Logo Artemidy
Czarny Ogon - centrum
Oh no nie! To już kolejny, nieśmieszny żart, zaczyna się to robić powoli nudne. Głupie koty na chmurkach. Szczerze wątpiłam, że to oni ciągali za sznurki w sprawie zwierzyny, jednak lepiej pluć na nieżywego, niż na samą siebie, nie? Moje umiejętności polowania były zadowalające, skoro dale stąpałam po tym świecie z imieniem wojownika, więc nie mogły być aż tak tragiczne, abym nie mogła NIC znaleźć w tym miejscu. Wypuściłam powietrze świszcząco przez nozdrza i podjęłam się OSTATNIEJ próby znalezienia czegokolwiek. Jeżeli i teraz nic nie wpadnie mi w nozdrza; trudno. Polny Chwast nie miał 5 księżyców, poradzi sobie sam na terenach. Rzucam to! Nie mam zamiaru męczyć się dla pustej satysfakcji z marnego wykonania zadania. Nie dla mnie, ja wole coś ODPOWIEDNIEGO na ząb. A nie... Westchnęłam, ugięłam się na łapach i po tym jak upewniłam się, że sunę mordą pod wiatr - ruszyłam dalej chcąc znaleźć jakąś zwierzynę. No dalej, coś....nawet małego.
[Obrazek: ai2Xcgu.png]
cut out the things that I don't need
and I don't care if you disagree ̖́-
I DON'T NEED NO SYMPATHY!
winning the game on my own
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocur miał dzisiaj wyjątkowo dużo szczęścia! Kiedy po zostawieniu popielicy, ruszył ponownie na dalsze łowy, już praktycznie po chwili poczuł zapach, który przyniósł mu wiatr. Woń należała do ptaka, który rzadko kiedy znajdował się na ziemi, jednakże najwidoczniej szukał materiałów do zbudowania sobie gniazda. Dwie, może trzy długości lisa od Polnego Chwastu. Znajdował się on tyłem do wojownika, więc mógł on jedynie dostrzec granatowe piórka jaskółki.

lvl: 4 | S: 16 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 41(55)


Lisi Wrzask mogła już od razu założyć, że ma pecha. Kiedy jej kolega wręcz mógłby kąpać się w złapanej zwierzynie, ona nadal nie potrafiła nic znaleźć! Zero zapachów niesionych przez wiatr, zero śladów, a jak już to ewidentnie sprzed kilku dni, zero odgłosów! To się nazywa nieszczęście...

lvl: 3 | S: 13 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 42(50)
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ptaszek. Może i niewielki, ale bardzo sprytny, zwinny i przede wszystkim szybki. Polny cofnął uszy do tyłu, obniżył się na łapach, jednak uważał, aby długie futro na brzuchu nie szurało po podłożu. Musiał zachowywać wszelkie środki ostrożności, ogon ustawił na równi z linią grzbietu, podobnie, co łeb. Oddech wyciszył i spłycił na tyle, aby zminimalizować ryzyko zostania zauważonym... no właśnie, zauważonym. Jaskółka, podobnie jak inne ptaki miały bardzo wyczulony zmysł wzroku, wobec czego starał się zastygać w bezruchu, kiedy trzeba, a także ukrywać za ewentualnymi obiektami, które mogłyby zapewnić mu kamuflaż, choć sama pręgowana szata Wojownika, która zlewała się z otoczeniem, ułatwiała mu podejście do zwierzyny. Omijał każdy patyk, kamyk i inny liść na swojej drodze, coby nie zaalarmować jaskółki o swojej obecności, nie mógł na to pozwolić. Wiatr wiał mu w pysk, czego oczywiście ciągle pilnował. Kiedy dotarł już na odpowiednią odległość - wyskoczył z uzbrojonymi w pazury łapami naprzód, chcąc jak najszybciej dopaść do ptaka i odebrać mu życie.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Żarty jakieś! Zasyczałam z podirytowania. Nie, tak dalej nie będzie. Nie będę chodzić jak ostatni mysi bobek w kółko aby ostatecznie nawet własnego ogona nie użreć! Trzepnęłam poszarpanym uchem i uderzyłam łapą o ziemię, strosząc bojowo sierść. Skoro zwierzyna nie chciała do mnie przyjść - nie będę za nią ganiać jak głupia. Upolowałam dwie piszczki; tyle wystarczy. Zawróciłam po nie, wykopałam i pochwyciłam w kły. Polny nie był kociakiem i nie miałam zbyt wielu "ale" zostawiając go na terenach.
Jednak rzuciłam piszczkami o ziemię i wywracając pomarańczowymi ślepiami, nie zwracając uwagi na to czy buras mógł sobie teraz polować, czy nie...
- Ten bo ja sobie idę! Yy...nie daj się pożreć, bla bla... - zaskrzeczałam, pochwyciłam swoje i zniknęłam z okolic Czarnego Ogona, ogłaszając to miejsce wręcz przeklętym. Jeżeli en szczyl nałapał więcej niż ja to się pogniewamy!

[zt]
[Obrazek: ai2Xcgu.png]
cut out the things that I don't need
and I don't care if you disagree ̖́-
I DON'T NEED NO SYMPATHY!
winning the game on my own
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Było dobrze. Bardzo dobrze. Polny Chwast zaczął skradać się wręcz idealnie w stronę jaskółki, która nie była świadoma zagrożenia. Bury kocur był już blisko, bardzo blisko aż... rozległo się wołanie Lisego Wrzasku, które sprawiło, że ptak obrócił się w stronę burego, a następnie wzbił się szybko w powietrze. I mogło się wydawać, że już nie będzie miał szansy tego zrobić jednakże... Nie! Po chwili wojownik mógł spostrzec, iż granatowy ptaszek usiadł znowu na ziemi, tylko trochę dalej. Teraz znowu miał szansę na złapanie nierozsądnej jaskółki.

lvl: 4 | S: 16 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 41-3=38(55)
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wszystko szło dobrze, można było się pokusić nawet o stwierdzenie, że idealnie. Podkradał się do jaskółki, coraz to bardziej zmniejszając odległość między nim, a nią. Ciekawe, jak poszło Lisiemu Wrzaskowi… i o wilku mowa, bo usłyszał jej skrzekliwy głos, który zadzwonił mu w uszach i odbił się echem, wyciągając go z amoku. Dopiero wtedy dostrzegł też, że spłoszony ptak odleciał. Ale masz wyczucie, przemknęło mu przez myśl. Jak ona mogła! Nie był przecież kociakiem, przecież poradziłby sobie sam, nieraz chodził już na samotne polowania, z resztą, gdyby nie wyczuł zapachu wojowniczki, szybko połączyłby fakty i zrozumiał, że ta wróciła do obozu, albo przynajmniej oddaliła się od niego znacznie. Ruda kita zniknęła w krzakach, a Polny dostrzegł jaskółkę, która znów przysiadła na ziemi, co stanowiło dla niego kolejną szansę na złapanie jej. Cofnął więc uszy, uginając łapy i przenosząc ciężar ciała na tylne kończyny, ogon i łeb wyrównał z linią grzbietu, ruszając naprzód, pod wiatr, oddychając możliwie jak najciszej i spokojnie. Pilnował, aby długie futro na brzuchu nie zaczepiło o nic na podłożu. Na swojej drodze starał się uważać na śmiecie pod łapami, dlatego co jakiś czas spoglądał w dół, tak samo, jak zastygał w bezruchu i ukrywał za różnymi obiektami, coby zwierzyna nie była w stanie go zauważyć, a wiedział, że ta ma dobry wzrok, dlatego najbardziej starał się skupić właśnie na tym. Kiedy dotarł na odpowiednią odległość, wybił się naprzód, chcąc jednym mocnym kłapnięciem uśmiercić jaskółkę.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No może jaskółka nie była aż tak nierozsądna na jaką wyglądała? Polny Chwast próbował jednak na nic to się nie zdało. Jaskółka po chwili wzbiła się w powietrze ponownie umykając pazurom burego wojownika tym samym pozbawiając go szansy na dorzucenie jej na stos.

Polny Chwast: lvl: 4 | S: 16 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 38 - 3 = 35/55
wykorzystane przerzuty: 0/3
.................€€
...................€
.............................tak tęsknię za twoim spojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było


.........................................................€€ €€ €€ €€ ll

.............................tak tęsknię za twoją czułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twoim głosem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było

.........................................l l l
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gwiezdni chyba w ostatniej chwili rzucili Polnemu kłodę pod nogi, uniemożliwiając pochwycenie zwierzyny, a miał wrażenie, że jest już tak blisko sukcesu! Przez moment stał, wpatrując się w miejsce, gdzie dostrzegł jaskółkę po raz ostatni, prychnął gniewnie, a jego puszysty, gruby ogon smagnął powietrze ze świstem. Miał dość, szczerze dość, spędził na tych bezowocnych podchodach zbyt wiele czasu, a i tak z polowania udało mu się wynieść dwa piszczki. Żałosne. Cofnął się, ruszając w kierunku, gdzie zostawił zakopaną popielicę i królika, zachodząc w głowę, jak mogło mu pójść dzisiejszego dnia tak źle. Może to przez presję związaną z faktem, że polował razem z Lisim Wrzaskiem? Ciekawe ile ruda kocica dała radę złapać.

zt

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ptaszek nie potrafiła polować.
Chciała się jednak tego dosyć szybko nauczyć, a przynajmniej... w lesie. Na osiedlu znajdowanie jedzenia było... mimo wszystko łatwe. Wiedziała, gdzie tam szukać pożywienia a tu... Już nie. Płomykówkowa Gwiazda nie zdążyła jej niestety tego nauczyć, więc musiała liczyć na innych wojowników.
Modliszkowy Zagajnik obudziła swoją córkę, kiedy tylko patrol łowiecki miał się udać na polowanie. W patrolu miały uczestniczyć Łasicze Futro, Ciemna Toń oraz Mleczna Łapa. Ptaszek dosyć nieśmiało spytała o zgodę a kiedy ją dostała, ruszyła zaraz za nimi. Po drodze starała się wytłumaczyć całą sytuację ze swoją wiedzą. Partnerka Jastrzębiego Krzyku zaproponowała więc, aby Ciemna Toń lub Mleczna Łapa wyjaśniły szynszylowej kotce, co ma robić, a sama kocica uda się na polowanie, aby nie były ze zwierzyną w tyle.
Kiedy więc dotarły nad Czarny Ogon jedna z wojowniczek ruszyła na polowanie.
- Więc...um... Co... co mam robić? - zapytała trochę nieśmiało.

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mleko nie znała Ptasiej Łapy. Wiedziała o niej tylko takie podstawowe rzeczy jak to, że też była przez porwana przez dwunożnych, uciekła od nich, wróciła do klanu i miała za Mistrza Płomykówkową Gwiazdę. A Ciemna Toń? Dosłownie nic. Jednak po dzisiejszym patrolu to się zmieni, bo to z tymi dwoma kotkami ten patrol miała. No i jeszcze Łasicze Futro była. Ofertę patrolu przyjęła z entuzjazmem, który po raz pierwszy obudził się w niej od czasu pogrzebu kotów w Klanie Cienia. Później oczywiście uspokoiła się i szybko poprawiła swoją zgodę, coś typu, że będzie zaszczycona będąc na patrolu, łapiecie? Ta powiedziała, aby wytłumaczyć szynszylowej kotce jak się łowi. Cóż, Mleczko miała pojęcie o teorii, jednak jeśli chodzi o praktykę? Zero! Jednak nie tak dawno Jasna Kropla tłumaczyła jej łatwą do zapamiętania teorię. Spojrzała na Ciemną Toń kiwając jej, że spróbuje.
- Okej Ptasia Łapo. Ja spróbuję ci przedstawić teorię, dobrze? - zaczęła i przysiadła na ziemi. - Przy polowaniach stosuje się pozycję łowiecką. Trzeba mieć ugięte łapy, ale jednocześnie musisz uważać, aby nie szurać futrem czy brzuchem po ziemi. Ogon i głowa muszą być na jednej linii grzbietu. Wygląda to mniej więcej tak, ale przy okazji może Ciemna Toń pokaże, jak to się robi? - wytłumaczyła, zwracając wzrok ze starszej terminatorki na wojowniczkę. Po tym biała kotka pokazała się w pozycji łowieckiej, oczywiście w pierwszej chwili robiąc ją... cóż, troszkę błędnie, ale później się poprawiła. Niebieskie oczy zwróciły się ku szynszylowej kotce, po czym trochę się w tym przeszła. - O tak - zamruczała, posyłając uśmiech w stronę Ptasiej Łapy.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pustka.
Bezsilność, złość i na końcu smutek. Tylko to w tym momencie odczuwała Ciemna Toń. Pustkę po stracie partnera i oh, jedynej córki Kąsającego Zimna. Bezsilność, bo nie potrafiła temu zaradzić...nie mogła nic z tym zrobić i to najbardziej ją bolało. Złość, że może gdyby wyszła wtedy z Olchowym Szeptem albo swoją córką...mogłaby zaradzić choć jednej śmierci. Miała ochotę rozszarpać gardła tym, którzy przyprawili ją o tak wiele strat, ale ci, którzy tego dokonali już dawno zniknęli, a zresztą, rzucanie się w pojedynkę na takie wielkie bydla było najgłupszym pomysłem, jaki mógłby jej wpaść do głowy. I smutek...smutek, który wciąż towarzyszył jej, gdy tylko wspominała myślami dwójkę wojowników. I pomyśleć, że jeszcze tak nie dawno chowali Lamparciego Płomienia - ojca Olchowego Szeptu...że jeszcze tak niedawno ze sobą rozmawiali, że chciała jeszcze porozmawiać z Kąsającym Zimnem, oh, dlaczego Gwiezdny Klan zabrał jej bliskich, dlaczego zabrał akurat ich, dlaczego Gwiezdni byli tacy niewdzięczni. Przeklinała ich w myślach przy pierwszej lepszej okazji. Nie. zasługiwali. na. to.
Żałość mieszała się z jej wybuchami gniewu. Musiała być silna...ale, nie potrafiła, nie po tak krótkim czasie. Wiedziała, że Olchowy Szept zapewne nie chciałby widziać jak użala się nad swoim marnym losem, że płacze po kątach jak to miała zwykle w zwyczaju, gdy przychodził ciężki moment w jej życiu. Dlatego, starała się nie pokazywać emocji, które w niej drzemały, dla dzieci, dla niego i dla zmarłej córki. Jej rozpacz i tak niczego nowego by nie wniosła, nie przywróciłaby ich życia...po prostu...musiała się z tym pogodzić. Nie chcąc kolejnego dnia spędzić jedynie na rozmyślaniu o wydarzeniach sprzed kilku dni, zgodziła się na zaproponowany patrol. Nieco zdziwiło ją, gdy do jej grupy dołączyła Ptasia Łapa, która jak się później okazało..nie potrafiła polować. W głowie Ciemnej Toni od razu nasunęła się myśl "w takim razie co ona tu w ogóle robiła" jednak nie wypowiedziała tego głośno, zatrzymując tę uwagę dla siebie i jedynie zmarszczyła grzbiet nosa. To nie był jej najlepszy dzień. Całą drogę milczała, aż nie dotarli do centrum Czarnego Ogona. Gdy tylko Łasicze Futerko pożegnała się z nimi, życząc powodzenia, długowłosa kocica skinęła jej obojętnym pyskiem, machając puchatą kitą na boki. Odprowadziła ją bursztynowymi ślepiami, aż jej sylwetka nie zniknęła jej całkowicie i dopiero wtedy odwróciła się do Ptasiej i Mlecznej Łapy. Wtedy również załapała kontakt wzrokowy z białą kocicą, która zaczęła tłumaczyć córce Modliszkowego Zagajnika jak to się odbywa, szkoda tylko, że było kilka informacji, które gdzieś uczennicy Porzeczkowej Pestki umknęły. Przyglądała się prezentowanej przez nią pozycji, na co zmrużyła jedynie oczy, a słysząc swoje imię wzięła głeboki wdech, by wypuścić cicho powietrze z świstem przez zwęglony nos.
XX— Zgoda, ale naprzód pozwól, że dopełnię twoją wypowiedź, gdyż jest ona niepełna. To co wymieniła ci Mleczna Łapa to są elementy, które możesz zauważyć gołym okiem, natomiast są również inne ważne elementy takie jak na przykład ustawienie się pod wiatr, bez tego nic nie złapiesz, bo każda zwierzyna zwietrzy twój zapach i jedynie możesz się obejść ich smakiem. — zaczęła na początek przenosząc wzrok to z jednej kotki na drugą, jednak głównie zatrzymując się na Ptaszek, dla której to tłumaczyła. — Musisz również uważać na co stąpasz, byle trzask gałązki również spłoszy ci obiad. Ale oprócz tego są elementy, które stosuje się podchodząc do różnej zwierzyny. Istnieje taka zasada - ptak zobaczy, mysz wyczuje, a królik usłyszy. Mówi nam ona, że poszczególna zwierzyna ma lepiej rozwinięty dany zmysł. Mam przez to na myśli, że taki ptak ma bardzo dobrze rozwinięty wzrok, a więc z łatwością cię wypatrzy, jeśli nie będziesz uważać, w tym celu albo idziesz po łuku chowając się za tym co oferują ci nasze tereny, albo zatrzymujesz się w bezruchu co jakiś czas. Mysz ma dobrze rozwinięte czucie, a to oznacza, że z podłoża jest w stanie zebrać informacje o zbliżającym się zagrożeniu. W takim wypadku przenosisz ciężar ciała na tylne łapy, chociaż polecam ci to robić bez względu do czego się zakradasz. No i na sam koniec uszaki. Kiedy się do nich zakradasz zwróć dużą uwagę na głośność oddechu, przez te wielkie uszy mają bardzo dobry słuch. I to tyle. Jakieś pytania nim każdy pójdzie w swoją stronę? — rzuciła wreszcie, kończąc swój monolog. Przy okazji może niebieskooka terminatorka wyciągnie również z tego jakąś lekcje i pomoże jej to w dzisiejszym polowaniu. Niemniej jednak tak jak powiedziała zaprezentowała przed kotkami wyrobioną już przez księżyce pozycje łowiecką. Przez moment trwała w tej pozycji, a następnie odwróciła się do nich przodem. Machając puchatym ogonem, uniosła wyżej podbródek i zapytała. — to jak?
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ptasia Łapa kiwnęła delikatnie głową, czekając, aż Mleczna Łapa zajmie się jej... do edukowaniem. Kotka przyjrzała się córce Wrzosowej Ścieżki, mrużąc delikatnie ślepia. Zaraz potem jej wiedza została uzupełniona przez Ciemną Toń. Ptak zobaczy, mysz wyczuje, królik usłyszy... To całe polowanie brzmiało zdecydowanie trudnej, niż przypuszczała...
Dlaczego w lesie nie było śmietników... Co prawda to, co tam przeżyła było okropne i paskudne, a w jej koszmarach pojawiał się koci gang, jednakże... szukanie tam jedzenia było łatwiejsze. Przecież wystarczyło tylko znaleźć ogromny budynek, który ludzie nazywali... restauracją. Tamtejsze śmietniki były zazwyczaj pełne jedzenia i wystarczyło je po prostu wywrócić. Czasem jeszcze inni ludzie zostawiali jakieś resztki przy swoich domostwach... Ugh, takie znajdowanie jedzenia było łatwiejsze, ale skoro była klanową kotką to musiała się nauczyć takiego polowania.
- Chyba... chyba rozumiem - miauknęła, po czym delikatnie machnęła ogonkiem. A przynajmniej miała nadzieję, że zapamiętała wszystkie zasady, jakie wymieniły jej obie kotki.

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niepełna?
- Ciemna Tonio, nie chciałam całej teorii zabierać dla siebie. Ale dziękuję, że dopełniłaś, sobie przynajmniej odświeżyłam - zamruczała w jej stronę, po czym spojrzała po swoich kompanach. Biała koteczka podeszła do szynszylowej kotki i ogon dotknęła jej barku.
- Nie musi ci się udać za pierwszym razem Ptasia Łapo. Praktyka czyni mistrza i uwierz mi. Ta karma dla wron od Dwunożnych nie umywa się do samodzielnie złowionej zwierzyny. Dasz radę - zamruczała w jej stronę i posłała jej ciepły i pocieszający uśmiech. Potem niebieskie ślepka powędrowały w stronę Ciemnej Toni.
- Wydaje mi się, że możemy zaczynać - odpowiedziała pełna determinacji, to będzie jej pierwsze polowanie! Nie liczy co prawda upolowanego listka przy tym, jak Jasna Kropla tłumaczyła jej teorię. - Powodzenia - rzuciła i okręciła się na pięcie, aby odejść w swoją stronę.
Koteczka na chwilę się zatrzymała, aby zobaczyć w którą stronę wieje wiatr. Następnie kotka ustawiła się pod wiatr, ogon i głowę zrównała z linią grzbietu i lekko ugięła łapy, czuwając, aby nie dotykać brzuchem ściółki. Zaczęła cicho iść przed siebie, zważając na to, gdzie stawia kroki i co jakiś czas podnosząc łeb, aby zwęszyć zapachy. Zobaczymy, czy Mleko dzisiaj się poszczęści i czy coś złowi.
W głowie Mleko rozbrzmiewała złota zasada polowania i ta sama z siebie przerzuciła ciężar swojego ciała na tylnie łapy. Niebieskooka rozglądała się dookoła i strzygła uszami, aby coś wyczuć czy usłyszeć.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy usłyszała słowa Mlecznej Łapy, zastrzygła momentalnie ciemnymi uszami wbijając w nią swe bursztynowe ślepia. Skoro tyle wiedziała, mogła mówić od razu, a nie czekać aż ona doda swoje trzy grosze. Prychnęła cicho pod nosem, a jej ogon trzepnął z delikatnego zniecierpliwienia. Wciąż dziwiła się, że Ptasia Łapa, która nie potrafiła polować i zapewne walczyć została wybrana do patrolu razem z nią, Mleczną oraz Łasiczym Futerkiem, no ale niech już im będzie. Tak naprawdę połowę wypowiedzi białej terminatorki zignorowała, krążąc myślami gdzieś indziej niż przy dwóch kocicach. No i wreszcie, kiedy usłyszała, że Ptasia Łapa rozumie z czym co się je, a córka Wrzosowej Ścieżki była już gotowa, ta skinęła im delikatnie krągłą głową i uważnie przyjrzała się im obu.
— Dobrze. Jeżeli spotkacie stado szczurów, gawronów czy czegokolwiek co mogłoby stanowić zagrożenie jak lisy, psy to uciekajcie, ale nie rzucajcie się od razu do ucieczki, bo wiedy zdradzicie swoje połozenie i mogą zacząć was gonić. Po cichu wycofajcie się jakby nigdy was tam nie było, a jeżeli nie będzie odwrotu, a wasza pozycja zostanie zdradzona i rozpocznie się bitwa to wołajcie o pomoc. Będę w pobliżu...i powodzenia. — rzuciła po czym udała się w swoją stronę. Gdy kawałek odeszła od pozostałej dwójki, jednak wciąż była w zasięgu, gdyby którąś z nich zastał nagły i niespodziewany problem, obniżyła się na łapach uważajac by nie szurać brzuchem po ziemi, uprzednio ustawiając sie pod wiatr. Następnie nastawiła uszu oraz zrównała ogon z linią grzbietu i patrząc co jakiś czas pod łapy, żeby przypadkiem nie natrafić na jakąś gałązkę, która mogłaby sprawić, iż jej możliwy obiad uciekłby w popłochu; uważnie rozglądała się wokół siebie i w ten włąśnie sposób ruszyła do przodu.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka spoglądała to na wojowniczkę to na terminatorkę. Atmosfera między nimi była nieco... Napięta. I Ptaszek to czuła, jednakże nie chciała się wtrącać.
Kiedy Mleczna Łapa zwróciła się do niej, początkowo kącik jej pyszczka podniósł się, jednak kiedy wspomniała o jedzeniu ludzi, dosyć szybko zniknął. Wiedziała, że kotka nie zrobiła tego specjalnie, jednakże poczuła się trochę urażona. Ptaszek, jedzenie, które jedli Dwunożni, po prostu smakowało i nie uważała, że to karma dla wron. Kotka na osiedlu spędziła połowę swojego życia i po prostu jedzenie tego nie było dla niej problemem. Ogonek kotki mimowolnie drgnął delikatnie.
Następnie wysłuchała jeszcze tego, co powiedziała im Ciemna Toń na temat szczurów czy innych niebezpiecznych rzeczy, a następnie obie kotki wyruszyły.
Zaraz potem szynszylowa kotka ruszyła przed siebie, pod wiatr. Jej łapy były ugięte i starała się nie dotykać brzuchem ziemi. Jej głowa i ogon były zrównane z grzbietem. No i... Skradała się szukając jakiegoś zwierzęcia do upolowania. Jednocześnie w głowie powtarzała sobie wszystkie zasady, jakie wymieniła jej Ciemna Toń aby niczego nie zapomnieć.

//mg :

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości