Logo Artemidy
Jeżynowe Chaszcze
Potrzeba było do tego trochę czasu, ale szczęście powróciło do Cienistego wojownika. Nad jego głową zatoczyła koło jaskółka i jeśli wojownik przyjrzał się jej trasie uważnie, mógł dostrzec, że zbliża do lądowania. Już po chwili rzeczywiście to zrobiła, przysiadając na gałęzi pobliskiego krzaka.


Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tak, jak się tego spodziewał, już niedługo nadarzyła się kolejna okazja. Jego uwagę przykuł ciemny kształt na niebie, który chwilę później zaczął zniżać lot. Przystanął, garbiąc się, gdy jaskółka wylądowała na gałęzi pobliskiego krzewu. Poprawił posturę, przyjmując pozycję łowiecką, po czym zaczął skradać się do rzeczonego krzaka. Po drodze przystawał, i chował się za innymi krzewami, minimalizując ryzyko, że ptak go wykryje. W końcu gdy znalazł się dostatecznie blisko, wyskoczył przed siebie z rozcapierzonymi szponami, wyciagajac się na tylnych łapach. Miał nadzieję że złapie ptaka w pazury i szybko przegryzie mu kark.
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic

Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż

LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pod pazurami Ciemnego Kolca upadały bez problemu kuny, a miałby obronić się przed nim jakiś zwykły ptak? Co to, to nie. Wojownik bez żadnych problemów zdołał podkraść się do jaskółki, a następnie ją dosięgnąć. I już było po wszystkim, kolejna zwierzyna złowiona.

+ 20 exp za jaskółkę

Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
PRZYZNANE DOŚWIADCZENIE
Ciemny Kolec
jaskółka
+20 EXP
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I tym razem poszło bez trudu, tak jak powinno. Ptak padł martwy w jego szczękach, a on sam udał się pod korzenie najbliższego dębu, by przysypać zwierzynę i wrócić po nią później. Oblizał zakrwawione wargi. Był zadowolony ze swojego dzisiejszego polowania, ale postanowił złapać jeszcze jedną piszczkę. Albo dwie, zależy co przyniesie los. Ruszył przez gęstwinę dalej, węsząc i czujnie przeczesując złocistymi ślepiami ciemne zakamarki lasu.
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic

Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż

LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tak jak i wcześniej po polowaniu przyszedł czas na pozostanie w okolicy zupełnie samemu. Jak wiadomo, zwykle w takich przypadkach wystarczyło poszukać tylko chwilę dłużej i coś miało znów się pojawić - jednak nie wydarzyło się to już teraz.

Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wyglądało na to, że ponownie przyszła pora na chwilę ciszy. Wojownik zaciągnął się leśnym powietrzem, ale do jego nozdrzy nie dotarł żaden zapach. Niezrażony tym ruszył dalej, przemierzając gęsty, cichy las z czujnie nastawionymi uszami.
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic

Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż

LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I może teraz miało się coś zmienić? Nie? Dalej nic? Wyglądało na to, że niestety wojownik wciąż nie był w stanie wpaść na trop żadnego zwierzęcia, na które mógłby zapolować. Ani nawet na takie, które mogłoby próbować zapolować na niego.

Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może to znak, że pora już wracać? Może. Jednak Czart już postanowił, jeszcze jedna piszczka. Szedł więc dalej, nie przejmując się chwilowym brakiem tropów. Wdychał ciepły wiatr szeleszczący liśćmi drzew, i nieustannie wypatrywał najmniejszego ruchu w poszyciu.
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic

Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż

LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Teraz przed wojownikiem miało pojawić się... Nie, dalej zupełnie nic. Może naprawdę należało zacząć to traktować jako znak, że czas na powrót do Obozu? Mogło się wydawać, że las pozostał już całkowicie pusty.

Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I ponownie nic, jak na złość. Nastroszył ciemne futro i przeciągnął się, po czym raz jeszcze omiótł las przeszywającym spojrzeniem złocistych ślepi. Sapnął, po czym uznał, że może faktycznie już wystarczy. I tak był zadowolony ze swoich łupów. Zresztą, lada chwila miał dołączyć do następnego patrolu granicznego. Machnął ogonem, po czym zawrócił, zbierając po drodze złapaną wcześniej zwierzynę.

//zt
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic

Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż

LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Być może była to prawidłowa decyzja, kto wie co spotkałoby kocura, gdyby zdecydował się wciąż polować. Teraz mógł całkowicie bezpiecznie wrócić do Obozu razem ze swoimi zdobyczami.

Czart: lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 63/65 | W: 48/65
> rana 0. stopnia: małe zadrapanie na barku
> rana 0. stopnia: siniak na policzku
RAPORT MG
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ogonek aż mi zadrżał, kiedy usłyszałam głos Krasego Byka. A właściwie nie przez sam głos mistrza, a przez to co mówi, a mianowicie, że majaczące w oddali sylwetki należą do patrolu Klanu Cienia. KLANU CIENIA! Czyli klanu zupełnie innego niż Wicher. A ja jeszcze nigdy nie widziała żadnego takiego kota! Zaraz wyprostowałam się trochę bardziej, bo widziałam że Kozia Płetwa tak robi i zerknęłam na Śmierdzącego Śledzia, zanim ponownie przeniosłam chabrowe spojrzenie na zbliżających się Cienistych. Wciąż nie mogłam dojrzeć jak wyglądają... Może mieli zupełnie inne futerka niż my? Albo dwie pary uszu tak jak Oczko? A może tylko różnili się w środku? Może mówili inaczej...?
Tyle i jeszcze więcej pytań nagle pojawiło mi się w głowie, że aż zaczęłam mieć wrażenie, że mi się w niej kręci! Albo naprawdę zakręciło? Chyba przez emocje zapomniałam na moment oddychać.
[Obrazek: NaRdV2X.png]
LVL 1 35 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jeżynowe Chaszcze, chaszcze z jeżynami. Dobra wiadomość dla każdego, kto gustował w cierpkich owocach. Fruczak spróbował ich parę razy. Takie średnie, powiedziałby. Żeby jednak wysnuć poprawne wnioski, trzeba powtórzyć eksperyment wiele razy - dlatego też zaczął się zajadać leśnymi skarbami (lekko się krzywiąc co jakiś czas), podczas gdy reszta patrolu radośnie poszła dalej. Gorzki Dąs i Słodki Pląs byli tak zajęci sobą, że nie zauważyli jego odfrunięcia i ruszyli dalej tuż po tym jak Fruczak przystanął przy krzakach. On sam za to tak się zajął byciem leśnym smakoszem, że dopiero po dłuższej chwili zorientował się, że po drugiej stronie granicy ktoś stoi.
Oblizał pysk i spojrzał na kotkę. Wyglądała na terminatorkę. Czy złapią nić porozumienia z tego powodu, to się zaraz okaże. Jak długo tam stała? Czy jeszcze przed nadejściem Cienistego patrolu? Wyczytał z jej mordki ekscytację, więc pewnie zaraz zacznie coś opowiadać. Usiadł i owinął ogon wokół łap. Czy jego przypuszczenia okażą się poprawne? A może wyglądała na przejętą, bo się przestraszyła? Wciągnął nosem powietrze. Nie, nie wyczuł w powietrzu strachu.
A somber face
Across the ocean
Into the wastes
The cold erosion
Obrazek
LVL 2 140 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
12
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widząc sylwetkę nieznajomego już całkiem blisko, przystanęłam zafascynowana. Odwróciłam łebek jeszcze tylko na chwilę, rejestrując, że reszta patrolu zrobiła kilka kroków i też zatrzymała się razem z tym Cienistym, po czym zadarłam go do gory. Bo, oj, wysoki ten kocurek był!
- Dzień dobry - przywitałam się słodko, unosząc jednocześnie kąciki warg i szczerząc ząbki w szerokim uśmiechu. Tym, od którego na moich policzkach i pomiędzy brodą i fałdką tłuszczyku pod nią formowały mi się urocze dołeczki. Wiem, bo babcia mi to często mówiła. Jednocześnie lnianym spojrzeniem omiotłam jego ciemne futerko przecinane srebrnymi akcentami i... Aż zachichotałam! Kocur był cały umorusany sokiem z jeżyn. - Wyglądasz, jakbyś szykował się na ceremonię! - Zauważyłam i prawie natychmiast zagadnęłam dalej. - Wy wszyscy w cieniu jesteście roślinożercami? - Byłam ciekawa czy właśnie znalazłam pierwszą prawdziwą różnicę od kotów z Wichru.
[Obrazek: NaRdV2X.png]
LVL 1 35 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Cześć - rzucił luźno. Spodziewałby się raczej usłyszeć "dzień dobry", gdy terminator wita się z wojownikiem. Aż tak stary chyba nie był, hm?
Na wzmiankę o soku oblizał się.
- Wypierze się - stwierdził. Tak jak nie lubił brudzić swojego futra, pokolorowana mordka jakoś szczególnie mu nie przeszkadzała. Chętnie używał zwrotów, które jego mama zasłyszała na osiedlu, żeby dezorientować nimi klanowe koty. Skoro jednak nieznajoma tak ładnie się uśmiechała, wypadałoby wyjaśnić. Zreflektował się więc.
- Znaczy, wyczyści. Roślin nie jadamy tak często, lecz jeśli cię ciekawią, mamy ich dużo na bagnach. Rosiczki. Żywią się owadami. Łapią je na lepką wydzielinę - zabłysnął ciekawostką.
- Jeżyny były niedobre - podzielił się wynikami eksperymentu - Maliny lepsze.
Pewnie kotka zaraz zapyta, po co w takim razie je jadł, ale co tam. Nie musiał się tłumaczyć.
A somber face
Across the ocean
Into the wastes
The cold erosion
Obrazek
LVL 2 140 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
12
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości