Czyli jednak było za późno. Truflowa Łapa nie zdołała doskoczyć do wrony; ta odleciała z trzepotem skrzydeł. Jednego za to kotka mogła być pewna - jeśli ptak pojawi się tu kolejny raz, będzie znacznie ostrożniejszy.
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Zaśmiałam się cicho pod nosem kiedy moja próba spotkała się z następną porażką, a mój wzrok poleciał wraz z wroną gdzieś hen wysoko, gdzieś poza zasięg moich łap i możliwości; tym razem nostalgicznie się zrobiło, a lekki uśmiech pozostał na moim pyszczku. Nie można było zawsze wygrywać, prawda? Wyprostowałam łapy i ruszyłam dalej.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Trufla nie wyglądała na szczególnie nieszczęśliwą w związku z powodzeniem, mimo wszystko... znów miała właśnie okazję by się odkupić. Drogę przecięła jej badylarka, naprawdę malutka, pędząc niewiadomo gdzie. Trufla powinna pędzić za nią, jeśli chciała ją złapać.
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Rzadko zdarzało się zobaczyć pędzące gdzieś stworzenia, a w szczególności takiego co pędziły mi prosto pod łapkami; uderzenie serca jednak nie minęło, a ja już byłam w biegu za badylarką. Ciekawiło mnie skąd pędzi i dokąd tak pędzi, ale nie miałam wcale tak dużo czasu do zastanowienia się jako, że musiałam najpierw ją złapać, upewnić się, że na nic nie wpadnę i ogólnie nie paść z zadyszki, która powoli się u mnie pojawiała. Ach, zastane kości, mimo iż ogarnięte na treningu, nadal dawały o sobie znać po księżycach spędzonych w kociarni; ważniejsze było jednak to, że próbowałam rzucić się z pazurami na małe ciałko gryzonia.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Chyba dobrze, że Wicher był urodzajny w zwierzynę, bowiem z jej łapaniem jak na razie było...gorzej. Drobny gryzoń zauważywszy zagrożenie zaczął pędzić jeszcze szybciej, ostatecznie ładując się w pierwszą lepszą, niewielką norkę nieznanego autora. I tyle ją widziała.
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
– Naprawdę muszę zacząć więcej biegać – powiedziałam sama do siebie patrząc jak następna piszczka ucieka mi spod łap. Nie było nawet szansy bym biegła dalej za nią, byłam tutaj kompletnie bez szansy na cokolwiek, a mój oddech i tak był aktualnie chwiejny; stałam chwilę w miejscu nabierając sił, normując oddech, a kiedy byłam gotowa - znowu ruszyłam szukać piszczek... tylko jednak z nadzieją, że tym razem nie uciekną.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Niespodziewanie przede mną pojawił się ptak, który wcześniej stwierdził, że przede mną ucieknie; byłam ciekawa czy konkretne ptaszysko było tym samym, czy może po prostu zrządzenie losu. Tym razem zamierzałam za nim nie gonić, jeśli ucieknie, ale sama próba upolowania była... kusząca. Ustawiłam się w pozycji łowieckiej i po wyznaczonej trasie zaczęłam iść w kierunku bażanta, zatrzymując się co jakiś czas w miejscu lub za jakimś obiektem; a kiedy tylko mogłam rzuciłam się w jego stronę z zębami.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
No i co, zemściła się na ptaku! Tym razem poszło niemalże idealnie...jednak kolorowe stworzenie niczego się nie nauczyło. W marnej próbie samoobrony trzepnęło jeszcze rudą kotkę po mordce, nie czyniąc jednak większej szkody niż drobny siniak.
trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60-2=58/60 | W: 52-3=49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Kiedy moje kły zetknęły się z szyją bażanta lekko mruknęłam z zadowolenia, by już po chwili wydobyć z siebie również lekki jęk bólu kiedy to skrzydło kolorowego ptaka zetknęło się z moim pyszczkiem; nie miał jednak żadnych szans będąc uwięzionym pomiędzy moją dolną, a górą szczęką i chwilę później już czułam, że przestawał się ruszac. Zakopałam go delikatnie, tak by nie zachęciło innej zwierzyny do podejścia i zabrania mojego posiłku, a następnie ruszyłam dalej w poszukiwaniu jeszcze paru piszczek.
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Chciała złapać jeszcze parę piszczek...cóż. Dźwięk, który usłyszała, w pierwszej chwili mógł wydawać się niepokojący. Usłyszała przed sobą sapnięcie, połączone z odgłosem kopania - ewidentnie czegoś nieco większego, od kopiącego norę gryzonia. Brzmiało jak...
...pies. Niewielki yorczek, mniejszy zapewne od kotki, nagle przestał kopać i wyskoczył jej na drogę, około długość drzewa od niej. Nie zauważył jeszcze kotki, zajęty inspekcją zapachów dookoła. Ale co on tu robił, sam, bez dwunożnych?
trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Słyszałam sporo o psach. W większości historie kończące się śmiercią lub poważnymi obrażeniami, chociaż niektórzy wychodzili bez szwanku; sama przecież pomogłam dobić psa, który zaatakował Kunie Gardło, a mimo to... stałam wpatrzona w stworzenie bez większego strachu. Ciekawość. Tak. Ciekawość było słowem, które mnie właśnie opisywało; raczej rzadko można było przyjrzeć się drapieżnikowi, który był wyżej w łańcuchu pokarmowym, a ja bardzo lubiłam ten powiew świeżości w przeżyciach. Nasłuchiwałam natomiast czy nie było ich więcej, a może gdzieś... znajdował się właściciel psa? Może był to mały dwunożny jakiego raz spotkałam przy stadninie? Pociągnął mnie wtedy za kłaczki, ale wydawał się niegroźny w większości; co do psa przede mną nie byłam pewna, ale obserwowałam z ciekawością co pocznie, szczególnie przez fakt na to, że był on strasznie malutki. Czy takie też były agresywne?
Heartswill xxxxzxxxxzx╰┈➤dream again Lungswill﴾breathe in﴿
Wash awaythesins
It'swhereitbegins
Feet won'txfail you now Arms won'txlet you down Wash awaythesins
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Czuła nieznaczną poprawę, odkąd Senny Świt podał jej nasiona pokrzywy...a może i wcale nie czuła, a jedynie podświadomość płatała jej figle. W końcu objawy bynajmniej jeszcze nie ustąpiły. Nie widziała jednak żadnego powodu, dla którego kocur miałby jej podać niepoprawne zioła; to natomiast znaczyło, że technicznie wiedziała, czym leczyć zatrucie. Póki co nie planowała wybierać się w tej kwestii do Niezapominajki; sama wybrała rozejrzeć się za ziołami. Szukała więc pokrzywy, tylko i wyłącznie pokrzywy.
Wyczuła, że w pobliżu musiał znajdować się jeszcze jakiś kot; nie interesowała się tym jednak za bardzo, nie chcąc nikomu wchodzić w paradę. Miała swoje własne zadanie.
Napotkany zwierzak zdawał się nie wykazywać szczególną bystrością...Truflowa Łapa bez przeszkód mogła przyglądać się jego poczynaniom, czy też może ich brakiem. Pies usiadł w końcu na zadzie; choć jeśli kotka dobrze by się przyjrzała, mogłaby zwrócić uwagę, że generalnie zdaje się być niespokojny.
trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce
Księżyce: 98 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Przyglądałam się psu z zaciekawieniem, nie była trochę pewna, czy powinnam to dziwne stworzenie przegonić, czy po prostu zabić; nie widziałam problemu w żadnej z tych opcji, ale był to jednak mój pierwszy raz z nie agresywną istotną, agresywnego gatunku. A przynajmniej tak słyszałam. Ruszyłam powoli w stronę niedużego psa, chociaż jakby się uprzeć, mógłby zostać przekąską na stosie; nie starałam się ukrywać, ani być cicho - czekałam na ruch drugiej strony.
Młoda terminatorka miała bardzo prosty plan - znaleźć pokrzywy. Nie było to takie głupie skoro wiedziała do czego mogą być użyte, a plaga niestrawności w Wichrze nadal trwała. Ważka ignorująć zapach drugiego kota szła dalej przyglądająć się roślinką, ale jak na złość nie było nic konkretnego w okolicy. Może co najwyżej dźwięk dzięcioła w oddali.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Ważkowa Łapa nie była zadowolona z braku czegokolwiek na horyzoncie; siłą rzeczy, nie pogardziłby także i piszczką, irytujący był więc dźwięk dzięcioła dobiegający z nieokreślonej dali. Szukała dalej, w dalszym ciągu uwagę skupiając przede wszystkim na roślinach pokrzywy.
W końcu, gdy kotka się poruszyła, niewielkie psisko zwróciło na kotkę uwagę. Uszy i ogon stanęły na baczność, a psia sylwetka podniosła się na powrót na cztery łapy. Pimpek piskliwie szczeknął na Truflową Łapę, postępując nawet dwa malutkie kroczki w stronę kotki. Widać było jednak, że był cały w nerwach; niewątpliwie bardziej chciał odstraszyć kotkę, niż miał jakiekolwiek zamiary, by ją atakować...pytanie, co zamierzała zrobić Trufla?
trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce