Logo Artemidy
Płytka Dziura
Raz rozbudzona pewność Deszczowej Pogody teraz nie mogła w żaden sposób zgasnąć. To, że Rysi Pomruk dowiedział się o całej sprawie od Gronostajowego Syku, było najprostszym i zarazem jedynym logicznym wyjaśnieniem tej sytuacji, które umiała znaleźć. A gdyby terminatorka wspomniała coś o tym, że wszyscy Wichrzacy są do siebie pozytywnie nastawieni, to Kropla mogłaby z prostotą wyjaśnić jej, że wcale tak nie jest. Co najmniej połowa Klanu byłaby gotowa otruć czymś Lodową Skórę i zatańczyć na jego grobie, a taki Czerwony Pazur zapewne z chęcią utopiłby Pomarańczową Skórkę i jeszcze przekuł to wszystko na swoją korzyść.
- Skoro znał go doskonale, mógł wyczytać z jego słów i działań to, co chodziło mu po głowie. Koty nie zawsze są takie, jak się nam wydają, Wierzbowa Łapo.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No... Cóż, Deszczowa Pogoda miał rację. Kusa, mimo, że nie chciała, musiała mu ją przyznać. I rzeczywiście to zrobiła, jednak... Tylko i wyłącznie w swoich myślach. Coś sprawiło, że nie potrafiła głośno się z nim zgodzić. Może... Może to jakieś obrzydzenie? Czym mogłoby być spowodowane? Chyba tylko i wyłącznie tym, że przez ten cały czas myślała sobie, że kocur rzeczywiście ją zdradził. Teraz po prostu nie mogła mu wybaczyć tak całkowicie i najwidoczniej jeszcze przez jakiś czas będzie go traktować z rezerwą. Ale to nic! Przecież to lepsze, niż jakby do końca życia miałaby się gniewać i za każdym razem unikać go. Skoro żyją w tym samym klanie, byłoby to bardzo trudne.
- Może - burknęła krótko, przenosząc wzrok. Nie patrzyła już na Deszczową Pogodę, a na puste miejsce obok niego. Tak, horyzont był zdecydowanie lepszy do podziwiania. Zmarszczyła brwi, jakby z lekkiej irytacji, jednak nie odezwała się już więcej. No bo co, miała go teraz przeprosić? Nie sądziła, że jest winna. Jej złość była wynikiem śmiesznego nieporozumienia i... Być może z tego powodu nie miała odwagi przeprosić. Niech on to zrobi, nawet jeżeli również jest niewinny. Ona ciągle czekała na to jedno, krótkie słowo. Czy mogłoby one coś zmienić? Raczej nie. Chociaż... Może? Nie była w stanie tego stwierdzić.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Też nie potrafiła spojrzeć prosto w oczy Wierzbowej Łapie, może dlatego, że ta tak uparcie milczała i kierowała wzrok w inną stronę. Nawet nie chrząknęła, po prostu przygryzła ponownie wargi i odwróciła wzrok od kocicy, z kolei patrząc nad jej szylkretowym ramieniem. Patrzyły w horyzont, każda z innej strony i każda w inną jego stronę, oddzielone zagłębieniem. Gruby mur ciszy tym razem nie mógł być zburzony przez jej kurtuazyjne słowa ani przez ciepło Wierzbowej Łapy. Może nie miały jednak szans na to, by kiedykolwiek spojrzeć w jedną stronę. Nadal milczała, stojąc przed kocicą, bezbronna i nieruchoma. W powietrzu unosił się zapach fiołków, na horyzoncie powoli zbierały się chmury, a one stały w absolutnym milczeniu, nie wiedząc jak przejść kilka oddzielających je kroków.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tkwiły w ciszy, która tylko i wyłącznie wydłużała się, jednocześnie będąc coraz bardziej niekomfortową, przynajmniej dla Kusej. Koteczka wzrok miała wbity w ziemię, jednak w pewnym momencie, gdy zorientowała się, że Deszczowa Pogoda również nie ma zamiaru się odezwać, uniosła go, by dyskretnie spojrzeć na wojownika. No i co teraz? Co będzie dalej? Czy powinna na coś czekać? Czy on powinien? A może lepiej będzie, gdy po prostu się rozejdą? Przygryzła dolną wargę. Przypomniała sobie ich pierwsze spotkanie, wtedy, gdy byli kociętami. Młodymi, głupimi, gdy źle się zrozumieli i w rezultacie Kusa pomyślała, że ślepe koty powinno się mordować. Gdyby nie fakt, że stan w jakim teraz się znajdywała nie był zbyt dobry, zapewne uśmiechnęłaby się. Ale do tego nie doszło. W głowie zaczęło pojawiać się coraz więcej obrazów. Wspólna ceremonia, kolejne spotkanie podczas którego przyszła się ze wszystkiego zwierzyć. To, jak poharatała własną łapę, powodując rozlew krwi. Późniejsza ceremonia, na której Deszczowa Łapa dosiadł sie do niej oraz do Szyszki. Tyle wspomnień, jednak... Nie mogli się nazwać przyjaciółmi. Już nie. Czy kiedykolwiek nimi byli? Nie potrafiła odpowiedzieć sobie na to pytanie. Jeśli byli, czy została zdradzona? Czy on został? Czy którekolwiek powinno czuć się winne...? Oczy ciut zaszły jej łzami. Posłała rudemu ostatnie, krótkie spojrzenie, by chwilę później odwrócić się i szybkim krokiem oddalić się z tego miejsca. Zostawiła Deszczową Pogodę samego na tej głuchej i spokojnej polanie. Tylko wiatr mógł zakłócić błogą ciszę.

/zt, kri
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Życie jak życie, dzień jak dzień, a Korzeń jak korzeń. Właśnie się potknąwszy o jeden wywrócił oczami i ruszył dalej. Miał dzisiaj ochotę zapolować, a raczej nie miał ochotę, a wypadałoby wypełnić swój obowiązek jako Wojownik, dlatego też właśnie... no, polował. Rozejrzał się po okolicy i był to moment, w którym stwierdził, że dalej już zajdzie tylko na tereny Rzeki, więc pora było uspokoić oddech i zacząć zwracać uwagę na otoczenie. Szczególnie na korzenie. I oczywiście przyszłe zdobycze.


/polo
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może i potknięcie się Korzennej Woni o ten korzeń nie było najgorszym co się mogło stać w tym momencie. Dzięki temu wojownikowi udało się zauważyć niewielkiego rudzika, który skakał nieopodal po śniegu, szukając potencjalnego jedzenia. Pora Nagich Drzew jaki widać była ciężka dla wszystkich, nie tylko dla klanowych kotków.

Korzenna Woń: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75/75 | W: 49/55
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zauważył ptaszka od razu, bez zastanowienia wiedząc co powinien i co ma zrobić. Wziął głęboki wdech i zrównał się z podłożem, ustawiając przy tym w pozycji łowieckiej, a następnie ruszył cicho do przodu. Zważał na kroki, krył się za czym mógł, stawał w bezruchu, czuł w łapach mrowienie. Kiedy on ostatni raz był na polowaniu z przyjemności, a nie obowiązku? Wyskoczył do przodu z nadzieją zagryzienia rudzika od razu.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i poszło ładnie. Rudzik nawet nie spodziewał się że ktoś pojawił się w okolicy. Przynajmniej dopóki nie było już za późno na zrobienie czegokolwiek aby uratować życie. Jedno uderzenie serca i ptaszek wisiał martwy w pysku Korzennej Woni.

EXP: +10 exp

Korzenna Woń: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75/75 | W: 49 - 2 = 47/55
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zwierzyna martwa, Korzeń szczęśliwy. Prościej się nie dało. Uśmiechnął się pod nosem, bo ostatni raz był na polowaniu przed złamaniem łapy, a potem bał się trochę znowu chodzić na polowania, źle mu się kojarzyły, wypełniał obowiązki inaczej, a poza tym uczył się dochodzić do siebie. Uczył się na nowo chodzić, praktycznie. Podziękował Gwiezdnym za zwierzynę i zakopał ją gdzieś, a następnie ruszył dalej. Pierwsza piszczka złapana, pora na resztę.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i dobrze że Korzenna Woń był szczęśliwy. Może przez to nie zawiedzie się zbyt bardzo. Dlaczego miałby? Bo jak na razie ten rudzik na którego natknął się przed chwilą był chyba jedyną zwierzyną w najbliższej okolicy. Wichrowy wojownik jak na razie nie znalazł nic więcej. Trzeba będzie szukać dalej jeśli chciał wrócić z czymś więcej do obozu.

Korzenna Woń: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75/75 | W: 47/55
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oczywiście, że chciał wrócić z czymś więcej do obozu, marny rudzik nie nakarmi klanu Wichru, a tym bardziej jego. Chcąc nie chcąc też musiał jeść, dlatego nie czekał na zaproszenie od zwierzyny i szedł dalej w poszukiwaniu czegoś wartego uwagi. Może trafiłoby mu się coś typu zając? Chociaż czy tak łatwo spotkać zająca w Porze Nagich Drzew? Nie był tego taki pewien.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No może to co teraz spotkał Korzenna Woń nie było zającem, ale także było dość spore. Na jakimś pniu pozostałym po -najprawdopodobniej- ściętym drzewie siedziała sobie wrona. Duża, czarno-szara wrona. Jeszcze nie zauważyła wichrowego wojownika, więc nie spodziewała się żadnego zagrożenia w okolicy.

Korzenna Woń: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75/75 | W: 47/55
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Korzeń był czujny, więc wypatrzył ptaka od razu, ale z perspektywy, której patrzył wyglądał prawie jak mocarny puchacz, miał nawet zamiar się wycofać, ale pomyłki się zdarzają, prawda? Chwilę później zrozumiał, że patrzy na niegroźną wronę, którą zresztą miał nadzieję złapać. Przyciszył oddech, zrównał ogon oraz głowę z linią grzbietu i ruszył na łowy. Co jakiś czas ukrywał się za drzewem albo stawał bez ruchu, ogólnie największą nadzieję pokrywał w tym, że nic go nie zdradzi, a gdy byłby wystarczająco blisko... to chapnąłby skrzydło ptaszka wraz z pazurami na jego gardle.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wichrowy wojownik miał nadzieję, że nic go nie zdradzi, jednak wygląda na to że powiedzenie “nadzieja matką głupich” nie jest aż takie bezpodstawne. Podłoże postanowiło wykorzystać nieuwagę Korzennej Woni i podłożyło mu pod łapy jakiś zeschnięty patyk, który nawet pod śniegiem wydał głośny trzask kiedy kocur na niego nadepnął. To zaalarmowało wronę, która nie czekała na dalszy rozwój wydarzeń tylko od razu poderwała się do lotu i uciekła.

Korzenna Woń: lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75/75 | W: 47 - 2 = 45/55
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No to ten. Tyle by było z następnej zdobyczy. Spojrzał na odlatującą zwierzynę i westchnął cicho. Wyszedł z prawy, czy po prostu zawsze był taki słaby? No, ale może pora skupić się bardziej na otoczeniu, skoro właśnie popsuł swoją nieuwagą. Rozejrzał się po okolicy i ruszył dalej w stronę byle jaką, ważne jedynie by spotkać zwierzynę.
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości