No... Chyba wróbel dał znać swojemu większemu koledze, że jakaś kotka się tu kręci. Piszczka rzuciła się do ucieczki, lecz wciąż była w zasięgu wzroku kotki.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90/90 | W: 59-2=57/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
No co to mają być za żarty? Wszystko się na nią dzisiaj uwzięło, czy jak? Myśli czarnej kocurzycy kotłowały się w jej głowie, ale ona sama niemalże natychmiastowo wystrzeliła za uciekinierem. Nie zamierzała dać mu uciec. Wróbel już sam w sobie był bolesną porażką, a stracenie tak dużej zdobyczy będzie jeszcze gorsze.
Widzimy tu drodzy państwo znaczącą poprawę! Donośnemu Krzykowi udało się dopaść do bażanta, po krótkiej jego ucieczce. Ten musiał jednak postawić na swoim i oddał kotce pięknym za nadobne. Buzi w czółko za pogoń, tym razem udaną! Szkoda tylko, że wziął do grobu pamiątkę złożoną z jej ciemnego futra.
+30exp
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90-5=87/90 | W: 57-3=54/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Zacisnęła szczęki na bażanciej szyi z satysfakcją. Nie poczuła nawet, gdy ten ją dziobnął - biedaczek, nawet z tym mu nie wyszło. I to się nazywa polowanie! Szybko zakopała piszczkę, po czym ruszała dalej. Najpierw kuropatwa, teraz bażant, to może do trzech razy sztuka i trafi na szaraka?
Szary? Ewidentnie był. Uszy? Niestety krótkie, za to ogon długi! Donośny Krzyk trafiła na okazałego szarego samotnika, który zajęty był czyszczeniem swojej jedwabistej sierści.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 87/90 | W: 54/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Nie było to tym czego chciała, a co gorsza, było irytującym widokiem. Tak bezkarnie czyścić sobie futro na jej terytorium. Nastroszyła sierść, wystawiła pazury i podeszła sztywno do nieznajomego. - Ty! -Burknęła w jego stronę.- To terytorium Klanu Wichru więc albo powiesz mi co tutaj robisz, albo uprzejmie sobie stąd pójdziesz. -Przyjrzała mu się uważnie, nie mogąc wykluczyć, że to były wichrzak chcący wrócić do domu, albo jakiś krewny. Nie rozpoznawała go jednak, zresztą klanowy kot wiedziałby, że powinien czekać na granicy.
Odwrócił się w stronę czarnej kotki, z językiem na wierzchu. Mlasnął nim i schował. Jego zimne, złote oczy lustrowały ją od góry do dołu. Kim niby ten babsztyl jest, by mu przeszkadzać się myć!
- A ty to niby kto? - łypnął złowrogo. Miał głęboko w poważaniu, że jest na czyimś terenie. Był u siebie. Miał drzewka, miał liście i trawę. Normalka. Dom zawsze i tak jest tam, gdzie twój zadek, a jego był tu, gdzie siedział.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 87/90 | W: 54/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Donośny Krzyk zjeżyła się jeszcze bardziej, tym razem pusząc swój długi ogon. - Ktoś kto zaraz ci wyrwie ten język, jeśli nie zrobisz tego co Ci kazał. -Mruknęła, wysuwając i chowając przy tym pazury, potęgując tym samym swój argument. Skąd się biorą takie pajace? Granice są przecież dobrze oznakowane, wysłała odpowiednią ilość patroli, nie trudno wyczuć, a wciąż się trafi taki jeden, który to zignoruje.
Kanciarz prychnął pod nosem na słowa dzikiej kotki. Nie miał zamiaru nigdzie iść.
- Nikt mi nie będzie rozkazywał! - krzyknął. - Mój zadek jest o tutaj, więc tu mam dom. Weź, idź stąd, dzikusko, bo pożałujesz! - warknął do niej, wstając i strosząc swoją sierść. Nie rzucił się jednak do ataku, oczekiwał, co zrobi klanowa kotka.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 87/90 | W: 54/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
- Jak cię spiore na kwaśne jabłko to pamiętaj, że ostrzegałam! -Syknęła do niego, po czym rzuciła się w jego stronę. Zamierzała pazurami wycelować w ten jego głupi pysk. Nie zamierzała tak naprawdę wyrywać mu języka, przecież nie była okrutna, ale dla samej zasady może przeorać mu mordę.
- Ta? - mruknął. - To zobaczymy! - i w tym momencie rzuciła się na niego. On spróbował uskoczyć, na tyle ile potrafił. Niestety, zdołała mu zaorać policzek. Szczypało, ale nie była to groźna rana. A gdy tylko kotka obróciła się w jego stronę, wziął garść piasku z liśćmi i rzucił jej w oczy, a raczej oko. Ha! Ma niezłego cela, oślepił wichrzaczkę.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 87/90 | W: 54-3=51/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
Spadek W do 2/3, zmniejszenie celności o 1 od następnej tury
Oślepienie; -2 do celności na 0/2 tury
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Syknęła ze wściekłości, machając ogonem na boki. Tego kompletnie się po kocurze nie spodziewała, a powinna, w końcu nie był przecież bezmózgim drapieżnikiem, a kotem. Popełniła błąd godny świeżo mianowanego terminatora i teraz zbierała tego żniwo. Trudno, nie było już odwortu, a jedyne co mogła teraz zrobić to spróbować się zaadaptować.
Zmrużyła oko. Nie wyciągnęła pazurów. Wystrzeliła w jego stronę, zamierzając naprzeć na niego swoim ciałem. Celowała w cokolwiek, bo obecnie raczej nie miała za dużego pola do popisu z piachem w oczach. Liczyła na powalenie go.
Zastępczyni Roziskrzonej Gwiazdy miała widocznie dość tej przyjemnej pogawędki i była wkurzona przez piach. Rzuciła się agresywnie na samotnika, od razu zwalając go z łap i przygwoździła do ziemi. Ten jedynie zdołał jej wyrwać kupkę sierści z barku.
- No puszczaj mnie! Puszczaj! - syczał.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 87-1=86/90 | W: 51-5=46/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
Spadek W do 2/3, zmniejszenie celności o 1
Oślepienie; -2 do celności na 1/2 tury
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
>0 stopień: wyrwana sierść z barku
Kanciarz (młody samotnik): S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 50-26=24/55 | W: 51-3=48/55
Spadek HP do połowy; zmniejszenie statystyk o 1/4 od nastęnej tury
>0 stopień: zadrapanie na policzku
>2 stopień: mocno obite plecy
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Puściła jego krzyki mimo uszu. Znieważył ją, więc nie zamierzała mu tak łatwo odpuszczać. I tak miał szczęście, bo niezmiernie korciło ją rozerwać mu gardło, albo rozorać brzuch, ale nie była morderczynią. Powstrzymała się. Zamiast tego, spróbowała z całej siły uderzyć go przednimi łapami w brzuch. Tym razem jednak wysunęła pazury, nie planowała niczego rozrywać, co najwyżej wyrwać nimi parę kłaczków, bo siła miała skupiać się w samym uderzeniu.
Krzykunia > atak słaby > 27 * 0,5 = 13
Kanciarz > atak nieudany
I na co mu to wszystko było? Mógł się smażyć na Miami... Wyjechać do Purryża... A tu takie coś... Kotka wysunęła pazury. Nie miała w zamiarze mu wyrządzić wiele złego, lecz chyba się przeliczyła, że kocur nie będzie próbować się wyszamotać z jej uścisku. Gdy to jednak nie poskutkowało i dostał do kolekcji niezłą ranę, zaczął błagać, szubrawiec mały.
- Ejejej! Koleżanko no! - zipnął, po czym syknął. - Niech no koleżanka mnie puści, pogadamy! W cztery oczy, bez obrazy oczywiście! - Kocur całkowicie zmienił nastawienie, byle by ujść z życiem.
Krzykunia: lvl: 7 | S: 22 | Zr: 17(19) | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 86/90 | W: 46-3=43/80 Przerzuty na zwierzynę w trakcie polowania: 12/14
Wykorzystane przerzuty celności ataku: 1/6
Spadek W do 2/3, zmniejszenie celności o 1
Oślepienie; -2 do celności na 2/2 tury
>0 stopień: wyrwana sierść z czoła
>0 stopień: wyrwana sierść z barku
Kanciarz (młody samotnik): S: 9 (12) | Zr: 7 (10) | Sz: 6 (9) | Zm: 5 (7) | HP: 24-13=11/55 | W: 48-1=47/55 Spadek HP do połowy; zmniejszenie statystyk o 1/4
Spadek HP do 1/4; zmniejszenie statystyk o 1/2 od następnej tury
>0 stopień: zadrapanie na policzku
>2 stopień: mocno obite plecy
>1 stopień: rana na brzuchu; krwawi, -2HP do końca walki od następnej tury