Logo Artemidy
wyprawa ważkowej łapy i roziskrzonej gwiazdy
#16
Specjalnie dla ważki
Czy będzie padać jeszcze deszcz?
1 tak
2 nie
Wypada 2, deszcz NIE pada

Na ich szczęście deszcz nie zaczął nagle padać. Dobre i to. Chwilę jeszcze poczekali, a kiedy w końcu Potwory postanowiły zrobić sobie przerwę i ostatni pojechał ze świstem przed nimi, nastała cisza. Brak Potworów zwiastował jedno, mogli spróbować przekroczyć Grzmiącą Ścieżkę.

Ważkowa Łapa: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 16 | HP: 60/70 | W: 47/60
» rana 0. stopnia: płytkie, niekrwawiące zadrapanie na szyi
» rana 0. stopnia: obicie na grzbiecie

Roziskrzona Gwiazda: lvl: 9 | S: 11 (23) | Zr: 9 (19) | Sz: 7 (14) | Zm: 8 (16) | HP: 100/100 | W: 80/80
» statystyki zmniejszone o 1/2 ze względu na wiek


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
  – Nie mam pojęcia – odparła pokrótce na przemyślenia Roziskrzonej Gwiazdy. Przyszłą medyczkę bardziej niż powód interesowało to, kiedy huk nad ich głowami wreszcie ustanie. I ustał, wreszcie, a deszczu najwyraźniej nie zapeszyła. Bardzo szybko spojrzała jeszcze na prawo i lewo, nie można było jednak marnować więcej czasu. – Teraz.
  Rzuciła głośno i sama wybiła się z tylnych łap, by jak najszybciej przeciąć biegiem Grzmiącą Ścieżkę.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Gdy zapadła cisza, bury mógł przysiąc, że potwory dalej przebiegały mu przez czaszkę. Przez to nieprzyjemne echo przebił się sygnał do startu od Ważkowej Łapy, a Roziskrzona Gwiazda w uderzenie serca odbił się tylnymi łapami od zajętego skrawka ziemi i rzucił przed siebie, w jak najdłuższych susach by jak najszybciej znaleźć się po drugiej stronie.
Po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki, gwoli ścisłości. Nie zdążył jeszcze sobie wybrać miejsca pod Płaczącymi Wierzbami – matka nie chciała mu zdradzić, gdzie została pochowana i nie mógł wskazać Korzeniowi gdzie by chciał spocząć.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Ważka - > wynik 6
Iskra - > wynik 7
Rzut 1d6 czy będzie zderzenie, wypada 4, brak zderzenia

Zaczęli biec. Ważka, jako, że byla wolniejsza pozostała w tyle, a Iskra parł szybko do przodu. W porę szczęśliwie dotarł do drugiego końca jezdni. Przyszła Medyczka jednak wciąż biegła, gdyby odwróciła na moment łeb w prawą stronę, mogłaby zobaczyć starszego dwunoga. Co ten tutaj?! W spadającym śniegu i błotnej brei jechał staruszek na rowerze. Musiał mieć niezłą krzepę w nogach, bo jechał jakby coś go goniło. Prawie zderzył się z Ważką, która szybko umknęła przed nim, ale nic takiego się nie stało. Przynajmniej kotce. Dziaduszek prawie wywalił się w błocie krzycząc jedynie jakieś niezrozumiałe słowa. - YRUZCZS! YRUZCZS! - Dwójka kotów miała teraz prostą już drogę do Sadzawki. Oby nie było więcej zbędnych przygód.

Spoiler: Spoiler
Rzuty na przekroczenie Grzmiącej Śnieżki cdn:

rzut na szybkość dla wszystkich; rzut 1d6+ mod sz,
» Modyfikator szybkości wyliczany jest z punktów szybkości: Sz: 1-5 daje modyfikator +1, Sz: 6-10 daje modyfikator +2, Sz: 11-15 - modyfikator +3 itd.
Ważka rzut 1d6+2; wynik min. 3 max. 8
Iskra rzut 1d6+2; wynik min. 3 max. 8

3-4 -> biegną, ale nadjeżdża rozpędzone coś wiekszego (wtedy rzut 1d6, 1, 3, 5, 6 to bezpieczne przebiegnięcie na drugą stronę, o reszcie nie myśle ok, tzn myślę o próbie uniku)
5-6 -> biegną, ale jedzie coś (wtedy rzut 1d6, gdzie 3 to "zderzenie", reszta nic)
7-8 -> biegną, nic nie nadjeżdża, szczęśliwe zakończenie po drugiej stronie



Ważkowa Łapa: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 16 | HP: 60/70 | W: 47/60
» rana 0. stopnia: płytkie, niekrwawiące zadrapanie na szyi
» rana 0. stopnia: obicie na grzbiecie

Roziskrzona Gwiazda: lvl: 9 | S: 11 (23) | Zr: 9 (19) | Sz: 7 (14) | Zm: 8 (16) | HP: 100/100 | W: 80/80
» statystyki zmniejszone o 1/2 ze względu na wiek


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
  Ważkowa Łapa nie zamierzała rozglądać się za boki - biegła przed siebie niemalże na ślepo, chcąc znaleźć się po drugiej stronie jak najszybciej. Nie mogła jednak nie zauważyć kątem oka zbliżającego się w jej kierunku dwunoga... sama nie wiedziała na czym? Jak i zaraz później usłyszeć niezrozumiałe wrzaski. Zjeżyła się cała na grzbiecie, przyspieszając jeszcze biegu, połowicznie tylko zdając sobie sprawę, jak blisko zderzenia było. Na śniegu po drugiej stronie wyhamowała sapiąc. Czy Roziskrzona Gwiazda mógłby jej dogłębnie wyjaśnić, dlaczego musieli wlec się taki kawał drogi?
  – Prowadź – sapnęła niewyraźnie, nawet nie starając się kryć szoku po przebieżce przez Grzmiącą Ścieżkę. Znowu dobitnie do niej dotarło, jak bardzo ta wyprawa była niepotrzebna. Ale trudno. Skoro dotarli już tak daleko, mogli równie dobrze sprawnie ruszyć dalej.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Słyszał krzyki Dwunoga, ale z dźwięków możliwych do usłyszenia na Grzmiącej Ścieżce nie było to na szczycie listy najgorszych opcji. Mógł do niego dotrzeć, na przykład, ten przeszywający pisk atakującego Potwora. I zobaczyć mokrą plamę zamiast przyszłej medyczki.
Ale Ważka była już obok i wyglądała na kota w jednym kawałku. Nie pytał czy na pewno wszystko w porządku, skoro dała sygnał do dalszego marszu – nie będzie medyka uczył jak dbać o zdrowie – jedynie obejrzał kotkę z nieco większym skupieniem. Nic nie wzbudziło jego podejrzeń, więc skinął łbem.
– Najgorsze za nami, stąd już będzie całkiem blisko – rzucił na pocieszenie, kierując ich w obce rejony, z dala od Grzmiącej Ścieżki. Przechodził tędy tylko raz, bez śniegu, z bratem, ale wierzył, że nie zabłądzą. Szepcząca Sadzawka przecież nigdzie się przenieść nie mogła, a co za tym szło... – Widzisz tamtą linię drzew przed nami? To mniej więcej tam.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Spoiler: rzuty
Rzut na opady
1 pada deszcz ze śniegiem
2 pada sam śnieg
3 przestaje padać
Wypada 2

Rzut czy śnieg pada mocniej
1 pada mocniej
2 pada tak jak padał
Wypada 2

dobra, rzut, czy zbliża się dwunożny
parzyste -> jest daleko, słychać krzyki
nieparzyste -> jest blisko
Wypada 3


Po przekroczeniu Grzmiącej Ścieżki Roziskrzona Gwiazda szybko zorientował się, gdzie byli. Śnieg wciąż sypał, tak samo, jak przy ich wyruszeniu. Teraz pozostała im prosta droga do Szepczącej Sadzawki. Za nimi na nowo rozpoczął się zgiełk w postaci jadących Potworów. W ich stronę nie dość, że było słychać kroki na śniegu to też krzyki. To musiał być ten perfidny staruszek! Wichrzaki będą musiały brać nogi za pas, bo inaczej zostaną znalezieni.

Ważkowa Łapa: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 16 | HP: 60/70 | W: 47/60
» rana 0. stopnia: płytkie, niekrwawiące zadrapanie na szyi
» rana 0. stopnia: obicie na grzbiecie

Roziskrzona Gwiazda: lvl: 9 | S: 11 (23) | Zr: 9 (19) | Sz: 7 (14) | Zm: 8 (16) | HP: 100/100 | W: 80/80
» statystyki zmniejszone o 1/2 ze względu na wiek


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
  Była gotowa odpowiedzieć coś Roziskrzonej Gwieździe, skinąć choćby głową na tę informację... ale najwyraźniej miało nie być jej to dane. Zjeżyła się na grzbiecie, słysząc kontynuację niezrozumiałych krzyków za sobą. O co temu stworzeniu chodziło? Rzuciła tylko krótkie, porozumiewawcze spojrzenie swojemu towarzyszowi, nim wystrzeliła biegiem przed siebie, prosto w kierunku wskazanym przez Roziskrzoną Gwiazdę. Skoro były tam drzewa, powinny być tam również jakieś chaszcze - Ważkowa Łapa najpewniej postarałaby się w jakichś schować, o ile przedtem zdoła zgubić potwora.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
O Gwiezdni, Roziskrzona Gwiazda nie zdążył jeszcze określić jak bardzo zmęczyła go przeprawa przez Grzmiącą Ścieżkę – adrenalina wciąż nie opadła – a tu wrócił problem z wcześniej.
I znowu trzeba było biec.
To nie był dobry dzień dla staruszków. Koci staruszek nie chciał łączyć się w cierpieniu z dwunożnym staruszkiem, więc wraz z Ważką rzucił się do biegu w stronę Szepczącej Sadzawki. Sam mówił, że to już całkiem niedaleko.
Ale myślał wtedy o przejściu tej trasy. W momencie gdy znowu był zmuszony do biegu... odległość zdawała mu się rosnąć w oczach. Nie zamierzał oczywiście z tego powodu zwalniać, wręcz przeciwnie, im wcześniej zgubią Dwunoga tym lepiej.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Spoiler: rzuty
Tak jak na pościg/ucieczkę
Pościg: <1k4> + szybkość goniącego
Ucieczka: <1k6> + szybkość uciekającego

Ważka: 8
Iskra: 9
Dziadek: 10, lecz, jako że to dziadek -1/3 wyniku przez wiek, wynik finalny: 6


Koty ruszyły, chcąc jak najszybciej oddalić się od Dwunoga. Jeszcze by tego brakowało, by zostali złapani! Wtedy to byłaby katastrofa. Na szczęście Dwunóg już nie był taki młody i ciężko było mu brnąć przez śnieg. Jeszcze rów przejść o cię panocku! Chyba finalnie wywrócił się na tym śniegu, po minęli z dwa pagórki pagórków, a krzyki za nimi ucichły. Przestał ich gonić. A tuż przed nimi powoli rozpościerał się widok Szepczącej Sadzawki, która o dziwo nie była ani trochę zamarznięta. Dotarli.

Ważkowa Łapa: S: 12 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 16 | HP: 60/70 | W: 47-10=37/60
» Spadek W do 2/3; zmniejszenie cielności o 1
» rana 0. stopnia: płytkie, niekrwawiące zadrapanie na szyi
» rana 0. stopnia: obicie na grzbiecie

Roziskrzona Gwiazda: lvl: 9 | S: 11 (23) | Zr: 9 (19) | Sz: 7 (14) | Zm: 8 (16) | HP: 100/100 | W: 80-10=70/80
» statystyki zmniejszone o 1/2 ze względu na wiek

odejmuje 10, bo wcześniej przy przechodzeniu zapomniałam, soraski <3


XXX xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
[Obrazek: w2wOqvF.png] xxx
xxx
`~- ✩₊ ˚.⋆☾ ⋆⁺₊ ✧- ~`
. . . .
𓍊⁺𓋼˚𓍊⋆𓋼。°𓍊₊𓋼
. . . .
[Obrazek: wbZ9J9i.png]
XXX
𓍊𓋼𓍊.𖤣𖥧𖡼.𖤣𖥧𓋼𓍊𓋼
art by pliszka

LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
O dziwo oba płuca miał na miejscu, gdy dotarli na miejsce, chociaż z każdym głośnym wydechem czuł jak próbowały mu jednak uciec. Starszy Dwunóg odpadł już kawałek trasy temu, ale Iskra zwolnił tylko trochę, czując się bezpiecznie dopiero na ośnieżonym brzegu Szepczącej Sadzawki.
Po namyśle, nie miał z nią najmilszych wspomnień, więc może nie powinien.
Usiadł ciężko, łapiąc oddech i jednym uchem nasłuchując staruszka.
– Zgubiliśmy go raczej? – upewnił się, zerkając na Ważkę. Ale dłuższy czas go nie słyszeli, więc chyba powinno być w porządku? Jeśli otrzymał potwierdzenie, przeszedł do przedstawienia miejsca, w którym znaleźli. I dalszego planu wyprawy. – Oto Szepcząca Sadzawka. Mianowanie na przywódcę wygląda tak, że przyszła Gwiazda pije wodę z Sadzawki i idzie spać, a w trakcie snu przychodzą do niej Przodkowie. Zakładam, że medyczna ceremonia wygląda podobnie... na pewno ty musisz się napić i zasnąć, gorzej ze mną. Podejrzewam, że jeśli ja mam ciebie mianować to powinienem dołączyć – głośno myślał. Nic im się nie powinno złego stać, Gwiezdni czuwali i te sprawy, ale jeśli Ważka będzie mieć wyraźne obiekcje to zostanie na czatach.
A jeśli nie... pozostawało tylko wziąć łyk i zwinąć się w kłębek.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
  – Tak mi się zdaje – odparła, uspokajając oddech po biegu. Z jednej strony była to dobra wiadomość, z drugiej - wyhamowanie tuż przed sadzawką stawiało ją bezpośrednio przed kolejną konfrontacją... z samą sobą, niejako. Myślała o tym poprzedniego wieczoru, przed zaśnięciem, obracając w głowie słowa Poety o... dziwnych działaniach wody z sadzawki. Wierzyła bardziej jego wersji, niż Roziskrzonej Gwiazdy, prawdę mówiąc. Zapewne dlatego, że pokrywały się z poglądami, jakie miała od początku; i nie otrzymała dotychczas żadnego dowodu na to, że były one niesłuszne. Czy miała otrzymać go teraz? Wątpiła.
  A jednak już wyruszając z obozu, wbrew wszelkim wątpliwościom, wiedziała dokładnie, co zrobi. Sugestia mianowania normalnie, na brzegu, nie wchodziła w grę w sytuacji, gdy Roziskrzona Gwiazda z całą pewnością wierzył w to, co mówił.
  – W takim razie chodźmy – odparła, machając ogonem, tym samym sugerując, by przywódca podszedł wraz z nią. Pochyliła się nad brzegiem sadzawki, przez parę uderzeń serca przyglądając się własnemu odbiciu. Mimo, że decyzję już podjęła... wciąż zawahała się parę chwil, nim w końcu wzięła niewielki łyk i położyła się przy samym brzegu. Senność zaczęła brać ją zaskakująco łatwo... a może i nie, biorąc pod uwagę drogę, jaką mieli za sobą.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Lśniąca Sadzawka nie żyła od... dawna. Bardzo dawna. I klan Wichru nie powinien jej już obchodzić. Nie byłaby jednak sobą, gdyby przestała się wtrącać w Medyczne sprawy. Oddała klanowi całe życie, nawet więcej niż powinna, nie mogła patrzeć gdy koty pokroju Niezapomnianej Łapy zasiadały na tym stanowisku. Nie nadawały się do tego, nigdy nie powinny zajść tak daleko. Ważkowa Łapa... wydawała się być lepsza. Załatwiła sobie trening w Rzece, dążyła do celu nieugięta, ale czy to wystarczyło? Ona w wieku terminatorki już dawno miała pod opieką cały klan.
Gdy kocica napiła się z Sadzawki, poczuła jak jej powieki stają się ciężkie. Gdy się obudziła, znalazła się na łące, nie była to jednak żadna ze znanych jej łąk.
Biała kocica podeszła do niej dostojnym, jak to miała w zwyczaju, krokiem.
- Ważkowa Łapo, nazywam się Lśniąca Sadzawka. Byłam Medyczką na długo przed twoimi narodzinami przed narodzinami twojego towarzysza, choć Roziskrzona Gwiazda ma prawo mnie jeszcze pamiętać. Klan potrzebuje silnego Medyka. Takiego, który nie ugnie się jak uschnięta gałązka. Niezapominajkowa Łapa nie jest kimś takim i nigdy nie będzie. Czy uważasz że ty zdołasz być kimś takim? - zapytała? Przeszłaby do mianowania tu i teraz, w zasadzie to powinna zrobić, jednak nie mogła. Nie potrafiła, bez upewnienia sie, że usłyszy to, co chce usłyszeć. Nie powinna przejmować się tym klanem, nie po tym jak ją potraktowali, a jednak chciała, by mieli wśród nich kogoś silnego. Kogoś lepszego niż ta przerażona kupa futra, która od dawna powinna piastować jakieś bezużyteczne stanowisko jak Matka.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
  Nie była w stu procentach pewna, czego miała się spodziewać, gdy przymykała oczy. Słyszała od Poety co nieco - nie wypytywała jednak o szczegóły przekonana, że gdy wyruszy na wyprawę z nim - żadna z tych kwestii nie będzie jej dotyczyć. I najwyraźniej był to błąd.
  Nie oczekiwała fajerwerków, w najmniejszym stopniu nie wierząc w schodzenie duchów kocich przodków do żywych. Spodziewała się jednak czegoś więcej, skoro sam przywódca - który odbył już kiedyś podobną wyprawę - uważał ją za rzecz konieczną. Otworzyła oczy... budząc się? Zapadając jeszcze głębiej w sen? Rozejrzała się na boki, widząc dookoła łąkę; tak powszechny w Klanie Wichru typ terenu, nietrudny do wyobrażenia sobie, choć tego konkretnie miejsca nie rozpoznawała... i kot. Starsza, białofutra kocica, wizja. Słuchała słów... które były skierowane do niej i czuła się, jakby ktoś wywlekał na zewnątrz jej własne myśli. Myślała o tym w końcu wiele, to, co słyszała pokrywało się z jej własnymi poglądami. Czy to było właśnie działanie Szepczącej Sadzawki? Skłaniało do zagłębienia się... w absurdalnego rodzaju rozszczepiony monolog. Ucieleśniało w pewien sposób własne myśli. Dwukolorowe oczy, po przeskanowaniu otoczenia, zatrzymały się w końcu na śnieżnobiałym pysku Lśniącej Sadzawki. Oczywiście, że tak uważała, że była tego pewna, dokładnie tak, jak wiedziała, czego chce. Niezależnie od sympatii, jaką na przestrzeni księżyców obdarzyła niebieskofutrą, nie potrafiła zaprzeczyć, że nie nadawała się ona na pełnoprawną medyczkę - o tym samym rozmawiali zresztą w drodze do Szepczącej Sadzawki z Roziskrzoną Gwiazdą. Że to ona miała zostać głową lecznicy, że Niezapomniana Łapa zostanie pomocniczką. Nie tylko uważała, ale i miała pewność, że nadaje się na to stanowisko.
  Nie potrzebowała więc rozmowy ze swoją własną, absurdalnie ucieleśnioną projekcją, by to wiedzieć.
  – Myliłam się – mruknęła pod nosem sama do siebie, znużonym głosem, obracając wzrok w kierunku rozległej łąki, z dala od niebieskich oczu widma. Być może faktycznie powinna była wyruszyć do Sadzawki na własną łapę, zgodnie z drugą z sugestii burego kocura, jeśli i tak mianowanie miałoby odbyć się tylko i wyłącznie w jej głowie. O sugestię imienia poprosić... nie wiedziała, Korzenną Woń. Przyszła jednak wraz z Roziskrzoną Gwiazdą po coś, by mieć naocznego świadka, potwierdzenie, które nie pozwoliłoby na nadszargnięcie jej reputacji jako medyczki przez fakt, że nie mianował jej sam mistrz. – Od początku należało powiedzieć Roziskrzonej Gwieździe, że przechodzimy tą absurdalną trasę na marne.
  Z wyraźnym skrzywieniem na pysku odwróciła się w tył, zamaszyście wymachując ogonem. Chciała się obudzić... na ile wybudzenie się ze snu było ciężkie, tak ten... musiał być płytki. Nie wydawałby się tak... namacalny, tak świadomy, gdyby było inaczej. A co powie Roziskrzonej Gwieździe... nie wiedziała, jeszcze nie. Na dobrą sprawę mogła mu jednak powiedzieć cokolwiek.
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
To co Ważkowa Łapa czuła, a to co powiedziała było dwoma różnymi rzeczami i Lśniąca Sadzawka zrozumiała jej słowa nie tak, jak powinna. Zrozumiała, że terminatorka się pomyliła i nie powinna była tu przyjść bo jednak się nie nadaje. Jak można się domyślić, zmarła, acz w dalszym ciągu tak samo zmierzła Medyczka była co najmniej zła.
Nad słoneczną łąką zebrały się chmury i zerwał się wiatr.
— Jeżeli wiesz, że się do tego nie nadajesz, odejdź. Roziskrzona Gwiazda jest tu, na Srebrnej Skórce, ale w ceremonii biorą udział tylko Medycy. Jeśli ci się to nie podoba, zejdź mi z oczu. Może mianować cię twój Przywódca mianuje cię bez naszego błogosławieństwa. — prychnęła, pokazując terminatorce Roziskrzoną Gwiazdę. Mogła się obrazić i pójść, droga wolna. Życie jednak nie było usłane różami, zwłaszcza gdy było się Medykiem. Im szybciej przyzwyczai się do rozczarowań tym lepiej dla niej.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości