Logo Artemidy
Zielony Pień
#1
Kolorowe pszczele domy od zawsze fascynowały okoliczne koty. Terminatorzy z klanu Gromu i Cienia, na wieść o dziwnych konstrukcjach Dwunożnych, nierzadko prosili swoich mistrzów o wycieczkę poza granice klanu żeby mogli zobaczyć je na własne oczy. Jeden z takich pszczelich pni zwracał uwagę właściwie od razu, jeżeli nie swoim kolorem, to dziwnym kształtem. Dwunożni nadali mu intensywnie zieloną barwę, zazwyczaj zarezerwowaną wyłącznie dla młodych liści drzew, a do tego pokryli białymi kropeczkami. Z daleka wygląda niemalże jak przerośnięta biedronka, a obrazu dopełnia jego okrągły kształt.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Po rozmowie z Lisem, Chaber musiał trochę odpocząć. Miał za dużo myśli w głowie i czuł, że musi się czymś zająć. Polowanie odpadało, bo był zbyt rozkojarzony. Jakby poszedł na granice z Rzeką, to miałby większy problem niż wyznanie przyjaciela, a raczej nie było mu to potrzebne. Sen wydawał się dobrą opcją, ale wątpił, aby udało mu się szybko zasnąć. Postanowił więc, że przejdzie się w okolice Pastwisk. Ostatnim razem udało mu się tam spotkać Listek, a jeszcze wcześniej poznał Pisklę. Liczył, że i tym razem spotka tam kogoś, a rozmowa z nim pomoże mu uciec od myślenia o wichrzaku.

// Klakson
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
No cóż, tym razem Chabrowa Dróżka natknął się na Klaksona, który tego dnia nie pojechał w trasę ciężarówką swojego człowieka, bo widać było, że ten szykuje się na coś krótkiego. Łaciatek już zdążył się dobrze zaznajomić z tym co, gdzie, kiedy i jak w tych przypadkach, więc nawet nie zbliżał się do pojazdu, od razu robiąc w tył zwrot i idąc na swoją własną jakąś przygodę dzisiejszego dnia.
Jego uwagę przykuł zielony pień z kropkami wokół którego kręciły się pszczoły. Klakson nawet przysiadł blisko tego pnia i wpatrywał się w niego jak sroka w gnat, żeby odgadnąć może co poeta miał na myśli. On sam był do pewnego stopnia takim poetą, zawsze starając się zbudować coś z dostępnych mu materiałów, jednak jego konstrukcje nigdy nie były specjalnie trwałe. No i do tej pory nie miały specjalnych wzorków. Może powinien to zmienić?
Klakson przez to wszystko nawet nie zauważył pojawiającego się w okolicy starszego kocura.
LVL 2 0 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
Zauważył ciekawie nakrapianego kota przy ulach, cóż z pewnością nie był to nikt kogo by kojarzył, ale to nic złego. Zawsze mogli się poznać! Podszedł do kocura i usiadł obok niego. — Hejka, patrzysz na ule czy może szukasz pszczół? — Zagadał jak gdyby nigdy nic.
[Obrazek: wXoJqd7.png]
LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości