Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Zdechł. Ważkowa Łapa chwyciła szyję kocura i poczuła, jak momentalnie zaczyna jej on ciążyć, jak ciało sztywnieje, aż w końcu czując przytłaczająco mdły smak kociej krwi rozwarła szczęki i cofnęła się o krok. Nie potrafiła stwierdzić, na ile wgryzienie się przez nią w szyję miało znaczenie, a na ile kocur najzwyczajniej w świecie się wykrwawił; niewątpliwie jednak dołożyła jakąś cegiełkę do jego śmierci. Patrzenie na martwe ciało kota było nieco...nieswoje, choć równocześnie...nie mogła powiedzieć, by było jej go szkoda. Miał szansę się wycofać. Nie zrobił tego. Sam skazał się na śmierć, on sam je zaatakował. Dla niego za późno było na pretensje, jeśli jednak miałby je mieć, powinien mieć je wyłącznie do siebie. – Wróćmy do obozu – szturchnęła łapą truchło, jakby upewniając się, czy aby na pewno się nie poruszy. Podniosła spojrzenie na pysk Kolec, szukając w jej oczach jakiegoś sprzeciwu. – Wyślemy patrol, żeby...zrobił porządek z ciałem. Twoja rana również wymaga opatrzenia.
Z tymi słowami obróciła się i zawróciła w stronę Wichrowego obozu. Nie upewniała się, czy Kolczasty Grzbiet za nią podąża, gdyż jeśli nie, nie zamierzała jej nakłaniać; powiedziała jej wszystko, co miała powiedzieć, a skoro Kolec nie była jeszcze umierająca, było tylko i wyłącznie jej decyzją, czy posłucha sugestii medyczki.
Po drodze zabrała ze sobą jeszcze pozostawione nieopodal zioła. Ani jednego spokojnego dnia w tym przeklętym Klanie.
Duża. To z pewnością pierwsze słowo, które przychodzi na myśl spoglądając na Kolczastą Łapę i nie chodzi tu wyłącznie o wzrost. Kotka jest postawna, posiada szerokie łapy, a spory puchaty ogon - niemal zawsze uniesiony ku górze - tylko potęgują to wrażenie. Czerń i biel na długim, wypielęgnowanym futrze rozchodzą się niemal po równo. Biała barwa obejmuje dolną część mordki, z wyłączeniem charakterystycznej małej plamki na brodzie, okala kark, brzuch oraz łapy. Czerń zaś obejmuje niemal całą głowę, część karku, plecy, ogon, a także pojawia się na prawej pięcie i po wewnętrznej stronie lewej łapy. Szeroki pysk często zdobi skwaszona mina, co nawet współgra z jadowicie zielonymi oczami.
Bardzo poważna i zdeterminowana. Do utraty tchu pracuje nad tym żeby nie zostać w tyle, żeby już nikogo nie zawieść. Nie stroni od towarzystwa, ale zdecydowanie nie odnajduje się w sytuacjach społecznych. Podatność na zaczepki też tego nie ułatwia. Czarno-biała jest bardzo drażliwa, przez co łatwo wyprowadzić ją z równowagi, a co gorsza jedyny argument jaki zna to siła.
Pszeniczny Kłos, Słoneczna Łapa
XXX O niektórych rzeczach w życiu można było podejmować świadome decyzje. Jak na przykład wtargnięcie na nie swoje tereny. Taką właśnie decyzję podjął samotnik i okazała się być fatalna w skutkach. Miał okazje się wycofać, ale najwyraźniej czul się dość pewnie w starciu z dwoma młodymi kotkami. Cóż, przeliczył się, nie uwzględnił dodatkowego uczestnika spotkania i wąchał teraz kwiatki od spodu. Kolec nie było ani trochę przykro. Obrzuciła truchło ostatnim przeciągłym spojrzeniem, zastanawiając się przez moment czy faktycznie posłuchać się rady terminatorki medyka, czy zostać i zutylizować odpad własnymi łapami. Byłoby to satysfakcjonujące, ale nie chciała pogorszyć stanu swojej rany. Im szybciej będzie zaleczona, tym lepiej. No i wolałaby nie zostawiać Ważkowej Łapy bez eskorty. Co prawda nie wątpiła w jej umiejętności, ale sama mocno oberwała, a do obozu był jeszcze kawałek. Prawdopodobieństwo spotkania kolejnego włóczęgi było ekstremalne niskie, ale nie zerowe. Wojowniczka podążyła za dymną kotka, nie tracąc czujności.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Dosyć...duży kryzys z zaopatrzeniem składzika w pajęczynę został wreszcie zażegnany. Przynajmniej tymczasowo; około dwudziestu motków pajęczyny nawet w najbardziej drastycznym przypadku starczy w końcu na minimum paru pacjentów. Nie były to jednak ilości niewyczerpalne, a w obliczu nadchodzącej olbrzymimi krokami Pory Nagich Drzew - należało zrobić w składziku jak największe zapasy roślin wszelakich, wliczając te, których zastosowania Ważkowa Łapa jeszcze nie poznała. Zaczęła jednak od szukania pajęczyny, krążąc wśród drzew. Oby tym razem nie wyskoczył nagle żaden samotnik.
Po samotnikach ani śladu, pajęczyny też nigdzie Ważka nie widziała. Za to mogła wyczuć zwierzynę. Idąc dalej, przy drzewie, szperała w liściach mała myszka.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Nie była to pajęczyna, jednakże...zwierzyny nigdy nie było za wiele. To po pierwsze. Po drugie, wiedziała, że mysia żółć była w jakiś sposób stosowana jako medykament.
Przypadła więc do pozycji łowieckiej i pilnując, by ciężar ciała spoczywał na jej tylnych łapach, zaczęła skradać się do gryzonia. Gdy uznała, że zbliżyła się wystarczająco - skoczyła przed siebie, chcąc szybko wgryźć kły w mysi kark. Jeśli ją złapie, zaniesie ją Niezapomnianej Łapie...być może ona będzie wiedziała, jak wyciągnąć ze zwierzątka użyteczną substancję.
Terminatorka medyka z łatwością złapała nic niewiedzącą o zagrożeniu myszkę. Na pewno będzie ona przydatna dla medyczek. No, chyba że Niezapominajka też nie wie, jak wyciągnąć z myszy mysią żółć... Wtedy przynajmniej będą miały mały posiłek.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Ważka po zakopaniu, ruszyła dalej. Przy jednym z drzew mogła zauważyć dużo paproci i roślinę z ząbkowanymi, zielonymi liśćmi, o której zastosowaniach nauczył ją Poeta. Była to pokrzywa.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Z zadowoleniem przyjęła widok pokrzywy na horyzoncie. Nie była to pajęczyna, a jej samej nie brakowało im w składziku...kto jednak wie, kiedy Wichrzacy wrócą do masowej konsumpcji popsutych piszczek. Zabrała się za zbiory, w pierwszej kolejności zaczynając jednak od liści. Starała się manewrować tak, by jak najmniej się poparzyć...na ile się to udało, inna kwestia. Następnie wzięła się za nasiona, chcąc odgryzać całe ich pęczki. Powytrząsa je gdy wróci do obozu...w tym momencie nie miało to większego sensu.
Nikt nie zna prawdziwej natury wichrzaków, nawet oni sami. A wrócą pewnie do takiej zwierzyny po obiegu pór, ale kto tam by dokładnie wiedział. Czasem różne bywają przypadki nawet u ganiących zajęcy. Terminatorka zebrała nawet ładną sumkę liści i dużo nasion, które z pewnością pomogą klanowi w przypadku nagłego bólu brzuszków.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Och, to była bardzo ładna sumka. Objęła pęczki spojrzeniem, dochodząc do wniosku, że powinno wystarczyć choćby i ćwierć Klanu Wichru pochorowała się naraz. Odniosła zioła w miejsce, w którym zakopała mysz, obciążając je niewielkim kamieniem; następnie ruszyła szukać dalej. W dalszym ciągu zaglądała przede wszystkim między wszelkie krzewy czy szpary, mając nadzieję, że znajdzie tam pajęczynę.
Ważka zaglądała w każdy możliwy kąt i szparkę, lecz nie znalazła tam pajęczyny. Jakby pająki czytając jej myśli, postanowiły wziąć swoje twory i uciec w najdalsze możliwe zakamarki terenów Klanu Wichru, by terminatorka ich nie znalazła.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Nie nastawiała się jeszcze negatywnie. Bardzo szybko natknęła się na pokrzywę, nie spodziewała się, że takie pasmo sukcesów będzie trwało bezustannie. Cierpliwie rozglądała się dalej, wciąż mając na uwadze ten konkretny medykament.
Kotka usłyszała nagle odgłos, jakby coś spadło. I znowu. Po spojrzeniu w tamtą stronę mogła zauważyć dwa orzeszki pokaźnych rozmiarów, które najwidoczniej spadły z drzewa. Ale tak same z siebie? Nie. Wyżej, na jednej ze środkowych gałęzi mogła dostrzec coś rudego. Wystawała tam ruda kitka wiewiórki, pewnie to jej się zapodziały orzeszki.
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 44 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Medyczka zmrużyła oczy, wyginając łeb w górę, w kierunku rudej kity. Zjadłaby świeżą wiewiórkę...gdyby była na ziemi. Nie planowała wdrapywać się dla niej po drzewie - nie miała zresztą obowiązku polować. Wolała skupić się na robieniu zapasów na Porę Nagich Drzew. W końcu rośliny nie będą tak gęsto rosły, być może również pająki poginą...skupiła się więc na dalszym poszukiwaniu medykamentów. Pajęczyny, konkretnie mówiąc. Jednocześnie powoli dreptała w kierunku, w którym kończył się las.