Logo Artemidy
Szumiący Las - wschód
#61
Królewicz sunął dalej przez las na swoich długich łapach aż do jego nosa nie dotarła woń kolejnego stworzenia. Zmarszczył nos od razu gdy poczuł szczura. Bez zawahania rozejrzał się dookoła, żeby sprawdzić, czy aby na pewno w pobliżu jest tylko i wyłącznie jeden osobnik. Nie był głupi, żeby rzucać się na całe stado, jak niektórzy. Gdy okazało się, że gryzoń był sam, wtedy królewicz przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i ruszył chyłkiem przed siebie. Trzymał brzuch nisko, ale nie na tyle, aby dotykać ziemi, natomiast głowę wraz z ogonem zrównał z poziomem grzbietu. Szedł oczywiście pod wiatr i patrzył pod łapy zważając na wszelkie śmieci, które mogłyby przepłoszyć mu zwierzynę. Gdy był już blisko rzucił się na szczura, żeby go zgryzc.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
Niemal odskoczyła, lecz powstrzymało ją to, iż jest na polowaniu i skakać nie powinna, bo zwierzyna się jeszcze przestraszy i będzie po ptakach jak to się często mówi. Kotka spostrzegła, a raczej przyjrzała się bardziej niedoszłemu wężowi, który okazał się być zwykłym padalcem. Najwyraźniej zwierze to, postanowiło poudawać sobie wężowego. Ściszyła oddech jak najbardziej mogła, byleby nie zemdleć, przez niedotlenienie, bo mogło się zdarzyć też tak, iż całkowicie go "wyłączy" i co będzie? Zakradła się bardzo powoli i cicho do jaszczurki bez nóg, nie szurając brzuchem po ziemi. Uważała też na to, co ma pod łapami, jeszcze znowu nadepnie na gałąź i będzie przypał. Przeniosła ciężar ciała, na tylne łapy i skupiła wzrok na zwierzęciu. Wiatr wiał w jej pyszczek, czyli idealnie do tego podeszła. Bardzo dobrze, naprawdę bardzo dobrze. Następnie ugięła łapy i skoczyła, ku szyi padalca, aby chwycić ją zębami i zabić. Szybko oraz bezboleśnie.
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
Och? Czyżby uśmiechnęło się do niego szczęście? Lampart zastrzygł uszami w stronę ptaka, zniżając się na łapach, lecz wciąż na tyle wysoko, by nie szurać brzuchem po podłożu. Kroki stawiał ostrożnie, uważając na przeszkody pod łapami, a ustawił się tak, by iść możliwie pod wiatr. Głowa na równi z ciałem, sunął powoli do przodu aż znalazł się wystarczająco blisko, a wtedy odbił się od ziemi, celując przednimi łapami w skrzydła kuropatwy, by ją w miarę możliwości przyszpilić do podłoża i uśmiercić szybkim zaciśnięciem zębów na ptasim karku. Proste w teorii, ale zobaczymy czy wyjdzie, biorąc pod uwagę ciążącego ostatnio nad nim pecha.
[Obrazek: henge_2_by_bionicbandit-dbrcthn.gif]
I've got n o roots---------------------------------
-----~ but my home was never on the ground
I've got no r o o t s-----------------------
-----~ but my home was n e v e r on the ground

⦑ I'VE GOT NO R O O T S ⦒

LVL 3 75 / 200
MedLVL 2 23 / 300
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Olcha zdecydowanie z całej trójki skradał się chyba najlepiej. Podkradł się tak do zwierzyny, że ta jej w ogóle nie widziała, nie wyczuła - po prostu była nieświadoma zagrożenia które do niej właśnie idzie. I raczej ten stan nie zmieni się w najbliższym czasie, bury kocur dość szybko wyskoczył i w mgnieniu oka pochwycił szczura zębami. Przez to szare stworzenie nawet nie miało czasu na reakcję. Widać los chciał by Wojownik tym razem coś złapał, no i jak widać dostał. Zwierzę tylko cicho pisnęło z bólu, a po chwili padło.

+ 10 Exp
Olcha: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 45 - 3 = 42/50 [Prz: 0/3]

Czy na pewno tak idealnie? Z tym można się kłócić i jak widać padalec także zauważył pewien błąd. Choć kotka rzeczywiście na początku dobrze się skradała, ale niestety z biegiem czasu wszystko pękło. Zwierzę odwróciło się w stronę Wojowniki, która jak widać nie uważała na coś, przez co padalcowi szybko zapaliła się mała czerwona lampeczka w głowie. Jesion nie zdążyła dobrze podejść, a jaszczurki bez nóg już nie było na tym miejscu co wcześniej. Zaczęła uciekać jak najszybciej do swojej kryjówki, ale jeszcze nie zniknęła z widoku. Jeszcze była jakaś szansa na złapanie.

Jesion: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 48 - 2 = 46/50 [Prz: 0/2]

Lampartowi również coś umknęło, pytanie co. Cóż...pewnie kuropatwa to wie. Choć faktem jest, że przez większość czasu nie zwracała uwagi, a raczej nie widziała Wojownika. Chodziła sobie jakby nigdy nic po tym kawałku, lecz niestety los chciał aby ptaszyna odwróciła się w stronę kocura, który był bardzo łatwy do zobaczenia. Szybko udało jej się połączyć fakty w głowie, przez co rozwinęła skrzydła i zaczęła uciekać. Leciała dość nisko, jak to kuropatwa, ale trzepot skrzydeł był dość głośny, a przy tym sama samica zaczęła wydawać jakieś dźwięki, tak jakby alarmując innych o zagrożeniu. Na szczęście jeszcze nie zniknęła z widoku Wojownika, więc ten jeszcze miał szansę ją dogonić.

Lampart: lvl: 3 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 15 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 - 2 = 43/45 [Prz: 0/2] [MedPrz: 0/2]
MedLvl: 2
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
Niech to szlak by trafił! Znowu coś źle zrobiła! Na szczęście, czy też nieszczęście, padalec jeszcze nie uciekł. Jeszcze. Ruszyła więc szybko w pogoń za nim, aby złapać padalca. No przecież nie wróci z pustymi łapami do obozu! Musi bynajmniej złapać jaszczurkę bez nóg. Jak wiatr, chciała znaleźć się przy głowie zwierzęcia, zanim ten zdąży wleźć do nory. Uważała też na korzenie, kamienie i inne rzeczy, aby przy okazji się nie potknąć i nie nabić guza. Gdy dotarła do jego szyi i chwyciła za nią mocno, aby zwierze udusić.
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
Gryzoń nie miał szans.
Błysk białych zębów i czarny pazurów był ostatnią rzeczą, którą szczur zobaczył w swoim życiu. Już za pół uderzenia serca leżał martwy na ziemi, do której przycisnęła go łapa królewicza, a jego szyję otaczały ostre kły Olchowego Szeptu. Wojownik zwyczajnie go zagryzł, potem złapał w pysk i rozejrzał się dookoła za odpowiednim miejscem do zakopania stworzenia, które było jego pierwszą zdobyczą w trakcie tego polowania. Wybrał sobie w miarę charakterystyczne miejsce przy korzeniach pewnego drzewa, w pobliżu którego leżał również spory, szary kamień porośnięty jakimś pierzastym porostem. Tam właśnie siódmy syn Lamparciego Płomienia wyrył dziurę, w której umieścił truchło szczura, by na koniec przysypać go szczelnie ziemią. Po wszystkim Olchowy Szept oczyścił futro z krwi i ruszył pod wiatr na lekko ugiętych łapach w poszukiwaniu kolejnej ofiary. Skrupulatnie wertował teren dookoła, gdy jego podkręcone wibrysy uginały się pod kolejnymi podmuchami wiatru.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
Coś pominął w swoim przygotowaniu, ale nie wszystko było jeszcze stracone. Widząc, że kuropatwa rozpościera skrzydła Lampart odbił się tylnymi łapami od ziemi, by rzucić się biegiem w jej stronę. Czego jak czego, ale sprawności w długich łapach mu nie brakowało. Nie zamierzał pozwolić jej uciec, a fakt że zwierzyna wciąż znajdowała się na ziemi działał na jego korzyć. Gdyby udało mu się dogonić kuropatwę celowałby - ponownie - w skrzydła, by przycisnąć ją do ziemi i szybko i sprawnie przegryźć jej kark. Shush. Po co to te krzyki, pościgi i wybuchy.
[Obrazek: henge_2_by_bionicbandit-dbrcthn.gif]
I've got n o roots---------------------------------
-----~ but my home was never on the ground
I've got no r o o t s-----------------------
-----~ but my home was n e v e r on the ground

⦑ I'VE GOT NO R O O T S ⦒

LVL 3 75 / 200
MedLVL 2 23 / 300
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
Jak widać szczęście nie trwa wiecznie, czyli po prostu wszystko kiedyś kończy się, nawet jak zapowiadały się udane łowy. Tym razem Olcha w powietrzu nie mógł wyczuć żadnego zapachu. Ani zwierzyny, ani przeciwnika - nicość. Do uszu smolistego kocura jedynie mógł dobiec lekki szum drzew kołyszących się na wietrze, a tak to po zwierzynie ani śladu.

Olcha: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 42/50 [Prz: 0/3]

Jesion jak widać okazała się nieco szybsza niż jej przyszła ofiara. Biegła pewnie jak najszybciej umiała, a z każdym uderzeniem serca zaczynała przybliżać się do uciekającego padalca. W końcu jak znalazła się na odpowiedniej odległości to skoczyła i udało jej się ugryźć padalca prosto w szyję, czyli tam gdzie chciała. Miała sporo szczęścia iż wycelowała, bo gdyby uderzyła mordką o ziemię, to pewnie coś by jej się stało. Trochę nie przemyślane, ale dobrze, że nie skończyło się to tragedią. Jaszczurka bez nóg szybko umarła, przez co Wojowniczka miała już jakąś zwierzynę by rzucić na stos.

+ 10 Exp
Jesion: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 46 - 4 = 42/50 [Prz: 0/2]

Pomimo tego iż Lampart nie należał do wolnych kotów, ba nawet był bardzo szybki, to okazało się iż kuropatwa nieco przewyższała go szybkością. Mimo wielkich starań wojownika zwierzę oddalało się z każdym uderzeniem serca, tak jakby nabierało dopiero prędkości, a kocur sprawiał wrażenie jakby zwalniał, choć tak w rzeczywistości nie było. Po jakimś czasie Lamparci Cień mógł zauważyć, że z jego widnokręgu zniknęła właśnie kuropatwa, prawdopodobnie chowając się w jakiejś kryjówce, do której wojownik nie miał dostępu. Czyli po prostu uciekła mu z przed nosa, pewnie przy okazji alarmując inne zwierzęcia tym swoim krzykiem i trzepotem skrzydeł.

Lampart: lvl: 3 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 15 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 43 - 3 = 40/45 [Prz: 0/2] [MedPrz: 0/2]
MedLvl: 2
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Po jednym udanym podejściu znów nie mógł wyczuć żadnego stworzenia. Nie docierał do niego ani żaden zapach, ani odgłos, który mogłyby wydawać kroki zwierzęcia, bądź ono samo. Uszy królewicza zbierały jedynie szum liści ponad jego głową. Król Olch nie zrażał się jednak swoim brakiem powodzenia. Nie było to jego pierwsze polowanie, więc wiedział, że tak po prostu bywa. Inna sprawa, że pomoc Gwiezdnych od czasu do czasu na pewno się przydawała. Przydałaby mu się szczególnie teraz, aby pokazać pozostałym, że jest lepszy w tym fachu, niż Lamparci Cień, czy jego siostra.
Wytrwale podążał pod wiatr, ostrożnie stawiając łapy pośród patyków, trawy oraz mchu i liści, które zerwał porywisty wiatr lub które opadły same z siebie. Jego uszy, niczym dwie anteny, obracały się dookoła w zakresie dozwolonych im ruchów, aby wyłapać każdy, ba, nawet najcichszy dźwięk. Szedł z lekko rozchylonym pyskiem, żeby wyostrzyć swój węch, zaś chłodne, zielone ślepia wertowały każdy skrawek terenu, który znalazł się w zasięgu jego wzroku. Wszystko to w poszukiwaniu zwierzyny, którą mógłby przynieść na stos.
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
Zatrzymał się, gniewnie kołysząc długim ogonem. Niech to. Nie dość, że zwiała precz to jeszcze pewnie nic w okolicy nie złapie. Odetchnął głęboko, zastrzygł uszami... i poszedł dalej, kierując się nie w tym samym kierunku w którym uciekła kuropatwa, ale też nie zawracając panicznie w podskokach. W końcu... zwierzyna może uciekła, ale on nie skupiał się jedynie na polowaniu, prawda? Wciąż może coś tutaj znaleźć. Zioła nie uciekają. Ostrożnie i cicho ruszył przed siebie, błądząc wzrokiem przy ziemi, ale na wszelki wypadek rozglądał się od czasu do czasu, czujnie strzygąc uszami.
[Obrazek: henge_2_by_bionicbandit-dbrcthn.gif]
I've got n o roots---------------------------------
-----~ but my home was never on the ground
I've got no r o o t s-----------------------
-----~ but my home was n e v e r on the ground

⦑ I'VE GOT NO R O O T S ⦒

LVL 3 75 / 200
MedLVL 2 23 / 300
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
Szybciej, szybciej i coraz bliżej celu. Szybciej, prędzej, by złapać padalca za szyję. Co prawda złapała zwierzę, jednak zdała sobie sprawę, że była o włos od tragedii. Na szczęście jak widać Gwiazdy Klan nad nią czuwał. Spojrzała szybko w górę, aby jej oczy, mogły spocząć na niebie. Była właśnie w tej pozycji kilka uderzeń serca, po czym puściła martwe ciało padalca. I przysypała ziemią. Tak chyba wystarczy. Następnie ruszyła ponownie przed siebie, z ugiętymi łapami, skradając się, aby nie spłoszyć zwierzyny. Ciężar przeniosła na tylne kończyny, jednocześnie również ściskając oddech. Szła pod wiatr, aby to ona mogła wyczuć zwierzynę a nie na odwrót. Patrzyła pod łapy, ale podnosiła również głowę, aby rozejrzeć dookoła. Kto wie, może akurat coś zobaczyć a nie wywęszy, czy też usłyszy?
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
Tym razem Olchowemu Szeptowi poszczęściło się i mógł w powietrzu wyczuć woń zwierzyny, możliwe iż mu znanej, gdyż raczej każdy doświadczony wojownik przynajmniej raz widział to stworzenie na oczy. Po niedługiej chwili w krzakach obok kocura coś zaszeleściło. Były one oddalone o jakąś lisią długość, ale gdyby bury mocniej się przyjrzał to nie miałby problemu ze stwierdzeniem iż to najzwyklejszy królik. Cóż, byli blisko terenów Wichru, możliwe iż jakiś stamtąd przyszedł. W gruncie rzeczy - zwierzę póki co nie zauważyło Wojownika, kręciło się tylko bez celu po tym małym kawałku.

Olcha: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 42/50 [Prz: 0/3]

Jesion wyjątkowo dobrze szło, dopiero co złowiła jedną zwierzynę, a po chwili znów w powietrzu mogła wyczuć woń kolejnej. Tylko ta była inna, nie taka sama jak wcześniej, ale na pewno to nie było nic groźnego, ba nawet chyba nic nie mogło zrobić Wojowniczce. No ale w gruncie rzeczy - po jakiś kilku uderzeniach serca, w krzakach oddalonych o jakąś lisią długość, kotka mogła zauważyć trzepot skrzydeł. Nawet dość charakterystyczny, oczywiście jeśli chodzi o kolor. Pióra były brązowe, zaś samo zwierzę dość małe. Niedługo trzeba było się zastanawiać co to za gatunek ptaszka, gdyś oczywiście był to wróbelek. Jak widać dopiero co wylądował na ziemi w poszukiwaniu jedzenia, a na szczęście póki co nie zauważył Jesion, więc ta miała kolejną szansę.

Jesion: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 42/50 [Prz: 0/2]

Jak wszyscy to wszyscy, także Lampart dostał coś od życia, choć niestety nie była to roślina, a coś co może uciec. Ale lepsze to niż nic, nie? No w gruncie rzeczy - po kilku uderzeniach serca także i syn Wężowej Gwiazdy mógł wyczuć woń zwierzyny, ba nawet bardzo znajomej dla cienistych. Lampart niedługo musiał rozglądać się, gdyż praktycznie przed nim, a dokładniej za jakimiś krzakami oddalonymi listą długość, mógł zauważyć żabkę. Na pierwszy rzut oka to trochę dziwne, gdyż nie ma tu żadnego terenu podmokłego, a jednak jest. Możliwe iż wcześniej tu padało, przez co ziemia była jeszcze wilgotna, a wiadomo iż wtedy w lesie można znaleźć dużo żabek. Ta skakała sobie po tym małym terenie, ewidentnie szukając jakiegoś szczęścia.

Lampart: lvl: 3 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 15 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 40/45 [Prz: 0/2] [MedPrz: 0/2]
MedLvl: 2
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
Wciąż kroczył chyłkiem przez las, a wiatr zawiewał mu w pysk, gdy jego oczom ukazało się bure futro królika, albo zająca. Nie widział dokładnie, ponieważ jego sierść doskonale kamuflowała się w leśnym otoczeniu. Poczekał aż jego kształt wyostrzy się w jego skupionym spojrzeniu. Dopiero wtedy zaczął się ruszać. Przeniósł ciężar na tylne łapy i ruszył pod wiatr w kierunku królika, którego dopiero po chwili dokładniej zidentyfikował. Kroki stawiał ostrożnie, a oddech spłycił do granic możliwości i od czasu do czasu patrzył na to, gdzie konkretnie stawia łapy. Ogon wraz z głową zrównał z grzbietem, a brzuch trzymał nisko, choć nie na tyle, żeby dotykał ziemi, co wynikało z odpowiednio ugiętych kończyn. Wkrótce powinien znaleźć się już wystarczająco blisko, aby mógł wysunąć czarne pazury skryte uprzednio w ciemnych poduszkach łap, porośniętych kosmykami futra. Wtem zajęczak usłyszał krakanie ptaka i zrobił się bardziej czujny. Tyle wystarczyło, aby dostrzegł królewicza i czym prędzej mu czmychnął w norę jeszcze zanim bury wojownik zdążył za nim pogonić. Olchowy Szept postanowił na tym zakończyć swoje polowanie i zaniósł na stos zwierzyny zdobycze, które udało mu się tego dnia upolować.

zt
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Przepraszam za zwłokę, naprawdę!

Młodą szylkretka oczywiście spostrzegła wróbla, którego to próbowała złapać. Ba! Nawet jej się to prawie udało, gdyby nie fakt, iż nadepnęła na gałąź, która z głośnym trzaskiem wystraszyła zwierzątko. Jesion nie pozostało nic innego jak westchnięcie i zakończenie polowania, które zaowocowało padalcem. Widziała nawet swojego, brata który wraz ze swoją zdobyczą ruszył w stronę obozu, dlatego postanowiła dotrzymać mu kroku. Gdy wreszcie odłożyła jaszczurkę bez nóg, westchnęła przeciągle. Pożegnała się z Olchowym Szeptem, aby następnie udać się do swojego legowiska.

//zt. Jeszcze raz przepraszam
[Obrazek: d8erxnh-76fb48b5-d432-40e1-86cf-f833963a...TkVTm4o0f4]
How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
Lamparci Cień stwierdził, że nie ma już co się kręcić i ruszył z powrotem do obozu. Może innym razem, w takim razie. Nie czuł się swobodnie w towarzystwie praktycznie obcych kotów, toteż z ulgą przyjął sygnał do odwrotu. Następnym razem... Następnym razem wyjdzie z Cierń. Wszyscy inni znajomi mu wojownicy wyszli z Klanu anyway, więc...

//WYCHODZĘ XD
[Obrazek: henge_2_by_bionicbandit-dbrcthn.gif]
I've got n o roots---------------------------------
-----~ but my home was never on the ground
I've got no r o o t s-----------------------
-----~ but my home was n e v e r on the ground

⦑ I'VE GOT NO R O O T S ⦒

LVL 3 75 / 200
MedLVL 2 23 / 300
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości