Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Otóż nie było warto, prosta odpowiedź. Oriental nie poświęcił badylarce nic ponad przelotne spojrzenie, można powiedzieć, że to szczęśliwy dzień gryzonia. Chyba że jakaś kuna się zaraz pokusi na taką przekąskę, więc pewnie lepiej żeby nie traciła na czujności. Tymczasem Orion truchtał dalej lekkim krokiem, rozglądając się i nasłuchując uważnie.
Gwiezdni? Los? A może inne bóstwa? Świt wyruszyła w podróż poszukiwawczą po dwie rzeczy i najwyraźniej… coś się do niej uśmiechnęło. I to tak porządnie tym razem! Nie tylko wielka gabarytowo kotka nie trafiła na żadnego drapieżnika, ale aktualnie miała możliwość przyjrzenia się najprawdziwszemu w życiu chomiczkowi. Miał śmieszne czarne oczka i krótkie łapki, nie był jakiś duży, a kolor futerka miał trochę coś rudawo-biały.
Nasłuchiwać uważnie mógł to prawda. Czy coś usłyszał? Rechotanie żabek w oddali i badylarkę za sobą, która właśnie rzuciła się do biegu. Nic ogólnie mówiąc. Cisza. Przynajmniej ładna pogoda, słońce nie przygrzewało aż tak.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 58 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 85 Mistrz: Wydrzy Wąs ♥ Płeć: trans kotka (amab, silny zapach kwiatów i trawy) Matka: Wędrujące Światła ♥ Ojciec: Łabędzia Gwiazda, Roziskrzona Gwiazda (stary) Partner: :(
Wielka. Bura, pręgowanie ticked (w typie kota somalijskiego). Biała lewa tylna stopa, końcówka ogona, broda i cała szyja. Zielone oczy z niebieską plamką na lewym przy źrenicy.
Wesoła, głupia i naiwna. Słodki, pozytywny promyczek słońca. Kochliwa.
Przystanęła, patrząc się wprost w czarne, kaprawe ślepka rudego chomiczka. Wyglądał strasznie głupio, miał grubaśne policzki jak ona sama, nawet podobny kolor. Może był to jej piszczkowy odpowiednik? Co prawda, gdyby Świt miała się odrodzić jako inne zwierzę to z całą pewnością wybrałaby jakiegoś ptaka, choć musiała przyznać, że chomiki były jednymi z urokliwszych gryzoni.
- Idziesz ze mną? - spytała.
I coulddance,I coulddance,I coulddance xxx watch medance,dance the nightaway my heartcould beburnin',but youwon'tsee iton my face watch medance,dancethe nightaway xxx ・*✧・゚:*uh-huh!*:・゚✧*・ I'llstill keepthe partyrunnin',not one hairout ofplace .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Żabki nie leżały w jego kręgu zainteresowań, dalsze poczynania badylarki w sumie również. Był przekonany, że gdzieś dalej od wody, słońce dawałoby bardziej w kość, ale tutaj? Tutaj było całkiem przyjemnie, nawet mimo okazjonalnie błotnistego gruntu. Krajobraz może nie powalał i był daleki od preferowanych przez orientala widoków, ale nie było źle i Świt chyba dobrze się bawiła. Więc same plusy, nie było powodów by zawracać.
Nie było wątpliwości, że chomik nawet jeśli posiadał swój własny język to nie rozumiał języka kociego, sama obecność tak wielkiego stworzenia sprawiła, że serduszko na chwilę stanęło chomiczkowi… łapki były gotowe do ucieczki… a tu nagle zaskoczenie. Chomik bez żadnego strachu już zaczął rzuć sobie trawę w najlepsze. Co tu się zadziało? Czy stworzonko było oswojone kiedyś z innymi stworzeniami?
Skacząca przy brzegu ptaszyna, nie była najmniejszym okazem. Wrona świetnie bawiła się wyciągając robaki z bagiennego podłoża, a jej czarno-szare piórka mieniły się odrobinę w słońcu, które właśnie wyjrzało na chwilę spośród nadlatujących ciemnych chmur.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 58 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 85 Mistrz: Wydrzy Wąs ♥ Płeć: trans kotka (amab, silny zapach kwiatów i trawy) Matka: Wędrujące Światła ♥ Ojciec: Łabędzia Gwiazda, Roziskrzona Gwiazda (stary) Partner: :(
Wielka. Bura, pręgowanie ticked (w typie kota somalijskiego). Biała lewa tylna stopa, końcówka ogona, broda i cała szyja. Zielone oczy z niebieską plamką na lewym przy źrenicy.
Wesoła, głupia i naiwna. Słodki, pozytywny promyczek słońca. Kochliwa.
Przekręciła głowę w niedowierzaniu, uważnie obserwując chomiczka. Do tej pory wszystko przed nią uciekało. Czemu ten był wyjątkowy? Inny? Zmrużyła nieco oczy i zniżyła głowę, chcąc przytknąć nos do rudego futerka z zamiarem obwąchania go porządnie. Może to tak naprawdę nie był chomik tylko dziwnie zmutowany kociak?
I coulddance,I coulddance,I coulddance xxx watch medance,dance the nightaway my heartcould beburnin',but youwon'tsee iton my face watch medance,dancethe nightaway xxx ・*✧・゚:*uh-huh!*:・゚✧*・ I'llstill keepthe partyrunnin',not one hairout ofplace .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
I bardzo fajnie, że się dobrze bawiła, niech sobie nie przeszkadza, w końcu słonko ładnie świeciło, robaki brały, zero powodów do niepokoju, prawda? A tymczasem oriental ugiął łapy, przechodząc do pozycji łowieckiej i ruszył nieśpiesznie w stronę brzegu. Raczej nie było co polegać na kryjówkach oferowanych przez otoczenie – z tym było ubogo, więc Orion postawił na zastyganie w bezruchu ilekroć wrona odwróciłaby się w jego stronę. Miał nadzieję, że dopadnie ją bez nadmiernego rozchlapywania błota.
Kto by się spodziewał, że oriental bez większego problemu zatopi kiełki w pierzastym karku wrony? Chyba każdy. Doświadczony samotnik z dodatkowym stażem w klanie Wichru, prościzna. Chociaż wrona nie obeszła się bez walki i zaatakowała wraz z ostatnim tchnieniem łapę Oriona, poskutkowało to tym, że kocur stracił na chwilę równowagę i wylądował łokciami w błocie. Ups?
+25exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 - 2 = 85 (105) | W: 58 - 2 = 56 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, >0st ubłocone łokcie Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 85 Mistrz: Wydrzy Wąs ♥ Płeć: trans kotka (amab, silny zapach kwiatów i trawy) Matka: Wędrujące Światła ♥ Ojciec: Łabędzia Gwiazda, Roziskrzona Gwiazda (stary) Partner: :(
Wielka. Bura, pręgowanie ticked (w typie kota somalijskiego). Biała lewa tylna stopa, końcówka ogona, broda i cała szyja. Zielone oczy z niebieską plamką na lewym przy źrenicy.
Wesoła, głupia i naiwna. Słodki, pozytywny promyczek słońca. Kochliwa.
Poprzebierała radośnie łapkami. Zwierzątko się jej nie bało, było niewiarygodnie urocze i na wyciągnięcie łapki! Pomyślała, że dobrym pomysłem byłoby go wziąć ze sobą. Chyba jak poprosi, to nikt w klanie go nie zje? Zbliżyła się mordką do kuleczki z zamiarem pochwycenia go w zęby najdelikatniej jak tylko była w stanie. Nie chciała mu zrobić krzywdy.
I coulddance,I coulddance,I coulddance xxx watch medance,dance the nightaway my heartcould beburnin',but youwon'tsee iton my face watch medance,dancethe nightaway xxx ・*✧・゚:*uh-huh!*:・゚✧*・ I'llstill keepthe partyrunnin',not one hairout ofplace .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Czy wrona była warta ubłoconych łokci? Orion miał swoje wątpliwości, tak prawdę mówiąc. Korzystając z bliskości wody postanowił przemyć łapy zamiast zbierać całe błoto językiem. Nie było potrzeby, skoro język mógł pójść w użycie dopiero pod koniec, by nie krążyć dalej z przemoczonymi łokciami. Gdy już wyglądał akceptowalnie, oriental chwycił wronę i zaniósł ją do skrytki poprzedniej piszczki. Następnie odbił odrobinę od brzegu z dalszymi poszukiwaniami, ale nie na tyle by stracić jeziorko z zasięgu wzroku.
Chomiczek może i nie bał się kotki, ale kiedy kiełki kotki nagle zetknęły się ze skórą rdzawego gryzonia, długi i przerażony pisk wydobył się z jego pyszczka. I w tym samym momencie nóżki gryzonia zaczęły lecieć do przodu. Świt miała szansę go gonić lub poczekać aż ten się uspokoi (ale czy zrobiłby to w zasięgu jej wzroku?).
A cóż to, cóż to tam na brzegu rzeki właśnie leży? Szaliczek w kolorach czarno-szaro-biało-fioletowo? Dość długi, wyglądający jak wąż, ale były samotnik raczej rozpoznawał ten kształt. Jeszcze na dodatek miękki w dotyku.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 56 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 85 Mistrz: Wydrzy Wąs ♥ Płeć: trans kotka (amab, silny zapach kwiatów i trawy) Matka: Wędrujące Światła ♥ Ojciec: Łabędzia Gwiazda, Roziskrzona Gwiazda (stary) Partner: :(
Wielka. Bura, pręgowanie ticked (w typie kota somalijskiego). Biała lewa tylna stopa, końcówka ogona, broda i cała szyja. Zielone oczy z niebieską plamką na lewym przy źrenicy.
Wesoła, głupia i naiwna. Słodki, pozytywny promyczek słońca. Kochliwa.
Nagły pisk zwierzątka przeraził ją na tyle, że stanęła w osłupieniu i przyglądała się stworzonku, nie idąc za nim. Może to jednak nie był taki dobry pomysł. Zdecydowanie nie chciała robić mu krzywdy, a może rzeczywiście zabieranie małego gryzonia do obozu pełnego kotów nie byłoby zbyt mądre. Po krótkiej chwili, gdy Świt już oprzytomniała po nagłym stresie, odetchnęła z ulgą, że jednak żadne czarne scenariusze się nie spełniły, i mogła pójść dalej, przestając myśleć o chomiczku.
I coulddance,I coulddance,I coulddance xxx watch medance,dance the nightaway my heartcould beburnin',but youwon'tsee iton my face watch medance,dancethe nightaway xxx ・*✧・゚:*uh-huh!*:・゚✧*・ I'llstill keepthe partyrunnin',not one hairout ofplace .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Miękki szalik w takim miejscu? To niespotykane. Oriental spodziewałby się raczej wymęczonego przez życie i pogodę egzemplarza, a tu trafił się dobry okaz. Został zaraz zabezpieczony nieco wyżej, między gałązkami jakiegoś krzewu, a były samotnik ruszył na dalsze poszukiwania.
Chomiczek gdzieś odbiegł w swoją stronę, a Świt poszła w swoją. I tak po chwili mogła zauważyć, że jak na tak wesoły i owocny we wszystko dzień - nic się nie działo. Co najwyżej skowronek nad głową przeleciał, a chmury lekko zakryły słońce.
Orion w tym czasie również jedyne co mógł robić to patrzeć pod łapy albo oglądać fale na jeziorku. Nic konkretnego w zasięgu wzroku.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 56 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 85 Mistrz: Wydrzy Wąs ♥ Płeć: trans kotka (amab, silny zapach kwiatów i trawy) Matka: Wędrujące Światła ♥ Ojciec: Łabędzia Gwiazda, Roziskrzona Gwiazda (stary) Partner: :(
Wielka. Bura, pręgowanie ticked (w typie kota somalijskiego). Biała lewa tylna stopa, końcówka ogona, broda i cała szyja. Zielone oczy z niebieską plamką na lewym przy źrenicy.
Wesoła, głupia i naiwna. Słodki, pozytywny promyczek słońca. Kochliwa.
A Świt delektowała się tylko dniem, przedłużającym się już spacerem i piękną pogodą. Do obozu jej jednak śpieszno nie było, nie było tam nic, do czego chciałaby jakoś bardzo wracać. Czemu by więc nie poszwendać się trochę dłużej w towarzystwie Wędrujących Świateł, nawet jeśli obecnie ich drogi odrobinę się rozeszły.
I coulddance,I coulddance,I coulddance xxx watch medance,dance the nightaway my heartcould beburnin',but youwon'tsee iton my face watch medance,dancethe nightaway xxx ・*✧・゚:*uh-huh!*:・゚✧*・ I'llstill keepthe partyrunnin',not one hairout ofplace .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.