Logo Artemidy
Borsucza Nora
Czekała cierpliwie, aż kotka coś wymyśli poruszając delikatnie ogonem. Ciekawe co też, pod wpływem presji, zrobi czarno-biała kotka. Czy faktycznie zrobi fikołka? Byłoby to... dość niebezpieczne, trzeba przyznać, bo jeśli upadłaby wyjątkowo nietrafnie, to mogłaby sobie zrobić dość poważną krzywdę, ale przynajmniej jakby wylądowała w miarę okay, to faktycznie mogłoby to być śmieszne - byle nikt sobie karku nie skręcił w tej historii i będzie dobrze!
Przekrzywiła nieco łeb, gdy Jodła stanęła na tylnych łapach, marszcząc nieco brwi. Jakby znała to określenie, to pierwszym, co wpadłoby jej do głowy byłoby "niedźwiedź po wylewie", ale cóż, nie wiedziała co to wylew, ani co to znaczy być pijanym, więc jedyne co jej wpadło do głowy to:
- Niedźwiedź, na którego spadła gałąź? - zażartowała, choć domyślała się o co chodzi. Niemniej, chciała zobaczyć, co kotka wymyśli więcej, by bardziej nakierować ją na to, co przedstawiała. Czyżby chodziło o dwunogi? A może jednak faktycznie był to niedźwiedź? Z tego co się orientowała, to one, w przeciwieństwie do kotów, świetnie radziły sobie ze staniem na dwóch łapach, tudzież siedzeniem w takiej pozycji.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Pfff! No weź, nie mów że tak słabo mi idzie! -zaśmiała się i szybko przeszukała w głowie półkę podpisaną "pomysły". Wygląda na to że musiała się bardziej postarać, żeby przekazać Kukułczej Łapie to co miała na myśli. Hmmmm, co ona słyszała o Dwunogach za czasów swojego bycia w kociarni... musiała sobie przypomnieć- To patrz teraz, spróbuj jeszcze raz -powiedziała i rozczochrała sobie futerko na głowie jeszcze bardziej niż miała do tej pory a to na pyszczku przykryła łapkami, żeby przylegało do jej ciała jak najbardziej, żeby wydawało się że jest go jak najmniej jak się da. Ciężko było pokazać kotu, że ma się futro jedynie na czubku głowy tak jak to wychodzi z opowieści o Dwunogach, które są praktycznie bezwłose.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie idzie ci najgorzej, ale świetnie też nie - zażartowała wyszczerzając kiełki w uśmiechu. Tak naprawdę, to Jodłowa Gałązka nie radziła sobie źle, Kukułcza Łapa już podejrzewała co przedstawiała swoimi kalamburami, ale żeby dodać trochę pikanterii i śmieszków, to zdecydowała się udawać, że absolutnie nie wie o co chodzi czarno-białej, tym samym dając jej możliwość zrobienia czegoś śmiesznego gdy będzie się starać to pokazać na jak najwięcej sposobów. Nawet przekręciła głowę, gdy wojowniczka zaczęła kolejną porcję podpowiedzi, żeby udawać, że jeszcze bardziej się skonfundowała.
- No teraz, to już absolutnie nie wiem! - pożaliła się żałosnym miauknięciem, a gdyby była człowiekiem, to do dodania dramaturgii bezradnie rozłożyłaby ręce. Ale no, nie była, więc jedynie uderzyła parę razy ogonem o ziemię, jakby naprawdę nie wiedziała co sądzić o pokazie. - Masz jeszcze jakieś wskazówki? - spytała. - Jak nie, to będę zmuszona zgadywać, ale nie jestem przekonana - dodała, kręcąc głową.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Ugh! Teraz to się już po prostu ze mnie nabijasz! -Jodła udała obrażoną, ale mimo wszystko zaczęła zastanawiać się co jeszcze mogłaby wymyślić. Ciężko było pomyśleć kiedy nie widziało się nigdy takiego Dwunoga na własne oczy a jedynie słuchało o nich historyjki w czasie pobytu w kociarni. W dodatku nie wiedząc ile z tych opowieści jest już prawdą, a ile zwykłym zmyślaniem skoro takie opowiastki przechodziły sobie z pokolenia na pokolenie- No dobra. Ostatnia próba -poinformowała cienistą terminatorkę a potem spróbowała podnieść jakiś patyk leżący gdzieś obok łapkami zamiast pyszczkiem.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Och, nienie, po prostu zgłupiałam, za dużo informacji na raz, a ja nie widzę w nich połączenia! - zaprotestowała szybko widząc oburzenie kotki, co prawda udawane, acz Kukułcza Łapa nie wyczuła tego od razu. Może faktycznie trochę przesadziła z udawaniem głupiej i powinna odpowiedzieć już po pierwszym? Acz, faktycznie, to drugie nieco wyprowadziło ją z rytmu. Była niemal pewna, że chodzi o dwunogów, ale jedno było pewne jeszcze bardziej - gdyby za pierwszym razem nie wpadła na rozwiązanie, to druga podpowiedź nie dałaby jej niemalże nic!
Niemniej, chwilę później Jodłowa Gałązka zaczęła znów próbę nakierowania Kukułki na zgadnięcie tych śmiesznych kalamburów, a to już w sumie było bardzo logiczne! Ach, mogła na to wpaść trochę wcześniej, to czarnofutra by się z niej tak nie śmiała! Za to podniosła się szybko i podskoczyła parokrotnie.
- O, o, ja wiem, wiem, teraz mnie olśniło! Udajesz dwunoga? - wypaliła, dumnie wypinając pierś, że zgadła - i choć jeszcze nie usłyszała potwierdzenia, to wiedziała, że musi dokładnie o to chodzić!
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Tak! -zawołała z zadowoleniem i opadła na ziemię teatralnie po tym całym wręcz okropnie wyczerpującym spektaklu. W końcu się udało. Może jednak w tych kalamburach nie była aż taka zła jak jej się wydawało. W końcu trzy próby to jednak nie było wielce wiele- I jak? Było wystarczająco śmieszne? -zapytała, spoglądając się w stronę Kukułczej Łapy, szukając potwierdzenia na zadane pytanie. W końcu miała zrobić coś śmiesznego, żeby cienista koleżanka mogła ocenić czy Jodłowa Gałązka nie stała się nudna. W końcu na pierwszym spotkaniu obiecały sobie, że nigdy nie staną się nudne.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poruszyła wąsami z lekkim rozbawieniem, gdy kotka opadła na ziemię, widocznie zmęczona tym, by zrobić jak najwięcej, by jej cienista koleżanka zorientowała się o co chodzi. Nie mogła powiedzieć, by nie było to zabawne - oglądanie jak ktoś niesamowicie się stara, robiąc różne, głupie rzeczy, żeby ktoś inny zorientował się o co chodzi w kalamburach.
- No, było całkiem śmiesznie, nie mogę powiedzieć, że nie - odpowiedziała, lekko wzruszając barkami, a przy okazji nieco się wyszczerzając. - Choć nie powiem, by zabawa w "zgadnij czym jestem" była nie wiadomo jak niesamowita - powiedziała jednak, zgodnie z prawdą zresztą. Spodziewała się, że kotka wykombinuje coś innego, ale to ujdzie w tłumie. - Mam za to nadzieję, że umiesz nadal żartować, bo inaczej, to nie będę mogła powiedzieć, że nie zrobiłaś się nudna - dodała, acz nie było w jej głosie drwin, ani nic w tym stylu. Ot, znów sobie nieco żartowała i miała nadzieję, że nie ubodnie to Jodłowej Gałązki - bo ta nie zrobiła się nie wiadomo jak poważna i nudna, widać to było!
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Ojej, ojej! -powiedziała dramatycznie, oczywiście tak dramatycznie, że nie dało się tego pomylić z żadną poważną wypowiedzią. Zwłaszcza kiedy leżała tak rozpłaszczona na ziemi jakby straciła wszystkie siły w jednej sekundzie- Jak to nie jest? A myślałam, że fajne! Chyba mnie to bycie wojownikiem zepsuło -dodała, kładąc sobie łapkę na czole teatralnie- To może ty mi pokażesz coś fajniejszego, hm? -postanowiła jeszcze odwrócić kota ogonem w próbie namówienia Kukułczej Łapy do wygłupienia się tak samo jak ona to przed chwilą robiła.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zachichotała cicho, widząc, że ta cały czas leży i nie zamierza się najwidoczniej podnieść w najbliższym czasie, udając niesamowicie zmęczoną po tym jakże pięknym spektaktu, gdzie to naśladowała dwunoga.
- Widzisz, nie opłaca się zostawać za szybko wojownikiem, ja nim nie jestem i nic mnie nie zepsuło, jak widać - powiedziała, dumnie wypinając pierś do przodu. Nie to, żeby bycie wojownikiem to był taki właśnie, malutki powód. Jej powód był nieco większy, ale nie zdecydowała się tym podzielić ze znajomą. Może kiedyś, w przyszłości, jak spotkają się na nieco... hm, innej granicy. Gdzie to ona będzie po stronie niczyjej, a Jodła nadal po stronie Wichrowej. Ciekawe, czy zaskoczy to kotkę? Och, już miała plany, by ją odwiedzić, jak tylko na zawsze opuszczą cieniste tereny z Tońkiem!
- Ja nie mam ci czego udowadniać, przecież nie powiedziałam, że stałam się trochę nudna, ani nie mam takich obaw, bo tak nie jest, dziękuję - powiedziała, nieco skłaniając głowę, jakby robiła właśnie ukłon, a następnie się wyszczerzyła radośnie.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Oh, może w takim razie powinnam się cofnąć do bycia terminatorem -zażartowała. Tak naprawdę to nie chciałaby, wolała być wojowniczką. Jak już na to zapracowała to niech zostanie. W sumie lubiła trenować terminatorów… treningi zajmowały czas, sprawiały że mniej czasu było na myślenie o nieszczęściach. Huh… szkoda, że ostatnio treningi jej się przerzedziły. Pewnie przez Lśniącą Sadzawkę i to co odwaliła kiedyś na ceremonii. Co ją obchodziło ile Jodła miała termów dopóki sobie radziła? Eh, nie ważne.
Czarno-biała wojowniczka odwróciła głowę kiedy usłyszała głos Klekoczącego Bociana, który coś wołał w jej stronę. Ten to zawsze czegoś chce.
-Muszę już iść -powiedziała, odwracając się do Kukułczej Łapy żeby się z nią pożegnać- Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy -powiedziała a potem skinęła cienistej terminatorce głową i ruszyła w stronę wichrowego wojownika, żeby zobaczyć czego on tam chce.

//zt
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Las wyścielały opadłe z krzewów liście. Ciekawe, dlaczego iglaki nie tracą swoich igieł w porze nagich drzew? Bury wojownik podążał za Huraganową Łapą w kierunku granicy z Klanem Wichru. Mieliby dobry moment na odświeżenie starych znajomości, gdyby nie to, że nie miał nastroju na pogawędki i wolał po prostu obserwować otoczenie pogrążony we własnych myślach. Nie był ponury, a przynajmniej starał się tego nie okazywać na zewnątrz. Czuł się jakoś dziwnie - może to przez te stawy i porę roku, a może przez coś więcej. Hm... Może kiedy spadnie ten słynny śnieg i okolica znów zrobi się ładna zamiast szaro-bura, będzie miał większy zapał do wykonywania wojowniczych obowiązków, tak jak kiedyś? Czy to tak nie działa? To by było zbyt proste, hm?
Przynajmniej ziarenko maku zadziałało tak jak powinno i szło mu się łatwiej niż kiedy kierował się do lecznicy. Przejdzie się. Pozwiedza trochę. Chociaż tę część lasu zdążył już dobrze poznać.
Wygląda na to, że dotarli na miejsce. Rozglądał się czy po drugiej stronie granicy nie widać jakichś kotów. To jak, kto przyjdzie? Oby nie musieli długo czekać. Przyjrzał się z bliska opuszczonej borsuczej norze. Tam raczej nie będzie wichrowego medyka, jednak chciał sobie na nią popatrzeć. Przypominała mu ona terminaroskie czasy, kiedy mieszkał w Podziemiu. Kto by pomyślał, że tego zapachu ziemi i widoku tunelów będzie mu potem brakować, skoro wcześniej ciężko mu było się do niego przyzwyczaić? Teraz jednak miał swój własny, przytulny kąt, który samodzielnie wybrał i przetransportował tam wszystkie kamyki, więc nie narzekał. Lubił swoją nową kryjówkę. Zwłaszcza, że obok było drzewo na które mógł się wspinać. Właściwie w obozie często w pobliżu jest jakieś drzewo. Tym lepiej dla niego.

/Huragan i wichrowy medyk
≤ It`s anew world - it`s a new start ≥
• It`s alive with the beating of yₒᵤₙg ₕₑₐᵣₜₛ
• It`s a new d̴a̴y̴, it`s a new plan
~ I`ve been waiting for you ~
•° Here I am °•

•° Here we are °•
we`ve just begun
• And after all this time - our time has come •
~ ° Ya here we are - still goin` strong ° ~
Right here in the place where we belong


LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szli, w zupełnej ciszy. Hura liczyła na okazję do bliższego zapoznania się z osobą Kamiennistego Brzegu. Nie do końca tak się stało, mimo sprzyjających okoliczności. Trzeba było jednak brać pod uwagę margines błędu, gdy do planów wnikał czynnik koci. Kami nie odezwał się do niej ni razu przez całą drogę, a ona nie czuła potrzeby by się odzywać. Mogła mu się przyjżeć bez zamieniana chociaż jednego słowa. Komunikacja niewerbalna była niedoceniania. Mowa ciała, mimika, postawa ciała, wzrok, dało się z tego wystarczająco wyczytać. Cisza mu nie przeszkadza. Nie wyglądał na zestresowanego bądź zdenerwowanego.Nie był również na nią obrażony. Ponownie, nie wyglądał na zdenerwowanego. Nie odczuwała tego. Nie chodziło o nią. To już coś mówiło. Możliwe że również się nad czymś zastanawiał. Byli podobni. Wolała jednak na razie nie wysuwać dalszych pochopnych wniosków. Oceniałaby go zbyt szybko. Spojrzenie jej ślepi często spoczywało na burym futrze. Czekające na znaczący ruch. Zamyślone. Huraganowa Łapa była w świecie swoich kalkulacji i obserwacji.
Gdy dotarli na miejsce przekazała najbliższemu patrolowi co ich sprowadza i poprosiła o przyprowadzenie jednego z wichrowych medyków. Korzystniej byłoby gdyby zjawił się Krwawnikowy Liść, jednak nie stanowiło to ogromnej różnicy. Potrzebowali kogoś kto poprawnie zdiagnozuje pacjęta i poda mu odpowiedni lek. Mógłby to nawet być terminator medyka. Spotkałaby ponownie Pszczelą Łapę. Kolejny ciekawy osobnik, nie miała okazji go zobaczyć od czasu gdy Lśniąca Sadzawka zrezygnowała z jej treningu. Medyczka miała sporo na głowie, mogła więc nie czuć się na siłach. Niezależnie od kodeksu medyka, skupiali się na klanach z których pochodzili i w których leczyli.
So, in '97, I gave up my future
I'd been raised to reject my human nature
In the hopes that I'd be praised
I thought SOS meant "save our souls"
Instead, it meant jack shit
'Cause nobody came to help me when I told myself I'd quit
I trusted blindly, was it wrong for me to latch on tight?
LVL 4 205 / 300
MedLVL 8 416 / 1300
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy Zajęcza Łapa wparował do lecznicy, medyk nie spodziewał się, że przekaże mu prośbę o zjawienie się na granicy. Prośbę od nikogo innego, a Huraganowej Łapy. Nim terminator skończył swoją sekwencję, Krwawnikowy Liść myślał, że będzie chodziło o trening, aczkolwiek okazało się, że jakiś cienisty miał problem z bolącymi stawami. I kocur zdał sobie sprawę, na jak tragicznym poziomie musiała być ich wiedza, skoro nie potrafiły sobie z czymś takim poradzić. Był zły – zarówno na Lśniącą Sadzawkę, że niewiele ich nauczyła, jak i na władzę klanu Cienia, że nic z tym nie robili. Bowiem od Rwącej Łapy dowiedział się, że musiała fatygować się sama, a pozostałe terminatorki nadal nie miały mistrza. To znaczy tak było dwa księżyce temu, a ze swoją cienistą uczennicą tracił kontakt, więc nie był na bieżąco, ale biorąc pod uwagę, że Huraganowa Łapa stawiała się z taką błahostką na granicy, był niemal pewien, że nadal nie podjęto żadnych kroków. Frustrowało go to, a nawet nie chodziło o jego klan.
Wziął w zęby liść stokrotki i ruszył na granicę. Zgodnie z opisem Zajęczej Łapy rzeczywiście czekała na niego czarno-biała terminatorka i bury kocur.
– Witajcie – przywitał się z nimi uprzejmie, odłożywszy na chwilę listek. – Słyszałem, że jest prroblem z bólem stawów, zgadza się? Hurraganowa Łapo, prróbowałaś już coś z tym zrrobić? – podpytał. Może były już jakieś próby, ale bezskuteczne? Może miała już jakąś wiedzę? Warto było spytać; musiał wiedzieć, co musiał dopowiedzieć. Bo nie zamierzał ich puszczać bez wiedzy jak sobie z takimi przypadkami radzić.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dłużyło mu się czekanie. Spotkali najpierw jednego Wichrzaka, który potem poszedł po innego i znów wpatrywali się w granicę w oczekiwaniu. Myśli w głowie Kamienistego Brzegu szumiały niczym las nad ich głowami, gdy tu szli. Został wojownikiem - on i jego siostra. Mama była dumna, Polna Gwiazda był dumny, więc o co chodziło? Ciekawe czy dostanie terminatora na kolejnej ceremonii. To by było coś! Na pewno postarałby się jak mógł, żeby dobrze go wyszkolić. Zawsze się starał, prawda...? Podczas polowania również. Zwłaszcza teraz, kiedy klan potrzebował jedzenia. Ostatnio jednak nic nie złapał. Zwierzyna chowała się coraz głębiej w swoich norach. To będzie ciężka pora nagich drzew, jak mówią. Trochę szkoda, że na terenach Klanu Cienia nie ma więcej liściastych dzrew. Przybierają piękne barwy w porze opadających liści. Jednak iglaki też są ładne. Przyzwyczaił się do nich.
Oho, w końcu przybył medyk.
- Dzień dobry, Krwawnikowy Liściu - niezbyt dobry, bo mnie wszystko boli (chociaż po ziarenku maku już nie aż tak), ale niech będzie. Przyjęło się, że właśnie tak mówi się na powitanie kogoś, nawet jeśli dzień nie jest szczególnie dobry. Patrzył to na niego, to na terminatorkę medyka, to gdzieś poza nimi. Teraz pozbędzie się problemu ze stawami. Świetnie. Miał tylko nadzieję, że opatrunek mu nie spadnie w drodze do domu. Miał przed sobą kawałek drogi. Na to jednak na pewno jest jakaś rada i przymocują go tak, żeby się nie zsunął.
- Tak. Bolą mnie stawy - potwierdził. Reszta pytania nie była skierowana do niego, więc po prostu stał przyglądając się kocurowi. Nie jakoś bardzo nachalnie, ale jednak. Rzadko widywał koty z innych klanów. Ten konkretny był tym bardziej ciekawy, że miał dwukolorowe oczy. Ciekawe czy przez to inaczej widzi? Nie, raczej nie.
≤ It`s anew world - it`s a new start ≥
• It`s alive with the beating of yₒᵤₙg ₕₑₐᵣₜₛ
• It`s a new d̴a̴y̴, it`s a new plan
~ I`ve been waiting for you ~
•° Here I am °•

•° Here we are °•
we`ve just begun
• And after all this time - our time has come •
~ ° Ya here we are - still goin` strong ° ~
Right here in the place where we belong


LVL 4 145 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla Hury czekanie nie stanowiło problemu. Zatopiona we własnych przemyśleniach, nie odczuwała znudzenia. Nie potrzebowała niczego, poza własną głową by się czymś zająć. Zbliżała się Pora Nagich Drzew, jej pierwsza. Mimo to była świadoma trudów związanych z tym czasem. Pogoda się ochładza, roślinność obumiera albo skrywa się pod warstwą białego puchu. Zwierzyna ma utrudniony dostęp do pożywienia umiera z głodu lub była osłabiona. Wojownicy wracają z mniej owocnych polowań, ze względu na mniejszą ilość zwierzyny. Koty są osłabione z powodu niedożywienia, przez co częściej chorują i ciężej ich leczyć. Terminatorki... terminatorzy medyka będą mieli łapy pełne pracy, ale to nic ponad prosty ciąg przyczynowo-skutkowy. Nie mogli nic na to nie poradzą.
- Krwawnikowy Liściu - przywitała się i skinęła głową, wyrywając się z natłoku myśli. Po chwili dodała Tak jak rzecze Kamienisty Brzeg. Dostał iarno maku ażeby załagodzić ból, jednakże obawiam się że może to nie wystarczyć -
Przyglądała się zielu przyniesionemu przez medyka, starając się rozgryźć się czym dokładnie było. Widziała że to liść. Rozmiarem i kształtem nie pasowało jej do drzewa czy krzewu. Musiało więc być częścią rośliny zielnej. Za długie na gwiazdnicę, nie był ząbkowany jak złocień, miał włoski, więc nie mógł być to nagietek. Ze wszystkiego co widziała w lecznicy najbardziej przypominało jej to liść stokrotki. Kształt, włoski, długość, brak znaków szczególnych, wszystko się zgadzało. To więc było lekarstwo którego szukali? Będzie musiała później oddać przysługę i podrzucić użyte zioło. Może przy okazji treningu, o ile uda jej się przekonać wichrowego medyka by ją szkolił.
So, in '97, I gave up my future
I'd been raised to reject my human nature
In the hopes that I'd be praised
I thought SOS meant "save our souls"
Instead, it meant jack shit
'Cause nobody came to help me when I told myself I'd quit
I trusted blindly, was it wrong for me to latch on tight?
LVL 4 205 / 300
MedLVL 8 416 / 1300
11
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości