Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Oho! Poszło dobrze, można by powiedzieć, że nawet zbyt dobrze, no ale kto by narzekał po złapaniu tak dorodnego piszczka. Może to on się skusi by wsunąć gołębia? Tylko odskubywanie ptaków było dość irytujące... A się zobaczy na co kocur będzie miał ochotę. Jak na razie wziął piszczka w pysk i zadowolony schował go w jakimś charakterystycznym miejscu pod warstwą leśniej ściółki. Nic innego teraz nie pozostało, jak wrócić do węszenia za zwierzyną.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Gołąb zakopany, czas ruszyć dalej. Niestety, wygląda na to, że nic więcej w okolicy nie było. Przynajmniej na razie. Żadnych śladów zwierzyny, na szczęście jednak niespodzianek takich jak Milka czy inny lis, też nie.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Nie miał nic przeciwko krótkiej przerwie. Uwielbiał spacerować, obserwować okolicę i napawać się jej pięknem. A cisza i spokój, która tu panowała była niczym zbawienie w porównaniu z głośnym obozem i ciasnym legowiskiem terminatorów... Ale też nie mógł odpłynąć całkowicie myślami, musiał się choć trochę skupić na węszeniu za zwierzyną.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Wszystko wskazywało na to, że do syna Szyszki przyczepiły się ptaki. Głębokie, jakby zachrypnięte, pełne irytacji krakanie było słychać już z pewnej odległości - gawron uderzał znalezionym orzechem który trzymał w dziobie o kamień, próbując go rozłupać.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Czy powinien sprawdzić, czy Gawron nie ma kolegów w okolicy? Pewnie tak, ale nie miał pojęcia, że to ptaszyska stadne. Tak czy siak, gdy tylko usłyszał krakanie wiedział, że ptaszystko wpadnie w jego łapy. Będąc w pozycji łowieckiej zaczął się skradać w stronę ptaszyska, po raz kolejny chowając się za chaszczami, a nawet zastygając w miejscu, gdy tylko nie było już, za czym się schować. Pozostało wyczekać na odpowiedni moment i no, wyskoczyć. Plan był taki sam jak wcześniej, przyszpilić piszczka do ziemi i dobić kłami.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Gawron miał chętkę na orzech, no, to niestety, będzie musiał się obejść smakiem. Żadnego orzecha nigdy w życiu już nie spróbuje.
Nie zorientował się o obecności drapieżnika i nie zorientował się nawet, co w niego wbiegło. Dryfująca Łapa pochwycił ptaka w swoje kły i ukrócił jego życie jednym celnym kłapnięciem.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Listek przyjrzał się chwilę orzechowi... Co w ogóle chciał ten ptak osiągnąć łupiąc nim o kamień? Będzie musiał się spytać jakiegoś znawcę ptaków, bo niczego od martwego piszczka raczej się nie dowie. Wziął ptaszysko w pysk i tak jak poprzednie, schował pod warstwą ściółki w charakterystycznym miejscu. Upewnił się, że nie zapomniał gdzie schował gołębia sprzed chwili i cóż, ruszył dalej. Dwa piszczki to jeszcze za mało.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Piszczka to nie była, ale może komuś na stosie zachciałoby się z głodu zjeść łasicę? A nawet, jeśli nie - była to konkurencja dla kotów, złodziej i, ogólnie rzecz biorąc, problem, który wypadałoby rozwiązać. Łasica też udała się na polowanie, błądziła przez wysokie trawy w pewnej odległości od Dryfującej Łapy. Ledwo ją dojrzał między gęstwiną Jeżynowych Chaszczy. Co zrobi? Zaatakuje, czy zostawi ją w spokoju?
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Uuu a co to?? Listek nie był znawcą drapieżników, jak już to wyobrażał je sobie jako wielkie, groźne i masywne stwory… A taka łasica wyglądem i rozmiarem była bliżej myszy niż lisa. Tak więc w główce kocur zarejestrował ją jako potencjalną piszczkę. Pozostało tylko przybrać pozycję łowiecką i po cichu przedrzeć się przez chaszcze do niej. Miał nawet przeniesiony ciężar na tylne łapy! A gdy znalazł się wystarczająco blisko, zrobiłby to, co z innymi gryzioniami, wyskoczył i szybko dobił kłami, dokładniej mówiąc wbiłby je w kark łasicy, chcąc jednym ciosem pozbawić ją życia.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak z zaskoczenia udany » brak reakcji łasicy w tej turze
atak listka: udany [100%] » -2hp[b] » przerzut » [b]4hp
Zostawi w spokoju? Ha! Nie.
Dryfująca Łapa zaszedł drapieżnika tak, jak gdyby ten był piszczką. Wielkością się od piszczki dużo nie różnił, wolą walki i zadziornością przebijał jednak niejednego zdesperowanego zająca. Syn Sosnowej Szyszki zaatakował kompletnie z zaskoczenia - łasica nie zdążyła zareagować, zbyt w szoku zasadzką. Odskoczyła jednak po chwili, wyrywając się z uścisku kocura; listek pozostał z kępką rdzawej sierści w zębach. Nie przegryzł nawet skóry do krwi.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Dobra nie spodziewał się, że łasica nie umrze od jego ciosu. Ani też, że zamiast przegryźć jej kark, czy zrobić jakąkolwiek poważną ranę to jedynie skończy z kupką kłaków w pysku. Czyli jednak będzie musiał walczyć? Ugh. Terminator wypluł futro z pyska i no, spróbował dobić ją jeszcze raz. Chciał wskoczyć na nią, przygnieść do ziemi i wbić kły w jej grzbiet. Dobrze, że nie było żadnych gapiów, bo takie babranie się z czymś mniejszym od niego wyglądało... frajersko.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak listka: krytyczny! [150%] » 2hp atak łasicy: krytyczny! [150%] » -6hp » przerzut » -3hp » minimalne 1hp obrażeń
Frajersko to mało powiedziane. Jeśli go to pocieszało, to łasica też radziła sobie frajersko. Chwycił w zęby grzbiet zwierzęcia, to jednak zaraz mu się wyrwało, szamotało, piszczało, kłapało szczękami wokół jego pyska - w efekcie skończyło się to tak, że Listek wyrwał łasicy kilka kłaczków, a ona jemu jednego wąsa.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
To nawet nie wyglądało jak prawdziwa walka, tylko jakieś przepychanki dwóch kociaków, ugh! Nie mógł nawet jej porządnie złapać, bo po raz DRUGI się mu wyślizgnęła z łap. No i jeszcze jakby tego było mało, to stracił wąsa, auć.
Skoro nie mógł jej przygnieść na dłużej, to spróbował inną strategię. Planował po prostu pazurami przejechać po jej cielsku. Celował w jej bok, ale patrząc na to jak ta walka idzie, to pewnie co najwyżej uda mu się ją lekko zadrapać... eh.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
atak listka: słaby [50%] » 1hp atak łasicy: krytyczny! [150%] » -3hp » przerzut » -7hp » minimalne 1hp obrażeń
Żałosne to mało powiedziane. W sumie to całkiem śmieszny był to teatrzyk. Dla ptaków które obserwowały z gałęzi i robaków gdzieś w krzakach na pewno była to rozrywka. Pazur Listka zahaczył o bok łasicy i... i wyrwał jeden, pojedynczy kłaczek. A sama łasica, skacząc wokół jego łap, próbowała ugryźć kocura w łapę, ale również - skończyło się na wyrwanych włosach.
Chudy, całkiem wysoki, długowłosy, klasyczny bury z małą ilością bieli o zielono-żółtych oczach. Dba o swoje futerko, chodzi z wyprostowaną głową, a na mordce widnieje cały czas szarmancki uśmiech.
Robi to co mu się żywnie podoba, a wszystko spływa po nim jak po kaczce. Uwielbia to co piękne i interesuje się drobnostkami. Skrycie uważa się za lepszego od innych. Stara się nie pokazywać swoich prawdziwych emocji, wszystko chowa za uśmiechem.
Jak nawet frajersko i żałośnie nie opisywało wystarczająco tej sytuacji to może beznadziejnie? Zaraz Listek w swojej głowie wymieni każdy możliwy synonim żałosnego i może wtedy znajdzie się jakiś odpowiedni przymiotnik, eh.
Syknął lekko, gdy łasica wyrwała kłaczek jego pięknego futra. Nie miał pojęcia co tu może zadziałać, więc spróbował jeszcze raz zamachnąć się na nią z pazurami. Celował tym razem w pysk liczą, że W KOŃCU jakoś porządnie trafi.
we arethelife,we arethelight we arethe envyof thegodsabove x I'mfeelingdeviousxxxxxxxxxxx xxxxxxyou'relookingglamorous let'sgetmischievousxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxandpolyamorous x wineandwomenandwonderfulvices welcometo thecultofDionysus ˖‧₊˚♡˚₊‧˖