Logo Artemidy
Wyjące Wzgórza
#61
Słuchała słów siostry, jej wypowiedzi o tak gorzkim, obojętnym tonie, że gdyby jej nie znała, pomyślałaby, że się wręcz tym nie przejmuje. Jednak musiało zaistnieć coś ponad posłuchaniem partnera, że Zaśnieżona zdecydowała się na tą rozmowę, która dla obu kotek na pewno była jedną z najcięższych, jaką miały okazję kiedykolwiek przeprowadzić.
Mięta nawet nie znała początków, nie znała szczegółów, dlaczego akurat te dwie się nie lubią. Po prostu, kiedy była małym szkrabem, niechęć między tymi dwiema istniała właściwie odkąd szylkretka pamiętała. Właściwie nie potrafiła sobie przypomnieć pierwszych księżyców, kiedy były jeszcze ledwie oseskami, a najważniejszym dla niej był ciepły kąt przy Jodłowej Igle i ciepłe mleko. Od tamtego czasu jednak tak wiele się zmieniło! A Gąska i Zaśnieżona nadal darzą się jedynie negatywnymi uczuciami. Cóż, może tak ma być, może Gwiezdni tak chcą. Może to ma, lub będzie mieć kiedyś jakiś głębszy sens.
Teraz jednak długowłosa chciała dalej rozmawiać. Chciała, ale nie mogła. Zacisnęła powieki, jakby w paradoksalnej nadziei, że dzięki temu łzy przestaną lecieć. Wciągnęła powietrze mordką z cichym jękiem mimo woli wydobytym przez struny głosowe, nieco rozedrganym przez drżącą dolną wargę. Łzy nadal rosiły jej srebrne futerko, spływając wciąż i wciąż, jakby wypływały z niekończącego się źródła.
Przez wodną zasłonę przegapiła moment wstania siostry. Z szoku jednak zastygła na moment, kiedy poczuła jej ciepłe ciało tuż przy swoim, jej pysk na własnej szyi, jej łapy obejmujące ją. Swój nos miała zanurzony w krótkiej, ale gęstej, wypielęgnowanej, białej sierści.
Już zapomniała, jak dokładnie pachniała Śnieżynka.
Jej ciało lekko zadrżało, kiedy przyjęła przytulas i przycisnęła się mocniej do siostry, pozwalając jej się obejmować i samej korzystając z chwili pocieszenia, jakiej nie zaznała od niej już dawno. Kiedy biała nie przepadała za macaniem jej futerka, dla Mięty to wręcz było okazanie szczerych, głębokich uczuć. Tuliła się do matki, tuliła się do Skrzeka, innym kotom przelotnym dotykiem okazywała, że są dla niej ważne, że je ceni jako rodzeństwo, przyjaciół, członków klanu. No i właśnie, mimo, że krótkowłosa nie lubiła, kiedy ktoś burzył jej idealnie poukładane futerko, teraz sama wyszła z inicjatywą zbliżenia się do szylkretki, co pokazywało, jak dobrze ją zna.
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
Ten gorzki ton zdecydowanie nie pasował kompletnie do obecnej sytuacji, w której przecież miałam się godzić, a nie ją bardziej przerażać swoim okropnym tonem, jakim się do niej zwróciłam. Jednakże te wszystkie myśli były tak przytłaczające, że w ogóle nie panowałam nad tym, w jaki sposób się do niej odezwę, a mogłam się ugryźć w język, a na pewno tego bym nie pogorszyła, ale najwidoczniej kotka nijak się tym przejęła, bo nic mi nie odpowiedziała. Popatrzyłam się na nią pytająco, jakby próbując rozszyfrować, co dokładnie ma obecnie na myśli. Nie chciałam, aby miała mi tego za złe, po prostu dałam się ponieść emocjom. Miętka była dla mnie w obecnym momencie ogromną zagadką. Obiecałam Wilkowi, że nasza rozmowa będzie przeprowadzona tak, aby kotka spróbowała mi chociaż wybaczyć, że mam się do niej odzywać prosto z serca, a przecież własnego partnera bym zawieźć nie mogła. Skoro zgodził się z nią pogadać, zrobił dla mnie tak wiele, dawał mi tyle wsparcia, podczas gdy się załamywałam, gdy postanowiła mnie zostawić to dlaczego miałabym teraz zachowywać się jak największy cham? Przecież to moja siostra! Jeśli chodziło o sytuację z Gąską to nikt ani nic nie mógł na to zaradzić, nienawidziłyśmy się i nienawidzić się będziemy, bo ja nie mam zamiaru się z nią godzić. Wolałabym też, aby nikt nie poznał moich myśli o niej, moich marzeń, aby kiedykolwiek stała jej się jakaś krzywda, bo uznaliby mnie za psychopatkę, a Mięta mogłaby się przerazić tym, jaka jestem wobec własnej siostry.
- Przepraszam, Miętko - wyszeptałam tuż do jej ucha, jednakże nie odsuwając się od niej nawet na moment. Zapomniałam zupełnie, że tak bardzo martwiłam się zawsze o to, czy moje futro zostanie w poprzednim stanie, czy się przypadkowo nie pobrudzę, bo wiedziałam, że Mięta naprawdę potrzebuje znaku, dzięki któremu udowodnię jej, że się zmieniłam, a skoro przytulam ją, chociaż nigdy tego nie robiłam, bojąc się brudu jak ognia to chyba coś jest na rzeczy. Potarłam policzkiem o jej futro, próbując dodać jej otuchy. Nie mogłam znieść tego, że zaczęła płakać, przy mnie nigdy nie powinna. Powinnam być jej wsparciem, powinnam być kotką, przy której ona zawsze by się uśmiechała. Niech już przestanie płakać... Bo zmoczy mi moje futro i będzie mi je czyściła, bo nie mam zamiaru znowu się za to zabierać, a paradować mokra też nie zamierzam, ale przecież tego na głos nie powiem. - Za wszystko. Za bycie okropną siostrą.
[Obrazek: PW0iOJ4.png%5D]
thought I could get you back
shouldn’t have been so cocky
shouldn’t have did you wrong
⋆ ⋆ ⋆
and now I miss you bad, really
LVL 4 100 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
I właśnie tak się skończyło próbowanie bycia twardym i nieugiętym. Co jak co, ale w takiej chwili emocje postanowiły wylać się z niej strumieniami, niczym z wyrzynanej gąbki wcześniej nasączonej do granic możliwości wodą. Stała tak więc, czując przyjemne ciepło siostry i pragnąć, by ta chwila trwała wiecznie, jednak tak być nie mogło. Trwała jednak, póki z szylkretki nie uciekł cały gniew, a wyrzuty sumienia zostały zagłuszone głosem białej kotki. Przeprosinami, które Miętą wstrząsnęły do głębi. No ale to już było wiadome, że wybaczy, wybaczyła. Musiało być.
Teraz jednak wciągnęła powietrze, by uspokoić rozedrgane ciało i odsunęła się, stając o długość myszki od białej kotki. Oczy nadal miała mokre, jednak nie leciały z nich łzy. Uśmiechnęła się lekko, po czym pociągnęła nosem. Podniosła prawą łapę i otarła nią policzek, nieco też wjeżdżając na oko, chcąc się pozbyć pozostałości płynu łzowego.
- Prze.. Przeprosiny przyjęte. - wymruczała, machając lekko ogonem. Całe szczęście siostry się już pogodziły, Mięta nie będzie musiała jej unikać, a będzie w spokoju przebywać w obozie. A co najważniejsze, odzyskała swoją najlepszą przyjaciółkę.
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Nie mogłam sobie lepiej wyobrazić tej chwili. Przedtem kotka była wściekła i zrezygnowana, nie chciała kompletnie mnie widzieć, potem poczuła się zraniona moimi słowami, a gdy ją przytuliłam i pokazałam, że dla niej mogę nawet zniszczyć swoje idealne futerko to wreszcie zrozumiała, jak bardzo mi na niej zależy. Moja siostra, najlepsza przyjaciółka, kotka, która zawsze by mnie zrozumiała, kotka, której mogę powiedzieć zupełnie wszystko wróciła i stała tu przede mną, lekko uśmiechnięta, zalana własnymi łzami. Te łzy nigdy nie powinny opuścić jej oczu przeze mnie, nigdy nie powinna się czuć tak, jak teraz. Obiecałam sobie, że nigdy jej nie zranię i postaram się dotrzymać mojej obietnicy. Siedziałam tak przed nią, czując, jakie moje futerko jest mokre od jej łez, ale nie mogłam się teraz tym przejmować, bo najważniejsze byłyśmy tutaj my. Tylko nasza dwójka, nic ani nikt więcej teraz się nie liczył. Podniosłam łapę, by wytrzeć jej łzy z policzków. Zrobiłam to jak najdelikatniej potrafiłam, posyłając jej delikatny acz promienny uśmiech, który pokazywałam praktycznie każdemu, którego widywałam. Koniuszek ogona zaczął latać mi we wszystkie strony, a kojące spojrzenie okryło Miętkę, aby ta już się nie trzęsła.
- Dziękuję, siostrzyczko - szepnęłam miękko w jej stronę, by później złączyć nasze czoła. Zamknęłam oczy, napawając się jej ciepłem, jej bliskością i jej wybaczeniem moich win. Chciałabym, aby wiedziała, że będę dla niej wsparciem od tej chwili i chociaż zachowałam się najgorzej na świecie, teraz jej nie zawiodę, a będę idealną siostrą, taką, jakiej ona zawsze potrzebowała, jednak pewna kotka postanowiła zajmować się tylko sobą, a nie potrzebami innych.
[Obrazek: PW0iOJ4.png%5D]
thought I could get you back
shouldn’t have been so cocky
shouldn’t have did you wrong
⋆ ⋆ ⋆
and now I miss you bad, really
LVL 4 100 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
Mięta również zamknęła oczy. Ta chwila bliskości całkowicie zatarła negatywne wrażenia z ostatnich księżyców. Znów czuła się lekka, wolna od wszelkich zmartwień, czuła jak wypełnia ją radość, której nie mogła zgasić nawet myśl o zbliżających się obowiązkach. W końcu były to zadania mające na celu przetrwanie i rozwój ich ukochanego klanu, czyż nie? A od dzisiejszego dnia Miętowy Pąk i Zaśnieżona Ścieżka razem stawią im czoła, we dwie, siostry wojowniczki, bok przy boku i łapa przy łapie.
Po chwili, kiedy silniejszy podmuch wiatru sprawił, że długie futerko szylkretki zjeżyło się w ochronie przed chłodem, odsunęła się o krok od siostry. Jej oczy już były suche, jedynie jeszcze delikatnie zaczerwienione, jakby nie do końca doszły do siebie.
- Może wracajmy już, co? - mruknęła, po czym, gdy otrzymała pozytywną odpowiedź od siostry, ruszyła w stronę bezpiecznego i osłoniętego od wiatru obozu.

/zt
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
Przyjemnie było tak przy niej czuwać. Świadomość, że ukochana siostra wreszcie do mnie wróciła ogrzewała całe moje ciało, jakbym wskoczyła wprost w nagrzaną łąkę przez promienie słoneczne w naprawdę bezchmurny dzień. Nie czułam się ostatnio tak lekko, jak teraz. Ciężar, który ze sobą nosiłam całymi dniami teraz gdzieś zniknął i czułam się jak ptak, który może polecieć wszędzie, gdzie tylko mu się podoba. Nie wiedziałam, że wybaczenie będzie większym lekarstwem niż cokolwiek innego, nie wiedziałam, że może przynieść to tak ogromną ulgę. Moje serce, wcześniej otoczone cierniami, teraz wtulone było w jej serce i to było najważniejsze. Popatrzyłam się na nią radośnie, jakbym widziała ją po raz pierwszy od wielu księżyców. Poniekąd tak było - patrzyłam na nią zupełnie inaczej niż kiedykolwiek. Zimniejszy wiatr dał mi po sierści, a ja, doświadczona przez chorobę, wiedziałam, że powinnam się jak najszybciej schować, bo w najgorszym przypadku skończę w obleśnej lecznicy u boku tej okropnej medyczki.
- Pewnie, trzeba przecież ratować klan z opresji! - Zaśmiałam się i ruszyłam w stronę obozu, uśmiech nie schodził mi ani na chwilę z pyska, uszy ani na chwilę mi nie opadły, a mój ogon cały czas był w górze, radośnie kręcąc jego koniuszkiem na wszystkie strony. Radość, która mnie niosła nie pozwoliła, aby jakieś złe emocje mnie dopadły. Ochraniała mnie niczym tarcza, trzymając te wszystkie dobra na całym moim ciele. Idąc, ocierałam się bokami z Miętką, spoglądając na nią co chwilę i rozmawiając z nią o jakiś durnych rzeczach, które akurat wpadły mi do głowy. Teraz wszystko było inne. - Ale wyczyścisz mi to futro, co?

//zt
[Obrazek: PW0iOJ4.png%5D]
thought I could get you back
shouldn’t have been so cocky
shouldn’t have did you wrong
⋆ ⋆ ⋆
and now I miss you bad, really
LVL 4 100 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
~ * * * ~

Chmurka dość często wychodziła na polowanie sama. Nie czuła się nazbyt pewnie, zwłaszcza po tamtym incydencie sprzed parunastu księzycy, jednak niewiele jest kotów, którym odważyłaby się zaproponować wspólne łowienie zwierzyny dla klanu. Na szczycie jej listy był Sokoli Cień, jednak czarny wojownik był teraz zastępca i kędzierzawa... nie chciała mu zawracać głowy, a sądziła, że to by właśnie robiła swoją prośbą. Na drugim miejscu był Zajęczy Sus, jednak jego dziś nie mogła znaleźć.
No i tutaj lista się kończyła, bądźmy szczerzy.
Był jeszcze Mokra Łapa, niedawno poznany przez nią łaciatek, jednak wojowniczka nie czuła się na tyle pewna siebie, nie miała specjalnie odwagi, by wyjść z inicjatywa wspólnego polowania... Więc cóż, poszła sama. Zawędrowała nw Wyjące Wzgórza, jednak ta część zbliżoną do środka Wichrowych terenów, i westchnęła cicho. Ustawiła się koniec końców pod wiatr, pilnując jego potencjalnych, nagłych zmian kierunku, ugięła drobne, chude łapki i nastawiła uszu. Miała nadzieję, że coś uda jej się złapać, cokolwiek.
[Obrazek: JwLtvG3.png]
[Obrazek: sprout_by_blushbun-dacgj74.gif]
If there's so much I m u s t be
Can I s t i l l just be me
♡The w a y I am?♡
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
Samotne polowania potrafiły być ryzykowne, ale tego dnia Chmurne Niebo miała szczęście. Nawet całkiem spore szczęście, bo niemal od razu, jak tylko ruszyła w poszukiwaniu zwierzyny, udało jej się coś wyczuć. Żeby to jednak zauważyć, musiałaby przyjrzeć się bliżej trawie niedaleko przed sobą, bo to "coś" za bardzo od niej nie odstawało. A wręcz przeciwnie – przylegało do ziemi całym ciałem, bo nawet nie miało nóg. Przez trawę niezbyt daleko od niej pełzł dość długi wąż o szarawych łuskach i charakterystycznych, żółtych płatach za głową. Nie wydawało się, żeby zdawał sobie sprawę z obecności kocicy, a więc mógł być potencjalnie łatwą ofiarą. Ale czy na pewno?

Chmurka: S: 5 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Zgadza się, było to dość ryzykowne posunięcie, zwłaszcza jak było się Chmurką, ta małą, drobną i kruchą Chmurką, która jedyne na co mogła liczyć w starciu z przeciwnikiem, to swoje zwinne łapy. Teraz też mogła na to liczyć, póki przychodziło do polowania. Niedługo po tym jak tylko rozpoczęła polowanie do jej uszu doleciał charakterystyczny szelest. Błękitne oczy jednak nie napotkały niczego u źródła dźwięku, toteż koteczka postanowiła zdać się na słuch. Szelest był specyficzny, zdawało się, że wojowniczka miała do czynienia z padalcem albo zaskrońcem... Cokolwiek by to było... zaraz się przekonamy! Filigranowa pointka ugięła łapy pilnując by nie zawadzać brzuchem ani ogonem podłoża, który to zrównała z linia grzbietu i patrząc pod łapy ruszyła ku potencjalnej ofierze. Dużo jedzenia to z tego nie będzie, ale przynajmniej kocięta się czymś pobawią... Gdy uznała, że jest dostatecznie blisko źródła szelestu, przeniosła ciężar ciała na tylne łapa i wyskoczyła, chcąc runąć na ofiarę i szybko zakończyć jej żywot.
[Obrazek: JwLtvG3.png]
[Obrazek: sprout_by_blushbun-dacgj74.gif]
If there's so much I m u s t be
Can I s t i l l just be me
♡The w a y I am?♡
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
Gdy Chmurne Niebo chciała skoczyć, przeniosła ciężar ciała na tylne łapy... i wielka szkoda, że nie zrobiła tego wcześniej, bo do tego czasu zaskroniec zdążył już się zorientować, że coś się do niego zbliża. Kiedy była blisko, syknął głośno, wypuszczając przy tym swoją tajną broń – nieprzyjemnie pachnącą ciecz – prosto na Chmurkę. A potem zaczął pełzać szybko przez trawę, w nadziei, że wojowniczka wystarczająco się zniechęci i nie będzie próbowała go więcej łapać. Chociaż gdyby się postarała, z pewnością miałaby szansę go dogonić.

Chmurka: S: 5 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 60-2=58
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
Niestety Chmurka nazbyt zajęła się pilnowaniem całej reszty i zwyczajnie za późno przeniosła ciężar ciała na tylne łapy. Gdy koteczka skoczyła ku zdobyczy, ta okazała się być zaskrońcem, który już wiedział co się święci i był jak widać bardziej gotowy niż filigranowa wojowniczka. Zaskroniec zaraz, niczym skunks, użył swojej tajnej broni powodując iż koteczka będzie musiała się naprawdę gruntownie wyczyścić, a najlepiej to wykąpać w jakieś kałuży by zmyć z siebie ten nieprzyjemny zapach. Nie zamierzała jednak wężowatemu odpuścić, zwłaszcza po tym o właśnie zrobił, i bez większego namysłu rzuciła się za nim w pogoń, chcąc szybciutko dorwać go w swoje drobne, rude łapki i zakończyć jego życie. Niech poświecenie jej futerka nie pójdzie teraz na marne!
[Obrazek: JwLtvG3.png]
[Obrazek: sprout_by_blushbun-dacgj74.gif]
If there's so much I m u s t be
Can I s t i l l just be me
♡The w a y I am?♡
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
No i proszę, chociaż wcześniej Chmurne Niebo pewnych szczegółów nie dopilnowała, tak biegała wzorowo. A może to kwestia tego, że miała dobrą motywację? W każdym razie w kilku długich susach dogoniła zaskrońca i sprawnie, bezproblemowo pozbawiła go życia. Niesmak po nieprzyjemnym zapachu zapewne pozostał, ale przynajmniej tyle, prawda?

+20 exp

Chmurka: S: 5 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 58-5=53/60
» przerzuty: 0/2

/zapomniałam o tym polo, przepraszam XDD
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
Następnym razem pójdzie jej lepiej, a przynajmniej miała taką nadzieję - bardziej przyłoży się do tego co tu i teraz, na ziemi zamiast rozkojarzać się na prawo i lewo. Przynajmniej miała niezłe przyśpieszenie na cztery, co zastępowało jej braki w sile, tak więc bez problemu dopadła zaskrońca, gdy ten zaczął czmychać. Niestety zapach po spotkaniu wężowatego się utrzyma, ale przynajmniej koteczka upolowała właśnie pierwsza zdobycz tego dnia. Pozostała kwestia ukrycia jej przed potencjalnymi złodziejami zwierzyny, a gdy i to miała z głowy - odeszła kawałek dalej i ponownie ustawiła się pod wiatr. Zamierzała złapać jeszcze parę drobnych stworzonek lub jakieś jedno czy dwa pokaźniejsze. Nastawiła czujnych uszu i obniżyła się na łapach, licząc, że wiatr zaraz przywieje jej jakiś smakowity zapach.
[Obrazek: JwLtvG3.png]
[Obrazek: sprout_by_blushbun-dacgj74.gif]
If there's so much I m u s t be
Can I s t i l l just be me
♡The w a y I am?♡
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Szła, szła, ale jak na złość nic znaleźć nie mogła. Gdzieś w oddali ćwierkały ptaki, ale jednak w pobliżu Chmurnego Nieba żadnego nie było. Zajęcy, królików ani gryzoni również nie. Kompletne pustki. Widocznie pogoń za zaskrońcem spowodowała więcej szumu niż powinna.

Chmurka: S: 5 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 53/60
» przerzuty: 0/2
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
***

Jak zwykle, musiałam udać się po medykamenty. Choć ostatnia wyprawa z Iglastym Pazurem bez wątpienia należała do udanych, w dalszym ciągu było parę ziół, których mi brakowało. Wyszłam więc w porze górowania słońca z obozu, tradycyjnie prosząc Czerwonego Pazura o przypilnowanie lecznicy pod moją nieobecność. Starałam się więc sprężyć, by nie zajmować mu za dużo wolnego czasu.
Tego dnia było wyjątkowo przyjemnie. Słońce było schowane za chmurami od samego rana, więc już samo to sprawiało, że było nieco chłodniej, a oprócz tego wiał przyjemny, delikatny wiatr, który dodatkowo orzeźwiał. Nie mogłam wybrać lepszego dnia na wyprawę, doprawdy.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości