Logo Artemidy
Trening Pajęczej Łapy
#76
Widząc reakcje kotki, ten zjeżony kark, uszy Pająk położyły się, a ona sama cofnęła się. Znowu.. znowu zrobiła coś nie tak. Nie chciało się narzucać. Nie chciało. Nabrało powietrza w pysk, po czym odsunęło się, a wzrok wbiło w łapy. Czuło się podle. Ten dzień ciągnął się i trwał niczym kość, która stanęła w gardle. Pająk miało ochotę odejść. Uciec stąd.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#77
  Napięcie trwało w niej kilka uderzeń serca, po których do głosu zaczął wracać rozsądek. Dotarło do niej, że nie odpowiedziała, że trudne słowa jej terminatorki nie doczekały się żadnej reakcji. Odwróciła głowę jak oparzona. Pająk, stało tam po prostu Pająk, tyle z jej głupich myśli. Na widok jeno pokonanej postawy ogarnęło ją przerażenie. To będzie jej wina, tym razem niekwestionowalnie i niezaprzeczalnie. Nie mogła jej tak zostawić. Musiała, musiała coś zrobić, musiała–
   – Pająk, czekaj, nie – wyrwało się pierwsze z jej pyska, niemal błagalnie. – To nie tak. Członkiem klanu nie jest się dlatego, że...
  Co ono dokładnie miało przez to na myśli? Nawet nie była pewna. Może na samym początku powinna była po prostu zapytać, ale z jakiegoś powodu to też wydawało jej się nieodpowiednie.
   – Czasami po prostu tak jest – dokończyła zamiast tego trochę ciszej, ale nie w mniejszych emocjach. – Czasami koty tak mają. Ja też.
  Kąciki jej pyska zadrżały. Bardzo, bardzo się bała, że jej się nie udało. Że Pająk ucieknie zaraz, a wtedy... wtedy nie powinna nawet nazywać się swoim imieniem.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#78
Podniosło wzrok z powrotem na mistrzynie. Jeszcze nie uciekało, jeszcze szło obok mistrzyni, chodź wszystko w głowie kazało nu odpuścić.
Nie było pewne czy dobrze rozumie pierwszą część wypowiedzi mistrzyni. A może to ono samo nieprecyzyjnie się wypowiedziało, i teraz znowu były jakieś... Niedopowiedzenia? Analizowało w głowie każde słowo, w dalszym ciągu nie potrafiąc wyciągnąć żadnych wniosków. W końcu zaczerpnęło nieco powietrza. Westchnęło. Zatrzymało się, spoglądając na idącą obok wojowniczkę.
Czasami koty tak mają. Ja też. Co miała przez to na myśli?
- Dziki Czarcie, umm.. ja.. co.. się stało? - wydusiło w końcu z siebie. Widziało drżące kąciki warg mistrzyni.
Jeno ogon zaplątał się gdzieś między tylnymi łapami, kark nieco zgarbił.
- Możesz mi powiedzieć. - dodało cicho. Mogła? Czy ono samo będzie umiało coś zaradzić? Kim było, żeby udzielać innym porad. Nie potrafiło poradzić sobie samo ze sobą.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#79
  Znowu pytanie. Znowu wszystko schodziło na nią, kiedy nie powinno. Pająk nie odeszło i tyle jej się udało; resztę trudno było uznać za zwycięstwo. Nawet się nie rozumiały.
   – N... – "Nic się nie stało", tyle cisnęło jej się na język, ale nagle poczuła, że stoi na skraju przepaści. Jeśli odpowie w ten sposób, co czekało ją dalej? Niepewny wzrok Pająk, której nijak to nie przekona, niezręczność, cisza, z której nie będzie się umiała wyplątać. Ta odpowiedź... była jej potrzebna, żeby zachować coś, coś ważnego, czuła to dobrze, ale teraz widziała, że jednocześnie... odtrącała.
  Nabrała powoli powietrza.
   – ...Przepraszam. – Futro na karku znów zaczęło jej się podnosić, ale tym razem ze stresu. – To... raczej nie jest to samo, o co ci chodziło. Nie powinnam była tak mówić. Po prostu... – Uciekła spojrzeniem w bok. – Nie wiem. Źle się czuję. To przez te pogrzeby, przez te... ataki, słyszałoś na pewno o tych samotnikach, przez... Bagnistą Łapę też. – Głos jej zadrżał. O ile na poprzednie narzekało wiele kotów, zniknięcie Rycerzyka było dużo bardziej osobiste i dziwnie było wypowiadać to na głos. Potrząsnęła głową. – I... chciałabym móc się cieszyć twoim mianowaniem, powiedzieć to jako dobrą nowinę, i żebyśmy świętowały razem, kh-hm. Ale nie mogę. Po prostu nie mogę, bo życie wojownika jest... pochrzanione. Trochę. Nie zawsze, ale... – Zwiesiła łeb, po czym podniosła wzrok z powrotem na Pająk i dodała ciszej: – Ale czy ty sama się cieszysz? Znaczy, po tym, co powiedziałam, pewnie trudno jest... jakkolwiek, ale...
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#80
Milczało. Wciąż nie rozumiało wszystkich zagadkowych rzeczy, które padły z pyska mistrzyni, ale przynajmniej udało jej się poznać nieco genezę stanu kocicy. Tylko co teraz? Czy w ogóle da radę coś z tym zrobić.
Zaginięcie Rycerzyka również na no wpłynęło. Przyjaźnili się przecież. Samo malowało futro na jego mianowanie, jak młodszemu bratu. Dlaczego wszyscy ją opuszczali?
Słowa o mianowaniu sprawiły, że poczuło żółć podchodzącą nu do gardła. Wiedziało, że mistrzyni nie ma na myśli że nie jest zadowolona z jeno mianowania, ale.. to zabolało. W jakiś dziwny, egoistyczny sposób, zabolało. Nawet mistrzyni nie chciała cieszyć się z jej mianowania. I chociaż znała jej powody, to dodane do tego wszystkiego tylko ściągało no w jeszcze większy dół. Długo nie mówiło nic, po prostu stojąc w miejscu, unikając nawet wzroku mistrzyni. Jak miało się cieszyć swoim mianowaniem? Jak? Krzyczało coś w jeno głowie, po raz pierwszy tak intensywnie.
A jednak nie mogło milczeć bez końca. A może mogło? Może powinno.
- Ja.. zaczęło. - Nie wiem. Nie wiem, czy się cieszę. Cieszę się, że może będę kimś lepszym. Kimś wartościowym, ale... Ale.. -urwało. Już samo się pogubiło w tym co chciało powiedzieć. Zdecyduj się wreszcie, cieszysz się czy nie? Nawet mistrzyni się nie cieszy. Poza tym, co dalej? Co z tego, że będzie wojownikiem?
Spróbuj żyć dalej - coś mu podpowiedziało. Ale jak? Chciało przynieść dumę. Ale właściwie, to komu? I czy ktoś taki w ogóle był?

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#81
  Milczenie ze strony Pająk przeciągało się. Obawiała się dalej tego, co się stanie. Może bardziej szczera odpowiedź też była błędem – och, na pewno była, w końcu kto chciałby usłyszeć coś takiego pod koniec treningu? Tliła się w niej jednak nadzieja, że udało jej się zdziałać cokolwiek. Oby rzeczywiście tak było.
  Wreszcie terminatorka się odezwała, a ona zastrzygła uchem. Jak mogła pozwolić nu myśleć o sobie w ten sposób?
   – Już jesteś – odparła żarliwie, od razu, gdy tylko stało się jasne, że nie pociągnie dalej. – Jesteś bardzo wartościowym kotem, Pajęcza Łapo, z mianowaniem czy bez. Umiesz tyle rzeczy... – Sierść na jej grzbiecie już opadła; teraz była zwrócona całym ciałem w kierunku Pająk, całkiem skupiona na tym, by jakoś przekazać jej tę plątaninę uczuć i myśli. – Zawsze byłam dumna z ciebie... i nadal jestem. I będę. Czy... czy ktoś próbował ci powiedzieć, że jest inaczej?
  Naprawdę miało siebie w tak małym poważaniu? Jak długo to trwało? Bolało ją tym bardziej, im dogłębniej sobie to uświadamiała. Czy mianowanie wpisywało się jakoś w to wszystko? Jeśli tak... Gwiezdni. Mogła zrobić błąd, wielki błąd.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#82
Jesteś bardzo wartościowym kotem, Pajęcza Łapo. Zawsze byłam dumna z ciebie... i nadal jestem. I będę. Słowa te sprawiły, że liliowej szylkretce ścisnęło się serce. Wciągnęła delikatnie powietrze, po czym podniosła głowę i spojrzała na mistrzynię. Była z no dumna. Wszystkie wypowiedziane przez Dziki Czart słowa zdołały przyćmić w dużej mierze ból spowodowany tymi sprzed uderzenia serca. Tylko czy w rzeczy samej było z czego być dumnym? Czy ono na to zasłużyło? No i te słowa o nie cieszeniu się z mianowania... Myśli w głowie Pająk stanowiły istny rollercoaster, podobnie jak targające jeno sercem emocje. Niepewność walczyła w niej z rozlewającym się po sercu uczuciem ciepła. Czy to możliwe, że jednak nie wszystko było stracone?
Poczuło, że powinno się odezwać. Zwłaszcza po ostatnim pytaniu kocicy, rozwiać jej wątpliwości, powiedzieć, że to jeno własna obserwacja, że to ono samo zapracowało na te właśnie wątpliwości. Wzięło wdech.
- Ja.. um.. Dziki Czarcie.. naprawdę? Ja.. bardzo się starałom byś była ze mnie dumna. Wszystko co osiągnęłom.. jest dzięki tobie. Dziękuję. - wydusiło w końcu z siebie. Westchnęło, po czym pokręciło lekko głową. - Nie.. nikt mi tego nie powiedział.. ja samo.. samo czułom, że.. że robię coś nie wystarczająco. Nie wiem.. ostatnio dziwnie się czułom. - miauknęła cicho. - Mimo tego.. mimo wszystko, chyba chce być wojownikiem. - dodało. Po to trenowało i polowało. Co innego zresztą miało no czekać? Miało przynieść dumę mistrzyni, rodzinie, Klanowi. Chciało tego.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#83
   – Naprawdę. – Tego jednego była pewna. Reszta... uderzyła w nią taką falą emocji, że z trudem łapała się już, co się w niej dzieje. – Ja... wiem, że się starałoś. Widzę to i... naprawdę zrobiłoś bardzo duże postępy. To jest twoja zasługa. – Zaczynała czuć łzy w oczach. – Ja ci tylko... nie. Dziękuję. Bardzo mi się podobał nasz trening. Na pewno zostaniesz świetnym wojownikiem, Pajęcza Łapo. Bądź nim. Przepraszam, gadałam głupoty. Nie powinnam była. To jest twoje... ten tytuł, to wszystko...
  Poczuła na grzbiecie wilgoć pierwszych kilku kropli deszczu. Przesuwająca się nad lasem od rana ulewa dopadała je na nowo. Schyliła głowę, głośno nabierając powietrza przez nos, po czym usiadła i uniosła nieco jedną łapę.
   – Podejdziesz? – spytała głosem nieco słabszym niż wcześniej, patrząc na terminatorkę.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#84
Poczuła dziwną lekkość w łapach. Słuchała słów mistrzyni, a jej ciało tkwiło jakby w stanie zawieszenia. Dostrzegało łzy w oczach mistrzyni, i w jeno głowie działo się teraz tak wiele.. Chyba... Chyba udało jej się odnieść .. sukces? Nie mogło zaprzepaścić tego, nie mogło zawieść, teraz, gdy usłyszało te słowa. Nie wiedziało już, co czuło? Ulgę? Wdzięczność? Niepewność? Chyba wszystko to na raz. Czemu jednak mistrzyni miała łzy w oczach? Jeno umysł natrętnie analizował wszystko, jej urwane w połowie zdanie, wszystko wciąż i od nowa. Wątpliwości w jeno sercu, tliły się nadal...ale...Westchnęło, lekko pochylając łeb, zbierając się do odpowiedzi, po czym uniosło go z powrotem.
- Mi również.. bardzo się podobał trening. - uśmiechnęło się, słabo, ale w jeno oczach widać było poruszenie. - Będę wojowniczką. - dodało, nieco starając się wyprostować przygarbioną posturę. Będzie. Może za niedługo pobiegnie ramię w ramię z mistrzynią przez Wyjące Wzgórza, już jako wojowniczka Klanu Wichru. W tym momencie poczuło na sierści pierwsze delikatne krople deszczu. Czy to.. był jakiś znak.. zły omen? Albo znak, że natura nie stoi w miejscu, a życie toczy się dalej. Deszcz, jak na jeno pierwszym treningu. Zastrzygła uchem, na znak mistrzyni. W jeno oczach zabłysło pytanie, ale po chwili podeszło bliżej, siadając obok. Niepewność.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#85
  Patrzyła na coś niezwykłego. Deklaracja w kroplach deszczu, niewykrzyczana pełną piersią, ale wypowiedziana mimo wszystko, mimo całej emocjonalnej burzy, którą im zgotowała, mimo wielu własnych wątpliwości... Na jej pysku również wykwitł słaby uśmiech. Otarła łapą oczy, mieszając pierwsze łzy ze śladami deszczowej wody. Poczuła tymczasem, że Pająk podeszła.
   – Chodź – bardziej szepnęła, niż powiedziała raz jeszcze, jednocześnie wychylając się niepewnie w jeno stronę. Niezgrabnym ruchem otoczyła łapą jej bark, po czym wtuliła się w jej sierść, ocierając się policzkiem o ten jej. Bała się, że robi coś źle. Znała ten ruch głównie z widzenia i nie była pewna, czy w ogóle jej wyjdzie, ani czy to na pewno odpowiedni moment, ale miała też wrażenie, że lepszego nie było. Że jeśli kiedykolwiek w życiu przychodziły chwile, w których nawet ktoś taki jak ona powinien zebrać się w sobie i spróbować przytulić drugiego kota, to właśnie była jedna z nich.
  Przycisnęła głowę mocniej do sierści Pająk. Pierwszy raz robiła coś takiego i kotłowało się w niej mnóstwo różnych emocji. Duma mieszała się z żalem, z gorzką świadomością tego, jak świat wyglądał naprawdę. To poczucie nie zniknęło; zrozumiała po prostu, że nie powinna wyciągać go na wierzch. Że tak było lepiej wobec Pająk, które tyle księżyców pracowało na swoje nowe imię... Gwiezdni! Pamiętała no jeszcze jako kilkuksiężycowego kociaka, w którego łaski wkupywała się, powołując się na imię lubianej przez wszystkich matki. To, które przytulało, było już zupełnie dorosłym kotem. No tak. Ach tak...
  Oj, Pająk będzie mieć futro mokre nie tylko od deszczu.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#86
Niepewność rozwiała się, gdy mistrzyni.. przytuliła no. Pająk w pierwszej chwili lekko zesztywniało, przytulenie się z mentorką było dziwnym doznaniem. Zwłaszcza po tym, jak ta chwilę temu tak zareagowała na jeno muśnięcie... Czy naprawdę chciała no przytulić? Wszystko wskazywało na to, że tak. Pająk było jednak nie pewne. A jednak... Kocica zdawała się odczytywać jeno myśli. Samo chciało to zrobić.
Szylkretka oddała przytulenie, lekko drżąc, musnęła polikiem ten od mistrzyni, a potem westchnęło, i mocno wtuliło czoło w jej bark. Z jeno gardła wydobyło się ciche westchnienie, czuło łzy mistrzyni na swojej sierści, i coraz mocniej kapiące krople deszczu. Wtuliło się w mistrzynię jeszcze bardziej, samo czując łzy w oczach. Zawdzięczało Dzikiemu Czartowi tak wiele. Minęło tyle księżycy... Czart szkoliła ją od kociaka, właściwie to stała się dla no opoką. Mistrzyni i terminatorka, która chciała iść w jej ślady. Deszcz padał, a Pająk tkwiło wtulone w mistrzynię. Czas zwolnił.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#87
  Nie odsunęło się. Chciało tego. Już samo to przyniosło jej ulgę, ale chwilę później Pająk sama wtuliła się w nią mocniej i Dziki Czart poczuła, jak coś w niej pęka. Cały ból ostatniego czasu, cała gorycz, złość i poczucie winy, przypomniały o sobie w tym jednym momencie – ale tym razem już nie po to, żeby ją obciążyć. To nie był jedynie pierwszy raz, kiedy przytuliła Pająk; był to też pierwszy raz, kiedy ktoś przytulił ją od czasu, kiedy jej życie zeszło na psy. Zachłysnąwszy się niemal tym uczuciem, odwzajemniła gest, wciskając pysk mocniej w szylkretowe futerko i resztką sił powstrzymując się, by nie rozkleić się całkiem.
  Deszcz przestał przybierać na siłę, ale i nie słabł. Upływ czasu z wolna zaczynał dawać się jej we znaki. Czy chciała, czy nie, musiała pomyśleć o tym, co miało być dalej. Powoli poluzowała uścisk na grzbiecie terminatorki.
   – Dziękuję – powiedziała cichym, zdławionym głosem, po czym odetchnęła. – Chyba powinnyśmy się gdzieś przesunąć. Możemy iść dalej... wzdłuż granicy, albo... – Na chwilę przeniosła wzrok z Pajęczego pyska na drzewa Dwóch Wron nieopodal. – Albo wiesz, co mówią...? Podobno w deszczu lepiej biorą ryby.
  Kończyć takich rzeczy też nie umiała, więc zrobiła po prostu to, co wydało jej się naturalne. Uśmiechnęła się przez resztki łez i spływająe po niej strugi wody.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#88
Trwały w uścisku, pod przybierającym na sile deszczem. W końcu jednak mistrzyni pozbierała się pierwsza, i gdy się odsunęła Pająk zrobiło to samo, podnosząc wzrok. Podziękowanie mistrzyni sprawiło, że uśmiechnęło się lekko. Czy jeno mistrzyni potrzebowała tego? Przytulenia? Najwidoczniej potrzebowały go obie. Pająk drgnęło, po czym jeszcze raz musnęło szybko nosem polik mistrzyni, widząc spływające po jej pyszczku łzy. Może wszystko w końcu się ułoży?
Zdecydowanie powinny ruszyć się z miejsca, chyba że chciały się tu zaziębić. Propozycja mistrzyni zdołała jednak zasiać w Pająk ciekawość, odrywając go na chwilę od ponurych egzystencjalnych rozmyślań. Ryby? Dotychczas nie myślało o tym, wiedziało że w Wichrze jest parę kotów lubiących łowić, ale samo jakoś nigdy się tym nie zainteresowało. Aż do teraz, kiedy to nadarzyła się okazja. Kto wie, może okaże się to równie ekscytujące jak zwykłe polowanie? Może nauka nowej umiejętności pozwoli oczyścić umysł i przegnać poczucie bezsensu, choć na chwilę? Kiwnęło głową, posyłając mistrzyni delikatne poruszenie uchem.
- Skoro tak.. um, to chodźmy. - miauknęło cicho, samo lekko się uśmiechając.

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#89
  Zgoda między nimi działała jak kojący balsam. Posłała jeszcze Pająk ciepłe spojrzenie, po czym odwróciła się, żeby poprowadzić no pod graniczne drzewa, tam, gdzie ich szpaler natrafiał na bieg rzeki.
  Nie była pewna, czy to był dobry pomysł. Ale niewielu rzeczy była pewna w ogóle, a kierowane emocjami łapy ciągnęły właśnie tam. Patrolując granicę upewniłyby się, czy nic podejrzanego się tam nie dzieje, ale – och, jak zmęczyły ją już te patrole! Poczuła to, kiedy przywołała w myślach perspektywę marszu. Ten jeden raz, będąc z Pająk, chciała zrobić coś innego, niż po raz setny przechodzić granicę w poszukiwaniu samotników. Oby Klan Gwiazdy wybaczył jej to, oby nie zginął w tym czasie żaden terminator. Oby Kolczasty Grzbiet...
  Obejrzała się, śledząc wzrokiem linię graniczną biegnącą w stronę Szuwarów Turzycy. Z jakiegoś powodu czuła, że w tej chwili czarno-biała kotka nie ma nad nią władzy – jakby wpływ, jaki potrafiło mieć na nią jej widmo, teraz jej nie dosięgał. Była teraz gdzieś indziej, niż zwykle, była... kimś innym, może? Chwilę smakowała to dziwne uczucie, nadal odmrugując resztki łez, aż wreszcie posłała do nieba krótką modlitwę:
  Ty ich pilnuj przez moment – i wróciła myślami do Pajęczej Łapy.
  Trudno było jej pojąć to, co się stało. Było teraz między nimi coś innego, niż kiedykolwiek wcześniej, co przekraczało możliwości zrozumienia tak nieumiejętnego społecznie kota. Czy tak miało zostać już na zawsze, czy wrażenie miało spłynąć wraz z przelotnym deszczem? Czy może miało stać się coś jeszcze innego...? Już wkrótce Pająk dołączy przecież do legowiska wojowników. Staną na równi, w jakimś sensie. Jakaś jej część od razu wyrywała się, by mówić: będzie musiała ją wspierać, tylko w inny sposób, pomóc się dostosować, wspomagać przy terminatorach, tyle nowych zobowiązań. Ale czuła niejasno, że to nie było wszystko. Czekało też coś innego. Być może ona też... może mogłaby...
  Ach, takie to wszystko pogmatwane.
   – Którą metodę wolisz? – Odwróciła się do szylkretki, kiedy stanęły już niemal nad samym brzegiem, a deszcz kapał im na pyski trochę mniej. – Tę z krążeniem przy wodzie czy na przynętę?
  Przez myśl nie przeszło jej nawet, że Pająk – na którego widok znów ścisnęło jej się serce, choć tym razem lepiej, lżej – może nie zrozumieć, o co jej chodzi. Trzeba bowiem wyjaśnić jedną ważną rzecz: po długiej i mroźnej Porze Nagich Drzew dziczej wojowniczce było do łowienia bardzo tęskno. Na tyle, że siedząc w lecznicy wielokrotnie myślała o tym, jak to, kiedy już z niej wyjdzie, jednego po drugim pozabiera swoich terminatorów nad rzekę. Niewykluczone, że przyśniło jej się to nawet raz czy dwa. Kiedy rzeczywiście było jej dane rozpocząć treningi, zawirowania klanowych wypadków spowodowały, że wymarzone polowanie nigdy do skutku nie doszło... ale myśl pozostała i w wyniku tego wszystkiego Dziki Czart stała teraz na brzegu z niemal pełnym przekonaniem, że Pająk już umie łowić. Gdyby nie umiało, to by nu nie powiedziała, że już koniec, prawda?? Drobinki niepewności zaczynały powoli podważać jej wymyślone wspomnienia, ale na razie spoglądała jeszcze na liliową bez żadnych podobnych zmartwień.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#90
Ruszyło krok w krok za mistrzynią, a w jeno głowie również obijało się wiele myśli. Dawno nie przeżyło z nikim takiej nici porozumienia, o ile w ogóle. Chociaż szkoda, że okoliczności były tak paskudne. Może przynajmniej Dzikiemu Czartowi w jakiś sposób to pomoże, może tym razem udało nu się nie zostać pożartym przez wyrzuty sumienia, że dołożyło komuś zmartwień..
Gdy znalazły się nad brzegiem, Pająk zetknęło w taflę, dostrzegając w niej swoje mizerne oblicze. Spoglądały na no zmęczone oczy i długi, chudy pysk, ponownie zadając niewygodne pytania. Ze stanu zamyślenia wyrwało ją pytanie mistrzyni. Duże liliowe ucho drgnęło, a samo Pająk spojrzało na mistrzynie z lekkim zmieszaniem. Nie znało się w ogóle na łowieniu ryb, a może... może było to oczywiste? Może kolejny raz zawiodło.
- Um.. nie znam żadnej z tych metod. Właściwie to.. nie mam pojęcia o łowieniu ryb. - miauknęło cicho. Oby jeno niewiedza nie okazała się kolejnym strzałem w łapę, Gwiezdni..

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
• Sometimes • I f e e l the fear of uncertainty stinging c l e a r

And I can't help but_ask_myself how much I'll let the
fear take the wheel a.n.d steer ︾︾︾XXXXXX

【 It's driven me b e f o r e 】

【 and it seems to have a vague[Obrazek: dbkx6qi-1946cedd-a09d-427d-8b92-fbce4efc...NapYWW62SU]h a u n t i n g mass appeal】

X❥・・ ┈┈┈༚༅༚˳ . ୨୧ . ˳༚༅༚┈┈ ・・❥

XXXXXXXXX︽︽︽ But l.a.t.e.l.y I am _beginning_ to find that
I s h o u l d be the one b e h i n d the wheel ...

[Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r][Obrazek: dc3xn9o-0100383c-a4f1-4493-bd60-0d721976...iIn6MpjFWQ][Obrazek: 7m6n3u9r]
LVL 3 135 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości