Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Musiał szukać, innego wyboru nie miał. Oby tylko uzbroił się w cierpliwość, ponownie, bo los, jak na złość, wcale mu nie pomagał. Wokoło było pusto, cicho i spokojnie. Ale nie w tym dobrym sensie. Musiał szukać...
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Czyżby cały Gwiezdny Klan się dzisiaj na niego uwziął, czy może szukanie ziół zawsze było takie żmudne? W każdym bądź razie nie poddawał się i szukał dalej. Miał dług do spłacenia.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
No i wreszcie... Coś godnego uwagi w końcu postanowiło się przed nim pokazać. Nie zwierzyna, nie kot, a medykament. Nie była to co prawda pokrzywa, ale coś, co również już dziś widział. Charakterystyczna szorstka roślina, o grubych pędach i całkiem sporych liściach. Trzmielopręgiemu na pewno nie mógł umknąć równie oryginalny, ogórkowy zapach, który wydzielała. Wyglądała zdecydowanie lepiej niż poprzednie znalezisko... To może i zbiory będą większe?
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
To znowu ta dziwna roślina. Wątpił, żeby prędko znalazł coś innego, dlatego postanowił skorzystać z jej dobrodziejstw. Tym razem zamierzał zebrać zarówno łodygi, jak i liście. Nie wiedział, która część rośliny jest przydatna, dlatego lepiej będzie zebrać całość.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
No to do dzieła. Trzmielopręgi najpierw zabrał się za łodygi. Na pewno próbował być przy tym ostrożny, jednak i tak nie miało to żadnego znaczenia. Ta część rośliny była bowiem dość solidnie uszkodzona, nie tylko przez mróz, ale również... Zwierzynę, najprawdopodobniej. Podobnie, choć minimalnie lepiej, było w przypadku liści. Kocurowi udało się zebrać jeden, ale za to całkiem spory! Czy to będzie wystarczająco, by spłacić dług?
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Jeden liść to zdecydowanie za mało na spłatę długu, szczególnie, że nie wiedział czy był on w ogóle przydatny. Ukrył listek i ruszył dalej. Liczył na to, że w końcu trafi na coś bardziej obfitego.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Skupienie się na roślinach, ogólnie, a nie wyłącznie na pokrzywie, chyba wyszło Trzmielopręgiemu na dobre. Zaledwie przed chwilą udało mu się coś zebrać, a już kolejny medykament pojawił się na jego horyzoncie. Pytanie tylko czy było to coś, co kocur znał. Łatwo byłoby ominąć tak niepozorną i zwyczajną choinkę. Ta konkretna była całkiem spora, choć raczej niezadbana. Spomiędzy rzadkich, połamanych igieł, przebijała się popękana, kolorowa kora. Gdzieniegdzie szara, a w innych miejscach czerwonobrązowa. Wyglądała na całkiem łatwą do oderwania. Poza tym łaciaty mógł dostrzec pojedyncze czarnogranatowe jagody. To jak?
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Zatrzymał się zaintrygowany. Czy wiedział co to jest? Niekoniecznie. Niemniej miało jagody, a nie było cisem, ani żadną jeżyną czy maliną. Może jałowiec? Słyszał kiedyś o jagodach jałowca. Nie był pewien, nigdy jakoś nie zwracał uwagi na rośliny. Jeśli jednak istniał cień szansy, że rzeczywiście był to jałowiec to postanowił zaryzykować i zebrać trochę jagód. Miał nadzieję, że znajdą się takie nie czerstwe przez mróz. Może jeszcze zbierze korę? Czy kora była przydatna? Nie miał pojęcia, zbierał to co popadnie w nadziei, że na coś natrafi. No bo igłami chyba nic się leczy, co najwyżej podkłada kolegom z legowiska.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Szukał uważnie jagód, które mogłyby się nadawać do zerwania. Niestety, spora ich część była zmarznięta i przez to również czerstwa. Trzmielopręgiemu udało się wypatrzeć tylko dwie, które były nienaruszone... Ale za to zniszczyły się w trakcie zbierania. Musiały być wyjątkowo delikatne w takim razie, ale... Bywa i tak! Z korą nie było natomiast większego problemu. Kawałki odchodziły bardzo łatwo, część z nich leżała z resztą na ziemi, więc kocur mógł podnieść trochę stamtąd. Rzecz w tym, że ta część rośliny nie była mu w ogóle potrzebna... I żadnemu medykowi w lesie również nie. Ale kto wie, może Krzewiasta Łapa znajdzie jakieś nowe zastosowanie dla jałowcowej kory?
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Nie wyglądało to za dobrze. Owszem kory było pod dostatkiem, ale wydawało mu się, że to jagody mogłyby być ważniejszym medykamentem (o ile roślina w ogóle nim była). No, ale jak nie znalazł zdrowego owocu, to nie znajdzie. Wziął parę odłamków kory i ruszył dalej. Liczył na większe szczęście.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Szczęście powróciło? A może po prostu zaczął rozglądać się o wiele uważniej? W każdym razie, zostawił za sobą krzew jałowca i zaledwie parę kroków dalej znów napotkał coś potencjalnie godnego uwagi. Nieduża roślina, z włochatą łodygą i dziwnymi, plamiastymi liśćmi. To jakaś choroba? Skutek mrozów i wszechobecnej Pory Nagich Drzew? Może. Ale tak poza tym, bylina wcale nie wyglądała na dotkniętą zimą. Może coś z tego będzie?
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
O ile wcześniej mógł się domyślać co do tego czym była roślina, tak teraz nie miał najmniejszego pojęcia co miał przed sobą. Liście miały dziwne plamy, ale cała roślina wyglądała na raczej zdrową. Jakby się zastanowić to jego dwunożni mieli u siebie rośliny o podobnych wzorach i skoro ich nie wyrzucili to chyba były zdrowe. No nic, spróbuję. Najpierw zabierze się za liście, a potem za łodygi. Miał tylko nadzieję, że roślina na prawdę była zdrowa i niczym się nie zatruje...
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Ryzykowne, ale jak się zaraz okazało, opłaciło się, przynajmniej w jakimś stopniu. Trzmielopręgi w pierwszej kolejności zajął się tymi dziwnymi, nakrapianymi liśćmi. Rezultaty? Jedna sztuka. Jedyna, która mogła się do czegoś sensownie przydać, bo nie była podziurawiona lub poprzygryzana. Potem łodygi. Zerwał kilka, w różnym stanie. Niektóre idealne, inne nieco dotknięte mrozem. No i trafiła się też taka, która wręcz błagała o to, by ją wyrzucić. Jeśli chciał, mógł to zrobić. Mógł wywalić je wszystkie, a to i tak by nie miało żadnego znaczenia, bo przecież nie są ani trochę przydatne. Gdyby tylko wiedział...
Trzmielopręgi: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 60/70
+2 łodygi ogórecznika (nienadające się do użycia)
+2 ziarna pokrzywy (+12 MED exp)
+5exp (badylarka)
+1 liść ogórecznika (+2 MED exp)
+1 liść miodunki (+2 MED exp)
religion is a breeding grond when devil's work is deeply found
▪ ▪ ▪ teeth as sharp as cathedral spires • slowly
• sinking
• in
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Kolejny niezbyt owocny zbiór, no ale co się dziwić, Pora była jaka była. Przyjrzał się łodygom, dzieląc je przy tym na kupki. Spłacanie długu w czymś czego nie znał to jedno, ale spłacanie długu brzydkimi, zmrożonymi medykamentami nie było czymś na co zamierzał sobie pozwolić. Wybrał najładniejsze z łodyg, po czym ukrył je wraz z liściem pod śniegiem i ruszył na dalsze poszukiwania.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Nie można zapeszać, ale chyba szczęście zaczęło mu dopisywać. Tym razem Trzmielopręgi nie musiał nawet ruszyć, by znaleźć kolejny medykament. Wystarczyło obrócić głowę w prawo, by zobaczyć rozległą pajęczynę, która utworzona została pomiędzy dwoma korzeniami większego drzewa. Prawdopodobnie kocur wiedział, że nawet i takie [i]badziewie[i] bywa przydatne... Ale różnie to jest. Ktoś mógłby się nie zorientować.
Trzmielopręgi: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 60/70
+2 łodygi ogórecznika (nienadające się do użycia)
+2 ziarna pokrzywy (+12 MED exp)
+5exp (badylarka)
+1 liść ogórecznika (+2 MED exp)
+1 liść miodunki (+2 MED exp)
religion is a breeding grond when devil's work is deeply found
▪ ▪ ▪ teeth as sharp as cathedral spires • slowly
• sinking
• in