Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Dramatu już nie ma, znaczy jest, ale nie w takim stopniu jak był za kocięctwa. Ważka, stając się Ważkową Łapą, był już nieco wyrośnięty, odczepiając od siebie łatkę kurdupelka. Kocurek wciąż jest chudy i kruchy. Zdawać by się mogło iż mocniejszy podmuch wiatru byłby w stanie Ważkę przewrócić, a byle pierwszy lepszy terminator - złamać w pół jak gałązkę jednym uderzeniem łapy, i to niezbyt silnym.
Futerko młodzika nie zmieniło się nic a nic - jest bure, klasycznie pręgowane, z kremowym pyskiem, brzuchem i wewnętrzną częścią łap. Sierść jest dłuższa, jednak nie aż tak jak u Lodowego Kła, i sterczy na wszystkie strony, zwłaszcza na szyi i klatce piersiowej. Pióropuszowy ogon jest dość długi, a trójkątne uszy przestały być przyduże dzięki czemu nie wyglądały już jak doklejone. Bystre oczy Ważkowej Łapy zyskały zielony kolor, zachowując swój kształt i nieco nieobecny wyraz, a nos pozostał ciemny. Jego zdaniem - definicja przeciętności.
Sarkastyczny dyplomata. || KP
Oszroniony Pazur [KG] | Chmurne Niebo [KW]
Mrówcza Ścieżka, paczka nr3 (strona 5):
Sasnakowa Łapa, paczka 69 (strona 6):
another..round..ofbullets..hits..my skin well,fireaway'cause todayI won'tlettheshamesink in I amburstingthrough thebarricadesand reachin'for thesun...........I'm awarrior yeah,..that's what.....I've.....b e c o m e
I'm notscared..to beseen I makenoapologies,thisisME
Mistrz: Sokoli Cień Płeć: kocur Matka: Czajkowy Lot Ojciec: Wilgotny Nos Partner: Zaśnieżona Ścieżka
Wilk stał się większy niż ktokolwiek mógł by pomyśleć i bardziej muskularny. Dzięki długim wędrówkom od najmłodszych czasów i wspinaczkach masa mięśniowa urosła. Smoliste futro zostało na swym miejscu jednakże stało się o wiele bardziej szorstkie jak... wilcze. Wibrysy są również czarnego koloru, a jedyne co wyróżnia się i kontrastuje z ciemnym kolorytem są oczy, które od czasów młodości wyblakły i stały się jasno niebieskie, przypominające lód. Łapy umięśnione mają ślady wszelkich obdarć i zarysowań, a poduszki zgrubiałe i szorstkie również mają kolor czerni.
Śmierć brata odbiła się na Wilku. Zawsze pogodny, pełen chęci do zabaw i wszelkiego rodzaju rozrywki teraz woli spędzać czas w samotności, przebywając poza większymi skupiskami kotów, rozmawiając niewiele. Stał się bardziej ponury i mrukliwy. Ponadto przez stratę bliskiego mu kota jeszcze bardziej chce zostać wojownikiem i w jakiś sposób położyć kres śmierci i zniknięciom w klanie choć w jakiejś części. Wilk pożegnał się zatem z pozytywną stroną życia coraz bardziej zatapiając się w swoich myślach, bo Czarny ostatnim czasy rozmyśla wiele. I na każdy temat.
Lwi Zew ; Krucza Łapa; Lisica
Ważka ten pierwszy już ktoś rezerwował
<table><center><tr><td><img src="https://i.imgur.com/cyU3um7.png"></td><td><center>*** I look insidemyself and see my heart is black
I see my red door and must have it painted black Maybe then I'll fade away and not have to face the facts
It's not easy facing up when your whole world is black</center> </center></table>
Dramatu już nie ma, znaczy jest, ale nie w takim stopniu jak był za kocięctwa. Ważka, stając się Ważkową Łapą, był już nieco wyrośnięty, odczepiając od siebie łatkę kurdupelka. Kocurek wciąż jest chudy i kruchy. Zdawać by się mogło iż mocniejszy podmuch wiatru byłby w stanie Ważkę przewrócić, a byle pierwszy lepszy terminator - złamać w pół jak gałązkę jednym uderzeniem łapy, i to niezbyt silnym.
Futerko młodzika nie zmieniło się nic a nic - jest bure, klasycznie pręgowane, z kremowym pyskiem, brzuchem i wewnętrzną częścią łap. Sierść jest dłuższa, jednak nie aż tak jak u Lodowego Kła, i sterczy na wszystkie strony, zwłaszcza na szyi i klatce piersiowej. Pióropuszowy ogon jest dość długi, a trójkątne uszy przestały być przyduże dzięki czemu nie wyglądały już jak doklejone. Bystre oczy Ważkowej Łapy zyskały zielony kolor, zachowując swój kształt i nieco nieobecny wyraz, a nos pozostał ciemny. Jego zdaniem - definicja przeciętności.
Sarkastyczny dyplomata. || KP
Oszroniony Pazur [KG] | Chmurne Niebo [KW]
Oh noes.... I nie usunięty? :c Zmyłka przebrzydła, no trudno |D
another..round..ofbullets..hits..my skin well,fireaway'cause todayI won'tlettheshamesink in I amburstingthrough thebarricadesand reachin'for thesun...........I'm awarrior yeah,..that's what.....I've.....b e c o m e
I'm notscared..to beseen I makenoapologies,thisisME
Księżyce: 70 Mistrz: Nie jest szkolona. Płeć: kotka Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Partner: Jeszcze nie ;)
Jest małą, smukłą, kremową klasycznie pręgowana kotką i białych znaczeniach. Jak to wszystkie młode ma niebieskie oczka. Nosek w kolorze łososiowym podkreśla biała plamka znajdująca się tuż nad nim. Uszy są prawie całkiem rudawe, a z kącików odchodzą symetryczne, faliste linie.
Wesoła, ale łagodna kotka. Jej spokój ducha rzadko jest zmącony, a kąciki ust rzadko przybierają smutna pozę. Jest raczej cicha, co nie oznacza skrytości czy nieśmiałości. Kocha swoje rodzeństwo i rodziców całym dziecięcym sercem. Pierwsza również podbiega, gdy trzeba komuś pomóc, choć na razie pomoc ta nie pomaga zbyt wiele. Jest inteligentna i dociekliwa, ale nie nachalna. Nie lubi używać siły.
Brak
Już aakceptowane KP ;)
To rezerwuję zajęczy sus paczka 12 pierwsze zdjęcie
Niewiele się zmienił. Jego ciało wciąż pozostało tak samo chuderlawe i smukłe, przez skórę widać żebra, łapy są niewiele grubsze od patyka, ogon długi i biczowaty, pysk suchy, o delikatnych rysach. Ciało terminatora pokrywa krótka, ciemnoczekoladowa, wiecznie nastroszona i zmierzwiona sierść. Biały kolor wkrada się na gardło i pierś, tworząc krawat i pysk z wyłączeniem brody. Kolorem tym oblany jest też lewy grzbiet nosa, jak i również palce, z tym, że u prawej przedniej biel pokrywa tylko dwa palce. Ślepia pozostały jasne i blade, o odcieniu gdzieś pomiędzy żółcią, a zielenią, w zależności od światła.
Nie zmienił się w wielu cechach. Wciąż jest niepewny siebie i tego co robi. Ma problemy z przebywaniem w większym tłumie, dlatego też zazwyczaj omija zbiegowiska, a na ceremoniach zawsze siada gdzieś z boku, tam, gdzie nie ma kotów. Bardzo zależy mu na opinii ojca, chce, aby Wiewiórczy Ogon był z niego dumny, stara się mu imponować jak tylko może, jednak wie, że jest najsłabszy i najmniejszy z miotu, więc czasem zwyczajnie daje sobie spokój. Ma dość niską samoocenę, lubi, kiedy go się chwali, jednak nie oczekuje od nikogo uznania. Łatwo go zranić i zniechęcić do siebie. Młodzieniec jest niezwykle delikatny i wrażliwy. Nie ucieka się do walki, stroni od niej i wszelkich rozwiązań siłowych, zdecydowanie woli ucieczkę, nawet, jeśli oznacza to zwykłe tchórzostwo. Nie lubi krzyków i wszelkich głośnych dźwięków, dlatego trzyma się z daleka od hałasów i zgiełków. Przemógł się jednak i jest w stanie samodzielnie rozpocząć z kimś rozmowę, jednak nie będzie to żaden wyrafinowany monolog, a... zwykłe "dzień dobry". Odizolowany od innych, woli przebywać sam i wszystko odkrywać na własną łapę, bez pomocy nikogo i niczego. Cichy, niezdecydowany, strachliwy i często chaotyczny, a do tego trochę ciapowaty.
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
A tutaj takie zaskoczenie! Nie jest wcale podobny do swoich rodziców! Kiedy przyszedł na świat nie chciał siedzieć w nudnym legowisku z mamą i rodzeństwem. Przecież mógł robić coś lepszego! Od razu widać po pyszczku kocurka, że nie będzie to spokojne dziecko. Jest pełen energii i jest ciekawy świata. Jest urwisem który nie przejmuje się niczym . Lecz zawsze będzie miły dla wszystkich a zwłaszcza dla kotek.
Kocur nie jest w stanie być zadowolony swoją aparycją, zwłaszcza po nieszczęśliwym wypadku, jaki miał miejsce księżyce temu. Jego ciało jest wychudzone, a niebieskie futro nie ma już takiego połysku jak dawniej. Mocno wyrósł, bo z przeciętnego wzrostu, wystrzelił na bardzo wysokiego kocura. Należałoby przejść do cechy wyglądu, której Szczupak się ogromnie wstydzi - są to dwie, ogromne szramy przecinające jego lewe oko. Twierdzi, że go to oszpeca, przez co strach mu się pokazywać innym kotom. Przez szramę, powieka lewego oka lekko mu opada, zaś drugie oko, które jest równo zielone co poprzednie, błyszczy smutnym blaskiem.
Szczupak posiada wrodzoną nieśmiałość, niegdyś ukrywaną, teraz uwolnioną z podwójną siłą. Źródłem jego niepewności i lęku przed nawiązywaniem nowych kontaktów jest rana na pyszczku, która oszpeciła go na całe życie. Kocur jest bardzo pomysłowy i kreatywny, przy czym i bardzo bystry. Szczupacza Łapa jest też przede wszystkim typem marzyciela, wrażliwym na piękno oraz estetykę natury. Często zastanawia się nad wieloma rzeczami. Może czasami jednak zbyt dużo "filozofuje".
Fiołkowy Świt paczka nr 3 strona 2 --------- Potok paczka nr 2 strona 2
Przy okazji chciałabym oddać avatary, nie będą mi kompletnie potrzebne. Nie wiem czy tak można, ale jeśli komuś posmakują to zwracam c:
Truflowa Łapa, paczka 2
Fiołkowy Świt, paczka 2
Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
Po zostaniu wojownikiem, Rydzowe Futro został zmuszony do zmienienia się, ale w pewnym sensie obszedł tę barierkę. Mimo, że na barkach ma odpowiedzialność za dwójkę terminatorów, przeważnie chodzi uśmiechnięty. Bardzo lubi sobie żartować i przekomarzać się z innymi. Za to nie pozwala sobie chodzić po ogonie i nie znosi kiedy ktoś go oszukuje. Czasami kiedy w pobliżu nie ma jego rodziny ani partnerki, potrafi mówić rzeczy, których później żałuje. Stres z powodu dużej wagi powierzanych mu zadań odbija się na nim głębiej, niż kocie oko mogło by wejrzeć i tylko czasami wychodzi na powierzchnię. Poczucie winy z powodu nie przyjęcia Jaskółki i jej kociąt do Klanu chodzi za nim jak ciemna chmura. Przywykł do udawania, że jej nie widzi, ale tak jak ze stresem, czasem znajomi mogą zobaczyć więcej niż by chciał. Każdy kto spotyka go w odpowiedniej chwili może stwierdzić, że Rydz jest szczęśliwym i wesołym kotem. Pozory często mylą.
Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Fiołkowy Świt, paczka 1
didn't giveme t<s>im</s>e tosay goodbye in theway t<s>ha</s>t Iwanted to <s>so</s> honey, closeyour eyesand stay <s>lik</s>e you're supposedto don'tyouw<s>ann</s>agivemetimetow<s>rit</s>eano<s>th</s>ersongforyou?
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.
przeciętny, krótkowłosy wojownik o klasycznie pręgowanym, burym futrze i złotych oczach; ogon nieco krótszy od przeciętnego | Nie zmieniła się zbytnio od późnych terminatorskich czasów. Już dawno osiągnęła swoje finalne rozmiary, prawie sięgając po tytuł wysokiej. Ogon nie urósł, ciągle pozostając krótszym od innych. Takie samo pozostało również futro wojowniczki: krótkie, bure, z klasycznym pręgowaniem oraz parą leniwie spoglądających na wszystko oczu.
Po sześciu księżycach życia wśród Klanu Cienia można już całkiem dobrze opisać charakter Łoś. Jedną z bardziej widocznych cech jest fakt, że nigdy nie wykonuje pierwszego kroku w jakiejś większej interakcji, jeśli jest młodsza. Zazwyczaj zamiast rozpoczęcia pogawędki, czy przedstawienia się, po prostu patrzy się dość nieprzyjemnym, wyczekującym wzrokiem. Więcej mówi, niż tak właściwie robi i jest dość... niekonsekwentna w nowych postanowieniach. Trudno jej przestać oceniać koty po pierwszym wrażeniu, zazwyczaj ignoruje ich poprawę, bądź pogorszenie się.
Kremowa kotka ciemno klasycznie pręgowana o długim i aksamitnym futrze. Jej oczy są niebieskie, uszy trójkątne zakończone pędzelkami. Ma też białe znaczenia na pyszczku, klatce piersiowej oraz łapach. Jej nos i poduszki łap są różowe.
Zaśnieżona Ścieżka wraz z wejściem w dorosłość, zyskała małą zmianę w wyglądzie. Wcześniejsza chudziutka sylwetka, teraz nabrała kształtów. Chude łapy nabrały mięśni, a ciało, które chociaż wciąż szczupłe, nieco się powiększyło. Jest wysoka, przewyższa normę, przez co może naprawdę wydawać się zwykłym chucherkiem, chociaż rzeczywistość jest kompletnie inna. Jej futro jest krótkie acz gęste, idealnie ułożone oraz nieskazitelnie białe, w świetle promieni słonecznych nawet lśniące. Kotka naprawdę dba o higienę i jeśli uda się ją zobaczyć, zawsze będzie niesamowicie czysta. Jej małżowiny uszne są duże, skrywając od środka różowawy kolor. Oczy kotki są duże, koloru słońca. Maleńki nos na środku pyszczka jest delikatnie różowy.
Zaśnieżona Ścieżka już dorosła, stając się wojowniczką. Chce prezentować się jak najlepiej, chorobliwie dbając o swój wizerunek - nienawidzi posiadać na swojej sierści chociażby paproszka, a przebywanie z brudnymi kotami uważa za największy grzech. Również dba o każde swoje słowo, obnosząc się czasem dumą nad swoją wspaniałą personą. Może zacząć cię oceniać, ale nie wypowie tego głośno, aczkolwiek zacznie się na ciebie dziwnie spoglądać. Na co dzień jest miła, sympatyczna i roześmiana, rozweselając obóz swoim promiennym uśmiechem. Ma ogromne ambicje i chciałaby być najlepsza. Zdarza jej się być egoistyczną, bardziej dbając o swoje dobro niż o dobro innych. Kocha słuchać komplementów na swój temat. Wierność u niej jest pojęciem względnym. Wobec przyjaciół i rodziny potrafi być niesamowicie wierna, ale jej partner jest już inną sprawą. Jest uczuciowa i czasami lekkomyślna. Nie warto zajść jej za skórę, okaże się wtedy, że możesz tego pożałować, bo Zaśnieżona Ścieżka często chce zemsty. Nienawidzi się krytykować. Towarzyskość pozwala jej na kontaktowanie się nawet z kotami z innego klanu. Medyków uważa za obleśne stworzenia, skazy, powstałe z niedoskonałości. Upartość pozwala jej na długie podtrzymywanie swojego słowa. Jest czasami głodna krwi, stając się szaleńczą kotką, której nie powstrzyma kompletnie nic. Jest zazdrosna, chcąc mieć wszystko, co mają inni, a czego nie ma ona.