Logo Artemidy
Świszczące Trawy - zachód
#16
Starał się, jak mógł i wydawało już mu się, że zaraz dogoni i pochwyci gryzonia, ale, cóż, tym razem nie miał takiego szczęścia. Parsknął, gdy zorientował się, że miejsce, w które skoczył, jest… puste. Szczur zdołał się ukryć i po prostu mu umknął. Szkoda, ale… nie było sensu czuwać i czekać, aż ten postanowi wyjść ze swojej kryjówki, więc po uspokojeniu przyspieszonego nagłym sprintem oddechu ponownie ugiął łapy. Zaczął sunąć ostrożnie pod wiatr, zachowując czujność i wypatrując zwierzyny. Na razie wciąż starał się trzymać otwartej przestrzeni, jaką tworzyły Świszczące Trawy, nie zapuszczając się pomiędzy drzewa z nadzieją, że znajdzie tu jakiegoś tłustego królika czy zająca.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Szukania zwierzyny ciąg dalszy, tylko czy Wojownik znalazł to co chciał? Znów długo nie musiał czekać aż w powietrzu pojawi się woń zwierzyny i o ironio, dokładnie ta sama co przed chwilą. Tylko teraz była trochę silniejsza, tak jakby nie było tylko jednego zwierzęcia. Gdyby kocur spojrzał się przed siebie, to znów kilka lisich długości od niego zza większymi trawami ujrzałby szare sylwetki. Tylko właśnie kilka, nie jedną tak jak wcześniej. Najwidoczniej wcześniej goniony szczur przyprowadził sobie kolegów i szukał zemsty na Wojowniku. Może gdyby Zajęczy Sus na początku zrobiłby wszystko tak jak trzeba i złapałby gryzonia, to nie natknąłby się na dużo większe stado. Przynajmniej na jego szczęście szczury go jeszcze nie zauważyły, chodziły tylko po tym małym kawałku i węszyły, ewidentnie czegoś szukając.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 55/60 [Prz:0/5]
Szczur 1: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
Szczur 2: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
Szczur 3: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
Szczur 4: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
Szczur 5: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
Szczur 6: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 15
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Na osty i ciernie. Jeden szczur był czymś, z czym można sobie było poradzić – był praktycznie bezbronny. Ale całe stadko? No, już gorzej. Siła tych gryzoni polegała właśnie na tym, że miały nad kotem przewagę liczebną: uderzały jednocześnie z wielu stron i nie dość, że zaskakująco mocno gryzły, to jeszcze dezorientowały. A Zajęczy Sus nie był mimo wszystko samobójcą i starał się nie narażać swojego życia kompletnie niepotrzebne. Najwyżej ostrzeże później inne koty i może w parę wojowników zrobią z tym porządek? Na razie pozostawało mu ukradkowe wycofanie się z zasięgu wzroku szczurów i wyruszenie w inną stronę, by tam szukać zwierzyny.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Dzięki temu, że szczury nie widziały Wojownika, to raczej wycofanie nie było trudne. Zaledwie kilka kroków i już - można dalej polować. Tak też było teraz, Zając skutecznie oddalił się od gryzoni, a zamiast walki wybrał dalsze szukanie zwierzyny. Tylko czy na coś natrafi? No na razie na to nie zapowiadało się. Póki co do jego nozdrzy nie dobiegł żaden nowy zapach, a w powietrzu można było tylko usłyszeć szum traw. Czyli nic nowego. Zupełnie tak jakby cała zwierzyna pochowała się, a może to przez szczury? Albo pech? Któż to wie, ale póki co Wojownik natrafił na nic.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 55 - 1 = 54/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Nie musiał się za bardzo wysilać, jeśli chodzi o oddalenie się od szczurów – w końcu nie były nim zainteresowane, w zasadzie chyba go nie zauważyły?, jednak i tak obejrzał się nerwowo za siebie, żeby upewnić się, że zwierzęta nie pędzą w jego kierunku w obłędem w tych swoich małych, okropnych ślepkach. Ale, cóż, nic podobnego. Był bezpieczny, ale musiał zapamiętać, w jakiej mniej więcej okolicy znalazły się te szkodniki, żeby poinformować o tym klanowiczów. Miał spokój i ciszę wokół siebie, chociaż o wiele bardziej wolałby zobaczyć, wyczuć lub usłyszeć coś, co będzie nadawało się do złapania i zaniesienia na stos zwierzyny. Dlatego wytężał wszystkie swoje zmysły, nie poddając się w swoich poszukiwaniach, i stąpał cały czas ostrożnie.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Cóż, Zając znów coś znalazł, tylko pytanie czy to co chciał. Znów w powietrzu mógł wyczuć dość znajomy zapach, praktycznie taki sam jak ten przed chwilą. Jednocześnie zwierzyna, jak i przeciwnik - czyżby kolejny gryzoń? W sumie można tak powiedzieć, gdyż gdyby spojrzał się przed siebie, to jakąś lisią długość od siebie ujrzałby szarą sylwetkę, a na dodatek nie była zakryta żadnymi krzakami czy większymi trawami. Tylko problem tkwił w tym, że nieco różniła się od tych spotkanych wcześniej. Owa zwierzyna nie stała na swoich małych łapkach, a leżała. Łatwo można było stwierdzić iż nie jest zdolna do walki, nawet nie ruszała się z miejsca - a gdyby kocur podszedłby bliżej, dostrzegłby iż także nie oddycha. Szare stworzenie nie miało na sobie żadnych śladów walki. Można było śmiało wywnioskować, także po wyglądzie szczura, że umarł prawdopodobnie ze starości albo z powodu jakiejś choroby. A przede wszystkim nastąpiło to jako niedawno, gdyż jego ciało było nawet w dobrym stanie. Po prostu leżał sztywny na ziemi z otwartą paszczą, widać Wojownik dziś ma szczęście do szczurów...w każdej postaci.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 54/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Szczur, którego zobaczył kawałek dalej, leżał i to na dodatek nieruchomo, co od razu wzbudziło niepokój buro-białego wojownika. Jego uszy cofnęły się, gdy podszedł bliżej i ujrzał, że zwierzę nawet nie oddycha; było po prostu martwe, jednak zastygłe w bezruchu ciałko nie nosiło żadnych krwawych ran ani niczego, co by świadczyło, że była to śmierć przyspieszona przez jakiegoś drapieżnika. Zresztą… jeżeli by tak było, to ciało by tu raczej nie pozostało, prawda? Zostałoby chociaż dotknięte, o ile w ogóle nie zjedzone prawie w całości albo stąd zabrane. Starość… albo choroba. To był szczur, więc wszystko było możliwe. Westchnął ciężko i zdecydował, że może będzie lepiej zostawić to truchło tutaj, tylko je zakopać, żeby nie wabiło drapieżników. Wykopał więc dołek i łapą delikatnie przesunął do niego ciało gryzonia, by następnie przykryć go w miarę sporą warstwą ziemi. Następnie oddalił się w poszukiwaniu zwierzyny, to jest wyruszył pod wiatr na lekko ugiętych łapach, pamiętając o uniesionym na wysokość grzbietu ogonie i spokojnym oddechu, by na pewno nic nie przepłoszyć.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Pora na jakąś odmianę i tym razem Zajęczy Sus miał szczęście, bo nie napotkał tego co wcześniej. W powietrzu znów mógł wyczuć woń zwierzyny, ale zupełnie inną niż wcześniej. W końcu przydałaby się jakaś odmiana, a nie cały czas te szczury. Ale w gruncie rzeczy - gdyby rozejrzał się wokoło siebie, to niedaleko, jakieś trzy lisie długości od niego, zza większymi trawami dostrzegłby jakąś postać. Skrzydełka, dość drobna, praktycznie cała brązowa. Dokładnie tak - mały wróbelek siedział sobie i dzióbał w ziemi, niedaleko był las, więc możliwe iż przyleciał tu tylko po jakieś pożywienie albo kto wie - zgubił się i teraz tylko szuka jedzenia. W gruncie rzeczy, na całe szczęście póki co nie zauważył Wojownika. Nadal sobie skakał po tym małym terenie i szukał szczęścia, a Zając miał okazję na złapanie czegoś innego.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 54/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Jego uszy uniosły się, gdy zobaczył w końcu coś, co mógłby upolować. Oby teraz obyło się bez niespodzianek. Na szczęście jednak wróbel wyglądał na całkiem żywotnego i być może nawet zdrowego, dlatego Zajęczy Sus od razu przystąpił do skradania się do niego. Wciąż pamiętał o tym, by mieć lekko ugięte łapy, a ogon zrównany z linią grzbietu. Pochylił też lekko głowę. Wiedział, że nie może zaalarmować o swojej obecności ptaka, dlatego, pomimo iż dzieliła go niewielka odległość od ptaka, to postanowił nieco nadłożyć drogi i podejść wróbelka od tyłu lub z boku, jeżeli tylko była taka możliwość, żeby jednocześnie poruszać się pod wiatr. Jeżeli nie, to cóż, pozostawało liczyć na to, że uda mu się ukryć za kępami traw. Zerkał w tym czasie pod łapy, aby na pewno na nic nie nadepnąć, a jego oddech był cichy i miarowy. Gdy tylko znalazł się odpowiednio blisko, oczywiście zakładając że ptak się nie spłoszył i nie odfrunął Gwiezdny Klan wie gdzie, to wybił się z tylnych łap w jego kierunku, celując w skrzydła, tak, by je chociaż unieruchomić, a może nawet połamać. Wtedy już wróbel nie miałby zbyt długiego życia.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Na pierwszy rzut oka znów wszystko było dobrze, Zając szedł pod wiatr, przybrał pozycję łowiecką, uważał na jakieś śmieci pod łapami - do niczego nie można przyczepić się. Pewnie dlatego przez większość czasu pozostawał niezauważalny. Niczym duch spróbował zakraść się od tyłu wróbelka by ten nie widział jego i tak też stało się. Praktycznie przez cały czas ptaszynka nie była świadoma tego co można nastąpić, lecz los chciał nieco...inaczej. Gdy kocur wybił się, to wróbelek w ostatniej chwili to zauważył i postanowił pofrunąć dalej. Buro-biały przez to wylądował na ziemi, lecz zwierzyna jeszcze nie uciekła całkowicie - szybowała dość nisko ziemi, nie znikając z oczy Wojownika przez jakiś czas. Jeszcze ten miał szanse, tylko czy ją wykorzysta.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 54 - 2 = 52/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Starał się jak mógł, ale dobrze wiedział, że nawet najbardziej doświadczony łowca nie jest w stanie upolować każdej zwierzyny, zawsze i wszędzie. To jednak częściowo była także kwestia zwykłego pecha i szczęścia – czasami wiatr może zawiać w inną stronę, niż powinien, czasami jakaś inna rzecz zaalarmuje piszczka, który ucieknie nawet jeśli nie ujrzał polującego nań kota, a innym razem po prostu zwierzę spojrzy przez przypadek wprost na łowcę i zdąży zerwać się do ucieczki, nim ten cokolwiek zrobi. Tak niestety było i tym razem, gdy wróbelek po prostu go zauważył, mimo iż technicznie zrobił wszystko poprawnie, a przynajmniej tak mu się właśnie wydawało. Ptak zerwał się do lotu, Zajęczy Sus zaś wylądował w miejscu, gdzie ten był przed chwilą. Nie tracił jednak czasu i poderwał głowę, a następnie rzucił się w pogoń, korzystając z tego, że wróbelek leciał zaskakująco nisko. Gdyby nie to, na pewno zdołałby mu umknąć, ale tak… syn Twardej Gwiazdy wciąż miał jakąś, prawdopodobnie niezbyt wielką, szansę. Wyciągał więc łapy jak tylko umiał, próbując dogonić ptaka i pochwycić go w łapy, by następnie przybić go do ziemi.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Tym razem Zając popisał się swoją szybkością i wyszło mu to zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Szczęście? A może już doszedł do wprawy. W gruncie rzeczy - dość szybko popędził za małym wróbelkiem, który jak widać nie okazał się taki szybki. Wojownik coraz bardziej zbliżał się do zwierzęcia, a po chwili skoczył i uderzył w ptaszka z dużą siłą. Przygniótł go do ziemi, a wróbelek pisnął i...umarł. Buro-białemu w końcu udało się coś złapać, przynajmniej coś ma na stos.

+ 10 Exp

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 52 - 3 = 49/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Zdawało się, że po tej krótkiej rozgrzewce, jaką była pogoń za uciekającym szczurem, teraz będzie szło mu lepiej; a przynajmniej takiego wrażenia nabrał po tym, jak udało mu się schwytać wciąż zaskakująco nisko szybującego wróbelka. Całe szczęście, że potrafił dość szybko biegać, pomimo swoich niezbyt długich łap. Żywot ptaka nie trwał zbyt długo po tym, jak buro-biały wojownik przyszpilił go do ziemi i sprawnie pozbawił życia. Teraz pozostawało zakopać niewielkie truchełko, by ukryć je przed drapieżnikami i padlinożercami, co też zrobił jak najszybciej, by nie przedłużać bez potrzeby. Następnie ponownie ruszył tak, by wiatr wiał mu w pysk, na lekko ugiętych łapach, stąpając cicho i ostrożnie. Wytężał wszystkie zmysły w poszukiwaniu jakiejkolwiek zwierzyny. Chociaż… może oby tylko nie szczurów.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Znów Zając niedługo musiał czekać aż w powietrzu pojawi się woń zwierzyny, a do tego znów nieco inna niż poprzednia. Nie ptak, nie szczur, a więc co to było? Odpowiedź była prosta, gdyż gdyby Wojownik spojrzał się przed siebie to jakieś trzy lisie długości, zza jakimiś trawami ujrzałby kopiec. Póki co pusty, lecz nawet nie minęły dwa uderzenia serca, a z niego wyłoniło się czarne stworzenie. Pewnie na niedługo, ale póki co był na widoku kocura, przez co ten miał znów szanse coś złapać, a sumując, że kret jest...no cóż, ślepy to miał duże.

Zając: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 49/60 [Prz:0/5]
♢ xx ♦ xx ♢
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
LVL 2 25 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
Skradał się i szukał przy okazji zwierzyny, zachowywał jednak czujność także na oznaki zagrożenia. Nie mógł sobie pozwolić na to, by dać się zaskoczyć jakiemuś drapieżnikowi, prawda? Na widok kopca upewnił się, że idzie pod wiatr, a dla pewności nie tylko ugiął łapy, ale i przeniósł ciężar ciała na tylne, by stąpać możliwie jak najciszej. Oddychał także cicho i zerkał pod łapy, by na nic nie nadepnąć; byle trzask gałązki mógłby zdradzić jego obecność. Nie spodziewał się w sumie, że kret tak po prostu się wynurzy akurat jak on był w pobliżu, ale wcale mu to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Skradał się niezbyt szybko i jak najciszej w stronę czarnego zwierzęcia, po czym, gdy znalazł się już blisko, wybił się mocno z tylnych łap z zamiarem pochwycenia go i szybkiego pozbawienia życia z użyciem szczęk.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości