krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
- Frrrrrrrajerze! - zaśmiał się przedrzeźniając ją, gdy to był jeszcze blisko niej. A kiedy ta dźwignęła łapę do góry, spróbował odskoczyć. Nie miał zamiaru się dać złapać - jak mu się nie uda, trudno, ale zawsze warto próbować. Chyba nie ma nic gorszego, niż po prostu dać się w pysk strzelić... chociaż, co jak mu nie wyjdzie odskok? No właśnie, nie ma co próbować, nie! Szybko wykreślił z głowę myśl o uniku, starając się jej zaraz wgryźć w łapę, która chwilę temu uderzyła go i niemal zadusiła. Brr.
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Wojna nie odebrała tego jako przedrzeźnianie, nie widziała nic złego w swoim warkotliwym stylu mówienia i jego odpowiedź potraktowała jako zgodę w stosunku do jej wcześniejszej obelgi. Bardzo dobrze, zwłaszcza że zaraz potem strzeliła go aż plasnęło.
Gdy ten próbował ją ugryźć Wojna starała się szybko zabrać kończynę i odskoczyć poza zasięg jego zębisk.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Capnął ją, ale nie tak mocno jak chciał. Co za tym szło, zamiast szykować się na kolejny atak, spróbował wbić kły w trzymaną jeszcze łapę, nim ta się wyrwie. Odrobina szczęścia i się uda - bo obolałe opuszki nadal będą oznaczały, że ma większą przewagę w walce. Tak przynajmniej sądził. Uda się czy nie - warto było próbować. Zacisnął szczęki, mając nadzieję że ta mu się teraz nie wyrwie.
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Capnął ją, ale niezbyt mocno. Gdy znów zaczął na nią kłapać zębiskami postanowiła mu na to pozwolić. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy opierając się głównie na nich. Jedną z przednich miała uniesioną i pozwoliła mu ją ugryźć tylko po to, by błyskawicznie unieść drugą i strzelić go nią z całej siły w mordę nim wgryzie się za głęboko. Miała nadzieję że ten ryzykowny bądź co bądź ruch jej się opłaci, a wrogi samotnik nie zdąży odskoczyć.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Złapał ją i.... wykorzystała to! Nie próbował nawet odskakiwać, kierując się dokładnie tą samą logiką co wcześniej. Co za to próbował zrobić, było uderzenie jej w odsłonięty brzuch. Jak się uda, może nawet "połaskocze" ją pazurami. To jest, niezbyt mocno, ale może coś z tego wyjdzie? To jest - może ją postraszy! A jemu da moment przewagi!!!
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Przyrąbała mu aż miło, ale jej triumf długo nie trwał, zaraz poczuła szarpnięcie w okolicach brzucha. Insekt jeden, wiedział gdzie powinien atakować, ale ona wcale nie była od niego gorsza, była przeklętą wojowniczką. Wydała z siebie wściekły syk i rzuciła się na samotnika. Próbowała chwycić go zębami za futro na karku i szarpnąć, by go przewrócić i przyszpilić do gleby.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Poszło jej tak, że... w ogóle! To jest, na pewno pociągnęła go za kilka włosków, ale chwyt nie był wcale mocny. Przez to Mustang nadal miał możliwość atakowania jej i wcale nie miał zamiaru z niej zrezygnować. Spróbował ją pchnąć w barak, tak żeby ta zaryła o ziemię. I gdyby faktycznie udało mu się ją przewrócić, postarałby się ją przytrzymać na tej ziemi, żeby później mieć jak z tego punktu atakować. W końcu, każdy chyba wie, że to jedna z najlepszych pozycji dla atakującego!
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Pociągnęła go za kark i trochę pokąsała, ale za słabo żeby do końca spełnić swoje zamiary. Nie najgorzej, ale i nie najlepiej gdyby ją ktoś pytał. Teraz próbowała odskoczyć od kocura próbując uniknąć jego ataków.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Oh, nie poszło źle! Mogło też być chociaż.... odrobinę lepiej, ale milej było ją chociażby odrobinę tknąć, niż zupełnie minąć się z nią łapą. Kiedy ta odskoczyła, spróbował do niej doskoczyć - przy tym skierował pysk w jej stronę, chcąc ugryźć jej kark. I oby się udało - wówczas starałby się zostać wgryziony w nią.
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Nie wylądowała na ziemi, a to wystarczający dla niej sukces. Mogło być lepiej, mogła w ogóle nie dać się trafić, no ale lepsze to niż pozwolić się powalić.
Zaczynała mieć już dosyć tego agresywnego kleszcza, jak go w myślach ozwała, dlatego nie bacząc na jego ataki wykręciła łeb i próbowała chwycić go zębami za szyję na tyle mocno by go poddusić i wystraszyć.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
I wyszło jej tak, że go złapała, ale... no, w sumie - chyba nie poddusiła? Mustang na pewno się nie wystraszył, a czuł że miał ochotę teraz przerzucić się na pazury i faktycznie - zrobić jej krzywdę. Była niezwykle irytująca, i chyba wszystkie miłe słowa o Klanowych kotach prysnęły na raz po spotkaniu z nią. Gorszego kota na oczy nie widział - a to jest chyba osiągnięcie, patrząc na to, że pochodził z osiedla!
Usiłował raz jeszcze wykrzywić się i wgryźć w jej szyję. Tym razem tak, żeby za nią pociągnąć!
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
W reakcji na jego wysiłki Wojna parsknęła. Też ją chwycił, ale nie na tyle mocno by stanowić prawdziwe zagrożenie. Zauważyła, że jej przeciwnik praktycznie nie wykonuje uników, tylko ciagle nacierał wystawiając się na ataki. Wojna próbowała uderzyć go z całym impetem barkiem w bok by go obalić, a im dłużej się tłukli tym więcej robili hałasu przyciągając niechcianą uwagę.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Oczywiście, że nie będzie robił uników, to frajerskie! Dlatego i teraz przyjął na klatę to, że oberwał i na moment stracił równowagę. Moment, bo już po chwili spróbował się do niej znowu doczłapać i wgryźć w jej łapę! A jakby złapał, zacisnąłby zęby i nie puszczałby, choćby nie wiadomo co! Nawet, jeśli przyciągali niechcianą uwagę.
Rolling 1d10+2: 3 +2 = 5
Ale... Na tyle przyciągali, że z poczucia bycia obserwowanymi, Mustang chyba zaczął czuć nieprzyjemny... smród. Skrzywił się lekko pod nosem, spoglądając na kotkę, jakoby niemo pytał czy ona też czuje, że coś tu jeszcze jest????
Księżyce: 26 Mistrz: Skażona Woda, Kraśna Klacz Płeć: Kotka Matka: Kraśna Klacz Ojciec: Wielki Ch [Chrzęszczący Chrabąszcz] Trwałe urazy: Słabo widoczna blizna na prawym policzku
Wysoka, smukła kotka z długim czarnym dymnym futrem i zanikającymi klasycznymi pręgami widocznymi wyłącznie na pysku. Ma dwukolorowe oczy: lewe błękitne, prawe bursztynowe, oraz biel widoczną na pyszczku, szyi, piersi oraz w postaci skarpetek na łapach.
Nosi się tak, jakby świat już zgiął przed nią kolano. Do przesady dumna i tryskająca samozadowoleniem, ma o sobie wysokie mniemanie. Jest szczera do bólu, mówi to co jej ślina na język przyniesie, a jednocześnie źle znosi krytykę i łatwo się o nią obraża.
Jej przeciwnik chyba zaczynał się męczyć, jego ataki wyraźnie słabły i Wojna czuła, że może go zaraz dopaść i wykończyć, tylko dla pewności przed kolejnym atakiem odskoczyła.
Rolling 1d10+4: 4 +4 = 8
Widząc jego wzrok zawahała się i szybko niuchnęła powietrze. Otworzyła nieco szerzej oczy na widok ruchu i zbliżającej się w ich kierunku charakterystycznej sylwetki.
- Baw się dobrze - syknęła i postanowiła się stąd jak najprędzej ewakuować. Niech samotnik sam buja się z lisem, ona popatrzy z bezpiecznej odległości.
krótkowłosy, wysoki, umięśniony, snow lynx, czarny point bengal z rozetkami
arogancki, wywyższający się, manipulacyjny, nieempatyczny, oschły, a to tylko początek zalet
James [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
- Ha!! Uciekaj! Tchórzysz! - rzucił za nią, samemu usiłując jedynie wyglądać pewnie. Stanął prosto, uśmiechnął się najdumniej jak potrafił, ciesząc się swoim - nie da się ukryć - zwycięstwem! Bo skoro uskoczyła, skoro odchodziła, to znaczy, że on wygrał. Nie ma szans, żeby to go NIE cieszyło.
Ale wewnątrz już pietrał! Wiedział, że coś tu jest od chwili, a jak zobaczył lisa, trudno się nie bać. Nim ruda bestia się zbliżyła, on skończył swój teatrzyk, robiąc kilka pewnych siebie, dumnych kroków, nim w końcu odtruchtał jak najdalej. Brr!