Sen miała dosyć, ale walczyła dalej. Jenot nagle padł na ziemię. Widziała jednak, że oddychał. Postanowiła to zakończyć. Szybkim ruchem wgryzła się w jego kark.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Kotka wgryzła się tak mocno, że aż naderwała jenotowi płat skórny. Zwierzątko jękło przez sen, a potem przestało się ruszać. Senna Mara osiągnęła swoje, a Bolek chciał się tylko przywitać...
+75exp
Sen: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 40-1=39/70 | W: 15-3=12/50 |
Wykorzystane przerzuty: 1/2
Od następnej tury celność obniżona o 2 ze względu na spadek W do 1/3
Celność obniżona o 1 ze względu na spadek W do 2/3
> rana 1.stopnia: ślady zębów na przedniej łapie (krwawi, -1HP do końca walki) -> brak infekcji
> rana 0.stopnia: obity policzek
> rana 0.stopnia: zadrapanie na policzku
> rana 0.stopnia: wyrwane kłaczki z boku
> rana 0.stopnia: siniak na głowie
> rana 0.stopnia: obita pierś
Bolesław: S: 7(15) | Zr: 4(9) | Sz: 4(8) | Zm: 3(6) | HP: 2-25-1-2=-26/50 | W: 12/30 |
>>> ŚMIERĆ Statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP do połowy
Statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP do 1/4
Od następnej tury celność obniżona o 1 ze względu na spadek W do 2/3 Przez 0 (3) tury -2 do celności ze względu na oślepienie
> rana 2. stopnia: naderwany płat skóry na karku(krwawi, -3HP w następnej turze, w kolejnych -2HP)
> rana 1.stopnia: głębsze zadrapanie na ramieniu (krwawi, -1HP do końca walki)
> rana 1.stopnia: przeorany nos (krwawi, -2HP do końca walki)
> rana 0.stopnia: obity nos
> rana 0.stopnia: zadrapanie na ramieniu
> rana 0.stopnia: wyrwane kłaczki z szyi
> rana 0.stopnia: siniak na szyi
> rana 0.stopnia: wyrwana sierść z innego miejsca z szyi
No przywitał się, nie ma co... Odetchnęła głęboko, cofając się od zabitego jenota. Wygrała. Była z siebie dumna. Teraz tylko zakopać... Lecz przed tym oderwała tyle futra, ile zdołała. Jej trofeum zabitego drapieżnika. Co z tego, że inni mieli futro lisa czy borsuka? Futro jenota było milsze w dotyku, tak sądziła. Truchło zakopała i ruszyła do obozu. Nie miała siły dalej polować.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Polowanie. Chyba jej ulubiona aktywność… coś, co pozwalało jej uspokoić myśli, zapomnieć o troskach. Zdaje się, że po zatruciu była nawet bardziej uczulona, nigdy nie biorąc już zwierzyny ze stosu, więc polowanie było również załatwianiem sobie posiłku. Po prostu czymś, co potrzebowała robić.
Złocisty Nektar ruszyła, rozglądając się za piszczkami.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Po chwili poszukiwań pojawiła się rzecz, która przyciągnęła uwagę Złocistego Nektaru, nawet jeśli nie była to zwierzyna. Coś mogło się obić wojownicze o uszy o tym, że znów wokół terenów klanów dwunogi rozrzuciły całkiem dużo śmieci. Najwyraźniej jednak ktoś (kot, inne zwierzę, a może wiatr?) przywlókł jeden z nich ze sobą aż tutaj. Wyglądało to jak kilka połączonych ze sobą kwiatów, ale cokolwiek, z czego były stworzone z pewnością nie było naturalnymi płatkami i łodyżkami.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Znalezisko nieszczególnie przykuło jej uwagę. Zarejestrowała obecność dziwnego przedmiotu, ale nie zamierzała zbytnio się nad nim rozwodzić. Po prostu ruszyła na dalsze poszukiwania, mając nadzieję na znalezienie czegoś bardziej jadalnego. Kwiatki, żywe bądź też nie, nie znajdowały się w jej jadłospisie.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Tajemniczy przedmiot dwunogów pozostał za wojowniczką, która mogła powrócić do rozglądania się za zwierzyną. I rzeczywiście warto było, to zrobić, bo już po chwili pojawił się tego efekt. Być może nie za duży, ale z pewnością nadający się do zjedzenia – o ile najpierw się go schwyta. Wróbel podskakiwał kawałek dalej, chyba poszukując czegoś w leśnej ściółce.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Wróbelek. Niezbyt wielki okaz… nieszczególnie lubiła polować na mniejsze zdobycze – zdaje się, że lubiła adrenalinę związaną z polowaniem na coś większego, bardziej skomplikowanego do schwytania. Poza tym wróblem mało kto się naje, taka prawda. Ale nie mogła marnować żywności. Raz oszczędziła wróbelka, a potem los ją pokarał. Nie zamierzała powtarzać swojego błędu.
Przyjęła pozycję łowiecką i powoli ruszyła w kierunku ptaka. Co jakiś czas zastygała w bezruchu, aby go zmylić. Gdy była odpowiednio blisko, skoczyła na wróbla, chcąc przytrzymać go łapami i zagryźć gardło.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Taki mały wróbelek nie stanowił żadnego problemu dla utalentowanej wojowniczki jak Złocisty Nektar. Nie miał właściwie żadnych szans na ucieczkę, nawet nie zorientował się o obecności kotki nim został przygnieciony do ziemi. A potem było już zdecydowanie za późno.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Jak się mogła spodziewać, poszło bardzo łatwo. Naprawdę zwątpiłaby w swoje umiejętności, gdyby nie upolowała byle wróbla.
Zakopała ptaszka i wytężyła wszystkie swoje zmysły, rozglądając się za następnymi potencjalnymi zdobyczami.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Niestety, po złapaniu wróbla w lesie zapadła całkowita cisza, jakby żadna więcej zwierzyna nie pozostała w okolicy. Może wszystko jednak wszystko wokół zdołało usłyszeć atak kotki i dobrze się ukryć, by nie stać się kolejnym celem? Pewne było, że w tej chwili nic nie zauważała, najwyraźniej przy coś znaleźć trzeba było próbować dalej.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Lepsze nic niż martwa zwierzyna, która skutecznie poskładała cieniste koty, w tym ją… a przynajmniej tak podejrzewała po ostatniej fali zatruć, która przyszła późno i niespodziewanie.
W każdym razie kocica nie zrażała się chwilowym niepowodzeniem; szukała dalej cierpliwie.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Niestety na Nektar (chociaż może naprawdę nie była to najgorsza opcja) trafiła ona na jakiś wyjątkowo spokojny punkt w lesie. Ani zwierzyny, żywej, czy martwej, ani drapieżników, ani kolejnych dziwnych przedmiotów… Tylko wojowniczka i drzewa rosnące wokół.
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
Księżyce: 42 Mistrz: Szumiący Wodospad Płeć: kotka Matka: Cichy Deszcz Ojciec: Dziczy Dół Trwałe urazy: urwany ogon i związany z tym ból fantomowy; rozcięcie na czubku lewego ucha w kształcie litery v Urazy mechaniczne: -2Zr na stałe (powód: oderwany ogon)
średniej wielkości, umięśniona kocica o długim, czarno-rudym szylkretowym futrze z bielą i charakterystycznej, czarnej brodzie. oczy zielone i blade. nie ma ogona (oderwał go borsuk)
uprzejma, kulturalna, ambitna; nie do końca szczera
Ileż można. Gdyby chciała pospacerować, właśnie w takim celu wyszłaby z obozu. Teraz chciała polować, więc miała nadzieję, że wkrótce wypatrzy jakieś zwierzęta. Nie poddawała się i szukała dalej.
Należy do kotów szczupłych i raczej delikatnych, ale da się już stwierdzić, że zaczyna już wyrastać na dość wysokiego kocura. Pokrywa go krótkie, gładkie futro, na mniej więcej połowie powierzchni białe, a w pozostałej części bure. Biel widoczna jest na jego brzuchu, szyi i części pyszczka, gdzie tworzy wychodzącą kawałek ponad nos strzałkę, a także na dolnej części każdej z czterech łap. Na grzbiecie, reszcie głowy, górnych partiach boków oraz kończyn i ogonie obecna za to jest brązowa sierść, przecinana ciemniejszymi pręgami. Oczy niedawno zmieniły kolor z kocięcego błękitu na zielony.
Cierpliwość się opłaciła i to w dość nieoczekiwany sposób. Wojowniczka szła przed siebie w całkowitej ciszy, gdy nagle dotarł do niej trzepot skrzydeł, a wraz z nim kawałek dalej wylądowała… kaczka. Dlaczego znalazła się tutaj w lesie, do tego niedaleko kotki? Lepiej było chyba nie zadawać pytań i po prostu skorzystać z daru od losu.