Logo Artemidy
Łabędzie Gniazdo
Na zdziwiony wzrok burasa dymna kocica przekręciła lekko łepka - przecież pomoc byłaby im kiedyś potrzebna, nieprawdaż? Chociaż...6 księżycy to nie tak zarówno wiele, by zwoływać połowę klanu do pomocy...
Porzeczkowa Pestka opuścił a wzrok na tę myśl - zanim mrugnie okiem, kocięta dorosną, a ona powróci do swych obowiązków w kociarni jakby nigdy nic?
Na powiedzenie kocura okrągłe uszka uniosły się, a Porzeczkowa Pestka dodała. -Racja, nie po to...Jestem tyle księżyców na tej randze, by teraz oddawać me pociechy pod czyjeś oko. Mówiła teoretycznie, lecz momentalnie podniosła się na duchu - przecież i tak nieczęsto chodziła na spacery, a kocięta i ich zdrowie było ważniejsze niż jeden czy dwa ominięte spacery po terenach cienia - zawsze dymka może rozprostować kości po obozie.
-Nie wspominając, że to tylko sześć księżyców, zanim trafią pod skrzydła wojowników...Jak myślisz, może któryś z twych bratanków będzie mógł przyjąć je w nauki do tamtego czasu? Bądź może nawet ktoś z mojej rodziny? To byłoby miłe ze strony Polnej Gwiazdy... Na lekkie rozmyślenie Porzeczkowa Pestka uśmiechnęła się ciepło - bądź co bądź kuzyni trenujący się nawzajem to była miła wizja, gorzej tylko, że będą miedzy nimi takie przerywki w wieku...Ah, że Porzeczkowa Pestka trafiła na burego pręgusa tak późno.
Na słowa kocura Porzeczkowa Pestka uderzyła momentalnie w łapki i zawiała grubą kitą w powietrzu. -Oh kochany...! Jak sie cieszę, że to słyszę. Odpowiedziała spokojnie i dodała. - Co do imion - co powiesz na...Coś hmm...Jak to powiedziałeś "silnego"....A co powiedziałbyś na rzeczy, które dzieją się wokół nas i na ni-niebiosach?...T-typu....Błyskawica, Przymrozek, Lawina, Ulewa i tym podobne?....Może nawet mała Zawieja?
Oh lady, RUNNING down to the riptide
Taken away to THE dark side
I wanna be your left HAND man

[Obrazek: LGGUj0P.png]

I love you when you're singing THAT song and
I got a lump in MY throat 'cause
You're gonna sing the words WRONG.


[Obrazek: 28712697_TQHVOwKiVhcNra0.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zawieja odetchnął z ulgą. Już zaczął się obawiać, że Porzeczka da pod opiekę ich kocięta jakimś bękartom. Do tego nie można dopuścić. On zrobi wszystko, aby wyręczać w opiecę partnerkę i, żeby mogła sobie odsapnąć. Z wielką przyjemnością zajmie się edukacją i odpowiednim wychowaniem ich kociąt.
- Wiem, że sobie poradzisz. Masz już duże doświadczenie i najlepsze podejście- chwalił Porzeczkę, aby dodać jej pewności siebie. Miał nadzieje, że uwierzy w swoje możliwości.
Na kolejną wypowiedź Porzeczkowej Pestki, Tnący wyraźnie się ożywił, jednak po usłyszeniu imienia Przywódcy jego zapał osłabł. Po zaledwie uderzeniu serca uśmiechnął się szeroko nie chcąc sprawiać koteczce przykrości. To oczywiste, że nie chciałby, aby Polny uczył jego potomstwo, ale to by było nie w porządku. Powinien zgodzić się przynajmniej na niego. Nie może cała jego rodzina zaangażować się w rozwój maluchów wykluczając krewnych Porzeczki. Tak się zresztą nie da. Dobrze, że chociaż Polny jest Przywódcą. Będzie pewien prestiż.
- Bratankowie jak najbardziej! Kukułcza Łapa i Tonąca Łapa będą idealni na mentorów! A jakie to będzie dla nich doświadczenie! Polna Gwiazda też fajnie. To będzie... zaszczyt- oznajmił. Bardzo chciałby, aby i Lampart mógł uczyć, żeby było uczciwie, ale niestety kocur się do tego nie za bardzo nadaje. Szkoda, mógłby napradę dużą dawkę wiedzy przekazać.
Zagrożenia? Brzmi spoko. Bardzo mu się to podoba, a najbardziej Zawieja junior. To lepsze niż mały Olcha. Fajnie by było, jakby był bobo Zawieja. Taka mini wersja jego, urocze.
- Jestem za! To wspaniały pomysł. Jeszcze Grad, Piorun, Pożar, Susza! Jest potencjał!- wymieniał z entuzjazmem. W tym temacie jest duże pole do popisu i wszystkie imiona budzą grozę. To jest to! Ogólnie wychodzi na to, że odnośnie kociąt wszystko ustalone, chyba, że jest jeszcze coś o czym nie pomyślał.
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na aprpbatę partnera Porzeczkowa Pestka zamruczała potulnie i otarła się polikiem o polik burego. Co by nie było, kocur widział w niej to, na co tak ciężko pracowała, a jej marzenie niedługo się spełni o to przy boku jednego z lepszych wojowników Klanu Cienia!
Będą mogły z matką wkońcu wymieniać się historiami, dzielić wspomnieniami! Nie żeby tego nie robiły wcześniej z szylkretową matką, lecz teraz Porzeczkowa Pestka wiedziała, że może liczyć na pręgowanego o smolistych zawijasach.
Gdy Tnąca Zawieja najwyraźniej przetrawiał jej wypowiedź na temat rodziny, a po chwili się uśmiechnął, Porzeczkowa Pestka wtuliła się momentalnie w jego kryzę, lecz odeszła po chwili by zacząć zbierać swe znaleziska, zgarniając je masywnym łapskiem, lecz odwracając mordkę w stronę burego.
-Zaszczyt? Dobrze, że tak to widzisz jeśli chodzi o mego brata, bo jednak ma..Ď-doświadczenie, lecz twoi bratankowie będą ich kuzynami, a ja...Cóż, lubie gdy rodzina trzyma się razem... Wiem, że to kocięca wizja, lecz czy nie byłoby miło? - Serce klanowej matki napewno stałoby się pełniejsze na widok jednej i drugiej strony ich rodzin. Wiedziała jednak, że z rodziną w Klanie wiąże się także wiele strachu jak i straty, gdyby kocięta zaginęły...Oh, nie powinna nawet o tym myśleć!
Porzeczkowa Pestka niezręcznie zaśmiała się pod nosem na swe własne wyznanie - oh, oby partner się nie speszył!


-Piorun i Grad brzmią ładnie. Albo taki Ognik, Płomyk, Burza? Oh, tyle pomysłów mój drogi...! Odpowiedziała czarna dymka z lekkim klapnięciem w łapy, po czym w uśmiechem dodała, zbierając swe znaleziska pomiędzy futro na plecach. -Czyli wszystko m-mamy już ustalone w tym temacie...Nawet nie wiesz jak się cieszę...! - Po swych słowach czarna matulka o dymnym kolorze ponownie otarła się o bok partnera, lecz sugerując mu już, że czas wracać do obozu.


//zt <3
Oh lady, RUNNING down to the riptide
Taken away to THE dark side
I wanna be your left HAND man

[Obrazek: LGGUj0P.png]

I love you when you're singing THAT song and
I got a lump in MY throat 'cause
You're gonna sing the words WRONG.


[Obrazek: 28712697_TQHVOwKiVhcNra0.png]
LVL 4 160 / 300
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
On też lubi gdy rodzina trzyma się razem. Jeszcze nie było ceremonii, aby nie siedział z kimś z krewnych. Najpierw dosiadał się do braci, a teraz do bratanków. Jest to dla niego pewna tradycja, którą zamierza kontynuować, aż do swojej śmierci.
- Dla mnie nie jest to kocięca wizja. Ja zawsze trzymam się rodziny. Jest ona dla mnie ważna- oznajmił poważnie, po czym zacisnął wargi analizując, jakie słowa wydobyły się z jego pyszczka. Nie przywykł do takich wyzwań, a przy Porzeczce było ich wiele. Jak ona go zmieniła! Pytanie czy na dobre czy złe? A może nic się w nim nie zmieniło? Ogólnie to Zawieja nie pomyślał, że chodziło o to, aby rodzina partnerki i jego trzymała się razem. On zawsze myśli głównie o sobie, więc takie rzeczy przychodzą mu do głowy nieco po dłuższym czasie.
- Też ładne i tak, mamy wszystko ustalone- odparł pogodnie i wyszczerzył ząbki. Już nie może się doczekać, aż w końcu będzie miał własne potomstwo i przekaże swoje geny. Tyle na to czeka i wreszcie widać światełko w tunelu. Oby tylko nic nie stanęło na przeszkodzie.
Syn Olchowego Szeptu pozbierał swoje znaleziska na jedną kupkę, a potem przez chwilę kombinował jak to wszystko na raz zabrać. Gdy już udało mu się ogarnąć, wtedy ruszył razem z Porzeczkową Pestką do Obozu.

/zt
[Obrazek: Zawieja.png]
LVL 6 115 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxUmówili się z Bzyczącą Łapą na polowanie. O dziwo, starszy kocur sam to zaproponował. Ich plan wkurzania Tnącej Zawiei jak na razie nie przynosił żadnych efektów, ale to nie znaczyło, że Żmijowa Łapa nie mógł wykorzystać sytuacji do zbliżenia się do burasa. Tak... Żmija knuł własne mroczne plany zmanipulowania Bzyczącej Łapy w zostanie jego przyjacielem.
xxxŁabędzie Gniazdo wydawało się dobrym miejscem na polowanie dla dwóch żółtodziobów. Przede wszystkim było blisko obozu. Niedaleko znajdowało się również Księżycowe Jezioro a jeszcze dalej płynął Czarny Ogon - całkiem urodziwa okolica. Żmija nie miał jednak zamiaru zbliżać się do żadnych zbiorników wodnych - jego łapy nadal były trochę popękane a stąpanie po podmokłej ziemi na pewno by im nie pomogło.

/Bzyczek

inxx my xxmindxxxx
I thought the birds would singxxxx
and S P A R K Sx would flyxxxx
but it's just quietxxxx

★ ★ ★xxxx

am I cruel?
xxxxxxxxxxxxor am I ignorant
xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kto by zgadnął, że Bzycząca Łapa zostanie zaproszony na polowanie przez swego najdroższego, w sumie w rzeczywistości jednego z nielicznych, przyjaciela. Sam buras nie odmówił, bo jak ich plany względem wnerwienia przylepy do jego rodziny, jaką był Tnąca Zawieja, to tak bury terminator owego kocura chciał skorzystać z okacji, by być może pochwalić się ojcu, mamie, czy siostrze i reszcie rodzinki, że tak, umie utrzymać się na własnych łapach w społeczności Cienistej.
Łabędzie było osobliwą, lecz uroczą okolicą, a gdyby nie daj matko coś by na nich naskoczyło z ryjem, to tak mogą w każdej chwili uciec od niebezpieczeństwa, lub po pomoc.
Bzyczek nie brał jednak niczego złego w swe myśli, a nawet spokojny spacer, niżeli wielkie polowanie na zimnych ziemiach oblanych deszczem. Zbliżały się ponure dni, lecz przy boku przyjaciela nie będzie raczej tak źle. Ta. To sobie wmawiał burek.
-Dobra, To jak to planujemy? Idziemy wspólnie? Byłoby bezpieczniej, niż oddalanie się wielce od siebie. - Miauknął bury.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxx - Mhmm - mruknął i kiwnął głową. Oczywiście nie będą oboje skakać na jedną zwierzynę, ale w pojedynkę mieli marne szanse w przypadku natrafienia na jakiegokolwiek drapieżnika. - Zostańmy w odległości... głosu? Tak żeby, że, było słychać - Żeby było słychać wołania o pomoc!
xxxTo ustaliwszy, kocur kiwnął jeszcze głową Bzyczkowi na pożegnanie, po czym odwrócił się w lewo i odszedł może na jakieś dwie długości drzewa. Lub trzy? Cztery? Był raczej kiepski w oszacowywaniu odległości. Zerknął za siebie. Bzycząca Łapa był ledwo widoczny. Taka odległość powinna wystarczyć, uznał Żmija, po czym ruszył przed siebie rozglądając się dookoła w poszukiwaniu zwierzyny.

inxx my xxmindxxxx
I thought the birds would singxxxx
and S P A R K Sx would flyxxxx
but it's just quietxxxx

★ ★ ★xxxx

am I cruel?
xxxxxxxxxxxxor am I ignorant
xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Brzmi jak plan! - Odpowiedział z uśmiechem godnym, jak to sam nazywał, huncwota, lecz nie przejmował się tym wielce - Żmijowa Łapa nie oceniał go za takie gesty, przy czym Bzycząca Łapa musiał przyznać, że zaczynał na serio lubić towarzystwo jasnofutrego. Nawet, jeśli było dość ciche, to przyjemne.

Niebieskooki odszedł kawałek od burego syna Polnej Gwiazdy, przy czym sam Bzyczek ruszył pewnym krokiem, trochę w bok, lecz nadal widząc kolege o krótkim ogonie z daleka. Jego kroki ustanowił sobie, że będą ciche, a sam kocur nastawił swój puchaty, długi ogon i łeb na ten sam poziom, co jego wyprostowane plecy. Brzuch wsunął, by nie szurać nim po ziemi, ani by futro nie alertowało żadnego ewentualnego piszczka szumem po zimnej trawie. Kończyny spiął, uszy nastawił, a wąsy przysunął do ziemi, by wyczuwać drgania w powietrzu. Bury kocur posmakował powietrza, czy idzie pod wiatr, a gdy się tego upewnił, tak ruszył wcześniej ustalonym krokiem i tempem, wyczulając wszystkie swe zmysły, przy czym omijał ewentualne przeszkody na swej drodze, w formie suchych liści czy upadłych gałązek.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rozdzielili się i każdy ruszył w swoją stronę. Starszy terminator nie miał zbyt szczęśliwego startu, kierunek który obrał nie obfitował w atrakcje od samego początku. Więc póki co Żmija szedł i mógł co najwyżej podziwiać drzewa.
Z kolei Bzycząca Łapa miał większego farta. Nie musiał wcale wiele wędrować nim dostrzegł granatowy połysk piór jaskółki lądującej na pobliskim drzewie. Ptaszek zajął się czyszczeniem swoich piórek.

Żmijowa Łapa: lvl: 2 | S: 4 (6) | Zr: 5 (7) | Sz: 4 (6) | Zm: 3 (5) | HP: 50 | W: 60
Statystyki obniżone o ¼ ze względu na chorobę 1 stopnia.

Bzycząca Łapa: lvl: 2 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bury pręgus szedł przed siebie - pozycja łowiecka, jaką przyjął, pomogła mu po chwili ujrzeć i usłyszeć nie tylko kroki swego oddalającego się kumpla, a zamiast tego, zielone ślepia ujrzały bardzo ciekawy widok na pobliskiej gałęzi.
Bzyczek ustał w miejscu, by nie zrazić ptaka i przemyślał swoje opcje - wdrapać się na drzewo, skoczyć ku ptakowi i spaść, bądź iść dalej.
Bury pręgus szukał czegoś pożywniejszego. Wiedział, że nie może wybrzydzać, lecz napewno trafi mu się coś, hm...Przyziemnego. Ptak siedzący na gałęzi był dobrym początkiem, lecz bury wolał nie skończyć na koniec dnia z połamanymi łapami.
Bury delikatnym krokiem, przy unikaniu suchego listowia i mokrego błota Łabędzich Gniazd, skrył się w większych trawach i napiął mięśnie, zerkając na ptaka - może akurat ten zleci?
Poczeka, skryty.

— kuchihateru you ni moyuru tsuki —
akatsuki ni shizumiyuku
[ tsukurareta kao de sotto chikadzuite ]
shinjiru mono o yami ni otosu
ito ni karamaru emono no you ni
« tada hitasura ni sora o aogu »
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxPoczątkowo nie udało mu się znaleźc niczego wartego upolowania. Kontynuwał jednak poszukiwania - i tym razem miał już większe szczęście. W ciągu wspólnej wycieczki udało mu się natrafić na kilka gryzoni oraz ptaków i nawet złapać dwa z nich. Gdy zaczęło robić się już późno, spotkal się z powrotem z Bzyczącą Łapą i oboje powrócili do domu z ich skromnym łupem.

/zt lol. polowanie roku

inxx my xxmindxxxx
I thought the birds would singxxxx
and S P A R K Sx would flyxxxx
but it's just quietxxxx

★ ★ ★xxxx

am I cruel?
xxxxxxxxxxxxor am I ignorant
xxxxxxxxxccxxxxxxxxxxxxor was I FOOLED
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxby the stories I knew
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
12
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
~ * * * ~

Trzaskająca Łapa postanowiła ruszyć na swoje pierwsze samotne polowanie. Niedaleko obozu, żeby w razie co moc kogoś zaalarmować o obecności jakiegoś drapieżnika czynres szybko czymychnąć przed czymś niebezpiecznym. Chociaż nie dopuszczała do siebie takiej myśli. Zamierzała złapać ze dwie, może trzy zdobczycze jak Gwiwzdni pozowlą. Tak więc przyjęła pozycje łowiecką - nisko na łapach, brzuch nie szural po ziemi, a ogon trzymała z linia grzbietu. Szła powoli uważając na to jak stąpa, licząc że na coś trafi. Od razu wyciszyła też oddech, żeby przypadkiem czegoś nie spolyszc. Zobaczyny czy coś wpadnie jej w łapy.
[Obrazek: GeuEK5P.png]
LVL 3 130 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Przymrozki i opady śniegu nie zwiastowały najlepszego polowania, ale tym razem uczennica Polnej Gwiazdy miała szczęście. Ledwie zdążyła się przyczaić gdzieś w trawach, a zaraz zauważyła, usłyszała jak coś nieopodal trzepocze skrzydełkami. Świergot skowronka dotarł do niej chwilę później.

czask | lvl: 2 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45 | prz: 1/1
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dług, długo nic, ale w końcu po pewnej chwili coś przysiadło na ziemi. Ptaszek, dobra. Czas na przypomnienie siebie tego, co mówił Polna Gwiazda. Ptak Cie zobaczy. Trzeba więc się skryć lub zastygać w bezruchu co jakiś czas. Pamiętała. Tak więc zaczęła się podkradać do skowronka tak jak należało to robić. Jak tylko ptaszek się rozglądała, czarna kocica zastygała w bezruchu czekając aż odwróci wzrok. Gdy była dostatecznie blisko skoczyła ku ptaszkowi z zamiarem jak najszybszego zabicia, połamania małych skrzydełek i najkrótszego cierpienia dla skowronka. Miejmy nadzieję że się uda i ptaszek zostanie czyimś posiłkiem.
[Obrazek: GeuEK5P.png]
LVL 3 130 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Pech chciał, że skowronek wzbił się w powietrze w momencie w którym Trzask skoczyła w jego kierunku.
Gdyby jednak kocica zareagowała wystarczająco szybko i wyskoczyła w górę... może jeszcze miała szansę go złapać.

czask | lvl: 2 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45-2=43/45 | prz: 1/1
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości