Logo Artemidy
Borsucza Nora
Tym razem krótkie łapki kocura zaprowadziły go w zupełnie innym kierunku, niż jeszcze jakiś czas temu. W gruncie rzeczy zdążył już zapomnieć o spotkaniu ze Śniącą Łapą, więc wybór drogi był przypadkowy. Szedł po prostu przed siebie, bardzo chcąc zrobić na złość Spopielonej Gwieździe – wprawdzie nawet nie wiedział jak miałoby to na nią wpłynąć, ale dobra, cel był prosty.

Zatrzymał się nagle w miejscu, unosząc jedną łapę i ogon, niczym pies w kreskówkach. Widoku rudego futra się nie spodziewał tak daleko od obozu, ale dobra, wrócą najwyżej razem. Wojownika, który mianowany był dosłownie ceremonię temu, akurat lubił.

– Sieema! Widziałeś coś ciekawego? – zagadał do Roześmianej Łapy, będąc święcie przekonanym, że to jego kolega, Rydzowy Krąg.
[Obrazek: oy6moOO.png]
LVL 5 55 / 400
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jego oczy zetknęły się z kocurem, którego nigdy nie widział. Ewidentnie cienisty, bo szedł od tamtej strony. - SIEMANO! Nieee, nie ma nic ciekawego właśnie. Szukam jakiegoś takiego drzewa dziwnego. W sensie dowolnego, ale dziwnego, powykręcanego, śmiesznego. Tutaj takich nie ma chyba... widziałeś jakieś po drodze? - Może cieniści zabrali im tego typu drzewa i Lisek miał pecha, że nie mógł takiego oglądać codziennie? A może i dobrze nawet, że takiego nie miał, bo pewnie szybko stałoby się dość normalne i zwyczajne.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dziwnego… drzewa? DRZEWA?! Byczek zdziwił się delikatnie. A po co mu było dziwne, powykręcane, śmieszne drzewo? Z drugiej strony… dlaczego miałby taką zajawkę kwestionować! Wszystko było dla kotów, a skoro rudy chciał znaleźć zabawne drzewo, to w sumie… całkiem ciekawa sprawa!

– Kurrde, to mnie wykosiłeś terraz! Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, nie przypatrywałem się! – przyznał zgodnie z prawdą, marszcząc czoło w zamyśleniu i przypatrując się terenom za plecami tamtego. – Ale jak tam szukałeś, to chyba bez sensu, ja tam ledwo drzewa widzę! – wybuchł gromkim, trochę głupkowatym śmiechem. Co ten Rydz o innym głosie, szedł tam, gdzie to nie ma sensu. – Cho, poszukamy RRAZEM, sam jestem terrraz ciekawy!!
[Obrazek: oy6moOO.png]
LVL 5 55 / 400
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No niestety mamy takie dość... płaskie tereny tu. Głównie łąki, trochę drzew jest tam, ale tam ciekawych drzew nie było. - Skwasił pyszczek, pokazując na lasek za sobą, na części terenów najbliżej Czarnego Ogona. - Ej a byłeś w Czterech Dębach? Może tam jest jakoś dziwnie albo jakieś drzewa obok są dziwne. Albo właśnie dęby są najdziwniejsze. - To mu teraz przyszło jako ewidentnie idealny punkt do zaczepienia, jeśli chodzi o szukanie takich ciekawostek na terenach. A byli bardzo blisko, tak się składa.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– A to lipa. To już czaję, czemu obóz mamy akurrat tam! Kto by chciał bez drzew spać, bez sensu. Ale zobaczyć kiedyś muszę, bo tam jeszcze akurrat nie byłem – stwierdził. Głównie łąki, masakra. Już widział, jak się cieplej robi i nie ma żadnej osłony przed słońcem. I te spocone łapy, ohyda! Jedno musiał przyznać – dobre miejsce na obóz se znaleźli. – A gdzie te Czterry Dęby są, bo nie wiem czy byłem?! – spytał. – Myślisz, że gdzieś się piąty schował???
[Obrazek: oy6moOO.png]
LVL 5 55 / 400
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
9
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zignorował tekst o tym, że "obóz mamy tam". Uznał to za zwyczajny tekst o tym, że cienisty obóz jest wśród drzew, a nie tak jak wichrowy pośrodku niczego. Pustka, nudy. - Tam o, przed nami. Jak przejdziemy tą kotlinkę, to tam będą takie wielkie cztery dęby. - Musiał mu się trafić jakiś świeżak, ale to nic złego! Każdy kiedyś zaczynał i każdy po swojemu. - Właśnie fajnie jakbyśmy znaleźli piąty, to może on będzie tym śmiesznym dziwnym.


//wygaszone
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kontynuacja stąd

  — Nie-e! — Odkrzyknęła już w biegu, za siebie, kierując się prosto w stronę wyjścia z obozu. Kolczasty tunel prowadzący na tereny Wichru pokonała jeszcze na pełnej prędkości, ale kiedy wypadła na porośniętą trawą ziemię zwolniła, dając się kremowemu dogonić. Pokierowała ich w prawo, przechodząc do luźnego truchtu.
  — A ty miałeś jakiś naturalny dryg do dekorowania? — Zapytała z ciekawością, wracając do poprzedniego tematu. — Pierwszy miot który pomagałam malować to było tak... trzy czwarte pracy Żbik i jedna czwarta mojej. Połowię soku z jagód miałam wtedy na sobie a nie na kociętach. — Parsknęła, kiwając głową na boki. Poniekąd jak koń. Minęli Płaczące Wierzby po swojej lewej stronie i kierowali się teraz mniej-więcej w stronę Samotnych Jodeł.
  — Jak będę iść za szybko to mi powiedz... trenowałam od poprzedniej Pory Opadających Liści do następnego wyścigu i czasami przez przypadek koty mają zadyszkę. — Strzepnęła uchem, zerkając na bok, na kocura. Czy wyglądał jakby wytrzymywał tempo? Chyba na razie tak.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Ta-ak! -odpowiedział jej na równie dziecinnym poziomie, bo może i Ośmiornicę można było już w teorii zaliczać do dorosłych kotów, ale w praktyce to dalej lubił się chociaż trochę powygłupiać i zabawić.
-Hah! Oczywiście, że tak! -wykrzyknął dumnie, zwalniając kroku, kiedy Mrówczy Szlak przestała już biec i przeszła do luźnego truchtu- Pamiętasz moją ceremonię na terminatora po dołączeniu do Wichru? Wróbelek był wtedy ze mną mianowany, więc też był malowany i to co miał na futerku było moim dziełem! -pochwalił się, wypinając pierś do przodu. Potem jednak jego uwagę przykuły następne słowa ciotki- Wyścigu? -zapytał, przekręcając głowę w pytającym geście. Tak naprawdę to znał jedynie tradycje, które opowiedziała mu mama Świt, ale najwidoczniej od jej ostatniego pobytu w Klanie Wichru trochę się rzeczy pozmieniało.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Nie-e, nie masz szans! — Odśpiewała, podchwytując zabawę. Ośmiornica był pewnie trochę za stary na takie rzeczy, a ona to już z pewnością była, ale ranga Matki miała swoje przywileje. Na przykład oficjalne zezwolenie na droczenie się ze swoim siostrzeńcem, bez względu na wiek, a skoro i kremowy do niej aspirował, to nie było żadnego problemu. Zresztą oddalali się od obozu, nikt ich nie słyszał. Mogła robić z siebie głupka, kocur raczej nie będzie miał jej tego za złe. Zdawało się, że sprint do wyjścia poprawił jej humor.
   — No no! — Miauknęła ze szczerym uznaniem. — Więc odpowiedni kot na odpowiednim miejscu, hm? Oczywiście że pamiętam! Bardzo niestandardowe żeby kociaki malowały się same, ale wiesz co, czemu nie! Jeśli mają taką artystyczną duszę jak moja siostra, ona na pewno nie miałaby nic przeciwko.
  Och, nikt mu dotąd nie mówił o wyścigu? W s p a n i a l e. Mogła być pierwsza!
  — Wielki Wichrowy Wyścig! W zeszłym obiegu pór mieliśmy taki pod koniec Pory Zielonych Liści. Wyznaczono trasę wzdłuż terenów i w ogóle! Biegliśmy z obozu w stronę Czterech Dębów, potem odbijaliśmy w stronę Sadzawki, dalej lekko w lewo aż do Czaplich Gniazd i stamtąd z powrotem do obozu. I byłam druga, wiesz? Ex aequo z Lisem, to znaczy Roześmianym Wąsem. — Oczy szylkretki błyszczały kiedy opowiadała o trasie wyścigu, a jej ton zdradzał nieukrywaną dumę z drugiego miejsca. — Pół klanu wtedy brało udział, a wygrały dwie siostry, Sosna i Klacz. Dobiegły razem na krótko przed nami. Swoją drogą – zmieniła na chwilę temat – Kozia Płetwa pokazywała ci granice. Kojarzysz w którą stronę teraz idziemy?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Ta-ak, mam większe szanse niż ci się wydaje -kremowy droczył się dalej, tym razem to już w ogóle wystawiając język w stronę ciotki. Jego pucołowaty pyszczek i okrągła główka nie pomagały w tym, że teraz to już w ogóle wyglądał jak mały kociak z tym różowym językiem na wierzchu.
-Wiesz, wtedy nie byłem już taki mały, to pomyślałem, że mogę pomóc -powiedział potem już z większym spokojem. Ośmiornica normalnie jak prawdziwa Matka potrafił przerzucać się z tematu na temat i z humoru na humor, a jeszcze nawet tej rangi nie posiadał- Nawet Nać jeszcze trochę mi się udało pomalować, jeśli dobrze pamiętam, ale on to miał mniej cierpliwości niż Wróbelek, to mogło to wyjść różnie -zaśmiał się na samo wspomnienie kociaka z mrówkami pod ogonem.
-Ojeju, to faktycznie Wielki, bo to strasznie długa trasa! Ja chyba nie byłbym ani na tyle wytrzymały, ani szybki, żeby w nim biec, więc chyba zatrzymam się na kibicowaniu biegnącym -przyznał. Jak Ośmiornica był w miarę zręczny to szybkość raczej nie była jego mocną stroną, nawet jeśli próbował nad tym pracować- Gratulacje, drugie miejsce to też dobre miejsce! -powiedział, kiwając głową kilka razy szybciutko, a następnie rozejrzał się dookoła, poznając w miarę okolice. Chyba jego orientacja w terenie się poprawiła w jakimś stopniu. Może teraz by się aż tak nie zgubił jak kiedyś- Chyba w stronę Klanu Cienia, tak?
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  — Wcale nie! Do zbierania mchu musisz mieć duuuże doświadczenie, a do tego trzeba być bardzo dorosłym! Im bardziej jesteś dorosły tym więcej mchu zbierasz. — Wyjaśniła, plotąc co jej ślina na język przyniosła, bo głupia zabawa wyraźnie rozluźniła atmosferę. Wątpliwe żeby Ośmiornica nabrał się równie łatwo co dwuksiężycowe kocię, ale może chociaż podłapie grę dalej? Szylkretka zwolniła na chwilę kroku, żeby podnieść jedną z przednich łap i spróbować dotknąć różowego języka. — No wiesz? Ciotce tak język pokazywać? Tsk tsk!
  Ależ on był okrągły, zupełnie jak Świt. Przypominał ją czasem tak bardzo, że aż nie chciało jej się wierzyć że go nie urodziła.
  — Peeewnie. Każda para łap się przydaje w kociarni, wiesz o tym! Szczególnie przed ceremoniami, sam widziałeś jaki panuje popłoch. Jakby Gwiazda nam kiedyś powiedział o ceremonii przed, a nie jak już ją zwołuje, to może zdążylibyśmy się przygotować. — Zaśmiała się pod nosem. Był w tym jakiś urok, nie mogła zaprzeczyć. Wołanie, poruszenie w kociarni, bieg do składzika, dekorowanie kociąt... — Haa, nie dziwię się! Cały miot Pola był bardzo energiczny, może poza jednym czy dwoma kociakami. Ciekawe jak im idą treningi! Fajnie trafiliście że trenujecie przy ładnej pogodzie, nie chciałabym biegać na patrole zimą. Brr... Nie dość że śnieg ziębi, to jeszcze wszystko wygląda kompletnie inaczej! Śnieg stopnieje i musisz się uczyć punktów orientacyjnych od nowa.
  Skinęła głową w podziękowaniu i uśmiechnęła się szeroko.
  — Dzięki! Wiesz, jak na znajdę to myślę że to naprawdę dobrze! Ano faktycznie wielki wielki. Ciekawe czy w tym obiegu pór też będzie? Było by fajnie! A ty mógłbyś pomóc przy oznaczaniu trasy na przykład, skoro dobrze ci idzie dekorowanie. W zeszłym obiegu mieliśmy oznaczenia z soku z jagód na drzewach i na kamieniach. Wszyscy poszli spać, a ekipa przygotowała całą trasę w nocy. — To by mogło tłumaczyć nieprzewidziane przeszkody na trasie. Może po prostu nie zauważyli tych pszczół i ryb...
  — Dokładnie tak. Zatrzymamy się trochę przed granicą, w okolicy Samotnych Jodeł, bo lubię tam zbierać mech. Las nie jest zbyt gęsty, a i tak można go znaleźć całkiem sporo. No i dodatkowy plus jest taki, że większość terminatorów chodzi po mech najkrótszą drogą, więc zbierają go w zupełnie innym miejscu! Pewnie dlatego przy cienistych granicach można go znaleźć aż tyle, nie jest aż taki przebrany. — Zamilkła na chwilę, ciesząc się wspólnym spacerem. Od czasu mianowania Bójki nie miała zbyt wiele okazji do wychodzenia z obozu razem z kimś, jeżeli nie liczyć okazjonalnych wypraw z kimś z kociarni po mech, albo zabraniu jakiegoś terminatora na Wyjące Wzgórza. — Która część terenów podoba ci się najbardziej?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy Ośmiornica zobaczył, że Mrówczy Szlak wyciąga łapę w stronę jego języka, kremowy szybko go schował, żeby go nie złapała. I dopiero potem odezwał się dalej w sprawie ich droczenia się.
-To ja chyba mam większe doświadczenie niż ty, bo to terminatorzy zbierają duuuuuuuuużo mchu! -zauważył, pod koniec wydając odgłos podobny do takiego “HA!”, bo właśnie chyba zagiął starszą od siebie klanowiczkę- I jak ciotka zasłużyła to będzie miała wystawiany język. Wprowadzam równość od dzisiaj! -zarzucił wesoło.
Potem jednak wspomniany temat uprzedzania o ceremoniach przez Gwiazdę go zatrzymał i kremowy kocur autentycznie zastanowił się nad tym faktem.
-W sumie chyba nawet nie musi aż tak, bo można liczyć, kiedy będzie ceremonia. Nie jest trudno policzyć kiedy minęło sześć księżyców od pojawienia się w kociarni nowych kociąt, nie? -zauważył. A jeśli chodziło o dzień to przecież można było mieć już przygotowane wszystko na dany dzień od pewnego czasu- Hah… tak, punktów orientacyjnych -śmiech, który wyszedł z jego pyszczka był niezręczny, bo Ośmiornica zawsze miał problem z orientacją. W sensie no poprawił się, tak jak to wcześniej myślał, zwłaszcza, że w porównaniu z wałęsaniem się wszędzie gdzie popadnie to tereny Klanu Wichru były dość małe, ale jakby go znowu wypuszczono w dal to pewnie by się w pewnym momencie znowu zgubił. Może nie tak strasznie, ale kto tam wie?
-Sok z jagód na drzewach i kamieniach? Nie obsiadły tego owady? -a potem padło pytanie od Mrówki i Ośmiornica znowu musiał się zastanowić- Hmmm, chyba te wszystkie łąki w okolicy Czarnego Ogona. Jak jest ciepło to jest tam pełno kwiatków, a i przy samym Czarnym Ogonie można znaleźć różnokolorowe kamyczki.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
*** śpij słodko Mróweczka ***



Ostatnio prosił o więcej patroli, bo chciał skupić się na czymś innym niż jego osobiste problemy w życiu. Nie układało mu się za bardzo i fakt faktem chciałby zwyczajnie cieszyć się z życia. Z Chabrem niby było ok, ale jednak nie pykło. Z Jaskier niby było ok, ale też jednak nie pykło. Bardzo brakowało mu zwyczajnie kogoś, komu mógłby przynosić prezenciki od serca, umyć futerko tam, gdzie druga połówka nie dotrze, pomagać sobie i wspierać się w codziennym życiu. Zastanawiał się tylko gdzie ma znaleźć tego kogoś, skoro w wichrze praktycznie nie miał innej opcji niż Jaskierek, z którą doszedł do wniosków, że lepiej im będzie jako przyjaciele, a nie para.
Szedł i myślał więc nad tym, szukając w głowie potencjalne koty... ale nie mógł ich znaleźć. Znał za mało kotów, a w wichrze było za mało kotek w przybliżonym do niego wieku. Nie odczuwał też do nikogo więcej zauroczenia, które poczuł do tamtych dwóch kotów. Ah, może gdyby urodził się w innym klanie... ale wtedy nie poznałby tylu wspaniałych kotów.
Łeb miał prosto, choć oczy szurały po ziemi, spoglądając co czeka na niego dalej na jego drodze. Nie chciał w nic wleźć, jak ostatni głupek. Już nie był głupkiem. Był mądry. I miły. I miał dobre serce. A przynajmniej próbował siebie samego przekonać, że tak faktycznie jest.

//Łasica
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Och, uciekanie od problemów. Jak ona to dobrze znała. Jeden z takich wypadów poza obóz, zwykły impuls, żeby się przejść i zająć głowę czymś innym, skończył się fatalnie. Nie oznacza to, że Łasica całkiem zaprzestała wycieczek - co jakiś czas wzdrygała się tylko, gdy wydawało jej się, że widzi rude futro drapieżnika. Były to tylko pomarańczowe listki. Pora opadających drzew nadeszła, więc nie ma się co dziwić takim kolorom. Niby to wiedziała, lecz nie kontrolowała takiej reakcji na zwykły liść.
Miała tendencję do proszenia Kozią Gwiazdę o dodatkowe patrole - żeby udowodnić samej sobie, że pozostała wciąż sprawna - i odłączania się po jakimś czasie. Tak było i tym razem - Gasnący Dech i Chrabąszczowy Pancerzyk jedynie minęły przez chwilę granicę z Wichrem i wróciły w głąb lasu, a ona zdecydowała się zostać z jakiegoś powodu.
Nuda? Chęć poznania czegoś nowego? Na pewno nie liczyła na żadne interakcje. Od czasu wypadku trochę zdziczała i zamknęła się w sobie - choć pod tym wszystkim kryła się dawna, zadziorna i rezolutna Łasica. Pragnęła przede wszystkim zacieśniać więzi z klanowiczami. Spotkania z kotami spoza Cienia były niepewne - ciężko trafić na siebie w tym samym czasie. W sumie można się umówić o konkretnej porze, co rozwiązywało problem. Swoją drogą, nie widziała dawno Słowika. Ciekawe, jak mu się powodzi? Całkiem miło się z nim rozmawiało, nawet jeśli się popisywał. Był śmieszny. Można było z niego pożartować.
No nic, widocznie takie są te znajomości. Ulotne.
Po podejściu do granicy stanęła i rozejrzała się. Dotarła do jakiejś nory. Aha. Niezbyt ją ona interesowała. Trawa? Również nic nadzwyczajnego. Może jednak właśnie tego potrzebowała? Powrotu do codzienności? Patrzyła przez chwilę w dal, myśląc o wszystkim i o niczym jednocześnie. Jej umysł wędrował po nieznanych krainach... aż w polu widzenia pojawiła się, tym razem na pewno ruda sierść. To ją skutecznie wyrwało z rozmyślań.
Wojowniczka odruchowo syknęła, cofnęła się i zjeżyła futro. Serce biło jej mocno, a oddech przyspieszył. Znowu ten parszywy drapieżnik! Zrobiło jej się słabo, ale nie, nie mogła zemdleć! Może jeśli się nie poruszy, przeciwnik jej nie zauważy. Przycisnęła uszy do czaszki.

If every man says all he can
If every man is true
Do I believe the sky above
Is Caribbean blue?

Obrazek
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szedł przed siebie i rozmemłany w głowie nagle poczuł zapach. Chcąc nie chcąc przeszedł mimo wszystko niedaleko miejsca, w którym przechodził patrol cienia. Stanął więc, spojrzał w stronę Klanu Cienia i przyglądał się ich terenom, szukając kota. Tego jednak nie mógł dostrzec, więc stał i stał.. kompletnie nie odczuwał poczucia czasu. Coś, co trwało tak długie chwile, dla niego wydawały się być jedynie momentem. Wypuścił powietrze z płuc i... usiadł. Odechciało mu się iść dalej w momencie, w którym zobaczył jak ;po drzewie wbiega wiewiórka i wita się ze swoimi dziećmi. Lekko się uśmiechnął na ten widok.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości