Księżyce: 113 Mistrz: Płomykówkowy Lot 【*】 Płeć: kocur Matka: Jaskółczy Głos 【*】 Ojciec: Iglasty Grzbiet 【*】 Partner: Ostry Kwiat Trwałe urazy: odgryziona zewnętrzna małżowina lewego ucha; głębokie blizny po lisich zębach na prawej przedniej łapie; długie, ciągnące się niżej blizny na gardle; brak 3/4 ogona
Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Ma bardzo przeciętny wzrost, kark masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła bieli, na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po odstępie pojawia się na piersi i brzuchu, a także na obu piętach, w prawej przedniej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Ma poskręcane wibrysy, ponad którymi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych oczu. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć daleko mu do poważnego, surowego kota.
Z wiekiem i doświadczeniem stał się bardziej stonowany i spokojny, choć wciąż momentami w jego ślepiach nie trudno dostrzec energii i radości z życia - tak potrafi w odpowiednich momentach zachować powagę, zagryźć zęby, lub ugryźć się w język. Kot o pełnym empatii, ciepłym wnętrzu, który z nikim celowo nie szuka zwady, który stara się jak tylko może aby nie popełnić żadnej gafy, który nie zawaha się skoczyć w ogień za swoimi klanowiczami. Jego wierności wobec Klanu nie da się w żaden sposób podważyć. Myśli racjonalnie, analizuje, czasami gubi się we własnych myślach, ale jedynie dlatego, że nie do końca jeszcze wie, co jest najlepsze dla niego i dla Klanu, choć bardzo stara się ufać swojemu sercu, które częściej bierze górę nad rozumem. Szczery, powoli uczy się stanowczości i powoli dorasta do pełnienia roli przywódcy, co spadło na niego niczym grom z jasnego nieba. Nie boi się wziąć odpowiedzialności za swoje błędy, ale próbuje ich nie popełniać. Nie stroni od towarzystwa, pomimo obowiązków zawsze znajdzie czas na rozmowę, spróbuje udzielić pomocnej rady lub wskazówek. Zawsze stara się wszelkie konflikty rozwiązywać pokojowo, nie czynami, a rozmową. Jest w nim jednak mnóstwo obaw i lęków, którym nie pozwala wyjść na zewnątrz i ujrzeć światła dziennego.
wartki potok & żółta łapa [cień]; grzechotnik [samotnik]; barwnoskrzydła [gk]
Będąc w związku od dłuższego czasu, para Wojowników Klanu Cienia - Polna Gwiazda i Ostry Kwiat, nie planowali kociąt w młodym wieku, woląc najpierw nacieszyć się samymi sobą, aby następnie pomyśleć o cieszeniu się z... no właśnie. Chęć poszerzenia swojej rodziny odezwały się w końcu w parze, która dojrzała do rodzicielstwa, doprowadzając w końcu do tego, że brzuch szylkretowej kotki zaczął się zaokrąglać. Weseli z natury rodzice szybko zamienili obawę na radość, gotowi sprostać wyzwaniom rodzicielstwa, wychowując pociechy na idealnych przedstawicieli Klanu, lojalnych i godnych do dzierżenia wojowniczych mian.
Mamy do rozdania pięć świeżutkich i ciepłych miejsc!
OFERUJEMY 1.super rodziców, którzy będą dla was wsparciem, wprowadzą w nowy, nieznany świat, będą was czujnie strzec i na pewno staną się dla was niczym najlepsi przyjaciele! 2.matulę, która jest piękna niczym kwiatuszki na wiosnę, ma super rodowód i byłą Gwiazdę za rodzica! 3.super przystojnego, trochę zbyt opiekuńczego i chaotycznego tatę, który jest gwiazdą!!! No halo, kto by nie chciał dostąpić takiego zaszczytu!!! 4.całą masę zabaw i opowieści! Wasi starzy należą raczej do typów beztroskich, pełnych empatii serduszek, które bez wątpienia podbijecie, kiedy już pojawicie się na świecie! Gwarantujemy wychowanie pozbawione stresu i nerwów! [a przynajmniej ze strony ojca]. Nauczymy miłości do bliźniego swego, tolerancji i lojalności! Matula może na was trochę pokrzyczy, ale tatuś da całuska i ją jakoś przegada, a na pocieszenie zabierze swoje dzieciaczki na przejażdżkę na swoim grzbiecie! 5.ewentualne młodsze rodzeństwo w przyszłości…?
THEME MIOTU
Dźwięki! Dajemy tu wam pełną swobodę w wyborze, Ostra nazywa kocięta po czymś głośniejszym, Polny natomiast po nieco bardziej spokojnym, tak dla równowagi. A więc mile widziane wszelkie Huki, Szelesty, Trzaski, Trele, Wrzaski, Krzyki, Szmery, Bulgoty, Jazgoty, Pieśni, Ryki, Śpiewy, Skowyty, Piski, Szumy, Świergoty, Ćwierki, Grzmoty, Świsty, Gwizdy, Klekoty i jakiekolwiek inne wymyślicie!
UMASZCZENIA MIOTU
kocięta mogą być tylko długowłose.
czarne, niebieskie, bure, szylkrety (czarno-rude, buro-rude, niebiesko-kremowe), rude, kremowe. Białe znaczenia mogą pokrywać dowolną ilość kota, a więc dopuszczalnym kolorem jest też biel. pręgi: tygrysie lub klasyczne
przy jakiejkolwiek ilości bieli wystąpić może heterochromia!
jako rodzice oferujemy oczywiście ewentualną pomoc w poszukiwaniu galerii! Zachomikowałyśmy ich mnóstwo!
OFICJALNA LISTA ⤷ Zbożowa Łapa [ Pieśń ] ⤷ Pokrzywa [ Ćwierk ] ⤷ Płonące Niebo [ Stukot] ⤷ Skrzące Słowo [ imię w toku ] ⤷ Bawełniana Nić [ Bzyczek ]
INFORMACJE
koncepciki zbieramy do 27.07. Skład miotu zostanie ogłoszony tego samego dnia, natomiast poród zaplanowany jest na 13.08!
INFORMACJE DODATKOWE
kontaktować się z nami można najlepiej przez discorda [ Polna Gwiazda - skeo#5499 ; Ostry Kwiat - Husarii#7437 ] w celu przesłania konceptu na postać, wymienieniem się pomysłami i ewentualną pomocą w poszukiwaniu odpowiednich zdjęć!
Księżyce: 119 Mistrz: Pluskający Potok [*] Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon [*] Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: Polna Gwiazda Trwałe urazy: mała blizna na pysku, długa blizna wzdłuż lewego boku i odgryziony kawałek lewego ucha
Wygląd się zbytnio nie zmienił od czasów kocięcych. Jedynie jej oczy już w pełni wybarwiły się na kolor zielony. Mimo, że urosła to nadal nie zaliczała się do wysokich kotów. Uważa swój wzrost jako wadę dlatego więc próbuje odwrócić uwagę kotów czymś innym jak na przykład swoim pięknym i lśniącym futrem które zawsze jest ułożone i czyste. Szylkretka przybrała kobiece kształty i stała się na pewno atrakcyjniejsza. Wręcz jej wygląd był przeciwieństwem jej zadziornego charakteru. (więcej w KP)
Ostra po utracie swojego ojca nieco się zmieniła. Na początku nie było to widoczne ale po kilku księżycach można zauważyć, że stała się lekko buntownicza. Nadal była wesoła jednak potrafiła zadzierać nosa. Jest młodą aktoreczką która kiedy chce zagra każdego. Była mądrzejsza i nie zachowywała się jak mały kociak. Stała się w końcu dojrzałą kotką która chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. (więcej w KP)
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
Zapraszam do karty postaci
Barania Łapa (GK)
*pisk* wpiszcie mnie! Imię wyślę razem z konceptem
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Bardzo niski, drobny kocurek o białej długiej sierści w niebieskie plamki na grzbiecie i lewej przedniej łapie. Bardzo jasne, szkliste błękitne oczy.
Kocura można nazwać po prostu spokojnym i rozsądnym. Nie podejmuje się działań, które mają w sobie choć odrobinę ryzyka. Wszystko musi dokładnie samemu przemyśleć zanim się na coś zdecyduje. Bierze pod uwagę słowa innych i jeśli jego rozmówca w mniemaniu Ostrokrzewa mówi dobrze to jest w stanie wpłynąć na zdanie kocura na jakiś temat. Jest generalnie kotem, który więcej słucha niżeli mówi. Bardzo dużo nad wszystkim myśli i to ma właśnie wpływ na to ile się odzywa. Im trudniejsza rozmowa, tym dłużej będzie się nad czymś zastanawiać. Czasem nie godzi ze sobą własnych myśli i rzeczywistości i nie kontaktuje jakąś chwilę. Generalnie nie daje się on ponieść negatywnym emocją takim jak złość czy smutek. Nie chce wyglądać na jakiegoś słabego. Bierze przykład ze swej twardej matki, chciałby być taki silny jak ona. Co do tych pozytywnych jak po prostu radość to pokazuje to śmiało, bo nie widzi sensi by to akurat hamować. Za bycie miłym i radosnym nie spada się przecież w oczach innych. Ma on w sobie wiele uprzejmości i nie lubi być niemiłym dla kogoś. W szczególności wielkim szacunkiem obdarza koty starsze i doświadczone. Czuję do nich wielki respekt, podziwia ich. Sam w sobie jest bardzo ambitny. Widząc ile osiągnęła jego siostra nie mogłoby być inaczej. W szczególności bycie w tyle za rodzeństwem pcha go do przodu. To co dzieje się w Klanie Gromu jest dla niego ważne, bo swoje życie w Klanie traktuje bardzo poważnie.
Jasna Kropla [KC] Żurawinowy Nos [KG] Mysia Łapa [KW]
Ja jestem chętna jako Ryk, zgłosić się zgłoszę ale nie wiem czy mi się uda posty ogarnąć kc was
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
*pajac emoji* zgłaszam się
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.
Rybołowi Lot, Liliowa Łapa. Bratek [KRz]
Ja się zgłaszam! Nad imieniem jeszcze pomyślę, ale wstępnie proszę mi wpisać Stukot.
Są takie>>DNI<< [są takie dni, takie dni] Kiedywiatr, kiedy deszcz i tęskniędo ciebie Są jeszcze ciągle takie dni
Są takie>>SNY<< [są takie sny, takie sny] Kiedyja, kiedy z niąbiegniemy do siebie Są jeszcze ciągletakiesny.
Malwa jak na kotkę przystało nie jest dużych gabarytów. Posiada długą, smukłą i lekko szczupłą sylwetkę. Jest średniego rozmiaru, idealnie wpasowując się w resztę klanowiczów. Jako kot klanu cienia, posiada długie i umięśnione łapy. Dosyć grubą szyje, na której opiera się proporcjonalna do tułowia głowa. Ma również ciemne i lekko spiczaste uszka oraz dłuższy trójkątny pyszczek przez który ma bardziej prosty profil, na którym znajduje się czarny nosek. Jej z początku kocięce niebieskie ślepia stały się zielone jak liście drzew. Koteczka jest czarnym dymnym z bielą, która osiadła na każdej łapce przez co ta nosi "skarpetki". Pierś, brzuch i kawałek pyszczka również odznaczone są białym futerkiem. Cała tekstura futra kociaka jest od zawsze puchate, miękkie i przyjemne w dotyku. Przez co to niewyobrażalnie często się puszy, a wplątane w nie listki to już codzienność. Dosyć mało objętościowo kryza, o którą ta dba najczęściej. Jednak wszystko rekompensuje długi. puszysty i masywn
Cóz, dymna koteczka to bardzo skomplikowana istotka. Przede wszystkim wydaje się być krucha, zagubiona i niepewna siebie. Od kociaka miała małe poczucie wartości, a opóźnione mianowanie tylko bardziej podcięła skrzydła Malwie. Zielonooka jest dosyć nieśmiała, a strach momentami umie ją sparaliżować. Łatwo doprowadzić ją do płaczu, jak i wszystkie komentarze i uwagi bierze głęboko do siebie. Z reguły jest pocieszną i towarzyską kotką. Posiada problemy z zaufaniem, Preferuje obserwacje jakiegoś zjawiska, anieżeli branie w tym udziału. Ma problemy z socjalizacją, dlatego nie łatwo przychodzi jej zawieranie nowych znajomości. Stara się jak może, aby być godną wojowniczką Klanu Cienia, w którym się urodziła, i który uważa za rodzinę. Zawsze stara patrzeć się na tą lepszą stronę kota, nawet jeśli zrobił coś okropnego dostrzeże jego pozytywy. Nawet bardzo naciągane. Często nie chce dopuścić do siebie prawdy, żyjąc w swoim małym i pogodnym świecie. Często stawia sobie wygórowane wymagania, którym ciężko sprostać. Chce być najlepsza i dąży do tego. Pcha ją ambicja. W głowie ma przysłowiowe miary i wagi, kalkuluje każdy krok. Jednak kiedy przychodzi co do czego kuli się przestraszona.
5 [Pieszczochy]
Rzucane bratankami gwarantowane <333
Waiting for the One The day that never comes When you stand up and feel the warmth But the « sunshine never comes, no... No the sunshine » never comes.. ✧ ✧ ✧
Jest duży w porównaniu do innych terminatorów, czy wojowników. Niewątpliwie jeden z najwyższych kotów w klanie. Jego ciało pokryte jest długim, czarno-białym włosiem. Przeważa u niego zdecydowanie kolor czarny, który ustępuje między oczami, gdzie ciągnie mu się biała plama, przechodząc następnie przez pysk, omijając tylko brodę i jedną czarną plamę przy nosie, po jego lewej stronie, potem przez krawacik na piersi, a kończąc się na brzuchu. Oprócz tego ma białe palce przednich łap, a tylne dorobiły się skarpetek. Kocur posiada również czarny nos prócz niewielkiej, różowej plamki po prawej jego stronie. Nad nosem iskrzy się para złotych, skośnych oczu. Oprócz olbrzymich gabarytów wzrostowych ma też olbrzymie gabaryty masowe. Nie to, że jest gruby, bo należy do kotów raczej szczupłych, aczkolwiek dzięki treningom nabrał on sporej masy mięśniowej. Ogon, cały czarny. Jeśli zaś wrócimy na chwilę do futra - to zauważymy, iż Przebiśnieg jest niesamowicie pedantyczny.
Właściwie, można go opisać dosłownie jednym stwierdzeniem - istny choleryk. Jest raczej chłodny, nieprzyjaźnie nastawiony do innych, nieco złośliwy, gburowaty, i inne takie, niekoniecznie dobre cechy. Uważa się za lepszego od innych, wiecznie chodzi z głową i ogonem uniesionym, by już z daleka koty mogły widzieć, że idzie, że oto nadchodzi pan, władca lasu. W rozmowach z innymi widać, że jest nieco porywczy, zdarza mu się być agresywnym, łatwo wybucha. Raczej nie da się z nim porozmawiać normalnie, chyba że wiecznie prawi mu się jakieś komplementy. Jest wymagający w stosunku do innych i do siebie. Musi bowiem być najlepszym i daje z siebie wszystko, żeby takim być. Ale, przede wszystkim, strasznie wierzy w swoje umiejętności. Uważa siebie za najlepszego we wszystkim, czego tylko się dotknie - istny kot bez żadnych słabości i z masą talentów. Jest uparty, uważa, że tylko on ma rację - i biada temu kto podważy jego zdanie. Jeśli on powie, że woda jest żółta to taka właśnie jest, i koniec kropka. Byłby dość władczy, chciałby, żeby każdy robił to, co on każe. Oprócz tego, byłby dość żywiołowym kociakiem, niezdolnym do usiedzenia w miejscu, ciągle musiałby coś robić. Cały czas szukałby czegoś w co mógłby włożyć łapy.
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Czarny srebrny pręgowany klasycznie z bielą | Długie futro, pędzelki na uszach | intensywnie żółte oczy | Umięśniona sylwetka, długie futro powiększa go optycznie
uparty, acz spokojny, stara się zawsze przemyśleć swoje decyzje
Księżyce: 119 Mistrz: Pluskający Potok [*] Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon [*] Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: Polna Gwiazda Trwałe urazy: mała blizna na pysku, długa blizna wzdłuż lewego boku i odgryziony kawałek lewego ucha
Wygląd się zbytnio nie zmienił od czasów kocięcych. Jedynie jej oczy już w pełni wybarwiły się na kolor zielony. Mimo, że urosła to nadal nie zaliczała się do wysokich kotów. Uważa swój wzrost jako wadę dlatego więc próbuje odwrócić uwagę kotów czymś innym jak na przykład swoim pięknym i lśniącym futrem które zawsze jest ułożone i czyste. Szylkretka przybrała kobiece kształty i stała się na pewno atrakcyjniejsza. Wręcz jej wygląd był przeciwieństwem jej zadziornego charakteru. (więcej w KP)
Ostra po utracie swojego ojca nieco się zmieniła. Na początku nie było to widoczne ale po kilku księżycach można zauważyć, że stała się lekko buntownicza. Nadal była wesoła jednak potrafiła zadzierać nosa. Jest młodą aktoreczką która kiedy chce zagra każdego. Była mądrzejsza i nie zachowywała się jak mały kociak. Stała się w końcu dojrzałą kotką która chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. (więcej w KP)
Cześć dzieciaczki >:3
Mamusia przyszła z linkiem do przeróżnych galerii kotów jakby ktoś jeszcze szukał <3
Daje wam to co mam zapisanego i mam nadzieje, że nie pomyliłam się za bardzo w maściach xD
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.