Logo Artemidy
wyprawa ważkowej łapy i roziskrzonej gwiazdy
#1
  Ważkowa Łapa... nie spodziewała się, że dzień ten nadejdzie - stosunkowo - tak szybko. Że faktycznie, tak jak Poeta powiedział, zdoła ukończyć trening przed Niezapomnianą Łapą, która terminatorką medyka była... cóż, dłużej, niż Ważka po świecie chodziła. Takim samym zaskoczeniem był... niecodzienny sposób, w jaki medyczka pełne imię miała otrzymać. Nie narzekała jednak na żadną z tych rzeczy, daleko z tyłu głowy mając jedynie Poetę. Kocura, któremu na dobrą sprawę nie powiedziała nic o nagłej zmianie planów. Złapanie się na granicy mogłoby jednak zająć parę dni, a na to kotka nie zamierzała tracić czasu, gdy przywódca sam zasugerował wyjście o samym wschodzie słońca.
  O tej więc porze dymna terminatorka czekała przed wejściem do obozu na Roziskrzoną Gwiazdę, wylizując jeszcze zmierzwione przez noc futro. Na ile zdąży doprowadzić je do ładu, nim bury kocur również się pojawi... było inną kwestią.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Nie wyspał się, ale nie było to niczym nowym. Najważniejsze, że był przytomny i powieki same nie ciągnęły w dół, więcej nie śmiał nawet wymagać w ostatnim czasie. Wygniecione przez noc bure futro doczekało się jedynie szybkiego otrzepania by odstawać na wszystkie strony w swój zwyczajowy sposób, nim Iskra opuścił swoje legowisko. Ważkowa Łapa czekała już pod Kolczastym Łukiem, więc ruszył do niej truchtem. Przywitał się krótkim kiwnięciem łba.
Mógł spytać czy dobrze spała, czy ekscytowała się nowym imieniem, czy miała jakieś wątpliwości, cokolwiek.
– Myślę, że najszybciej będzie jeśli pójdziemy przez Kolczaste Krzewy i Bylicowe Łąki. Na wysokości Wydeptanych Ścieżek musimy dotrzeć do Grzmiącej Ścieżki i Borsuczych Pagórków, potem w miarę prosto przed siebie i dotrzemy do Szepczącej Sadzawki – przedstawił trasę wyprawy, zamiast tego wszystkiego. – Możemy ruszać?
Jeśli nie było zastrzeżeń, których nie mogli omówić w drodze, pozostawało tylko przekroczyć granicę obozu.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
  Nie zdążyła doprowadzić długich kosmyków do porządku choćby połowicznie - trudno. Nie miało to większego znaczenia, gdy i tak czekała ich długa droga - od samego Poety wiedziała w końcu, że ta trwała co najmniej cały dzień. Tyle dobrego, że energiczne pociągnięcia języka zdołały ją jeszcze trochę rozbudzić.
  – Jasne – odparła krótko, wysłuchawszy planu drogi Roziskrzonej Gwiazdy. Nie miała tu, na dobrą sprawę, nic do dodania. Przywódca wiedział, jak dokładnie przebiegała, a jedyne zastrzeżenie, jakie mogłaby mieć medyczka, dotyczyło sensu tak dalekiej wyprawy w ogóle. Te zaś nie wchodziły w grę, nie w tym towarzystwie. Podniosła się więc na cztery łapy, wraz z przywódcą wychodząc z obozu dość dziarskim krokiem. Dopiero gdy oddalili się kawałek od obozu, zbliżając do Kolczastych Krzewów, zdecydowała się dodać coś więcej. Kątem oka spojrzała w siwiejący pysk kocura. – Zdaje się, że o czymś jeszcze chciałeś ze mną wczoraj porozmawiać?
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
Z początku szli w ciszy. Za krótko by Roziskrzona Gwiazda określił czy było to w miarę komfortowe milczenie, czy zwariowałby jeszcze przed dotarciem do granic Klanu. Ale może to dobrze, że tego nie odkrył, szczególnie że Ważkowa Łapa przypomniał o sprawie, o której pamiętał, gdy się wczoraj z nią żegnał.
A potem już niekoniecznie.
Tyle dobrego, że miał tak przez całe swoje życie, w przeciwnym razie zacząłby się martwić, że starość aż tak mocno zaciskała na nim swoje łapska.
– Owszem. Ale może to lepiej, że ten temat został nam na dzisiaj – bez wścibskich uszu dookoła, dodał w myślach. – I pozwól, że powiem wprost, bez krążenia wokół tematu. Mianujemy ciebie dzisiaj na pełnoprawną medyczkę Klanu Wichru. I oczekuję, że jedyną, więc jeśli dożyję ukończenia treningu przez Niezapomnianą Łapę, chcę żeby dotarła do mnie wiadomość o nowym pomocniku medyka, rozumiesz? Uważam, że powinnaś zadbać o to sama, ale jeśli nie będziesz w stanie – uprzedź mnie nieco wcześniej niż ostatnio – zażartował nieznacznie, powiedzmy. Odetchnął lekko. – Niezapomniana Łapa jest dobrym kotem. Jest moją rodziną, kocham ją. Ale mimo to, nie rozumiem dlaczego Krwawnikowy Liść ją wybrał na swoją terminatorkę. Reprezentuje sobą wszystko czego nie powinien reprezentować sobą medyk według poglądów jego mistrzyni. I ciężko się z nimi nie zgodzić, Niezapomniana Łapa jest zwyczajnie za miękka na medyczkę. I o ile nie zamierzam podważać wyboru Krwawnikowego Liścia i z Ziołowego Wzgórza jej nie wyganiam – mimo wszystko pomaga Klanowi – nie chciałbym jej widzieć jako decyzyjnego kota w lecznicy.
Gdy mówił, patrzył na krzewy przed sobą. Dopiero teraz kątem oka spojrzał na Ważkową Łapę.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
  Nie domyślała się, jaką sprawę mógł mieć do niej przywódca - i nie domyśliłaby się tego sama w życiu. A jednak gdy kocur skończył mówić, a ona sama do siebie pokręciła delikatnie głową - przez jej pysk przeleciał przez uderzenie serca cień uśmiechu.
  – Masz rację – zaczęła, nieco na opak. Być może powinna była zacząć od tego, że w gruncie rzeczy - to, o czym mówił Roziskrzona Gwiazda, było już ustalone. Trudno się mówi, mógł poczekać. Mieli na rozmowę niezliczoną ilość czasu. – Względnie polubiłam na przestrzeni księżyców Niezapomnianą Łapę. Trudno byłoby wytrzymać tyle samo w tej samej przestrzeni, gdyby było inaczej, czyż nie? Nie da się jednak ukryć, że jest ostatnim kotem, który nadawałby się na to stanowisko i dziwi mnie, jak do tego doszło. Nawet kandydując na medyczkę nie chciała nigdy zostać główną, obawiam się... że ścieżka, w której po cichu pomagałaby w lecznicy gdzieś z tyłu zdawała jej się być zwyczajnie wygodniejsza – o ile miała dość liczne wątpliwości co do decyzji kocura - zarówno jeśli chodzi o dobór trójki klanowej, decyzję dotyczącą Kraśnej Klaczy i zapewne kilka innych kwestii, o których w tym momencie nie pamiętała - nie był kotem głupim. I cieszyło ją, że sam to zasugerował, że nie będzie musiała w tym zakresie kombinnować za jego plecami. – Nie powinno stanowić to problemu. Gdy pewnego dnia z nią rozmawiałam... sama zgodziła się, że to najlepszy wybór. Że to ona zostanie pomocnikiem medyka, choćby skończyła trening pierwsza.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
Wiedział, że miał rację, fakty mówiły same za siebie, a jednak odetchnął z lekką ulgą, gdy kotka to przyznała, zamiast oceniać go za niesprawiedliwe traktowanie Niezapomnianej Łapy. Bo może i racja, nie było to do końca miłe, ale córka Jodłowej Gałązki nie mogła zostać medyczką tylko dlatego że nieuprzejmie by jej było tego odmawiać skoro była pierwsza. Czasami sprawiedliwość i dobro Klanu nie szły ze sobą w parze, życie.
Ale życie czasem też zaskakiwało, nawet koty mające ponad sto księżyców doświadczenia na karku. Aż obrócił lekko łeb by faktycznie spojrzeć na mordkę Ważkowej Łapy, jakby chciał się upewnić, że sobie w tym momencie z niego nie żartowała, chociaż wcale jej o to nie podejrzewał. Nie w tej sytuacji i ogólnie nie należała do zbyt zabawowych kotów, z tego co zdążył zaobserwować.
– Cóż... To przynajmniej z tym na pewno nie będzie problemu – prychnął lekko; trochę z rozbawieniem, trochę z ulgą, odrobinę z niedowierzaniem. – W sumie, nie powinno mnie to dziwić. Bardziej zaskakująca byłaby informacja, że Niezapomniana Łapa zamierza walczyć do ostatniej kropli krwi o główne stanowisko w lecznicy. Ale jednak... – wzruszyłby barkami, gdyby nie ich marsz w stronę Bylicowych Łąk. Nie dokończył już tej myśli, wracając do wcześniejszych słów terminatorki. Najwyraźniej nie tylko ona coś na opak poruszała wątki. – Bardzo możliwe, że nigdy nie chciała zostać tą główną. Jeśli dobrze pamiętam, gdy Krwawnikowy Liść ją przyjął na swoją terminatorkę, Bryzgająca Fala kończył już trening. Albo był na tyle daleko z materiałem, że było to jasne, że to on przejmie lecznicę po śmierci Krwawnika. Niezapomniana Łapa, w sumie my wszyscy, nie spodziewaliśmy się, że tak szybko będziemy musieli pożegnać także Falę.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
  – Zakładała, że taki stan rzeczy potrwa wiecznie. Że będzie mogła być gdzieś z boku – mruknęła, spojrzeniem wracając do drogi. Nie skomentowała szerzej słów o śmierci Bryzgającej Fali. Zastanawiała się jedynie... na ile, gdyby nie śmierć wujka, stałaby w ogóle w tym miejscu. To ona popchnęła ją w końcu do zostania medykiem.
  – W jaki sposób to widzisz, w takim razie? – spytała, zaraz przechodząc do najważniejszego. Niezapomnniana Łapa nie stanowiła żadnej przeszkody, to było już ustalone. Pytanie, jak wyglądała sprawa z Gwiezdnym Nurtem. – Zakładam, że w obliczu relacji z Klanem Gromu, którą tak sobie cenisz, Niezapomniana Łapa zostanie mianowana przez Gwiezdny Nurt. Sądzisz, że nie będzie miała w tym temacie odmiennego zdania?
Krzewy, przez które przechodzili, stopniowo się rozrzedzały. Zaraz wyjdą prosto na Bylicowe Łąki, a stamtąd droga do granicy już niedaleka.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
Może jednak bury był w pewnych kwestiach podobny do Niezapominajki. I teraz, mając na względzie wszystkie konsekwencje jakie pociągnęła za sobą decyzja Lawendowej Gwiazdy, chyba by odmówił tego zaszczytu i został w cieniu swojego lustrzanego odbicia. Może przynajmniej dalej by istniał ten cień.
Może nawet gdyby czekały ich inne zmiany w tej alternatywnej rzeczywistości to przynajmniej nie skończyliby znowu w tym samym miejscu, może przynajmniej zmieniłoby się również to, że jedno z nich gniło w jakimś rowie, a drugie w środku obozu.
– Myślałem o tym – zaczął nieśpiesznie. Obracał ten temat w głowie wystarczająco długo przed zaśnięciem by już dobrze wyczuwać jego ciężar i kształt. – Po naszym powrocie do obozu, udam się na rozmowę z Gwiezdnym Nurtem by osobiście jej przekazać informację o twoim mianowaniu. Podziękuję za wysiłek włożony w trenowanie Niezapomnianej Łapy i powiem, że ty możesz go teraz dokończyć. Wiesz, sugerując, że nie chcemy być problemem, już wystarczająco zrobiła dla Wichru. Też nie jest już najmłodsza, powinno jej pasować, że będzie mieć jednego terminatora mniej na głowie. I wtedy sprawa prosta, bo to z tobą Niezapomniana Łapa pójdzie do Szepczącej Sadzawki, gdy będzie gotowa – podzielił się tym optymistycznym scenariuszem. Ale istniała jeszcze druga strona kamienia. – A jeśli już będzie chciała doprowadzić ten trening do końca to cóż. Myślę, że przynajmniej trochę zdążyła poznać Niezapominajkę i nie powinna się upierać przy mianowaniu na medyczkę. Na naszą korzyść jest to, że główna zainteresowana woli zostać pomocniczką. Niezależnie od swoich przekonań, Gwiezdny Nurt nie będzie raczej uszczęśliwiać swojej podopiecznej większą odpowiedzialnością na siłę.
Nie znał Gwiezdnego Nurtu aż tak blisko, nie wiedział czy odetchnie z ulgą i chętnie odda terminatorkę, ale cicho na to liczył. Jednocześnie, wierząc że informacja o nauczaniu Ważki przez Rzecznego medyka ugryzie popielatą w ego, nie wykluczał, że odebranie terminatorki też może wywołać podobny efekt.
Śnieg na łące był odczuwalnie głębszy niż między krzewami, ale na szczęście w ostatnich wschodach słońca nie sypało i ścieżki wydeptane przez patrole i zwierzynę nieco ułatwiały przejście.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
  A więc i o tym Roziskrzona Gwiazda zdążył pomyśleć. Pokiwała powoli głową, choć prawdę powiedziawszy - bardziej niż tego, że Gwiezdny Nurt będzie nalegała na mianowanie na pełnoprawnego medyka, spodziewałaby się, że tylko to zasugeruje - a brak asertywności Niezapomnnianej Łapy akurat w tym momencie okazałby się być zgubny. Słowem: zgodziłaby się na wszystko.
  – Zobaczymy w takim razie, jak potoczy się twoja rozmowa – od niej w takim wypadku zależała większość, a najwyraźniej... na każdą ewentualność bury był w jakiś sposób przygotowany. Nawet, jeśli część rozwiązań była mniej korzystna, niż inne... okaże się. Gdybanie miało sens tylko do pewnego etapu. A że uznała temat za wyczerpany, przynajmniej na ten moment, nie ciągnęła go dalej, skupiając się na brnięciu przez śnieg.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
Kiwnął łbem i może by nawet coś niewiele wnoszącego dodał, ale akurat pod śniegiem skrył się bardziej zdradliwy kamień i bury ratował swoją równowagę machnięciem ogona. Cóż, więc może lepiej uznać temat za oficjalnie zakończony.
Żaden następny temat sam nie wypłynął, a ich dwójka mogła skupić się na przeprawie przez zasypane śniegiem łąki. Roziskrzona Gwiazda powoli, bardzo powoli, zaczynał czuć swoje łapy, ale na tym etapie można było to jeszcze bez trudu zignorować. Pojawiła się jednak świadomość, że w ocenie swoich możliwości nie wziął poprawki na panujące warunki. A po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki będzie jeszcze gorzej – tam już żadne patrole nie wydeptywały tras.
– Przechodziłaś już przez Grzmiącą Ścieżkę? – spytał kontrolnie, gdy przekraczali granice Klanu Wichru. Byłoby dobrze, gdyby kotka miała jakiekolwiek doświadczenie w tym zakresie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
  – Ze Źdźblastą Łapą – tudzież z matką. A poza tym Pszczołą, Śpiewem, Pajęczyną... pamiętała tamten dzień jak przez mgłę, podstawowe zasady przechodzenia przez Grzmiącą Ścieżkę siedziały jednak gdzieś w jej głowie. Gdy zatem przekroczyli granicę i dotarli do samej Grzmiącej Ścieżki, w błogiej nieświadomości około-łapnych rozterek Roziskrzonej Gwiazdy przycupnęła zaraz obok, w pełnym skupieniu rozglądając się na obie strony. Uszy postawiła na sztorc, nasłuchując wszelkich niepokojących dźwięków. Na moment spojrzała jeszcze w pysk Roziskrzonej Gwiazdy. – Na mój sygnał?
  Być może kocur nie byłby gotowy zaufać jej ocenie; nie była skłonna się kłócić. Z całą pewnością nie było jednak w jej interesie morderstwo.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12
– Hm, to już całkiem dawno – zauważył, chociaż z kolejnym uderzeniem serca pomyślał, że nie powinien rzucać kamieniami. Sam przechodził ostatnio z okazji swojej wyprawy po życia, a to było... nie był pewny czy sama Źdźblasta Łapa była wtedy na świecie. Raczej tak. I może nawet zdążyła zniknąć z Klanu, ale rzecz w tym, że Ważki nikt nawet nie miał w planach, tak dawno to było.
– Mów kiedy – zgodził się z kiwnięciem łba, samemu przyczajając się przy śmierdzącej nawierzchni. Sam również starał się nasłuchiwać, chociaż większą wiarę pokładał jednak w słuch Ważkowej Łapy, nieprzytępiony upływem czasu. Iskra pewnie też coś usłyszy, potworów nie dało się nie słyszeć, ale czy wystarczająco wcześnie by zdążyli znaleźć się po drugiej stronie? No właśnie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
Pogoda - > wypada 1, śnieg
Rzut -> Wypada 4, jadą samochody

Podróż z obozu minęła im bez większych przeszkód, a w międzyczasie zaczął powoli sypać śnieg. Nie prószyl jakoś bardzo dużo, mogli z łatwością widzieć okolicę. Teraz przy Grzmiącej Ścieżce musieli zachować ostrożność. Kilka Potworów pojawiło się z obu stron, człapiąc się po normalnie czarnej drodze. Teraz była przykryta błotem, śniegiem, które Potwory rozrzucały poruszając się w obu kierunkach.
Wspólnie, Wichrowa Gwiazda i przyszła Medyczka, czekały w dobrej odległości od drogi, tak by przypadkiem nie zostać mokrym lub brudnym od drogowej katastrofy. Niestety musiały poczekać, wciąż nadjezdżały Dwunożne stwory, lepiej było chwilę poczekać.

Spoiler: Spoiler
Rzuty na przekroczenie Grzmiącej Śnieżki:
rzut tylko dla kota o największych zmysłach; rzut 1d6+ mod zm,
» Modyfikator zmysłów wylicza się następująco: 1-5 daje +0, 6-10 daje +1, 11-15 daje +2, 16-20 daje +3, etc.
Ważka rzut 1d6+3; wynik min. 4 max. 9
1-4 -> nadjeżdżają samochody, warto poczekać; jedna tura
5-7 -> nadjeżdżają samochody; rzut czy wciąż jadą, czy nie (1d6, gdzie 1 i 6 to nie jadą, reszta - jadą, koty czekają jedną turę)
8-9 -> nic nie jedzie; brak dalszego rzutu



Ważkowa Łapa: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 16 | HP: 60/70 | W: 47/60
» rana 0. stopnia: płytkie, niekrwawiące zadrapanie na szyi
» rana 0. stopnia: obicie na grzbiecie

Roziskrzona Gwiazda: lvl: 9 | S: 11 (23) | Zr: 9 (19) | Sz: 7 (14) | Zm: 8 (16) | HP: 100/100 | W: 80/80
» statystyki zmniejszone o 1/2 ze względu na wiek


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#14
  – Powinno jeszcze lunąć deszczem – fuknęła głośno w stronę Roziskrzonej Gwiazdy, mając na uwadze, że przejeżdżające z hukiem po Grzmiącej Ścieżce potwory mogły zagłuszyć jej słowa. Szybkim strzepnięciem uszu chciała zrzucić z nich - choć na chwilę - płatki śniegu. Musiało zacząć padać? Dokładnie teraz? Dalej kontynuowała obserwację słuchowo-wzrokową. Jak na razie nie zapowiadało się, by miały szybko przekroczyć drogę.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#15
– Lepiej nie krakać – ostrzegł odruchowo terminatorkę, bez podnoszenia głosu. Skrzywił nos gdy do jednej z dziurek wpadł mu płatek śniegu, ale ten rozpuścił się zanim bury zdążył kichnąć. I wbrew swoim słowom, gdy obserwował ruch na Grzmiącej Ścieżce, na myśl przychodziło tylko jedno pytanie – więcej ich matka nie miała?
– Ciekawe skąd ich teraz aż tyle – zastanowił się głośno, żeby Ważka nie wywoływała im dalej deszczu swoimi myślami. I tak jak starał się podchodzić do sytuacji spokojnie, tak zniecierpliwione podrygiwanie burej kity zdradzało, że wcale mu się nie uśmiechało dalsze czekanie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości