Logo Artemidy
Szumiący Las - zachód
Jasna Kropla bezproblemowo zachowała wszystkie zasady potrzebne w polowaniu. Wydawałoby się, że ma kuropatwę na wyciągnięcie łapy, kiedy to nagle ptak spojrzał w stronę wojowniczki. Co za pech! Na szczęście, kuropatwa zorientowała się o obecności Jasnej Kropli na tyle późno, że kocica mogła jeszcze ją dopaść. Zwierzyna rzuciła się do ucieczki. Czy wojowniczka postanowi podjąć próby jej dogonienia i złapania?

Jasna Kropla: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 45-2=43/50 | p: 0/2

----
Próba skradania: parzyste - udane; nieparzyste - nieudane

Wypada 5, skradanie nieudane

Atak Bóbr: 50% (słaby) -> [(13+22)-(6+8)]*0.5 = 10
Atak Kruka: 0% (nieudany)

Obecność Pies być może faktycznie była wyczuwalna dla Bobrzego Kła - w końcu Gwiezdni obserwują koty, niekiedy nawet i rozmawiają z nimi we śnie. Wojowniczka szybko odrzuciła od siebie myśli o Pies i skupiła się na czarnym ptaszysku, które stanęło na jej drodze. Na początek spróbowała zakraść się do niego, ale niestety wiatr niespodziewanie zmienił kierunek, przez co wojowniczce nie udało się przeprowadzić ataku z zaskoczenia. Atak również pewnie nie wyszedł tak, jakby tego chciała, ale zdołał unieruchomić kruka - kocica złapała ptaszysko za prawe skrzydło i docisnęła do ziemi. Nie była w stanie co prawda złamać kończyny przeciwnika czy jeszcze poważniej uszkodzić, ale na pewno zadała krwawiącą ranę i trzymała go przy ziemi, przez co nie mógł wzbić się w powietrze. Kruk, szamotając się i próbując oswobodzić, podjął próby udziobania wojowniczki w łapę, jednakże nie zdołał trafić.

Bobrzy Kieł: lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 90/95 | W: 35-3=32/45 | p: 0/4

Kruk (na ziemi): S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 40-10=30/40 | W: 35-2=33/35
- rana 1. stopnia: ugryzienie na prawym skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki

----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ah, psiakrew, mogło być zdecydowanie lepiej. Kruki zdawały się wytwarzać trzecie oko gdy tylko Bobrzyca znajdowała się w pobliżu, bo do poprzedniego też nie dała rady podejść tak po kryjomu, jak mogła tego chcieć... ten atak jednak ją, powiedzmy, wystarczająco usatysfakcjonował. Ptaszysko nie miało jak odlecieć, przynajmniej na razie, a gladiatorka chciała, aby tak już zostało.
Nastroszyła się, fucząc przez zaciśnięte zęby i poprawiając chwyt na kruku; pazurami chciała zaczepić o oba jego boki i przytrzymać całą siłą jaką miała w swoim ciele. Liczyła, że uszkodziła skrzydło na tyle, że nawet gdyby się wyrwał, nie zdołałby wzbić się w powietrze. Oblizała pospiesznie nos, chcąc przyciągnąć ptaka bliżej do siebie i wbić kły w jego kark. Chciała go złamać, roztrzaskać swoimi szczękami.
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdy podchodziła do kuropatwy ta spojrzała się w jej stronę i mimo iż zmarła bez ruchu to ptaszyna spostrzegła jej obecność. Rzuciła się w pogoń za nią i zamierzała ją złapać zanim ta wzbije się wysoko w powietrze. Wtedy nie będzie miała zbyt wielu szans na dorwanie jej. Biegła najszybciej jak potrafiła i chciała rzucić się na kuropatwę łapami gdy będzie blisko i złapać ją za skrzydło w szczęki.
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cienista wojowniczka podjęła słuszną decyzję. Wystrzeliła i pomknęła za kuropatwą, która nawet nie zdążyła się dobrze od niej oddalić. Jasna Kropla złapała ptaka za skrzydło i przytrzymała. Nie postanowiła za to od razu jej zabić. Kuropatwa oczywiście zaczęła się wyrywać, więc lepiej uważać!

Jasna Kropla: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 43-3=40/50 | p: 0/2

----

Atak Bóbr: 50% (słaby) -> [(15+22)-(9+8)]*0.5 = 10
Atak Kruka: 100% (udany) -> (9+9)-(12+12)=0

Wojowniczka co prawda była w stanie utrzymać ptaszysko na ziemi i uniemożliwić mu latanie, jednak jej atak na pewno nie wyrządził takich szkód, aby od razu go zabić. Nie udało się "roztrzaskać" karku kruka, bo Bobrzy Kieł zdołała go tam po prostu ugryźć i zadać krwawiącą ranę. Wściekły przeciwnik zaskrzeczał głośno i ponownie podjął próby udziobania wojowniczki, tym razem chcąc odwrócić się i szponami poharatać jej pierś, jednakże to, zupełnie jak poprzednim razem, kompletnie się nie udało. Ptak więc szamotał się, skrzeczał i wyrywał, nie mogąc nic więcej zrobić. Z kolei Bobrzy Kieł na pewno mogła zacząć odczuwać pewne zmęczenie wynikające z tej i poprzedniej walki.

Bobrzy Kieł: lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 90/95 | W: 32-3=29/45 | p: 0/4
- od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)

Kruk (na ziemi): S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 30-1-10=19/40 | W: 33-2=31/35
- rana 1. stopnia: ugryzienie na prawym skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ugryzienie na karku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- od następnej tury statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)

----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało jej się dorwać ptaka. W swym pysku miała teraz jej skrzydło, a trzymała ją przy ziemi łapami. Ta zaczęła się miotać przez co było nie najprzyjemniejsze. Trzymała kurczowo kuropatwę przy ziemi dociskając ją mocno po czy szybko puściła jej skrzydło i skierowała szczęki w stronę jej gardła chcąc ją zabić.
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I proszę, całkiem nieźle. Kruk szarpał się do takiego stopnia, że Bobrzyca nie dała rady zatopić w nim kłów tak głęboko, jak mogłaby tego chcieć, ani nie dała rady go zbyt mocno przytrzymać... ale przynajmniej nie mógł się wyrwać i odlecieć.
Była silna, była zręczna ale nie miała zbyt imponującej kondycji i była tego świadoma. Odetchnęła głośno przez nozdrza, wypuszczając razem z powietrzem niski warkot, zagłuszony piórami ptaka w pysku. Ponowiła swój atak, szczękami poprawiając chwyt na karku kruka. Jeśli nie zabije go samym ugryzieniem, to chętnie spróbowałaby skręcić mu kark. Jedno mocne szarpnięcie, musi tylko dobrze trafić.
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pozostało już tylko dobić kuropatwę, która darła się wniebogłosy i skrzeczała głośno. Jasna Kropla puściła jej skrzydło i szybko skierowała swój pysk do jej gardła. Następnie po prostu pozbawiła ją życia - zwierzyna wydała z siebie ostatni dźwięk i zastygła nieżywa.

Jasna Kropla: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40/50 | p: 0/2

+20 exp

----

Atak Bóbr: 150% (krytyczny) -> [(18+22)-(16+8)]*1.5 = 24

Ptaszysko dalej wyrywało się i wierciło ze wszystkich sił, próbując wydostać się spod szponów Bobrzego Kła. Czy mu się udało? Nie za bardzo - kruk nie zdołał w żaden sposób uniknąć ostatecznego ataku wojowniczki, która wgryzła się ponownie w jego kark. Tym razem jej atak był zdecydowanie silniejszy i pogłębił poprzednio zadaną ranę. Zdołał również natychmiastowo pozbawić kruka życia, który padł nieżywy w jej szczękach.

Bobrzy Kieł: lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 90/95 | W: 29-3=26/45 | p: 0/4
- celność obniżona o 2 (spadek W)

Kruk (na ziemi): S: 7 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | HP: 19-1-1-24=0/40 | W: 31/35
- rana 1. stopnia: ugryzienie na prawym skrzydle; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1. stopnia: ugryzienie na karku; krwawi; po 1 HP do końca walki -> rana 2. stopnia: poszarpane, głębokie ugryzienie na karku; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- statystyki obniżone o 1/4 (spadek HP)
- ŚMIERĆ

+45 exp

----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dzisiejszr polowanie było dla kocicy niezmiernie udane. Złapała tak dużo zwierzyny. Z tego też powodu nie szła już dalej szukać więcej. Już i tak będzie musiała kilka razy wracać się po to co już upolowała. A nie chce zapomnieć też gdzie to wszystko zakopała. Wzięła więc kuropatwę w pysk i ruszyła w stronę obozu. Nie zmęczyła się aż tak, ale teraz się nachodzi w te i we wte. Zaczęła więc wszystko zbierać po kolei i odnosić do obozu. Gdy już przyniosła na stos wszystko, jej polowanie dobiegło końca.
//zt
[Obrazek: Gn2EEJS.png]
≡ ale kiedy mówisz do mnie słońce ≡
traktuję to co nieco opacznie
ty jesteś jednym a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie...
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
17
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciężko było to nazwać wysiłkiem. Owszem, wiedziała, że pewnie nie będzie zdolna do dalszego polowania na dłuższą metę, jednak schwytanie dwóch ogromnych ptaków ją satysfakcjonowało. Dodatkowe pióra do kolekcji i dodatkowy wpis na listę pokonanych przeciwników. Upewniwszy się, że kruk zwiotczał, nieżywy, gladiatorka wypuściła jego truchło ze szczęk i wypluła resztki piór na bok. Odetchnęła kilka chwil, oblizując nadmiar krwi z pyska, pospiesznie. Porządnym czyszczeniem zajmie się gdy wróci do obozu.
Bobrzyca złapała zdobycz w zęby i powróciła do miejsca, gdzie zakopała poprzedniego kruka. Jeden za skrzydło, drugi za skrzydło, i do przodu. To były stosunkowo krótkie ale udane łowy.

[size=75]zt
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

- Mmhm, cieszę się, że wreszcie udało mi się wyrwać Cię z obozu - zamruczała filuternie, gdy wraz z Płomykówką znalazły się w głębi Szumiącego Lasu. Złapała ją, gdy kończyła się ostatnia ceremonia i zaproponowała polowanie w pierwszym wolnym dla Gwiazdy terminie. Zależało jej na spędzaniu czasu z tak... ważną dla niej personą jak córka Łasiczego Futerka, a czy był lepszy sposób aby spędzić dzień z jakimkolwiek kotem niż polowanie? Grubą kitą Bobrzyca przesunęła po grzbiecie jasnej kocicy, posyłając jej lekki uśmiech. - Udanych łowów. W razie czego krzycz - dodała, pospiesznie przyciskając nos w zagłębienie za kosmatym uchem swojej Gwiazdy, po czym oddaliła się, w swoim własnym kierunku. Nie zamierzała tracić Płomykówki z zasięgu chociażby słuchu, ale nie chciała, aby właziły sobie pod łapy.
Bobrzy Kieł odetchnęła, uginając łapy i chodząc w kółko, aby znaleźć odpowiednią pozycję, gdzie wiatr wiał jej prosto w pysk. Wciągnęła w nozdrza powietrze, usilnie próbując złapać jakąkolwiek, choćby najlżejszą woń i potencjalny trop. Zaczynamy.
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ach, tak, udało się. Płomykówkowa Gwiazda nie miała zbyt wiele wolnego czasu. Lubiła poświęcać się obowiązkom nawet wtedy, kiedy teoretycznie miała czas na przerwę. Taka już była jej natura – pracowała niemal bez przerwy odkąd tylko została terminatorką. Teraz właściwie też wypełniała obowiązki. W końcu wychodziła z Bóbr w celu polowania, a nie na przyjacielskie pogaduszki. Niemniej, była to forma spędzania czasu z kimś... dla niej ważnym. Nawet jeśli od dawna nie miały okazji, żeby porozmawiać.
– Również się cieszę – mruknęła. Zdecydowanie podobało jej się spędzanie czasu z Bobrzym Kłem, nawet jeśli miała to być wyprawa na piszczki i tak naprawdę musiały polować w pewnym oddaleniu od siebie. Kąciki jej pyszczka uniosły się nawet na chwilę w krótkim, ledwo zauważalnym uśmiechu. Natomiast kiedy poczuła dotyk ogona, a następnie nosa Bóbr, poczuła przyjemne ciepło – krótkie, ale jednak. Wciąż czuła się trochę dziwnie w sytuacjach, hm, bliskości, ale jeśli chodziło o córkę Krogulczego Szponu, chyba się do tego przyzwyczaiła. No i na krótką metę... było to całkiem przyjemne. Skinęła głową, mruknęła jeszcze ciche "tobie też", a następnie rozdzieliły się i ruszyły na poszukiwania zwierzyny. Płomykówka szła pod wiatr i uważała pod łapy, żeby nie dać się wykryć potencjalnym zdobyczom w pobliżu. Oby tym razem trafiła na coś szybko. Nie pogardziłaby nawet kolejnymi gawronami.

Jak to będzie ze szczęściem Płomykówkowej Gwiazdy, to się jeszcze okaże, ale jedno było pewne – Bobrzemu Kłowi przodkowie dziś sprzyjali. Kocica szybko poczuła intensywny zapach jakiegoś ptaka, a kiedy tylko spojrzała w tamtą stronę, dojrzała samicę bażanta, która grzebała w ziemi dwie długości drzewa od niej. Nie widziała wojowniczki, a więc miała ona dobrą szansę na złapanie całkiem sporej zdobyczy.

Bóbr: S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45
» przerzuty: 0/4
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamruczała głęboko, widząc uśmiech na pysku Płomykówki. Polowanie polowaniem, najpierw obowiązki a potem przyjemności, prawda? Schwytają trochę zwierzyny a potem... wrócą do normalnego funkcjonowania, miejmy nadzieję. Są same. Bóbr miała okazję porozmawiać ze swoją Gwiazdą w cztery oczy, pierwszy raz od bardzo dawna i nie chciała tej szansy zaprzepaścić.
Oddaliły się jednak od siebie, a gladiatorce od razu dopisało szczęście. Zamarła w bez ruchu gdy coś zamajaczyło jej przed oczami i niemal przywarła do ziemi, zlewając się z tłem. O psia mać, bażant! Od razu! Nie mogła tego zaprzepaścić, jeszcze nigdy na żadnym polowaniu nie miała tyle szczęścia na sam start. Oblizała pysk. Dobra. Powoli.
Poprawiła się na łapach, uginając je, przenosząc cały ciężar ciała na te tylne; łeb i ogon były w jednej linii z grzbietem, brzuch nisko nad ziemią, nie szurając nim jednak. Zrobiła powolne, ostrożne koło, jeśli musiała, byle wiatr na pewno wiał jej prosto w pysk; ściszyła oddech i zaczęła powoli się skradać, patrząc na to, co ma pod łapami i korzystając z naturalnej osłony; krzewów, drzew, kamieni, czegokolwiek, aby niepostrzeżenie zmniejszyć dystans między sobą, a ptakiem.
A gdy była pewna, że jest wystarczająco blisko, napięła mięśnie i wyskoczyła w kierunku kury z zamiarem przytrzaśnięcia jej do ziemi i ukręcenia karku jednym, sprawnym kłapnięciem i szarpnięciem szczęk.

Szczęście dopisało również córce Łasiczego Futerka. Oddaliła się od swojej towarzyszki i również nie musiała długo uganiać się za piszczkami, bo Gwiezdny Klan podsunął jej pod łapy zwierzynę równie imponującą, co bażant. Trzy długości lisiego ogona od jasnej kocicy, pomiędzy wilgotnymi trawami Szumiącego Lasu coś się poruszało; a po chwili można było zidentyfikować, że był to pokaźnych rozmiarów, młody królik który wyszedł na żer. Nieświadomy obecności Płomykówki. Proszę bardzo, atrakcyjna okazja.

płomykówka | lvl: 6 | S: 20 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 65 | prz: 0/5
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczęście na samym początku polowania? Tego się nie spodziewała. Zwykle mijało mnóstwo czasu, nim w ogóle udało jej się coś znaleźć. Cieszyła się, że znalazła tego królika, ale wiedziała, że nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca. W każdym razie miała zamiar dopilnować jak najlepiej, żeby zanieść tego królika na stos. Ruszyła w jego stronę na ugiętych łapach. Głowę i ogon trzymała na linii grzbietu, a oddech miała jak najbardziej spłycony i wyciszony, żeby uszak nie miał szans jej usłyszeć. Patrzyła pod łapy, żeby uważać na otoczenie i nie wejść na żadną suchą gałązkę. W dodatku pilnowała, aby wiatr cały czas wiał jej w pysk. Jeśli udało jej się podejść wystarczająco blisko, skoczyła prosto na królika. Chciała wbić się pazurami w jego ciało, przygnieść go do ziemi i dobić ugryzieniem. Najlepiej w gardło.

Bażant na polowaniu to trochę jak wygrana w totolotka. Jeszcze lepiej, kiedy dopilnuje się wszystkich zasad i złapie się go bez większego problemu, co właśnie udało się Bobrzemu Kłowi. Wojowniczka wprawnie podeszła do zwierzyny i skoczyła wprost na nią, żeby po chwili z łatwością ją dobić. Bażanty może i były duże, ale Bóbr również, a więc nawet jeśli chwilę przed śmiercią się miotał, nie udało mu się uciec od kocicy.

+20 exp

Bóbr: S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45-3=42/45
» przerzuty: 0/4
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sukces. Była z siebie wybitnie wręcz zadowolona. Z reguły na polowaniach, zanim w ogóle znalazła cokolwiek, choćby drobną polną mysz mijało mnóstwo czasu; szukanie, jej spieprzony węch niczego nie ułatwiał. Nie zamierzała zaprzepaścić takiej okazji jaką był bażant na samym początku, więc zamruczała głęboko gdy wreszcie kura zwiotczała jej w szczękach. Och, doskonale. Bóbr wypuściła truchło ptaka, szybko oblizując krew z pyska, zadowolona z siebie. Fantastycznie. Zakopała kuraka pod jednym z krzewów, oznaczając śladem pazurów to miejsce i nie czekała zbyt długo, aby ruszyć na dalsze poszukiwania. Nisko przy ziemi, pod wiatr - i lecimy. Może uda się utrzymać dobrą passę?

Płomykówce poszło równie dobrze; śpiewająco wręcz. Królik nie zorientował się o obecności drapieżnika w okolicy dopóki nie było już za późno, dopóki kocica nie wystrzeliła z pobliskiej kępy trawy, gotowa rozszarpać swoją zdobycz. Długouch pisnął, próbując jeszcze zerwać się do ucieczki, cienista Przywódczyni jednak go podcięła, pozbawiła równowagi i przygniotła do ziemi. Królik zasadził jej bolesnego kopniaka w pachwinę, z pewnością zostawiając siniaka przy próbie oswobodzenia się, jednak Płomykówkowa Gwiazda była nieco wytrzymalsza i silniejsza. Wystarczyło jedno, precyzyjne kłapnięcie i mocne szarpnięcie głową i po sprawie.

+ 15 exp

płomykówka | lvl: 6 | S: 20 | Zr: 15 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 65-3=62/65 | prz: 0/5
───────────────────

na co dzień jestem xx,,dość s p o k o j n a
lekarzxxx,,x mi xx,,xx pomaga
gdy wpadam czasem w depresyjne stany
elektrowstrząsyx,lubx,hipnoza
złoty lek na wszystko - pr•zac
i znówxx snuć mogęxx euforyczne plany
o wyzdrowieniu szybkim marzę
jak wyjdę jeszcze wam pokażę

nie znasz dnia ani godziny
ZNAMxxJE xxTYLKOxxJA

───────────────────
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczerze? Była wręcz zdziwiona, że tak dobrze poszło. Już myślała, że może to szczęście było jakieś podchwytliwe, a królik ucieknie jej sprzed nosa. A tu proszę. Złapała go za pierwszym podejściem. Zdecydowanie miły początek, nawet jeśli ją kopnął. Nie miała zamiaru składać się przez byle siniaki. Już wkrótce uszak przestał oddychać, a ona puściła go i zostawiła na chwilę. Wykopała dół w okolicy, do którego włożyła swoją zdobycz i wszystko ponownie zasypała. Dopiero wtedy mogła ruszyć na dalsze poszukiwania. Szła pod wiatr, węsząc, nasłuchując i rozglądając się na boki. Stawiała łapy ostrożnie, żeby nie powodować zbyt dużego hałasu. Liczyła na to, że szczęśliwa passa jeszcze trochę potrwa i uda jej się złapać coś więcej.

Być może się uda, a być może nie. Póki co o zwierzynę było ciężko, ale może to nic dziwnego, skoro dopiero co złapała w pobliżu całkiem konkretną zdobycz. W każdym razie jak na chwilę obecną zwierzyny nie było. Widocznie Bóbr musiała iść się rozglądać trochę dalej, żeby nie być za blisko miejsca, w którym zajmowała się bażantem. Może wtedy pójdzie lepiej?

Bóbr: S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 42/45
» przerzuty: 0/4
<table><td><br>if every night I go to sleep knowing<br>that . I . gave . everything . that . I<br><br>.............「 HAD TO GIVE 」<br><br>≡ then it's all I could've asked for ≡<br>I've . been . standing . u p . beside <br>e v e r y t h i n g I've ever said, but<br><br>OH, IT'S SATURDAY NIGHT, YEAH
</td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
15
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości