem, odrobinę. Ale czuła też ekscytację. Powoli, węsząc uważnie i rozglądając się, ruszyła przed siebie. Deszcz siąpił, nieprzyjemnie mocząc krótkie liliowe futerko. Niebo zasnuwaly szare chmury. Terminatorka opuściła delikatnie uszy, i zagłębiła się na łąki. Na chwilę przystanęła i spojrzała w niebo. Deszcz może i nie był przyjemny, ale za to widok rozległej przestrzeni pod zachmurzonym niebem robił wrażenie, aż na chwilę zaparlo jej dech. Po chwili otrząsnęła się i ruszyła dalej. Na razie nie wyczuła żadnego śladu zwierzyny, ale nie zatrzymywała się.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Pierwszej potencjalnej ofiary nie wyczuła, a zobaczyła – smukła, dwunożna sylwetka wychynęła spośród traw, czarna jak bezksiężycowa noc. Przemoczony deszczem gawron sprawiał bardziej mizerne wrażenie niż zwykle, jednak wciąż był to ptak rozsądnej postury. Nie zauważył jeszcze młodego adepta łowiectwa, zajęty szarpaniem się z jakimś śmieciem Dwunożnych kilka lisich susów dalej. Czy Pająk podejmie wyzwanie?
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼
Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮
╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
To kopiemy kolejny raz
Średniego wzrostu szczupła kotka w typie orientalnym, można powiedzieć że wygląda wręcz na nieco wychudzoną. Posiada duże uszy i trójkątny pysk, oraz duże zielono-żółte oczy. Liliowa szylkretka, krótkowłosa. Sierść aksamitna i błyszcząca, liliowa barwa przeplata się z nieregularnymi plamami rudo kremowych prążków klasycznych.
Cicha,niesamowicie wrażliwa i niepewna siebie, jednak w odpowiednim towarzystwie nabiera pewności siebie i wesołosci. Zależy jej na bliskich jej kotach, jest czuła i pomocna, ale jednocześnie niesamowicie wycofana i zamknięta w sobie. Dotarcie do niej nie jest proste, Pająk to indywidualistka i marzycielka, woli podążać własnymi ścieżkami, posiada jednakże przywiązanie do klanu, wobec którego jest lojalna.
Zastygło, gdy dostrzegło na swej drodze dużego, czarnego ptaka. Było to całkiem niezła zwierzyna jak na początek. Liliowa opadła do pozycji łowieckiej, po czym ostrożnie zaczęła zakradać się do gawrona, co jakiś czas przystając i chowając się za wyższymi elementami otoczenia. Gdy była już na tyle blisko, by go pochwycić, śmignęła z wyciągniętymi przed siebie łapami, chcąc pochwycić ptaka i szybko go zagryźć.
• Sometimes •If e e lthefearofuncertaintystingingclear
And I can'thelpbut_ask_myself howmuchI'll let the feartake thewheela.n.dsteer ︾︾︾XXXXXX