Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Nie słuchała jej? Oj… Już Niezapominajka miała się wycofać i powiedzieć, że nieważne, ale finalnie z pyszczka Świt wyszła odpowiedź… Może koteczka liczyła na jakieś dodatkowe słowa wsparcia, ale przynajmniej miała zapewnienie, że kuzynka ją ochroni.
Nie wiedziała co jeszcze dodać, więc, uh, zaczęła po prostu się rozglądać za jakimiś ziołami. Nie znała wyglądu wszystkich medykamentów, ale na pewno jeśli było coś w składziku to po zapachu da radę rozpoznać czy to ziółko czy też zielsko… Cóż, zobaczy się jak to wyjdzie w praktyce.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
***
O dziwo ostatnie wyjście na ziółka ze Świt nie było takie złe... Wiele nie zebrały, ale nic ich nie zjadło, więc sukces? Plus było to dość... Miłą odskocznią od wychodzenia na tereny jedynie podczas treningów. Bardziej stresującą, ale to na pewno był krok w dobrą stronę.
Podczas losowej rozmowy ze Świerk wystarczyło, że wspomniała raz o tym wyjściu i oh Gwiezdni, kotka stała się równie męcząca co Żbikopręga. Niezapominajka głupia się zgodziła, by kiedyś tam w przyszłości wyjść na wspólne poszukiwania... I to był wielki błąd. Młoda zaczęła ją tak męczyć, że chyba wolała wyjść z nią na te ziółka niż szukać kolejnych wymówek.
Tak więc znalazły się znów tutaj. Blisko obozu, całkiem bezpiecznie... Plus ostatnio to tutaj zbierały zioła ze Świt, więc znała całkiem dobrze teren. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że będzie okej, ale kotka wciąż czuła pewien… niepokój. - Czy, um, wiesz czego szukać...? - bo chyba tego jeszcze nie obgadały. Niezapominajka potrafiła znaleźć i w miarę rozróżnić zioła po zapachu, ale czy młodsza terminatorka sobie poradzi?
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Niezapomniana Łapa- pierwszy kot jakiego poznała po przybyciu do Obozu. Nic dziwnego, że chciała utrzymywać z koteczką dobry kontakt. Niestety, to nie było łatwe. Niby Obóz jeden, a żyły w zupełnie różnych światach! Ona z innymi terminatorami niczym rekruci w wojsku, a Niezapominajka wśród medykamentów i chorych. Widywały się sporadycznie i podczas jednej wymiany zdań, córka Jodłowej Gałązki napomknęła o zbieraniu ziół ze Świt. Oczy Świerkowej Łapy zabłysły wtedy jak iskierki. Też chciała tego doświadczyć! A skoro Świt mogła to inne ,,pospolite" koty też mogą. Przy każdej możliwej okazji Świerk pytała się, kiedy w końcu się razem wybiorą i wreszcie Niezapomniana Łapa się zgodziła! Koteczki po wcześniejszym umówieniu się wyszły z Obozu. Świerk była cała podekscytowana! - Absolutnie nie! Ale bardzo się cieszę, że mogę w tym uczestniczyć!- zareagowała z dużym entuzjazmem, po czym rozejrzała się dookoła. Roślin trochę było, pytanie, które to te właściwe? Swoją drogą dziwne uczucie, że może się nieświadomie mijać drogocenne zioła i to przy każdym patrolu oraz polowaniu! - To może opisz mi takie, które najłatwiej znaleźć albo takie, które najbardziej potrzebujesz- zaproponowała na początek.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Oh, no właśnie, nie wiedziała... Niezapominajka też nie do końca wiedziała, a nie powie jej raczej by wąchała każdą napotkaną roślinę. - Em... Jeśli poczujesz ziołowy zapach, to powiedz. Albo pajęczynę... To chyba będzie najłatwiej znaleźć. Ale ze znanych roślin to, m, stokrotki, mięta, szczaw... Oh i martwe myszy też. Po prostu jak znajdziesz cokolwiek, co przykuje twoją uwagę to... to powiedz - wyrzuciła niepewnie, samej w międzyczaie rozglądając się za… czymś. Gwiezdni, już czuła, że to był błąd. Przecież ostatnio ze Świt poszło im fatalnie, jeśli chodzi o medykamenty i dzisiaj pewnie też tak będzie... No ale trudno, chwilkę pospacerują i będzie miała Świerk głowy. Ugh, jeszcze chyba dalej męczyły ją stawy, więc zapowiada się super spacer...
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Ziołowy zapach... Z tym może być mały problem. Świerk nie była nigdy w lecznicy, a to, co czuła w jej okolicy było mieszaniną wielu roślin o zdrowotnych właściwościach. Nie wyizolowała nigdy żadnego zapachu... A może nie będzie tak źle? Wystarczy rozróżnić piękny zapach kwiatu od innej silnej woni. Wszystkie wymienione przez Niezapominajkę medykamenty oprócz szczawu na szczęście nie stanowiły dla niej nowości. Czyli nie będzie aż tak tragicznie. - Ze szczawem może być problem... A do czego służy martwa mysz? Prowokujecie nią wymioty?- zapytała z ciekawością i odeszła kilka kroków od koteczki. Opuściła głowę i zaczęła wąchać rośliny znajdujące się przy jej łapkach.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Rośliny, które Świerkowa Łapa obwąchiwała na pewno nie były tym, czego szukały. Kępek trawy i jakieś połowicznie rozłożone liście. Nic z tego nie nadawało się do wykorzystania. W pobliżu kotek nie było nic wartego uwagi, więc jeśli chciały coś znaleźć, musiały ruszyć dalej.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Niezapominajka nie spodziewała się znaleźć cokolwiek od razu... Tak więc nie zraziła się faktem, że w pobliżu panowała pustka. Chociaż też równie dobrze mogła ominąć parę roślin po drodze. Kierowała się głównie zapachem oraz ewentualnie małymi częściami jak listki czy łodygi roślin... Mało którą widziała w pełnej okazałości, więc też chciała się wyjątkowo skupić na otaczających je zapachach. Ale nie mogła. Bo Świerk chyba chciała kontynuować rozmowę. - Szczaw wygląda charakterystycznie... Więc chyba go nie ominiesz... A martwe myszy, są, uh, na kleszcze - nie chciała się wdawać w szczegóły, bo to by mogło doprowadzić do większej ilości pytań a wolała chyba iść w ciszy.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Nic nie przykuwało uwagi Świerk w dodatku odpowiedź Niezapominajki nie była zbytnio pomocna. Skoro kotka twierdzi, że szczawu nie da się ominąć to musi coś w tym być. Na pewno ma coś w sobie, co zwraca uwagę każdego. Na dalszą wypowiedź Niezapominajki Świerk przytaknęła głową. W życiu by się nie domyśliła, że myszy mogą mieć coś więcej wspólnego z kleszczami. Czyżby to też oznaczało, że piszczki są od nich wolne? Ciekawy temat. Musi go koniecznie rozwinąć, ale raczej nie w tym momencie, gdyż córka Jodłowej Gałązki wyglądała na bardzo skupioną. Szkoda ją rozpraszać i sama powinna wytężyć swoje zmysły, co też zrobiła i ruszyła kawałek dalej.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
I wtedy do nosów obu kotek dotarł zapach nieprzyjemny, odpychający wręcz. Niezapominiana Łapa mogła znać ową woń… pobliskie, niewielkie ślady łapek były podpowiedzią wręcz idealną. Jakąś chwilę temu buszowało tutaj conajmniej kilka myszek i zostawiły za sobą… żółć.
Z kolei towarzystwu terminatorki medyka w oczy rzuciło się drzewo... zielone! Z kilkoma czarnymi jagodami. Wyróżniające się na tle innych roślin. Wysokie drzewo o czerwonobrązowej korze, w niektórych jednak miejscach owa kora przechodziła w odcienie szarości, a na powierzchni pojawiały się pęknięcia, kilka śladów świadczyło również o tym, iż jakiś czas temu fragmenty kory poodpadły.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Oh. To zdecydowanie nie było żadne zioło. Niezapominajka się skrzywiła. Kojarzyła jej się z nieświeżymi piszczkami na stosie… Trochę niepewnie podeszła do miejsca skąd dochodził smród, bojąc się co faktycznie było jego źródłem i… O. Martwa mysz. Czy powinna zawołać Świerk…? Nie, raczej nie będzie to potrzebne. Martwa mysz nie jest jakimś ciekawym medykamentem… Jak będzie chciała to sama podejdzie. Jak tylko się zbierało żółć? Ah. No tak, mech. Koteczka rozejrzała się po okolicy za jakimś mchem i gdy znalazła, zebrała parę płatów by następnie ostrożnie rozciąć brzuch gryzonia i wylać zawartość woreczka z żółcią na jak najwięcej płatów mchu… Trochę jej się łapy trzęsły, w końcu pierwszy raz robiła to na… Na prawdziwych ziołach. Miała nadzieję, że niczego nie zepsuje i faktycznie się uda zebrać choć jeden płat.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Nagle coś zaczęło śmierdzieć. Świerkowa Łapa skrzywiła się i postanowiła to zignorować. Kątem oka widziała, że Niezapominajka się tym zainteresowała. Za to jej wzrok przykuło drzewo, ale nie takie jak inne. To było zielone i w niektórych miescach miało ubytki kory. Świerkowa Łapa stwierdziła, że coś to musi znaczyć, więc postanowiła oderwać kilka gałęzi i jak się uda to też podważyć kilka fragmetów kory.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Kotka zaczęła więc zbierać korę. Szło opornie, BARDZO opornie. Kora nie chętnie odchodziła od drzewa, acz udało się Świerkowej Łapie zerwać w miarę przyzwoity fragment.
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Okej, tylko jedna żółć… Niezapominajka położyła uszy niepewna czy to wina myszy czy jej… Pewnie jej i jej strachu przed terenami. Eh. Tak czy siak, płat mchu przykryła drugim by się nie pobrudził, a następnie zasypała warstwą paprochów i liści. Rozejrzała się i czy Świerk ostrzyła pazury? Okej… Przynajmniej nie paplała jej nad uchem, więęc Niezapominajka ruszyła dalej, szukając czegoś jeszcze. Co jakiś czas jednak zerkała w stronę Świerk by upewnić się, że nie została sama.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Kora nia dawała za wygraną. Świerk nieźle się z nią namocowała. Aż zastanawiała się czy jest ona tego warta, w końcu w ciemno ją zbiera i może okazać się bezużyteczna. Po długich zmaganiach fragment kory odpadł. Udało się! Świerk urwała jeszcze kilka gałązek i schowała swoje zdobycze tak jak zaobserwowała chwilę wcześniej u Niezapominajki. Zwierzynę to rozumie czemu się zakopuje i ogólnie chowa, ale zioła? Czy rzeczywiście ktoś by je ukradł? No nic. Świerk ruszyła dalej w poszukiwaniu kolejnych medykamentów.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
W całkiem niewielkiej odległości dało się dojrzeć interesującą roślinę. Żółto/pomarańczowe kwiaty, które to przypominać mogły niewielkie koszyczki! Łodygi rośliny pokrywały drobniutkie włoski, które - jak tylko się dotknęło - okazały się być lepkie. Wokół rośliny unosił się dość charakterystycznie, balsamiczny zapach.
Świerkowa Łapa nie natknęła się już na żaden medykament, przynajmniej na razie! Jej uszy wyłapały za to ciche popiskiwanie nieopodal. Gdy tylko spojrzała w ową stronę, jej oczy ujrzały myszkę, zajętą swoim nasionkiem.