Logo Artemidy
Księżycowe Jezioro
Kotka wstała dość szybko. Nie zareagowała żadnymi słowami... Zastanawiałem się, czy zaraz po prostu nie dostanę od niej w pysk, za tak brawurowe zachowanie. Zamiast tego nagle usłyszałem plusk wody. Wstałem szybko, po czym zacząłem obchodzić ten kawałek brzegu, węsząc uważnie w poszukiwaniu zapachu Sen.
- No i gdzie jesteś teraz, co? Nienasycony cię wciągnął? - zapytałem, pół żartem a pół na serio. Wszedłem przednimi łapami do wody, po czym nachyliłem się mocno, chcąc wyczuć intensywniejszy zapach Sen, albo usłyszeć pluski wody. Wszedłem jeszcze nieco głębiej, jednakże nie mogłem stracić gruntu pod łapami. O ile nie wymagała tego sytuacja!
THIS night is sparkling, don't you let it go
I'm wonderstruck, BLUSHING all the way home

[Obrazek: dc7ybhi-d48f3b46-bf3e-450e-aead-a32f43a5...DjHpLoMf-s]
I'll spend FOREVER wondering if you knew
I was enchanted to meet YOU


LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Starała się nie otwierać oczu w wodzie. Nie widziała niczego. Czuła tylko wokół siebie samą wodę. Wynurzyła się powoli, tylko głowę. Była dalej od brzegu. Widziała jednak, jak Mętna Woda wchodzi do jeziora. Po raz kolejny zanurzyła się w wodzie i podpłynęła do kocura.
Wynurzyła się tuż przed nim, łapami owijając jego szyję, jak przy przytuleniu.
- Weź wdech - szepnęła mu na ucho. I nie oczekując nawet, czy weźmie ten wdech, czy nie... Wciągnęła go do wody.
[Obrazek: 9rpWYT3.png]
LVL 6 45 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Usłyszałem chlapnięcie wody, a zaraz potem poczułem łapy wokół szyi. Przez chwilę ogarnął mnie strach - Nienasyceniec. Naprawdę wciągał koty do wody. Najpierw wciągnął Sen, a teraz wciągnie mnie. Stałem jak sparaliżowany... dopóki nie usłyszałem głosu jak ze snu i nie poczułem ciepłego podmuchu na uchu. Zrobiło mi się ciepło pod futrem przez to, jak blisko siebie się znaleźliśmy. Zaraz jednak wziąłem wdech, dosłownie chwilę przed tym, jak zostałem wciągnięty do wody.
Pod wodą było cicho. Jedynie szum wody. Czułem jednak ciepło Sennej Mary. Starałem się zapanować nad paniką, jaka chciała mną ogarnąć. Przednimi łapami objąłem Sen, aby mieć punkt zaczepienia. Kiedy zaczęło mi brakować powietrza, wynurzyłem się ponad powierzchnię wody. Dalej czułem dno pod łapami - chociaż bardziej to paluszkami łap, ale nadal dość stabilnie.
- Czyli spotkałem swojego nienasyceńca. - zamruczałem, kiedy usłyszałem plusk wody. Miałem nadzieję, że to Sen się wynurzyła, a nie, że mówiłem do siebie. Zaraz potem uderzyłem jedną z przednich łap o wodę, aby rozchlapać ją na boki - i ponownie na kotkę.
THIS night is sparkling, don't you let it go
I'm wonderstruck, BLUSHING all the way home

[Obrazek: dc7ybhi-d48f3b46-bf3e-450e-aead-a32f43a5...DjHpLoMf-s]
I'll spend FOREVER wondering if you knew
I was enchanted to meet YOU


LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trzymała go mocno, nie pozwoli mu utonąć. W końcu to przez nią znalazł się pod powierzchnią, trudno, że specjalnie. Wokół wszechobecnej ciszy, gdzie towarzyszył jedynie wodny szum, czuła oplatające ją silne łapy. Przez chwilę sama myślała, że to jakieś brednie i to Nienasyceniec. Ale czy ta zjawa potrafi przybrać postać znanej osoby? Wątpiła w to. Plus raczej zjawy są zimne. Ona czuła jedynie dobiegające z drugiego ciała ciepło.
Gdy Mętna Woda zaczął się wynurzać, poszła jego śladem. Powoli kończyło jej się powietrze i nie chciała naprawdę się utopić. Zaśmiała się, gdy usłyszała jego słowa.
- A skąd wiesz, że nie jestem prawdziwym Nienasyceńcem? - spytała. - Hej! - krzyknęła, gdy kolejny raz dostała z wody. Sama wykonała ten sam ruch, ochlapując kocura.
[Obrazek: 9rpWYT3.png]
LVL 6 45 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nienasyceńce raczej nie pachną tak ładnie. I nie są ciepłe - zaśmiałem się, jednocześnie czując ponowne ciepło, rozpływające się po całym moim ciele. Sądząc po jej reakcji, to trafiłem ją wodą. Sam jednak również niespodziewanie oberwałem! Wyplułem to, co wpadło mi do mordki.
- Aha, czyli tak? Dobrze więc, Senna Maro, to jest czas na bitwę w Księżycowym Jeziorze! - zrobiłem parę kroków w przód, aby wreszcie poczuć dno całą łapą. I wtedy też skoczyłem do góry, chcąc ponownie ochlapać Sen... I zacząć biec w wodzie jak najdalej od niej, aby mi nie oddała! Cały czas trzymałem się jednak miejsca, gdzie czułem grunt całymi łapami.
THIS night is sparkling, don't you let it go
I'm wonderstruck, BLUSHING all the way home

[Obrazek: dc7ybhi-d48f3b46-bf3e-450e-aead-a32f43a5...DjHpLoMf-s]
I'll spend FOREVER wondering if you knew
I was enchanted to meet YOU


LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na dźwięk jego słów, serce zabiło jej mocniej. Huh? On tak na serio? Poważnie? Sen jednocześnie chciała zapaść się pod ziemię i eksplodować. Ale na ucieczkę było już za późno. I nie chciała tego robić. Spędzanie czasu z kocurem, rozmowy z nim... Dawały jej swego rodzaju ukojenie przed całą tą klanową aferą.
Usmiechnęła się, gdy kocur po raz kolejny ją ochlapał.
- Ha! Szykuj się, Mętna Wodo! - miałknęła głośno, ruszając za nim. Próbowała brnąć w wodzie, ale było to za wolne. Jakoś rozpędziła się później, naśladując Dęba, a gdy była wystarczająco blisko, znów go spróbowała ochlapać.
[Obrazek: 9rpWYT3.png]
LVL 6 45 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie wygrasz tak łatwo! - miauknąłem, uciekając przed Sen. W pewnym momencie mnie dogoniła, a ja znowu zostałem ochlapany. Zaśmiałem się, chcąc ochlapać kotkę po raz kolejny.
I tak przez dłuższy czas ganialiśmy się w wodzie. Wszystkie troski odeszły chociaż chwilowo ode mnie, jednakże nie mogło to trwać wiecznie. Robiło się zimniej, zakładałem, że niedługo miała nadejść noc. Musieliśmy się więc zebrać i wrócić do obozowej rzeczywistości i tragedii, do jakiej doszło w tamtym miejscu.
Chociaż zdecydowanie wolałem zostać z Sen i nie musieć o tym wszystkim myśleć.

[zt]
THIS night is sparkling, don't you let it go
I'm wonderstruck, BLUSHING all the way home

[Obrazek: dc7ybhi-d48f3b46-bf3e-450e-aead-a32f43a5...DjHpLoMf-s]
I'll spend FOREVER wondering if you knew
I was enchanted to meet YOU


LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ganiali się tak w wodzie jeszcze parę pięknych długich chwil, gdy w końcu wyczerpanie dało o sobie znać. Sen powoli wróciła na ich miejsce, tam, gdzie siedzieli na początku. I odetchnęła głęboko, wdychając zimne powietrze. Wzdrygnęła się. Byli cali mokrzy, on i ona. Oby tylko nie zachorowali... Medycy już i tak mieli dużo na głowie.
- Lepiej wracajmy - szepnęła tylko, patrząc na swoje odbicie. Pysk wykrzywiony w prawdziwym uśmiechu, oczy iskrzące się na zielono pod wpływem radości. Emocje? Niedopisania. I to wszystko zasługa Mętnej Wody, który zrobił jednocześnie tak mało, ale też wiele.
//zt
[Obrazek: 9rpWYT3.png]
LVL 6 45 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Przechadzałem się po terenach Klanu Cienia. Z tego co wiedziałem, to powoli nadszedł zmrok. Zastanawiałem się, czy spotkam Senną Marę w pobliżu Księżycowego Jeziora. Chciałem ją spotkać. Polubiłem ją bardzo, cały czas słyszałem jej głos w mojej głowie.
Teraz jednak chodziłem dookoła jeziora.

[ Topielisko ]
THIS night is sparkling, don't you let it go
I'm wonderstruck, BLUSHING all the way home

[Obrazek: dc7ybhi-d48f3b46-bf3e-450e-aead-a32f43a5...DjHpLoMf-s]
I'll spend FOREVER wondering if you knew
I was enchanted to meet YOU


LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krążyłem, nie wiedząc do końca gdzie idę. Czy to był już ten moment, by odejść? Niby nic mnie nie zatrzymywało, a jednak miałem jakieś przeczucie, że i teraz nie miało się to wydarzyć? Czy oznaczało to coś dobrego, czy wręcz przeciwnie? Tego jakoś nie potrafiłem stwierdzić, ale udałem się w okolice Księżycowego Jeziora.
To zawsze było przyjemne miejsce. Teraz już nie tak straszne, jak wtedy gdy przychodziłem w te okolice będąc młodszym i szukając duchów. Czy to oznaczało, że teraz nie wierzyłem już w ich istnienie? Nie. Jednak wydawały się być mniej niebezpieczne niż wszystko, co widziałem już w obozie własnego klanu.
Przystanąłem na moment, słysząc, że nie jestem jedyny w tej okolicy. Jednak szybko zorientowałem się, że w tym przypadku nie oznaczało to niebezpieczeństwa.
- Mętna Wodo, co cię tu sprowadza?
LVL 5 395 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamarzło, nie?
Sprawdził ogonem, łapą, palcem, głową nawet i niby wszystko leżało, jak trzeba. A on swoje ważył, chudy byk był, nie? Nie pęknie przecież.
A one duże wystarczająco. A co, wyjdą na chwilę, świata zobaczą, zabawa to nie grzech, nie? Bajorko nie pytał, bo co ojciec będzie o zgodę błagać. Zabrał pędraki i już. Na lodowisko. Fajnie będzie.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To był absolutnie najlepszy dzień w dotychczasowym życiu Grzebiuszki-Tęgoryjca. Nie dość, że tata zabrał ich poza obóz (co od ostatniej ceremonii wydawało się być absolutnie wymarzonym miejscem, do którego koniecznie powinna trafić), to jeszcze zabierał ich zrobić coś absolutnie wspaniałego. Więc o ile przy samym wyjściu na zewnątrz była cicho, żeby nikt się o ich planie nie dowiedział, to przez resztę drogi już chętnie rozmawiała o wszystkim, co widzieli wokół i co mogli zrobić już niedługo.
Aż w końcu dotarli na miejsce, a przed nią rozciągnął się najpiękniejszy obraz, jaki tylko mogła zobaczyć. Nie było na co czekać, jezioro wyglądało wspaniale i już nic nie mogło powstrzymać jej przed skorzystaniem z oferowanych tu atrakcji.
- Będę pierwsza! Łiiiiii! - Pisnęła, wbiegając z pełną szybkością na taflę lodu pokrywającą wodę przy brzegu, spodziewając się, że i inni ruszą zaraz za nią.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Coś tam Spopielona Gwiazda klaskała im nad uchem, że nie wychodzić, że jeszcze będzie czas. Ale czekanie było dla FRAJERÓW i CIAMAJD. Był duży, no, na tyle, żeby rzeczywiście lodu pod sobą nie ukruszyć i nie wpaść do lodowatej wody, znaczy się. Zgrabny był, powabny, jeszcze do tego mądry... Ah, full wypas, ma się wiedzieć!

  A jak ojciec gdzieś zabierał, to Orka głupi byłby, gdyby nie skorzystał.

  Kiedy Tęgoryjec ruszyła na lód, to Łotrzyk zaraz za nią, a co, miał być gorszy? Nie ma szans. Czy pierwszy, czy drugi, nieważne — teraz skupił się na tym, jak fajnie będzie POŚLIZGAĆ się po LODZIE.

when the punchline dies
it hits my funny bone
we always get the last laugh on a running joke
we don't care, we don't mind about swimming in gold
forget all the morals, let go of what you hold
LVL 1 90 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- A powiedziałeś o tym chociaż mamie? - szepnęła w kierunku Spalonego Bażanta, gdy wymykali się z obozu. To nie był dobry pomysł, zwłaszcza po ogłoszeniu Spopielonej Gwiazdy, ale na koniec dnia Krewetka ufała tacie. Był drugim największym bohaterem w jej życiu, zaraz po mamie: jeśli już łamali zakaz, to miała nadzieję, że będzie warto, i jeśli już łamali zakaz, to miała nadzieję, że Błękitne Bajorko chociaż o tym wie. - Żeby się nie martwiła, gdzie zniknęliśmy!

Świat był piękniejszy, niż przypuszczała. Czy zawsze było tak biało, czy zawsze cały świat spowijała warstwa białego puchu? Było jej zimno w łapki i musiała stawiać wielkie kroki aby nie zniknąć pod śnieżnymi zaspami, ale jak się okazuje, wystarczyło stawiać wielkie kroki tam, gdzie łapy stawiał Spalony Bażant. Przecierał szlak, a Krewetka z wielką chęcią za nim podążała, rozglądając się po lesie, chłonąc wszystkie nowe bodźce.

Gdy dotarli do Księżycowego Jeziora, jakiekolwiek wątpliwości jakie mogła czuć wobec tej eskapady wyparowały jak zły sen. Wielki, pełen radości uśmiech pojawił się na szczurzym pyszczku Krewetki, gdy zaczęła gonić Grzebiuszkę, gdy zaczęła biec w kierunku skutego lodem jeziora. - To nie wyścigi, Tęgoryjec! - roześmiała się, wskakując na lodowisko i, zaskoczona niesamowicie niską temperaturą lodu jak i ogromnym poślizgiem w jaki wpadła, wywinęła kozła na tafli jeziora. - UF!!!
XXXXXXXXX
XXXXXXXXX
TRUST ME
Ill be the one
Who fight for you when things go wrong
[Obrazek: dholxpy-e076702d-d026-4c43-b476-3696a08d...nKs05TT7f8]
TRUST ME
Ill never let you down
Let you down!

LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
1
Siła
S
12
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rekin, jak to Rekin - wszelkie nowe ustawy i rozporządzenia przelatywały jej nad głową, jak wróble w powietrzu. Niby ktoś tam coś mówił, był jakiś harmider, trochę rabanu, ale co mogło ją to obchodzić! Robiła swoje i tyle. Nie będzie się pchać do polityki jako przedszkolak przecież... Poza tym, nie będzie zadawała żadnych pytań, bo jeszcze wyjdzie na to, że wiedziała, a nabroiła. Lepiej było nie wiedzieć, udawać głupa, zasłaniać się wiekiem. Proste i logiczne. Śnieg chrupał pod łapami, zbijając się w twarde śnieżki na długim futrze kotki, a ona sama czuła, jak z każdą chwilą robi się coraz bardziej gorąco. Nie do końca potrafiła powiedzieć, czy przez dodatkowy ciężar, czy może narastającą irytację - ha, w dodatku z czasem jej zęby zaczęły zgrzytać równie głośno, co puch.
Zmrużyła oczy, patrząc na wywijające fikołki rodzeństwo. Amatorszczyzna. Co, pozamieniali się na nogi z rybami? Jakby mieli jeszcze mleko pod nosem! Weszła pewnym krokiem na taflę, w pierwszym odruchu chwiejąc się do tyłu, jednak, o jeny, dzięki Gwiezdnym, bo to byłaby kompletna klapa i porażka wizerunkowa, utrzymała się w pionie, może od czasu do czasu dygając nerwowo na boki. Po to miała cztery łapy, żeby się nie wywracać. Proste!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości