Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Prychnęła, czując zęby wbijające się w jej łapę. Zabawnie, jeżeli zostaną blizny, to pokaże je Szkwał i będzie się chwalić swoim dzisiejszym zwycięstwem. Z drugiej strony - zjedzenie przez szczury, co za adekwatna do jej osoby śmierć!
Machnęła znowu łapą, chcąc oderwać pazurami szczura uczepionego jej łapy i odrzucić go na bok, poza zasięg walki. Z dwójki pozostałych jeden był ranny i raczej długo by już nie pociągnął.
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
A niczego nieświadoma Cytrynka wciąż szła przed sobie, szukając przydatnych w lecznicy ziół. Chociaż... Szczerze mówiąc, koteczki szukały ich dość blisko siebie, więc Bladooka mogła usłyszeć odgłosy walki. Ale to nic. Bo nawet, jeśli zorientowała się w sytuacji i ogarnęła, że Pomurnik właśnie z czymś walczy to... Nie miała zamiaru wchodzić siostrze w drogę. Zrobi to dopiero, jeśli będzie to konieczne. Tymczasem dalej będzie się skupiać na poszukiwaniach, bo gdzieś przecież musi coś być!
Mistrz: Mysiowąsa Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień [*] Partner: gwiazdka obok mnie
Po sześciu księżycach siedzenia spokojnie wyrwał ją głos Sójczego Śpiewu. Ceremonia, na której dostała imię Różanej Łapy i siostrę jako mistrzynię. Mysiowąsa, nowa zastępczyni zaczęłą ją trenować. Dzięku temu stała się trochęszybsza, garb zniknął, łapki stały się trochę dłuższe, a jej futro bardziej zmatowiało, gdyż nie dbała już onie jak za czasów kocięcia. Teraz dla terminatorki liczył się bardziej trening, niż uroda. Ale może kiedyś wróci do swoich godzinnych toalet i znów będzie tą czystą, małą pięknisią? Znaczy, nie oznacza to, że nie jest ładna - najpiękniejsza z rodzeństwa. Ma taki medal nawet, o tutaj (kliknij w link!)
No i trening. Jej jąkanie się po paru księżycach ustało i kotka nauczyła się mówić poprawnie, jak na terminatorkę przystało. Stała się odważniejsza i silniejsza. Cieszy się z życia, nie chowie się po krzakach od kiedy tylko wyszłą pierwszy raz z obozu. Poczuła tę magię. Nie będzie już taka, jaka była! Chce skończyć trening i pozwiedzać świat, ale na to jeszcze za wcześnie.
W końcu coś! Zostaje jeszcze zidentyfikowanie tej rośliny bo... Kto wie, co Blada Łapa wie. Oprócz jej samej. Tym razem ta roślina miała wyraźny zapach, owłosioną łodygę ze zwisającymi kwiatami na szczycie i ma duże, zielone liście. Zbieramy?
XXX
Atak Pochmurnej Łapy: Udany | (19 - 15) = 4HP
Atak Bąbelka: Udany (20 - 18) = 2HP
Atak Rozkwitka: Krytyczny! (19 - 11) *1,5 = 12HP
Atak Jaskierka: Krytyczny! (14 - 4) * 1,5 = 15HP XXX Rzut 1d6. Parzyste na Bąbelka, nieparzyste na Jaskierka. Wypada 1.
Atak Pochmurnej Łapy na ślepo: Udany | (9 - 8) = 1HP
Pochmurnej Łapie udało się z sukcesem zrzucić z siebie Szczura, który uprzednio ugryzł ją w łapę. Strzepała Rozkwitka na ziemię. W tym samym czasie zaatakował kolejny szczur, który wcześniej z niepowodzeniem próbował skoczyć na Pomurnik. Tym razem nie zrobił o wiele więcej, ale zawsze coś. Wyrwał parę włosków z boku łapy Pomurnik. Następny w ataku nadszedł szczur, którego przed chwilą z łapy zrzuciła czarnofutra. Otrzepał się z ziemi i bardzo celnie zaatakował, wyskakując w górę i pazurkami i zębami zdobiąc bok kotki krótkimi, szarpanymi cięciami. W tym czasie również i ostatni szczur uderzył w Pomurnik i jakimś nadszczurzym (?) trafem zrobił na serio dużo. Niebezpiecznie dużo, wręcz. Wydawałoby się to mało prawdopodobne... Ale szczur był w stanie wygryźć dość sporo. Z kombinacją zębów i małych pazurków gryzł mocno i solidnie... Wygryzając praktycznie cały jeden palec z przedniej łapy kotki. Pomimo prób ataku na ślepo we własnie tego szczura, dużo to nie dało, niestety nie dała rady dużo zrobić, oprócz małej przejażdżki w locie Jaskierka.
Pochmurna Łapa: S: 5 | Zr: 2 (4) | Sz: 4 (6) | Zm: 12 | HP: 47 - 2 - 12 - 15 = 28 (60) | W: 47 - 1 = 46 (50)
• Wykorzystane przerzuty: 1/1.
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4 od następnej tury.
• Walka 1:3 – obniżone statystyki o -2 w zręczności i -2 w szybkości.
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w łapę, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
○ rana 0. stopnia: wyrwane futro na piersi
○ rana 0. stopnia: oderwane futro z łapy
○ rana 1. stopnia: krótkie, szarpane cięcia na boku, krwawią (-1HP od następnej tury do końca następnej tury)
○ rana 2. stopnia: wygryziony palec (-3hp w następnej turze, - 2hp do końca walki) Bąbelek S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 15 | W: 15
○ rana 0. stopnia: oderwane futerko z karku Rozkwitek S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 - 4 - 1 = 15 | W: 13 - 2 = 11
○ rana 0. stopnia: uderzenie o ziemię, jednorazowe - 1hp Jaskierek S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 13 - 1 - 1 = 11 | W: 14 - 3 = 11
○ rana 1. stopnia: płytka rana na boku, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
• rana 0. stopnia: potrzącany łebek :)
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Jest naprawdę źle, kiedy klęka nawet agnostyczka odrzucająca zupełnie jakąkolwiek wiarę w dobroć i sprawiedliwość Gwiezdnego Klanu.
Jasna cholera, Gwiezdni, pozwólcie mi żyć - pomyślała Pomurnik, czując przeszywający ból w kikucie palca. Na zewnątrz bluznęła jedynie serią wulgaryzmów takich, że zapewne wszystkie kwiatki w okolicy zwiędły, a którą zakończyła wołaniem: - Do stu miliardów piorunów, mordują mnie te małe gnojki!
Z tym bojowym okrzykiem rzuciła się z kłami na Rozkwitka. Chciała złapać jego kark w zęby i zacisnąć szczęki tak mocno, by odgryźć mu głowę.
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
Zbieramy? Zbieramy! Cytrynka schyliła się, aby zerwać charakterystyczne i tym razem znajome jej zioło. Właśnie miała po niego sięgać, kiedy to... Do jej uszu dotarł wrzask Pomurnik. To... Chyba było coś w rodzaju okrzyku bojowego. Nic w tym dziwnego, w końcu to walka ze szczurami. Bladooka momentalnie uniosła głowę i spojrzała w tamtą stronę. No, może być ciężko. Szczurów jest kilka, a Pomurnik jedna. Może sobie nie poradzić sama. Blada mało wie o walce, ale... Nie mogła zostawić siostry samej. Nie w tej sytuacji. Zostawiła ogórecznik za sobą, przecież i tak mają go w składziku bardzo dużo. Ustawiła się pod wiatr i ruszyła w stronę bójki, aby w odpowiednim momencie wyskoczyć z ukrycia i rzucić się na jednego ze szczurów, najlepiej na tego, który zamierzał atakować czarnowłosą. Terminatorka nie obrała żadnej części ciała drapieżnika za swój cel. Nie zastanawiała się nad tym i można powiedzieć, że... Chciała po prostu na któregoś skoczyć i zrobić mu krzywdę, jakkolwiek, gdziekolwiek. I niezależnie od tego, czy to się udało, czy też nie, przystąpiła do kolejnego ataku, ale tym razem na innego szczura. Kanalię trzeba wybić. Ani ona, ani Pomurnik nie wrócą do obozu martwe.
Mistrz: Mysiowąsa Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień [*] Partner: gwiazdka obok mnie
Po sześciu księżycach siedzenia spokojnie wyrwał ją głos Sójczego Śpiewu. Ceremonia, na której dostała imię Różanej Łapy i siostrę jako mistrzynię. Mysiowąsa, nowa zastępczyni zaczęłą ją trenować. Dzięku temu stała się trochęszybsza, garb zniknął, łapki stały się trochę dłuższe, a jej futro bardziej zmatowiało, gdyż nie dbała już onie jak za czasów kocięcia. Teraz dla terminatorki liczył się bardziej trening, niż uroda. Ale może kiedyś wróci do swoich godzinnych toalet i znów będzie tą czystą, małą pięknisią? Znaczy, nie oznacza to, że nie jest ładna - najpiękniejsza z rodzeństwa. Ma taki medal nawet, o tutaj (kliknij w link!)
No i trening. Jej jąkanie się po paru księżycach ustało i kotka nauczyła się mówić poprawnie, jak na terminatorkę przystało. Stała się odważniejsza i silniejsza. Cieszy się z życia, nie chowie się po krzakach od kiedy tylko wyszłą pierwszy raz z obozu. Poczuła tę magię. Nie będzie już taka, jaka była! Chce skończyć trening i pozwiedzać świat, ale na to jeszcze za wcześnie.
XXX
Atak Pochmurnej Łapy: Nieudany
Atak Bąbelka: Nieudany
Atak Rozkwitka: Słaby (25 - 14) * 0,5 = 5HP
Atak Jaskierka: Udany (17 - 13) = 4HP XXX Rzut 1d6. Parzyste na Bąbelka, nieparzyste na Jaskierka. Wypada 3.
Atak Pochmurnej Łapy na ślepo: Nieudany
Plan z odgryzieniem głowy... średnio wypalił, że tak ujmę. Kotka zamknęła paszczę tuż przy uchu Rozkwitka, chybiąc kompletnie. W następnej kolejności nastąpiły ataki trójki szczurów z czego pierwszy nie trafił, przelatując obok łapy Pomurnik, drugi zrobił parę krótkich ranek, tworząc siateczkę na tylnej łapie czarnofutrej, ale nie doprowadzając do krwawienia. Zaś Jaskierek ugryzł pobieżnie w okolicy poprzedniej zadanej przez szczura rany, przy wygryzionym palcu, będącym w dość opłakanym stanie. Po tej serii mało udanych ataków zza krzaka od tyłu przybiegła biała smuga. Kto to taki?
Do walki dołącza Blada Łapa.
Kogo zaatakuje Blada Łapa? 1,4 Bąbelek; 2,5 Rozkwitek; 3,6 Jaskierek. Wypada 5. Atak na Rozkwitka. XXX
Atak Bladej Łapy: Słaby (19 - 14) * 0,5 = 2HP
Blada Łapa, rzecz jasna! Siostra Pochmurnej Łapy nie czekała z niczym i od razu wzięła się do ataku. Szkoda, że jedyne co zrobiła, to odcięła parę włosków z czubka głowy Rozkwitka. Zdarza się najlepszym, huh. A w tym czasie czarnofutra miała mały problem, bo zaczynała słabnąć w oczach.
Pochmurna Łapa: S: 3 (5) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (6) | Zm: 12 | HP: 28 - 5 - 4 - 1 - 1 - 3 = 14 (60) | W: 46 (50)
• Wykorzystane przerzuty: 1/1.
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4. HP poniżej 1/4%! Statystyki obniżone o 1/2 od następnej tury.
• Walka 1:3 – obniżone statystyki o -2 w zręczności i -2 w szybkości.
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w łapę, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
○ rana 0. stopnia: wyrwane futro na piersi
○ rana 0. stopnia: oderwane futro z łapy
○ rana 1. stopnia: krótkie, szarpane cięcia na boku, krwawią (-1HP co turę do końca walki)
○ rana 2. stopnia: wygryziony palec (- 2hp co turę do końca walki)
○ rana 0. stopnia: płytkie i krótkie ranki na tylnej łapie
○ rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w łapę
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
Przybyła w idealnym momencie. Rzuciła się na jednego ze szczurów, jednak nie udało jej się zadać mu żadnych poważniejszych obrażeń. W międzyczasie pozostałe szczury zdążyły wykonać swoje ataki, oczywiście skierowane na Pomurnik. Kocica wyglądała na słabą i... Cytrynka obawiała się najgorszego. Rzuciła siostrze spojrzenie, długie i zmartwione.
- Uciekaj - Stanowczo powiedziała, jednak nie był to krzyk, a jedynie podniesiony ton głosu. - Uciekaj, prosto do obozu. Poradzę sobie - W tym momencie najbardziej liczyło się to, aby Pomurnik przeżyła. Cytrynka... Mogłaby uciekać razem z nią, jednak skąd pewność, że szczury nie rzucą się w pogoń? Doszła do wniosku, że lepiej będzie robić za tarczę, chociaż przez chwilę. Czarna się oddali, a Blada zostanie, aby walczyć. Dlatego też, od razu po swoich słowach przygotowała się i wykonała skok, mając zamiar skoczyć na Jaskierka i zadać mu rany pazurami, gdzieś w okolicy rany, którą wcześniej zadała mu Pomurnik. I po tym, niezależnie od tego, czy jej wyszło, czy też nie, zabrała się za drugi atak, tym razem na ślepo.
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Zapomniała natychmiast o modłach zanoszonych do Gwiazd. Blada się pojawiła, i nie zmusiły jej do tego żadne siły. Blada zmaterializowała się tutaj, niczym jej rycerz w lśniącej zbroi. Blads zmaterializowała się tutaj i chciała się za nią narażać.
Ołżyśmierć nie bała się umrzeć. Nie bała się tej czarnej czeluści, która teraz się pod nią otwierała. Ale teraz umrzeć znaczyłoby zostawić Klan i Cytrynkę samych, i o ile Klan miała gdzieś, to siostra była warta więcej, niż wszystkie koty w tym lesie razem wzięte. Kość wystająca z odgryzionego palca ocierała się przyjemnie o zimną trawę.
- Obiecaj mi - wyrzęziła, zaskakująco miękkim i czułym tonem - że pobiegniesz zaraz za mną - że wrócisz do mnie, że będziesz cała i zdrowa, że nie umrzesz, że cię zobaczę, że zestarzejemy się we dwójkę. Bo po jaką cholerę się starzeć bez ciebie u mojego boku.
Największym wysiłkiem całego jej życia podniosła się i wykonała ostatni, desperacki ruch - postarała się sypnąć Bąbelkowi piachem w oczy. Niech ma, skoro tak chciał. I dopiero po tym spróbowała rzucić do ucieczki, dotrzeć do cienistej lecznicy.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Atak Bladej Łapy na Jaskierka: Udany! (100%) [(11 + 5) - (10 + 2)] = 4
rzut 1d6: parzyste - Pochmurna Łapa oślepia Bąbelka; nieparzyste - akcja nie wychodzi -> wypada 1, akcja nie wychodzi
[czy któryś ze szczurów rzuci się w pościg za Pochmurną Łapą czy zaatakuje Bladą Łapę? rzut 1d8: jeśli wypadnie 1-4; pościg, jeśli wypadnie 5-8; atak] -> wypada 2, któryś ze szczurów rzuca się w pościg
rzut 1d6: 1;2 - rzuca się Bąbelek; 3;4 - rzuca się Rozkwitek; 5;6 - rzuca się Jaskierek -> wypada 1, rzuca się Bąbelek
Atak Jaskierka na Bladą Łapę: Nieudany! Atak Rozkwitka na Bladą Łapę: Nieudany!
Wszystko rozegrało się szybko. Bladej Łapie atak wyszedł, ale wyrwała mało sierści Jaskierkowi i na tym się skończyło. W międzyczasie... Pochmurna Łapa musiała zdenerwować Bąbelka próbą oślepienia, która nie wyszła. Biała kotka miała stać się murem chroniącym siostry, a niewiele zabrakło, by rozegrała się tragedia. Gdyby nie atak wyprowadzony przez Bladą Łapę na ślepo, Bąbelek rzuciłby się w pościg za czarną terminatorką nieistniejącego medyka. Stało się jednak inaczej: poważnie oberwał od białej siostry w grzbiet, został zatrzymany syknął z bólu. Jaskierek i Rozkwitek próbowali odgryźć się na wybawczyni czarnej terminatorki, ale na próżno, gdyż ich starania poszły na marne. Niestety, teraz Blada Łapa została ze szczurami sama. Jedynym plusem było to, że gryzonie słabły.
Pochmurna Łapa: S: 2 (5) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (6) | Zm: 12 | HP: 14 - 1 - 1 - 2 = 10 / 60 | W: 46 - 5 = 41 / 50
⟶ przerzuty: 0 / 1
⟶ statystyki spadły o ½, ze względu na spadek HP do ¼.
⟶ walka 2:3 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości.
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w łapę, krwawi (-1hp co turę do końca walki) -> brak infekcji
○ rana 0. stopnia: wyrwane futro na piersi
○ rana 0. stopnia: oderwane futro z łapy
○ rana 1. stopnia: krótkie, szarpane cięcia na boku, krwawią (-1HP co turę do końca walki) -> brak infekcji
○ rana 2. stopnia: wygryziony palec (- 2hp co turę do końca walki) -> brak infekcji
○ rana 0. stopnia: płytkie i krótkie ranki na tylnej łapie
○ rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie w łapę
poza walką: Rozkwitek i Jaskierek infekują, jednak na ranach nie wypada infekcja po rzutach 1d6
Bąbelek S: 4 | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | HP: 15 - 8 = 7 / 20 | W: 15 / 15
⟶ walka 2:3 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości.
⟶ statystyki od następnej tury spadają o ¼, ze względu na spadek HP do ½.
○ rana 0. stopnia: oderwane futerko z karku
○ rana 1. stopnia: głębsze rozcięcie na grzbiecie; krwawi - 1 HP od następnej tury aż do końca walki.
Rozkwitek S: 4 | Zr: 3 (4) | Sz: 4 (5) | HP: 13 / 20 | W: 9 - 1 = 8 / 15
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
⟶ walka 2:3 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości.
○ rana 0. stopnia: uderzenie o ziemię
○ rana 0. stopnia: odcięte parę włosków z głowy
Jaskierek S: 3 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | HP: 9 - 1 - 4 = 4 / 20 | W: 9 - 1 = 8 / 15
• Wytrzymałość poniżej 2/3, - 2 do celności.
⟶ statystyki spadają o ¼, ze względu na spadek HP do ½.
⟶ statystyki od następnej tury spadają o ½, ze względu na spadek HP do ¼.
⟶ walka 2:3 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości.
○ rana 1. stopnia: płytka rana na boku, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
• rana 0. stopnia: potrzącany łebek :)
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
Oślepienie jednego ze szczurów nie udało się Pochmurnej Łapie. Ale to nic. W tym momencie to nie miało żadnego znaczenia, bo kocica rzuciła się do ucieczki i mimo, iż początkowo jeden szczur popędził za nią, szybko zrezygnował. To nie dlatego, że się zniechęcił, a przez to, że w odpowiednim momencie Blada Łapa zatrzymała go, pozostawiając na jego grzbiecie głębsze rozcięcia. Jeszcze wcześniej udało jej się lekko drasnąć innego szczura, ale było to na tyle delikatne, że pewnie nawet nie poczuł. Ale to nic. Zauważyła, że szczury są osłabione, więc... Poradzi sobie. Ich ataki skierowane w jej stronę w ogóle się nie udały. Blada jeszcze raz szybko zerknęła w stronę, w którą udała się Pomurnik. Co prawda siostry nie było już widać i zgodnie z umową Cytrynka powinna rzucić się do ucieczki tuż za nią, ale... Dobije te szczury.
Obróciła się szybko w stronę Bąbelka i spięła mięśnie, aby skoczyć w jego stronę. W locie przygotowała pazury oraz swoje zęby, by nimi zaatakować, jeśli tylko udało by się jej do przeciwnika doskoczyć. A jej celem był jego grzbiet, na którym już miał jedną ranę. Spróbuje ją powiększyć, rozwalić jeszcze bardziej, a może nawet złamać mu kości, jeśli tylko postara się wystarczająco mocno. I niezależnie od tego, czy ten atak jej się udał, czy też nie, szybko przeszła do następnego. Ten musiał być wykonany na ślepo, ale to nie znaczy, że starała się mniej!
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Atak Bladej Łapy na Bąbelka: Udany! (100%) [(14 + 5) - (16 + 3)] = 0 -> [(15 + 5) - (8 + 3)] = 9 Atak Rozkwitka na Bladą Łapę: Słaby (50%) [(19 + 4) - (11 + 5)]*0,5 = 3, bo słaby Atak Jaskierka na Bladą Łapę: Nieudany!
[rzut 1d6: kogo atakuje na ślepo Blada Łapa? parzyste: Rozkwitek; nieparzyste Jaskierek] -> wypada 6, Blada Łapa atakuje Rozkwitka Atak Bladej Łapy na ślepo: Słaby! (50%) [(13 + 5) - (9 + 4)]*0,5 = 2, bo słaby
Po pierwsze, atak wymierzony w Bąbelka się powiódł. Kotka po prostu rozorała mu grzbiet, pogłębiając zadaną poprzednio ranę. Szczur natychmiast padł z wykrwawienia. Rozjuszona, choć słabnąca parka rzuciła się na, w ich mniemaniu, morderczynię. Trafił jednak tylko Rozkwitek i to słabo, bo wyrwał Bladej Łapie parę kłaków z piersi. Jaskierek plączący się gdzieś przy łapach pudłował, zresztą nic dziwnego, bo niknął w oczach. Tym razem to główny atak wyszedł białej lepiej niż ten wyprowadzony na ślepo. Mimo to, Blada Łapa dosięgnęła ucha Rozkwitka. Niestety pochwyciła je pazurami bardzo delikatnie.
Blada Łapa: S: 5 | Zr: 5 (6) | Sz: 4 (5) | Zm: 9 | HP: 75 - 3 = 72 / 75 | W: 28 - 3 - 2 = 23 / 35
⟶ przerzuty: 1 / 1
⟶ walka 1:3 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości
⟶ celność spada od następnej tury o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra z piersi
Bąbelek: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | HP: 7 - 1 - 9 =ŚMIERĆ/ 20 | W: 15 / 15
⟶ statystyki spadają o ¼, ze względu na spadek HP do ½.
○ rana 0. stopnia: oderwane futerko z karku
○ rana 1. stopnia: głębsze rozcięcie na grzbiecie; krwawi - 1 HP od następnej tury aż do końca walki.
Rozkwitek: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 13 - 2 = 11 / 20 | W: 8 - 2 = 6 / 15
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
○ rana 0. stopnia: uderzenie o ziemię
○ rana 0. stopnia: odcięte parę włosków z głowy
○ rana 0. stopnia: niekrwawiące zadrapanie ucha
Jaskierek: S: 2 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | HP: 4 - 1 = 3 / 20 | W: 8 - 1 = 7 / 15
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
⟶ statystyki spadają o ½, ze względu na spadek HP do ¼.
○ rana 1. stopnia: płytka rana na boku, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
○ rana 0. stopnia: potrzącany łebek :)
○ rana 0. stopnia: wyrwana sierść
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
Świetnie, jeden szczur z głowy. Blada Łapa doskoczyła do Bąbelka i pogłębiła ranę, którą wcześniej sama stworzyła. Zwierzę padło szybko, z wykrwawienia rzecz jasna. Kocica nie poświęciła zwłokom żadnej uwagi, bo... Nie ma na to teraz czasu. Jeżeli będzie zamierzała je zakopać, to zrobi to później.
Atak wyprowadzony na ślepo nie wyszedł jej tak dobrze, jak ten pierwszy, bo zdołała jedynie lekko chwycić za ucho szczura, ale... To nic. Wiedziała, że sobie poradzi, bo jeden drapieżnik wyglądał na naprawdę słabego, a drugi... No, nie powinna mieć problemów z pokonaniem go, szczególnie jeżeli jego ataki skierowane w jej stronę wciąż będą tak słabe jak dotychczas.
Nie marnując ani chwili, skorzystała z faktu, że Rozkwitek jest blisko niej. Odwróciła się zgrabnie i rzuciła się w jego stronę, rozwierając szczęki. Tym razem miała zamiar gryźć, gdzieś tam w okolice gardła lub barków. Nie sądziła, że tym jednym ruchem uda jej się pozbawić szczura życia, ale dobre i to. A zaraz po tym wyprowadziła drugi, ślepy atak. Jeszcze chwila, tylko chwila, a rzuci się dzikim biegiem do obozu, a następnie do lecznicy, by tylko pomóc siostrze. Chyba właśnie to było jej największą motywacją.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Atak Bladej Łapy na Rozkwitka: Nieudany! -> Udany! (100%) [(14 + 5) - (15 + 4)] = 0 -> [(12 + 5) - (17 + 4)] = 1, bo nie może być mniej niż 0 Atak Rozkwitka na Bladą Łapę: Udany! (100%) [(13 + 4) - (6 + 5)] = 6 Atak Jaskierka na Bladą Łapę: Nieudany!
Atak Bladej Łapy na ślepo, czyli na Jaskierka: Słaby! (50%) [(8 + 5) - (6 + 2)]*0,5 = 2, bo słaby
Blada Łapa pozbawiła Rozkwitka... wąsa, co szczur przyjął z głośnym prychnięciem i odpowiedział atakiem frontalnym łba, którym to uderzył kotkę prosto w pierś, obijając ją tym samym całkiem mocno. Niemniej, nie zostawi po sobie poważnego siniaka. Ów szczur był wyraźnie wycieńczony i prawdopodobnie były to jego ostatnie podrygi... Jaskierek znów chybił, natomiast Blada Łapa, uderzając w niego na ślepo, nie chybiła. Atak może nie był powalający, ale dodając do tego fakt, że szczur już i tak miał krwawiącą ranę, po prostu padł. Kotka dobiła go, powiększając ranę na boku. Na polu bitwy został już jedynie Rozkwitek i Blada Łapa, dwie pary żywych oczu. Czy kotka pomści rany zadane siostrze, zabijając i tego szczura?
Blada Łapa: S: 5 | Zr: 5 (6) | Sz: 4 (5) | Zm: 9 | HP: 72 - 6 = 66 / 75 | W: 23 - 2 - 2 = 19 / 35
⟶ przerzuty: 0 / 1
⟶ walka 1:2 – obniżone statystyki o -1 w zręczności i -1 w szybkości
⟶ od następnej tury walka 1:1 -> statystyki wracają do normy
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra z piersi
○ rana 0. stopnia: stłuczona pierś
Rozkwitek: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 11 - 1 = 10 / 20 | W: 6 - 3 = 3 / 15
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
⟶ celność od następnej tury spada o -4, ze względu na spadek W o ⅔.
⟶ statystyki spadają od następnej tury o ¼, ze względu na spadek HP do ½.
○ rana 0. stopnia: uderzenie o ziemię
○ rana 0. stopnia: odcięte parę włosków z głowy
○ rana 0. stopnia: niekrwawiące zadrapanie ucha
○ rana 0. stopnia: wyrwany wąs
Jaskierek: S: 2 (4) | Zr: 2 (4) | Sz: 2 (5) | HP: 3 - 1 - 2 =ŚMIERĆ / 20 | W: 7 - 1 = 6 / 15
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
⟶ statystyki spadają o ½, ze względu na spadek HP do ¼.
○ rana 1. stopnia: płytka rana na boku, krwawi (-1hp co turę do końca walki)
○ rana 0. stopnia: potrzącany łebek :)
○ rana 0. stopnia: wyrwana sierść
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Księżyce: 50 Mistrz: Szara Kora [*], Ciernisty Kwiat [*], Jasna Kropla [*], Ważkowa Sadzawka [*], Tnąca Zawieja Płeć: nonbinary (zapach kotki) Matka: Zlotooka Ojciec: Zwichrzony Ogon [*] Trwałe urazy: -1 do statystyk; trwale uszkodzona jedna z łap
Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
Cytrynka nie lubi owijać w bawełnę. Jest konkretna, stanowcza, konsekwentna, a przy tym sprawiedliwa. Zazwyczaj wie, czego chce, jest zdecydowana. Stroni od emocji, zazwyczaj jest obojętna i nawet w sytuacjach stresowych potrafi zachować rozum. Nawet najgorsze widoki zdawają się jej nie ruszać. Jest taką... twardą babką, po której słowa i opinie innych spływają jak po kaczce. Zna swoją wartość i to się liczy. Nie byłoby dla niej problemem udowodnić ją innym, gdyby była taka potrzeba. W dodatku jest odważna, niczym lew. Nie łatwo ją sprowokować. Z szacunkiem traktuje starsze i większe rangą koty, jeżeli tylko na ten szacunek zasługują. Warto wspomnieć, że na ogół woli obserwować, by zbierać informacje i wysnuwać wnioski. Nie jest z tych, którzy wpychają nos w nie swoje sprawy. Relacje z rodziną są dla niej ważne, ale nie najważniejsze. Cytrynka jest lojalna i dobro klanu jest dla niej priorytetem. Mimo tego jaka jest, chciałaby jak najlepiej pomagać innym, może niekoniecznie jako wojownik. A teraz, skoro Klan Cienia pozostał bez medyka, ma czas, by się jakoś wykazać.
Sztormowy Mrok, Płomyk [KG], Izabela [S] i reszta
Oczywiście, że pomści.
Rozkwitkowi zdołała jedynie wyrwać jednego wąsa. Szczur w odwecie uderzył ją w pierś, ale nie użył do tego swoich pazurów. Siniaka raczej nie będzie, tak jej się przynajmniej wydawało. Atak, który wyprowadziła na Jaskierka, był udany. Co prawda nie było to żadne potężne uderzenie, ale na szczęście wystarczyło, aby szczura zabić. Przeciwnik wykrwawił się i padł, zostawiając na polu bitwy tylko Bladą i swojego koleżkę. Spojrzała drapieżnikowi prosto w oczy, a następnie wykonała trochę mocniejszy skok w jego stronę. Miała zamiar skoczyć wprost na niego, przygnieść go do ziemi i następnie wbić nie tylko pazury w jego ciało, ale również zęby, licząc na to, że uda jej się przegryźć najważniejszą z tętnic. Ale... Sama była już dość zmęczona, a to może być pewnego rodzaju utrudnieniem. Mniejsza z tym, trzeba spróbować!
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Atak Bladej Łapy na Rozkwitka: Udany! (100%) [(17 + 5) - (12 + 3)] = 7 Atak Rozkwitka na Bladą Łapę: Nieudany!
Szczur ledwo zipał. Blada Łapa przejechała pazurami po jego głowie, pozostawiając dość rozległą i krwawiącą ranę. To już finisz, Rozkwitek próbował gryźć, ale jedynie się szarpał, tracąc resztki energii.
Blada Łapa: S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 9 | HP: 66 / 75 | W: 19 - 3 = 16 / 35
⟶ przerzuty: 0 / 1
⟶ celność spadła o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra z piersi
○ rana 0. stopnia: stłuczona pierś
Rozkwitek: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | HP: 10 - 7 = 3 / 20 | W: 3 - 1 = 2 / 15
⟶ celność spadła o -4, ze względu na spadek W o ⅔.
⟶ statystyki spadły o ¼, ze względu na spadek HP do ½.
⟶ statystyki od następnej tury spadają o ½, ze względu na spadek HP do ¼.
○ rana 0. stopnia: uderzenie o ziemię
○ rana 0. stopnia: odcięte parę włosków z głowy
○ rana 0. stopnia: niekrwawiące zadrapanie ucha
○ rana 0. stopnia: wyrwany wąs
○ rana 1. stopnia: zadrapanie na głowie z całej łapy; krwawi - 1 HP od następnej tury aż do końca walki.
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony