Logo Artemidy
Kamienny Stróż
Poruszam nieznacznie uchem, kontemplując jego odpowiedź. Nie mogę powstrzymać się od myśli, że jest to, w rzeczy samej, niesprawiedliwe. Młody kot, złamany pod ciężarem losu, nad którym nigdy nie miał kontroli; niewidzący innej opcji niż ukrócenie swej wędrówki. Zaczynam nabierać pewności, że to właśnie o ten rodzaj odejścia mu chodzi. Ja z kolei–jedyne co mu mogę zaoferować, to towarzystwo. Odpowiada mi to, wbrew resztkom racjonalności. On już podjął decyzję, tak samo jak moja decyzja została podjęta. Jest to zdecydowanie lepsza alternatywa do błądzenia po obczyźnie niczym upiór.

Tak będzie lepiej... nie mogę się z nim nie zgodzić.

Wilgoć skapuje na mój nos, przyciąga wzrok ku ciemnym chmurom zasłaniającym wieczorne niebo.
— Myślisz, że koty jak my — gotowe własnymi łapami zakończyć swą wędrówkę — trafiają do Gwiezdnego Klanu?
Pytanie zadaję w neutralnym tonie, być może po części retoryczne, po części skierowane do siebie. Nie mam jednak nic przeciwko usłyszeć co Zimno o tym myśli.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wie, że nie jest to racjonalne. Wie, że to prawdopodobnie pozbawione sensu. Wie, że to nic więcej niż oznaka jego kruchości, że za kruchością skrywa się nic innego niż słabość.
Wątpi, że to dobre, jakkolwiek pojmować dobro. Wątpi, że dobrym było poproszenie o jej asystę, o to, by towarzyszyła mu w tej chwili, by również z nim odeszła. To przecież najgorsze rozwiązanie, choć nie ma lepszego. Skoro lepsze jest wrogiem dobrego, to może jakkolwiek dogadać się ze złym?

- Ch-chciałbym, by tak było. - przyznaje z trudem.
Dopiero skupiając na niej swój wzrok, dodaje:
- ... ale nie sądzę, że to mogłoby być miejsce, dla takich, jak my.

Chciałby jeszcze przez kilka chwil słyszeć jej głos, ale nie miał sił o to prosić. Dała mu już bowiem wystarczająco wiele - nawet swoje życie.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy się z nim zgadzam? Nie wiem. Nie mam nawet pewności czy dostanie się na Srebrną Skórkę to coś, czego chcę. Jeśli świadomość zostaje po śmierci, jeśli mogę z góry widzieć wszystko... co jeśli ich tam nie ma? Jeśli błąkają się samotnie po świecie żywych. Czy mogę do nich zejść, czy jest to zdolność zarezerwowana tylko do wymierzania kar? Nie chcę o tym głębiej myśleć, bo im dłużej to robię, tym bardziej męcząca jest perspektywa życia po śmierci. Stagnacja wśród Gwiezdnych, albo błąkanie się wśród Przeklętych... Nie sądzę jednak, że Ciemny Las jest nam pisany. Może jest gdzieś pomiędzy Ciemnym Lasem a Srebrną Skórką miejsce dla tych, dla których nie ma miejsca nigdzie indziej. Bez cierpienia, ale i bez światła.

Co jeśli mogę po prostu... zniknąć?

Otrząsam się z tej myśli tak szybko, jak pojawia się ona w mojej głowie. Zimno nie chce odejść samotnie; trochę egoistycznie, nie chcę go zostawiać również po odejściu. O ile tak to działa. O ile ma się jakikolwiek świadomy wybór.

Pamiętam moment, moje otarcie się o śmierć– choć to bardziej mgliste fragmenty dni spędzonych w Lecznicy, przepełnionych izolacją z własnego wyboru. Niemal obce już wspomnienia. I świadomość, że życie jest... kruche. Tak łatwo je zdławić.

— Nie sądzę... że czeka nas Ciemny Las — mówię powoli, z pół-obecnym wzrokiem wciąż skierowanym ku niebu. — Jeśli nie ma nic innego, może nas przyjmą. Na Srebrną Skórkę. — Nie wiem czy to bardziej próba pocieszenia młodszego Wojownika niż stwierdzenie faktu; może oba w równym stopniu.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rozważał wiele opcji, ale żadna z nich nigdy nie okazywała się dość dobra.
Wie, że nie potrafi stawić czoła bólowi. Nie potrafi zmierzyć się z cierpieniem, choć ciągle je odczuwa. Nie potrafi myśleć o następstwie. Nie do końca umie do siebie przyjąć, że następstwa w istocie nie będzie - że to ostatni krok.
Nie ma przecież nicości, ale nie zna Gwiezdnego Klanu. Jego futro jest matowe, mętne spojrzenie.
Nie ma w sobie nic z ich wzniosłości. Nie dość dobry nawet na ziemię.

- Nie wiem, czy mógłbym trafić do Gwiezdnego Klanu. Czy... bym chciał. - wyrzuca - Czuję, że go tam nie zobaczę. I wiem, że ona też tam nie trafiła.
Nie wie, czy może wybrać między dwiema, czy wieloma opcjami. Wolałby, by ktoś dokonał za niego tego wyboru.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poruszam lekko uchem na odpowiedź Zimna. Nie mam pewności kogo ma na myśli, ale moje własne kierują się ku Czosnkowi–podejrzewam, że on jest w Gwiezdnym Klanie. Nie widzę innej opcji. Nie wiem... czy chcę z nim stanąć oko w oko. Tęsknię za moim rodzeństwem, ale zarazem w głębi mojego serca czai się coś w rodzaju lęku. Przed pokazaniem się w takim stanie. Starczy, że widzi ze Srebrnej Skórki–nie chcę musieć o tym rozmawiać. Nie chcę, by na mnie patrzył. Jeśli naprawdę tak to wszystko wygląda.
— Cokolwiek nas czeka... dowiemy się tylko wtedy. Gdy staniemy z tym... oko w oko — odpowiadam. — Nie ma sensu martwić się. Na zapas. — To jest wniosek, który wreszcie wyciągam z tej rozmowy; łatwo jednak jest mówić.
I have had a nosebleed every day since you died and I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmic protest to a cosmology I don’t accept
call it “soft suicide”, but I am scared that I’ll never die or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean

and even if I see the future I won’t know what it means
LVL 3 150 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chciałby wierzyć, że mogło być inaczej.
Chciałby móc wciąż wierzyć w to, że pozostanie byłoby najlepszą opcją. Dawno stracił w to wiarę. Nie patrzył już na Lisi Ogień, choć to jej ogniste futro oświetlało teraz okolicę. To na swój sposób ich różniło, choć ich temperamenty pozostawały tak podobne. Nie patrzył, choć mimowolnie zbliżył się do niej, przylegając marnym bokiem do jej boku.
- Nie ma sensu. - powtórzył, jakby potwierdzając jej słowa - Nic z tego nie ma sensu.

Nie dodał nic więcej. Nie czuł, by miało to jakikolwiek sens, tak, jak nic wcześniej wcale go nie miało. Trwał tak, oparty o ciepłe futro Lisiego Ognia. I była to prawdziwie dobra chwila.

// zt x2



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było to najlepsze miejsce do polowania, ale wybrał je nie ze względu na obfitość zwierzyny, a ze względu na to, że tutaj raczej nikt go nie zaczepi. Tak dawno przebywał w obecności tyle kotów, że robiło się to po dłuższym czasie męczące. Właśnie dlatego wybrał się na samotne polowanie. Rozglądał się w poszukiwaniu zwierzyny.

//MG!!!
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jak na razie rzeczywiście Trzmiela Łapa mógł mieć tu spokój od innych kotów. Jednak czy to oznaczało, że w pobliżu nie było ani jednego żywego stworzenia? Po chwili poszukiwań miało się okazać, że nie był tu całkiem sam - na pobliskim kamieniu wygrzewał się w promieniach słońca padalec. Może i nie była to najbardziej klasyczna zwierzyna do schwytania, ale wciąż coś, co potencjalnie ktoś mógł zjeść.

Trzmiel: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 70
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Padalec nie należał do jego ulubionych piszczek, ale nie zamierzał wybrzydzać. Przyjął pozycję łowiecką i przenosząc ciężar ciała na tylne łapy, zaczął skradać się w stronę stworzenia. Liczył na to, że będzie ono na tyle rozleniwione ciepłem, że nie sprawi mu niepotrzebnych problemów.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Padalce nigdy chyba nie cieszyły się opinią zwierząt szczególnie szybkich, czy czujnych zwierząt. I najwyraźniej był ku temu powód, bo ten też nie zrobił właściwie nic, by uratować się przed kotem. Gdy już zorientował się o obecności drapieżnika w pobliżu, było zdecydowanie za późno żeby zmienić swój los. Znalazł się w zębach Trzmiela i tak się zakończyła jego historia.

+ 5 exp za padalca

Trzmiel: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 70-3=67/70
złapane: + 5 exp (padalec)
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jego nadzieja się spełniła i dobrze. Szybko zakopał zwierzynę, pamiętając by wrócić po nią później, po czym ruszył dalej. Padalec był dobrym startem, ale miał nadzieję, że wpadnie mu w łapy coś większego i smaczniejszego...
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po chwili uwagę kocura przyciągnął błysk czegoś, co leżało wśród trawy i musiało odbić akurat promienie słońca. Przez czas spędzony z dwunogami Trzmiel mógł pewnie zobaczyć podobne rzeczy, dlatego prościej niż inne koty w lesie mógł stwierdzić, czym był prawdopodobnie zgubiony tu przedmiot. Złoty łańcuszek z przyczepionym na końcu niebieskim kamieniem, który teraz połyskiwał w słońcu. Niektóre dwunogi nosiły coś podobnego zawieszonego na szyi, chyba w celach ozdoby, bo nie wyglądało na to, żeby miało jakieś inne działanie. Ktokolwiek tu to pozostawił, musiał być już daleko, więc dokładniejsze przyjrzenie się naszyjnikowi nie powinno stanowić niebezpieczeństwa. Niestety, zjeść się tego nie dało.


Trzmiel: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 67/70
złapane: + 5 exp (padalec)
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyjrzał się błyskotce dokładnie. Podobną nosił jeden z jego dwunożnych. Na samo wspomnienie poczuł uścisk w piersi. Nie ważne jak starał się to zignorować wciąż za nimi tęsknił. Czasami, gdy nie mógł zasnąć, myślał sobie o tym jak wygodnie było mu na kolanach opiekunów. Zdecydował zachować błyskotkę, żeby przypominała mu o dawnym życiu. Przykrył znalezisko ziemią, po czym ruszył dalej. Wróci po nie później.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może naprawdę nie było to najlepsze miejsce do polowania. Poza tamtym jednym padalcem wciąż brak było innych zwierząt. Zresztą teraz zupełnie nic nie przyciągnęło uwagi Trzmiela, wszystko wokół wyglądało całkiem zwyczajnie i nieinteresująco. Jedyny plus był taki, że oznaczało to też przynajmniej brak niebezpieczeństwa.

Trzmiel: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 70 | W: 67/70
złapane: + 5 exp (padalec)
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie narzekał na brak zwierzyny. Szedł sobie spacerkiem, podziwiając budzącą się do życia Porę Nowych Liści. Prędzej czy później coś mu wpadnie pod łapy, to tylko kwestia czasu.
LVL 6 255 / 500
MedLVL 0 75 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości