Logo Artemidy
Świszczące Trawy - wschód
#91
Wiewióra zniknęła bez śladu, ale na jej miejsce pojawiła się nowa zwierzyna - szczur. Miętowy Pąk dostrzegła gryzonia, gdy ten znajdował się lisią długość od niej i cóż, śmiało mogła stwierdzić, że nie był świadomy jej obecnośći, a co najważniejsze - był sam. Tylko czy zmęczona kocica da rade go złapać? Nie szło jej najlepiej, gdy była w pełni sil, a teraz z pewnością nie będzie łatwiej.

Miętowy Pąk lvl: 3 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 32/50
○ przerzuty 0/2
○ celność obniżona o 2 z powodu spadku W

No, niestety. Skrzek poruszał się na tyle nieostrożnie, że szczur wyczuł drganie podłoża i zaczął uciekać. Co prawda kocur mógł go dalej gonić i próbować złapać, ale... to zdecydowanie nie był jego dzień.

Skrzecząca Łapa lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 26/45
○ przerzuty 0/1
○ celność obniżona o 2 z powodu spadku W
when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
Kto nie ryzykuje, nic nie zyskuje, prawda? Więc w momencie, w którym tylko szylkretka zdała sobie sprawę z obecności szczura, zatrzymała się w miejscu, by dokładnie namierzyć go swoimi zmysłami. Gdy go zobaczyła, uświadomiła sobie że był sam i jeszcze jej nie zobaczył. Oby tym razem Gwiezdni dali jej go złapać!
Przyjęła więc pozycję łowiecką. Ugięła nogi tak, by ciało mieć nisko, jednak by sierścią nie zawadzać o podłoże. Ogon i łeb ustawiła równo z linią grzbietu, od razu też przeniosła ciężar ciała na tylne łapy. Spłyciła też oddech, biorąc możliwe jak najmniejsze i bezszelestne wdechy oraz wydechy. W końcu ruszyła, powoli, ostrożnie stawiając łapy, najpierw idąc kawałek, by upewnić się, że w stosunku do szczura znajduje się dokładnie pod wiatr, po czym ruszyła w jego stronę. Starała się, jak tylko mogła, by na nic nie nadepnąć albo by zbyt mocnymi krokami nie zaalarmować gryzonia. Pamiętała o zasadzie "mysz wyczuje", a szczur też był gryzoniem, jak myszy.
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
Zatrzymał się, widząc jedynie łysy ogon znikający w wysokiej trawie. Na jego pysku pojawił się grymas. Był zmęczony i w dodatku złapał tylko jakiegoś marnego dzięcioła! Zaczął węszyć drogę z powrotem do zakopanego ptaka. Po chwili znalazł się przy drzewie. Postanowił nie marnować sił i zaczekać tutaj na Miętkę. W tym czasie wyładowywał złość przez ostrzenie pazurów na pniu, wykonując mocne, zamaszyste ruchy.
[Obrazek: Rnc2g8F.png]

cycle through my memories
I’m the one who’s hiding under the sheets
wishing I was what I wanna be
somebody else who lives a little b i g g e r than me

LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Pomimo zmęczenia, kocica mogła się pochwalić pokaźną zdobyczą, jaką był szczur. Gryzoń nie miał najmniejszych szans, wszak Miętowy Pąk podeszła go z zaskoczenia i pozbawiła zycia w ułamek uderzenia serca. Wybornie.

+10exp

Miętowy Pąk lvl: 3 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 32 - 3 = 29/50
○ przerzuty 0/2
○ celność obniżona o 2 z powodu spadku W
when this world is no more
★ the m o o n is all we'll see ★
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
≡ then everything's alright ≡
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Choć raz Gwiezdni jej sprzyjali! Szylkretka bardzo się pilnowała, szczególnie, że już czuła narastające zmęczenie, jednak się nie poddała i schwytała szczura, który nawet nie zdążył zerwać się do ucieczki. Już po chwili było po wszystkim, zostało jedynie ciepłe ciało gryzonia. Mięta jednak nie zamierzała go zakopywać. Minęło już dość wiele czasu, odkąd ruszyła na polowanie z partnerem, poprawiła więc uchwyt na ofierze i ruszyła przed siebie w poszukiwaniu Skrzeczącej Łapy, po drodze zabierając jeszcze ziarna maku. Wkrótce znalazła swojego partnera, który widocznie na nią czekał przy jednym z drzew. Zamruczała i przywitała się z nim, pocierając łbem o jego bok.
- Wracamy? - zapytała, widząc, że i jemu udało się coś złapać. Klan nie będzie narzekał na ilość zwierzyny, całe szczęście!
Po uzyskaniu aprobaty pointa, kotka ruszyła w stronę obozu.

/zt Chyba że Skrzek ją zatrzyma |D Dziękujemy MG ♥
Yet I feel my ♥ heart ♥ is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d

[Obrazek: RCty4E2.png]
Yet it seems that I still have some tears to shed
LVL 4 245 / 300
MedLVL 0 63 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
Mimo, że point miał zepsuty humor po tym, jak złapał mniej niż oczekiwał, uśmiechnął się delikatnie widząc powracającą Miętkę. Szybko odkopał swoją zdobycz i przeciągnął się, ziewając.
- Tak - odparł, podnosząc upolowanego ptaka z ziemi. Ruszył zaraz obok partnerki, ciesząc się z perspektywy odpoczynku w obozie.

/zt
[Obrazek: Rnc2g8F.png]

cycle through my memories
I’m the one who’s hiding under the sheets
wishing I was what I wanna be
somebody else who lives a little b i g g e r than me

LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#97
Być może rzeczywiście powinna powrócić do bardziej aktywnego życia w klanie. Cóż, z całą pewnością powinna tak zrobić, nie było co do tego wątpliwości, jednak prawdę mówiąc miała wrażenie... że nie ma na to siły. Zawsze pozowała na tę silną, pewną siebie i słodką jak miód kotkę i chciała w ten sposób zapisać się w pamięci Klanu Wichru, nie zaś jako zmęczona wojowniczka, która pogubiła się we własnym życiu, myślach i celu, w jakim kroczyła. Kiedyś to wszystko wydawało się być takie proste, a teraz? Miała wrażenie, że kręciła się w kółko, rozpaczliwie mijając wciąż te same punkty orientacyjne i nie potrafiąc znaleźć drogi, która wyprowadziłaby ją z tego martwego punktu.
Propozycja Zajęczego Susa by dołączyła do polowania brzmiała jak dobry pomysł. Kiedyś częściej zdarzało jej się polować z synem Twardej Gwiazdy i z całą pewnością miło byłoby do tego wrócić. Tym razem to ona obrała kierunek i zaprowadziła ich na Świszczące Trawy; gdy znaleźli się w centrum łąki odwróciła się do kocura i delikatnie uśmiechnęła, choć uśmiech ten nie sięgnął jej chabrowych oczu.
- Powodzenia, Zajęczy Susie - zamruczała, po czym strzepnęła uchem i oddaliła się na kilka lisich długości, by tam obniżyć się nieznacznie na łapach i cicho przechodzić pomiędzy kępami traw; potrzebowała chwili, by wejść w tryb polowania jednak już dwa uderzenia serca później rozglądała się za zwierzyną.
♡
her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#98
Zajęczy Sus po przygodzie z białym kaszlem przez parę dni po wyjściu z lecznicy miał jeszcze chrypę i na wszelki wypadek się oszczędzał, w tym nie chodził na zbyt długie polowania. Teraz jednak czuł, że jest już w szczytowej formie i jest w stanie udać się na porządną wyprawę łowiecką, z której nie powróci z jednym piszczkiem, byle tylko coś upolować, a z jakąś bardziej okazałą ilością zwierzyny. Chociaż w życiu ogólnie nie miał wielkich marzeń, celów i ambicji, tak lubił odnosić małe sukcesy i realizować małe cele, a jednym ze sposobów zaspokajania tego pragnienia były właśnie polowania. A że lubił na nie chodzić z innymi… w ten sposób zaprosił Zawilcową Skórkę na wspólny wypad. Kocica w ostatnim czasie wydawała mu się dość wycofana towarzysko, co z jednej strony go nie dziwiło, biorąc pod uwagę śmierć Krzykliwej Mewy, więc może nie powinien naciskać, ale z drugiej… cóż, chciał jej dotrzymać towarzystwa i dlatego zaprosił ją na wspólne polowanie, co nie było jakąś bardzo zobowiązującą formą spędzania wspólnie czasu, ale jednak. Pozwolił, by wojowniczka obrała kierunek; nie miał żadnych preferencji. W trakcie polowania i tak czasami można skończyć w zupełnie innym miejscu, niż to, w którym się zaczęło – zwłaszcza, gdy zwierzyny jest mało.
– Tobie także – odparł lekkim tonem, w głębi przelotnie zastanawiając się nad tym stłumionym, nie obejmującym jej oczu uśmiechem Zawilcowej Skórki. W końcu jednak także wyruszył, na początku oddalając się od kocicy tak, by sobie nie przeszkadzać nawzajem, później zaś skierował się pod wiatr na lekko ugiętych łapach, wypatrując zwierzyny i węsząc.

Kocica nie musiała długo czekać na swoją pierwszą potencjalną ofiarę. Wysokie trawy mogły wiele ukryć, ale lądujący w nich ptak mocno rzucał się w oczy; zwłaszcza że robił to mniej więcej długość drzewa na wprost od wojowniczki. Był spory, krępy, szarobrunatny, a przynajmniej tyle zdążyła ujrzeć Zawilcowa Skórka, nim zwierzę nie ukryło się wśród roślinności.

Zawilcowa Skórka: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 65
» wykorzystane przerzuty: 0/4
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#99
Ptak. Natychmiast obniżyła się na łapach, by nie była tak bardzo widoczna; pochyliła też głowę, a jej krótki kikut ogona sztywno zawiesił się na równej linii z jej grzbietem. Polowanie na ptaki było trudne - w większości wypadków miało się tylko jedną szansę na to, by schwytać zwierzynę.
Poprawiła swoje ustawienie tak, by wiatr niósł zapach ptaka wprost do jej nozdrzy. Następnie ruszyła powoli naprzód, ostrożnie stawiając kroki i dbając o to, by nie nastąpić na coś, co mogłoby swoim szelestem lub trzaskiem przepłoszyć zwierzynę. Korzystając z wysokiej trawy ukrywała się przed wzrokiem ptaka, a gdy była na tyle blisko, by zaatakować - skoczyła w jego stronę z wysuniętymi pazurami, chcąc przybić piszczka do ziemi. Jeżeli nie uda jej się złapać i zabić ptaka od razu być może przynajmniej wyrwie mu kilka piór że skrzydeł, co skutecznie utrudni mu lot?

Otwarte tereny ewidentnie sprzyjały polowaniu na ptaki, gdyż Zajęczy Sus również dostrzegł jednego na swojej drodze. W jego wypadku było to spore, szare ptaszysko o czarnej głowie i skrzydłach; trzymało coś w łapie (pewnie coś jadalnego i o dużej wartości) i głośno skrzeczało machając skrzydłami w próbie odgonienia drugiego ptaka. Oba były młode, wyglądały na ten sam wiek i być może były rodzeństwem, które niedawno opuściło rodzinne gniazdo i szukało swojego miejsca na świecie.

Zajęczy Sus: S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 65
♡
her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagle jego uwagę zwróciła… wrona. A raczej dwie! Jedna z nich trzymała coś w łapie i machała gniewnie skrzydłami, jakby chciała pozbyć się tej drugiej. Sytuacja była… ciekawa i nieco niestandardowa. Ptaki wyglądały na młode, ale nie nastawiał się nawet na to, że mogłoby mu się udać upolować oba. Szybko upewnił się, że wciąż porusza się nisko na łapach, że jego głowa, grzbiet i ogon tworzą jedną linię, a oddech jest cichy. Następnie ruszył pod wiatr, starając się ukrywać pośród traw i innych elementów otoczenia, by żaden z ptaków go nie zauważył. Jednocześnie stąpał lekko i omijał wszystko, co mogłoby hałasować, co by ich nie spłoszyć… i na wszelki wypadek poruszał się powoli, co chwilę nawet zamierając w bezruchu. Gdyby udało mu się już podejść do ptaków, to zamierzał rzucić się na tego, który akurat znalazłby się bliżej – starał się poruszać tak, by za cel obrać tego, który coś trzymał w łapie, ale to jeszcze zależało od kierunku wiatru i innych rzeczy, rzecz jasna.

Istotnie, często miało się jedynie jedną szansę, by złapać ptaka… i tym razem, niestety, owa jedyna szansa przepadła. Wcale nie z winy Zawilcowej Skórki – kuropatwa po prostu nagle wyfrunęła spośród traw, trzymając coś w dziobie, i uniosła się wysoko w powietrze. Wojowniczka nie miała szansy, by chociaż wyskoczyć w jej stronę, a teraz nie zapowiadało się na to, by krępy ptak postanowił wrócić w tę okolicę.

Zawilcowa Skórka: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 65-2=63/65
» wykorzystane przerzuty: 0/4
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Teraz nawet nie potrafiła być zła ani rozczarowana. Choć było to nieprzyjemne przywykała powoli do myśli, że być może nigdy już nie uda jej się powrócić do obozu z dużą ilością różnorakiej zwierzyny. Od co najmniej obiegu pór ciągnął się za nią pech i każde polowanie kończyło się na tym, że na stos trafiał jeden, może dwa piszczki na dzień z jej strony, przy czym częściej była to drobnica. Nie wierzyła, by w jej technice był błąd, by robiła coś nie tak; powoli zaczynała wierzyć w to, że rzeczywiście to Gwiezdny Klan robi wszystko, by rzucić jej kłody pod nogi. Wszystko, byleby zmusić ją do zaprzestania walki i stagnacji.
Patrzyła jeszcze chwilę w miejsce, w którym kuropatwa zniknęła jej z oczu. W końcu jednak westchnęła cicho i po prostu ruszyła dalej, węsząc pod wiatr i rozglądając się za zwierzyną. Nie miała zbyt wielu nadziei na sukces.

W technice Zajęczego Susa również nie było żadnego błędu. Żadna z wron nie zdążyła go zauważyć, gdyż były zbyt zajęte walczeniem o to, która z nich jako pierwsza zobaczyła jedzenie i która przez to ma większe prawo do tego, by je zjeść. Wyskakując jednak z tyłu na tego, który coś trzymał zaalarmował drugiego ptaka, który rzucił się do ucieczki - jego towarzysz, nieco skołowany, również chciał odlecieć, jednak zrobił to trochę później i to właśnie pozwoliło na to, by wojownik uderzył łapą w bok wrony gdy już wisiała ponad ziemią. Zaskrzeczała donośnie i załopotała skrzydłami, chcąc jak najszybciej oddalić się od zagrożenia - jeżeli Zajęczy Sus się postara z pewnością uda mu się do niej doskoczyć!

Zajęczy Sus: S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95/95 | W: 65-3=62/65
♡
her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W czasie realizacji tego planu naprawdę wiele rzeczy mogło się nie powieść – jeden ptak mógł go zauważyć i poderwać się do lotu, a że ptaki były raczej płochliwą zwierzyną, to drugi pewnie też by od razu odleciał… ale nie stało się to, a przynajmniej: nie doszło do tego tak szybko, jak się obawiał, a dopiero wtedy, gdy wyskoczył od tyłu na jedną z wron, co było w sumie całkiem niezłym wynikiem tej próby. Udało mu się nawet uderzyć w bok tego ptaka, którego obrał za cel, ale był już za wysoko, by tak po prostu go dosięgnąć bez unoszenia się na tylnych łapach i ściągnąć na ziemię. Jego mięśnie czym prędzej się napięły i kocur wybił się z tylnych łap, by pochwycić wronę za skrzydła i, miejmy nadzieję, przybić ją do podłoża. Wtedy pozostawałoby tylko mocne przytrzymanie ptaka i pozbawienie go życia szybkim ruchem szczęk.

Kuropatwa odleciała i szybko zniknęła Zawilcowej Skórce z oczu, choć niewiele miał z tym wspólnego Gwiezdny Klan. Wojowniczka jednak nie musiała czekać długo, by znaleźć kolejną zwierzynę. A mówiąc precyzyjniej, kotka najpierw usłyszała parę cichych, gardłowych chrząknięć, które pochodziły z jednego z pojedynczych drzew na skraju Świszczących Traw, w tę bowiem stronę skierował ją wiatr i wcześniejsza próba polowania na krępego ptaka. Zaraz mogła ujrzeć na niskiej gałęzi żerującego dużego gryzonia o szarym futerku z jaśniejszym brzuchem i o puszystym ogonie, długim prawie tak, jak reszta ciała zwierzątka.

Zawilcowa Skórka: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 63/65
» wykorzystane przerzuty: 0/4
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, to przecież popielica! Zawilcowa Skórka poczuła, jak mięśnie pod jej miękkim, idealnie ułożonym futerkiem zadrżały z ekscytacji. Uwielbiała popielice i sama myśl o tym, że mogła przynieść na stos jedno z tych rzadkich piszczków (w końcu nie często pojawiały się tam takie rarytasy!) sprawiała, że w kąt poszła nawet niepewność co do jej umiejętności wspinaczki. Cóż, jeżeli nie uda jej się złapać zwierzyny od razu nie będzie kontynuować pościgu - lubiła mieć łapy w całości, podobnie zresztą jak kręgosłup.
Chwilę patrzyła na zwierzę i drzewo, na którym siedziało. Musiała obmyślić strategię działania. W końcu jednak ruszyła naprzód, ustawiając się tak, by wejść po przeciwnej stronie pnia pozostając tym samym niezauważoną przez popielicę - jednocześnie, w miarę możliwości, starała się iść w górę tak, by jej zapach nie niósł się w stronę piszczka. To wystarczało, bo nie liczyła na to, by wiatr mógł w tak specyficznych warunkach sprzyjać jej całkowicie. Następnie ruszyła w górę - ostrożnie, w miarę możliwości jak najciszej przesuwała się o kolejne kocięce kroki i czasem zatrzymując, dbając o to by nie zaalarmować piszczka. Gdy dotarła do rozwidlenia, a popielica wciąż tam była upewniłaby się, czy na pewno może sobie pozwolić na możliwie jak najkrótszy skok, który nie skończy się upadkiem... a następnie byłoby miło, gdyby udało się przycisnąć tę szarą wiewiórę do gałęzi, na której siedziała.

Ledwo co - ale udało mu się doskoczyc i chwycić za pióra na ogonie odlatującej wrony. To wystarczyło, żeby ściągnąć ją na ziemię, a następnie uśmiercić. Wraz z nią w bonusie otrzymał mały prezent w postaci małej, nadgryzionej jaszczurki o którą biły się ptaki. Nieźle!

Zajęczy Sus: S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95/95 | W: 62-5=57/65

+20 exp
♡
her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Naprawdę nie był pewien, czy uda mu się dosięgnąć wrony, gdy wybijał się z tylnych łapach, ale jednak osiągnął swój cel i szybko ściągnął ptaka na ziemię, by pozbawić go życia. Po krótkich oględzinach truchła zauważył, że wrona wypuściła z łap jaszczurkę… marną i nieco nadgryzioną, ale to wciąż była dodatkowa zwierzyna, więc ucieszyło to Zajęczego Susa. Wojownik szybko zakopał w jakimś charakterystycznym miejscu wronę wraz z małym gadem, po czym oczyścił się z krwi, i ruszył dalej pod wiatr na ugiętych łapach w poszukiwaniu zwierzyny.

Popielica stanowiła nie lada gratkę – występowała dość rzadko, zwłaszcza na terenach klanu Wichru, a na dodatek poruszała się i żerowała prawie wyłącznie na drzewach, skutecznie uciekając kotom, które zwierzyny szukały na poziomie ziemi. Być może Zawilcowa Skórka jednak podekscytowała się nieco za mocno, bo o ile wiatr jej raczej sprzyjał, tak nadepnęła na suchy liść, nim jeszcze znalazła się przy drzewie, na którym gościła popielica. Duży gryzoń na to podskoczył i znowu sobie cicho chrząknął, ale nic nie wskazywało na to, by od razu rzucił się do ucieczki… jednak znowu coś w zachowaniu drapieżnika zaniepokoiło ofiarę. Zawilcowa Skórka dotarła do gałęzi, na której żerowało zwierzątko, jednak gdy już skoczyła w tamtą stronę… zorientowała się, że nie ma już na co skakać, bowiem popielica wyparowała, i pod łapami córki Krzykliwej Mewy znalazło się co najwyżej wspomnienie gryzonia. Ten przeskoczył na gałąź pobliskiego, wyższego drzewa. Popielica nie miała za wiele możliwości ucieczki – po prostu tutaj obok siebie rosły dwa pojedyncze drzewa, jeżeli chciała uciekać dalej, to byłaby zmuszona do zejścia na ziemię, dokładnie tak, jak wcześniej tu zapewne dotarła.

Zawilcowa Skórka: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 63-5=58/65
» wykorzystane przerzuty: 0/4
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pudło. Nie oznaczało to jednak, że nie miała szans na złapanie popielicy - dwa drzewa ograniczały jej zdolność do ucieczki, chyba że zejdzie na ziemię, a tam to ona miała nad nią przewagę. Tu musiała zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza że brak części ogona skutecznie utrudniał balansowanie na gałęzi drzewa. Wbijając więc pazury w korę i ostrożnie stawiając kroki, tak jak na polowaniu chodząc nisko z opuszczoną głową i ogonem, by jak najlepiej móc utrzymać równowagę, ruszyła ostrożnie, choć całkiem sprawnie wzdłuż gałęzi i przeskoczyła na tę drugą, a stamtąd miała nadzieję szybko znaleźć się obok gryzonia i go złapać. No dalej.

Po ukryciu zwierzyny (i jej zwierzyny) wojownik szybko wrócił do poszukiwania kolejnych ofiar. Miał szczęście, ponieważ już wkrótce usłyszał szelest ptasich skrzydeł, a na jednym z dłuższych badyli wystających ponad Swiszczące Trawy chwilę później wylądował wróbel, który czujnie obserwował okolicę. Był to najwidoczniej ptasi dzień, a przynajmniej tak zapowiadał się dla wojownika.

Zajęczy Sus: S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95/95 | W: 57/65
♡
her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości