Logo Artemidy
Piaszczysta Mielizna - wschód
#91
Czekoladowa terminatorka oblizała się gdy Wiewiórcza łapa również poparła jej pomysł z jedzeniem. Taki wspólny posiłek powinien być fajny, a Fiołkowej łapie obiło się też coś o ucho,że za niedługo będzie mieć kolejne kuzynostwo. Tak,to będą kocięta Kukułczego puchu, i teraz to czekoladowa nie może olać tego tematu tak sobie. Gdy tylko trochę podrosną to Fiołek spróbuje być jak najlepszą kuzynką,a gdy sobie wyobraża zabawę z kociakmi,to to jest takie poprostu aww.
Nie czekając chwili dłużej orientalka wstała i pobiegła za Wiewiórczą łapą która już chwilę na nią czekała.
- słyszałaś,że będziemy mieć nowe kociaki w klanie?- spytała nadal truchtając i zerkając na rudą terminatorkę.Sama czekoladowa kotka wyjątkowo się tym cieszyła,nawet niewiedzieć czemu.
- i to będzie nasze kuzynostwo - dodała szybko,a na jej pyszczku zawitał duży uśmiech[/b] - mrukneła ponownie,a następnie jej oczom ukazało się wejście do obozu. To teraz tylko wystarczy pobiec do stosu i wybrać sobie coś smacznego do jedzonka. Pomyślala i zerknęła na kuzynkę
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
Wiewiórka za to nic nie wiedziała o nowych kociakach, a w szczególności że mogliby być spokrewnieni w jakikolwiek sposób. Ogólnie mało co wiedziała co się działo w klanie, nie zwykła podsłuchiwać, a i nie znała dużo kotów, które mogłyby jej o tym opowiedzieć. Zerknęła z ciekawością na kotkę.
- Nie, nie słyszałam. Kogo to będą kociaki? - spytała ciekawie. Może Zachód? Chociaż ta nie wyglądała na taką, co by miała mieć partnera, a co dopiero kociaki. Znaczy, nie myślała tego w sensie złośliwym, czy coś, ale nie widziała jej nigdy z jakimś innym kotem. Znaczy, widziała ją z kotami, ale... Ugh, poplątała się we własnych myślach. Mglista też nie wyglądała na taką, co by miała mieć kocięta. Szczególnie, że te jej nie byłyby też kuzynostwem dla Fiołek. Tylko... Y... Tak, nie wiedziała kim konkretnie by dla niej były, ale ona by była dla nich ciocią, o.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
Fiołek po chwili przekroczyła wejście do obozu i skierowała się pomalutku w stronę stosu ze zwierzyną,oczywiście słuchając przy tym Wiewiórczej łapy. Kociaki? Kociaki były bodajże Kukułczego puchu. Sama czekoladowa kotka nie za bardzo znała tą wojowniczkę,tylko właśnie o uszy jej się obiło,że kiedyś ktoś tam mówił o jej kuzynostwie,które za niedługo się urodzi ,a ich mamą będzie Kukułczy puch. Terminatorka musi kiedyś ją poznać i się dowiedzieć kim ona dla niej jest. Pewnie jakąś ciotką,albo również daleką kuzynką. Jak nie zapyta to się nie dowie.
-em...kocięta chyba będą Kukułczego puchu,ale ja nie wiem zbytnio jaki to ma związek ze mną,chyba będę kuzynką,ale pewna w 100% to nie jestem- miałknęła przekręcając łebkiem.Zanim Fiołkowa łapa się obejrzała,to obie kotki były już przy samym stosie ze zwierzyną,i czekolada popchnęła delikatnie swoja rudą kuzynkę,aby ta wybrała sobie posiłek pierwsza. W końcu Wiewiórka musiała być już głodna,a Fiołek nawet nie wspominała o niej samej.
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Zamrugała parę razy. Kukułczy Puch...? Chyba nie kojarzyła, bynajmniej nie pamiętała, żeby kojarzyła. Znaczy, imię kojarzyła, owszem, ale nie wiedziała która kotka z klanu mogłaby mieć tak na imię. Ale cóż, dużo kotów w tym klanie to ona nie znała, ponieważ rzadko w ogóle się integrowała, woląc siedzieć sobie samemu. Wzruszyła więc ramionami.
- Nie kojarzę. A... Wiesz może kiedy się urodzą? - mruknęła, spoglądając na starszą. Ostatnio coś się namnożyło tych kociaków, a przynajmniej takie miała wrażenie.
Fiołkowa Łapa nie musiała jej nawet popychać, znaczy, zdołała ją pchnąć, owszem, ale ta już pędem rzuciła się w stronę stosu mierząc ją krytycznym wzrokiem, po czym wzięła jakąś rybę, nawet nie patrząc jaka to konkretnie jest i odeszła kawałek, spoglądając na to co bierze Fiołek.
- Tylko uważaj co bierzesz, niektóre zwierzęta podobno mają robaki - mruknęła, gdy upuściła rybkę na ziemię. - Sarna mi to kiedyś mówiła. Nie wiem jak poznać, czy takie zwierzę je ma, czy nie, ale podobno ryby są czyste.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Orientalka przekrzywiła pyszczek w zastanowieniu,w końcu to ona sama do końca nie kojarzyła Kukułczego puchu. Ona po prostu kiedyś to usłyszała i tyle,lecz na myśl o tym,że może będzie mieć kuzynostwo aż z podekscytowania świerzbiły ją łapy. Bo w końcu będą nowe kociaki do zabawy! A co do narodzin to Fiołek jak to Fiolek kompletnie nic nie kojażyła kiedy. Hmm...fajnie by było gdyby urodziły się za niedługo.
-Nic więcej nie wiem,właśnie ja tylko to podsłyszałam i wiem,że to ma jakiś związek ze mną,ale nic więcej - mrukneła nadal zastanawiając się
-tak ogólnie to ja nigdy nie rozmawiałam z Kukułczym puchem,więc wiesz... - dodała a następnie również podeszła bliżej stosu z zamiarem wyciągnięcia sobie pulchnej myszki,lecz jak Wiewiórcza łapa poruszyła temat robaków,to Fiołkowej łapie zrobiło się z lekka niedobrze,więc szybko wypluła gryzonia miejąc nadzieję,że nikt tego nie zauważy. Pewnie by było: Fiołkowa łapo,zwierzynę się szanuje! Gdy wypluła tą mysz to wyciągnęła sobie już świeżą rybkę,która napewno nie miała żadnych wstrętnych robali i przycupnęła obok rudej kuzynki rozrywając morskie zwierzę. To był zdecydowanie pyszny posiłek.
-i jak,smakuje ci?- wymruczała pytająco z pełnym pyszczkiem do Wiewiórki
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
Kiwnęła tylko głową. No to może jak już się urodzą to się pofatyguje i pójdzie je poznać, kto wie. Albo poczeka aż same wypełzną poza Chruśniak, albo samo legowisko chociaż. Takie małe kluski, które jeszcze nie potrafiły człapać raczej dużo z nią nie porozmawiają, a Wiewiórce na tym najbardziej by zależało, ponieważ nie umiała postępować z kociakami. Ani trochę. Nie popisałaby się jako matka.
- Ciekawe ile ich będzie - mruknęła tylko. Miała nadzieję, że nie za dużo, ponieważ już teraz po obozie rozlewała się fala kociaków, których do dzisiaj nie umiała rozpoznać, ani nie wiedziała od kogo są. Ale, im dalej się od niej trzymały, tym dla nich lepiej. - Ile obstawiasz? Ja 7 - mruknęła, wyszczerzając zęby w uśmiechu. A co, niech się Kukułka pomęczy z 7, jak jej rodzice! Oczywiście, gdyby wiedziała, że Kukułka nie ma oparcia w ojcu tych kociąt nigdy by jej tyle nie życzyła. Była pewna, że kociaki to się biorą tylko wtedy, jak się dwa koty (z tego samego klanu!) kochają. I że bez miłości to się nie da. Bo ona ogólnie nie wiedziała jak powstają takie kociaki, więc żyła przekonaniem, że jak się koty kochają to kociaki same przychodzą. Znaczy, nie dosłownie, bo nie umieją chodzić, ale wiadomo.
Zaśmiała się, widząc jak czekoladowa upuszcza na ziemię gryzonia. Zareagowała podobnie, gdy Sarna powiedziała jej o robakach, praktycznie rzucając wróblem na odległość. Teraz jednak, była od tego odporna, raczej wybierając sobie ryby, aniżeli inne zwierzęta.
- Już przyzwyczaiłam się do smaku ryby. Początkowo w sumie byłam mniej pozytywnie nastawiona, ale te zwierzęta nie są takie złe. No i podobno słyniemy z jedzenia ich, więc... Należałoby od czasu do czasu je jeść, prawda? - odpowiedziała, odgryzając spory kawałek mięsa.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#97
Fiołkowa łapa z zamyśleniem popatrzyła się na rudą terminatorkę. No właśnie oto dobre pytanie ciekawe ile ich będzie. Sama Fiołek nie miała zielonego pojęcia ile,ale miała też cichą nadzieję,że nie jakoś bardzo dużo,ponieważ klan rzeki powoli już zaczynał przypominać kociarnię,a słodkie male kulki pełzają sobie gdzie chcą.
-hmm...też obstawiam tak około sześciu-siedmiu,ale ty sobie wyobrażasz ile będzie wtedy u nas kociąt? - miałknęła szeroko otwierając swoje niebieskie oczy. Dużo coś ostatnio kotek się okociło oj dużo. Pomyślała tak a gdy już wystarczająco powiedziała w tym temacie to zaświeciła bielutkimi kiełkami wbijając je ponownie w ciałko rybki. W jej pyszczku było czuć cieplutką i świeżą krew za którą czekoladowa orientalka zdecydowanie przepadała,ale dużo lepsze było mięsko,więc szybko wypatroszyła morskie zwierzę zostawiając sobie najsmaczniejsze kawałeczki.
-no tak,ja też na początku średnio lubiłam ryby ponieważ dziwnie pachniały mułem,ale teraz już dużo bardziej mi smakują. Gdybym miała stwierdzić,to chyba są już lepsze od myszy czy innych gryzoni. - odparła nadal zajadając
-a co do tego,że słyniemy z jedzenia ryb to podobno chyba tylko klan rzeki umie je łapać,ale pewna nie jestem - dodała szybko. Terminatorka też nie nie miała w tej chwili jak rozmawiać,bo miała cały wypchany pyszczek i to też dlatego jej odpowiedzi były takie krótkie.
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#98
Wstrząsnął nią udawany dreszcz przerażenia, gdy Fiołek spytała o to czy wyobraża sobie ile kociaków będzie hasać po obozie. Faktycznie, będzie ich sporo. Wiewiórka nie wiedziała ile dokładnie się ostatnio urodziło, ale wystarczyło się rozejrzeć, by wypatrzyć gdzieś w oddali jakąś małą kulkę, jeszcze nieporadnie chodzącą, a już zwiedzającą świat.
- Dużo? - odpowiedziała pytaniem i uśmiechnęła się szeroko. Nie chciała sobie nawet wyobrażać, ile takich klusek mogłoby się pojawić. - Możemy się tylko modlić, żeby te kociaki szybko się stały terminatorami!
Oczywiście, szybko to pojęcie względne, bo wiadomo że taki kociak nie zostanie mianowany szybciej, niż przed ukończeniem 6 księżyców, ale no. Może po prostu szybko zleci?
- Ja jeszcze słyszałam - zaczęła, przełykając większy kęs - że jak się je dużo ryb, to futerko tak nie nasiąka wodą. Ale nie wiem czy to prawda, bo nie sprawdzałam. - Faktycznie, usłyszała tak od młodszej od siebie kotki, którą ostatnio spotkała, ale nie miała jeszcze okazji sprawdzić, czy faktycznie tak jest. - Też mi się tak wydaje, w końcu nasz klan nie ma nazwy tak od niczego, prawda? Jako jedyni umiemy pływać i łowić ryby, na pewno!
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#99
Fiołek spoglądała tak na Wiewiórkę słuchając przy tym słów kuzynki a w jej głowie kotłowały się dziwne myśli. Między innymi myślała o tym jakby to było gdyby kociaki pałętały się po całym obozie. Co prawda czekoladowa bardzo lubiła kocięta i liczyła,że kiedyś będzie mogła poprowadzić jakieś nauki,no bo czemu nie? Ale szczerze to nie chciałaby aby urodziło się więcej niż siedem. Oczywiście myśl o tym iż to będzie jej kuzynostwo dodawała jej trochę chęci,no bo jednak lepsze kociaki z rodziny niż ktoś kompletnie obcy. A co do terminatorów to orientalka również była takiego zdania co Wiewiórka. Oj niech szybko wyrosną z okresu kocięcego, im szybciej tym lepiej. Chociaż kilka kociaczków też może zostać, ale tak jak już wspominała nie za dużo i z umiarem.
-no ja też liczę na to,że szybko minie. Liczę też że nikomu nie zachce się nowych kociąt - mruknęła śmiejąc się. Gdyby teraz dowiedziała się o kolejnym miocie to chyba by się na łapy nie pozbierała. Co? Fiołek pierwsze słyszy że od jedzenia ryb futerko mniej nasiąka. Ona sama nigdy nie sprawdzała czy takie coś działa ani nigdy nawet nie zauważyła czegoś podobnego,ale wiedziała jedno. Od dzisiaj przechodzi na rybną dietę.
-ale super,a od kogo to usłyszałaś? i mnie też ciekawi czy to naprawdę działa - miałknęła przeżuwając kolejny kawałek mięska. No tak, to o naszym klanie to było logiczne,bo chyba tylko nasz klan umie łowić ryby, co znaczy,że jesteśmy bardziej wyjotkowi od innych.
-no tak,założę się,że inne klany nic nie potrafią,a klan rzeki umie i łowić ryby i pływać,co czyni nas wyjątkowymi - odparła pogodnie spoglądając na rudą koteczkę
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiewiórka nie miała absolutnie nic przeciwko kociakom, ale co za dużo, to nie zdrowo, a aktualnie po klanie pałętały się bodajże dwa, czy trzy mioty. W sumie, nie była pewna. Ale to już dużo! Sama nie miała zamiaru póki co prowadzić nauk, ale może jakby ktoś ją zapytał, to by się zgodziła. Nie była pewna, czy byłaby w stanie komuś takie prowadzić i czy dany kociak byłby tym zadowolony. Sama miała wrażenie, że nie umie się dogadać z kociakami. Jakoś tak... Gdy tylko wyrosła z tej rangi przestała postrzegać, że sama nim kiedyś była. Z każdym dniem coraz bardziej. Zaś mieć terminatora? Na to już w ogóle nie byłaby gotowa, nawet jakby już została tym wojownikiem! To była duża odpowiedzialność za to, żeby wytrenować takiego kota, żeby był gotowy zostać wojownikiem i służyć klanowi. Zazdrościła wojownikom, którzy dawali sobie radę z takimi terminatorami. To musiało być... Ciężkie.
Uśmiechnęła się delikatnie. Sama wierzyła, że kociaki się ma tylko wtedy, kiedy obie strony bardzo się kochają i tego chcą, więc miała nadzieję, że nie ma aktualnie takich kotów, które bardzo chcą. Ponieważ właśnie trwała jakaś fala kociaków. Nawet teraz, gdzieś w tle słyszała cieniutkie głosiki kociaków. Rozejrzała się, próbując je zlokalizować.
- Od Sarny. Nie wiem, czy znasz. Kotka, trochę młodsza ode mnie. Rozmawiałyśmy ostatnio i mi o tym powiedziała - mruknęła, przyglądając się rybie. - Ale za to nie jestem pewna skąd ona to usłyszała. Albo mi nie powiedziała, albo nie pamiętam. Obie rzeczy równie możliwe. - Wyszczerzyła się.
Uśmiechnęła się z wyższością do Fiołek. No oczywiście, że byli lepsi niż inne klany! Bo co one niby umiały takiego wyjątkowego, czego oni by nie umieli? No właśnie!
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czekoladowa terminatorka właśnie kończyła jeść swój posiłek. Kotce przyjemnie się tak jadło i rozmawiało a na dodatek razem z Wiewiórką poruszały całkiem ciekawe tematy. Naprzykład co do tego futerka to Fiołek nie miała pojęcia i tak jak już wspominała musi przetestować rybną dietę. Hmm... Sarna. Orientalka nie kojarzyła takiego kociaka. Może to dlatego iż po prostu było ich już za dużo.
-nie kojarzę kociaka który nazywałby się Sarna, ale ostatnio poznałam całkiem fajną koteczkę. Nazywa się Szarotka. - mruknęła wyobrażając sobie tą oto właśnie szylkretkę. Fiołek polubiła tą koteczkę, ponieważ ta miała fajny charakter. Wcale nie jest upierdliwa ani nic w ten deseń.
- znasz ją może - spytała Wiewiórczą łapę przerzuwając ostatni kęs posiłku. No to zdecydowanie było pyszne. Pomyślała a następnie usiadła owijając ogon wokół łapek i czekała na odpowiedź rudej terminatorki
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiewiórce również się przyjemnie rozmawiało. Najpierw przeszły się nad wodę, do której w sumie ostatecznie nie weszła, ale przynajmniej poleżały sobie w słoneczku, a teraz przyszły tutaj na drobny posiłek. Ruda rozejrzała się, jakby w obawie, że ktoś im przerwie, zaganiając do pracy, ale póki co wszystkie koty które ich mijały były widocznie zajęte sobą. I dobrze.
- Jest szylkretką i nie ma jednego oka - mruknęła, zamykając prawe oko. - Dziwnie to wygląda, ale nadaje jej oryginalnego wyglądu - dodała po chwili.
Szarotkę znała doskonale. Początek znajomości miały iście burzliwy, ale ostatecznie dogadały się i Wiewiórka widziała w niej mądrą i inteligentną kotkę, która w przyszłości będzie pewnie jedną z najzwinniejszych we wspinaczce.
- A i owszem, znam - mruknęła wymijająco, nie chcąc opisywać ich spotkania zbyt dokładnie. Bo i po co, nie była pewna czy koteczka by sobie życzyła, żeby wszystkim rozpowiadała co się wtedy stało. A pewnie nie życzyła sobie.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka o orientalnym pyszczku wyobraziła sobie właśnie przed oczami Sarnę. Ta koteczka musi mieć w takim razie nie łatwo w życiu. To jest ogólnie niesprawiedliwe,że takie coś spotkało kota z ich właśnie klanu. Równie dobrze mógłby to być jakiś zapchlony piecuch lub samotnik. Koty z klanu rzeki nie zasługują na takie coś a tym bardziej kocięta. Gwiezdny klanie!!! Pomyślała przewracając oczami. No bądź co bądź ale przodkowie mogliby od czasu do czasu im pomóc. A tak odchodząc od tematu tego oka to ostatnio dużo coś się napleniło tych szylkretek,i to naprawdę sporo. Czekoladowa całkiem polubiła Szarotkę,a też fajnie się ją uczyło ponieważ mała skupiała się na prawie każdym słowie i geście które jej pokazywała.
-ja ostatnio pokazywałam Szarotce jak wspinać się na drzewa...i wiesz?bardzo dobrze jej to wychodziło. - mrukneła w stronę Wiewiórczej łapy. Oj Fiołek już nie mogła się doczekać tego ich wspólnego polowania. Oczywiście miała na mysli jej i Wiewiórki. Swoją drogą to Trutka też by mogła kiedyś wywlec z legowiska bo jak tak patrzy to brat tylko tam śpi i się kisi. Mhm! może kuzynka go ostatnio widziała? No podpytać to nie zaszkodzi.
-ej Wiewiórka,a widziałaś może ostatni swojego marudnego kuzyna? - miałknęła pytająco unosząc jedną brew i wyszczerzając lekko swoje białe ząbeczki.
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiewiórce też było przykro, że kotka urodziła się bez oka. Niby nie dawało jej to automatycznie wykluczenia z wojowniczego życia, ale musiało bardzo utrudniać życie. Nie widzieć połowy tego, co widzi zdrowy kot? Znaczy, no nigdy nie była w takiej sytuacji i nie wiedziała co by zrobiła gdyby do tego doszło, ale... Współczuła niezmiernie.
Wysłuchała co kuzynka ma do powiedzenia o spotkaniu z Szarotką i uśmiechnęła się delikatnie. No proszę, czyli kotka dopięła swego i nauczyła się wspinać? Tak myślała, że będzie pierwsza i to ona będzie uczyć kiedyś Wiewiórkę.
- Nie, nie widziałam - stwierdziła po chwili. Dawno nie widziała swojego kuzyna, a przynajmniej na tyle, by zamienić parę słów. Zazwyczaj przychodziła do legowiska tylko po to, żeby się przespać, a tak zazwyczaj znajdowała sobie jakieś inne kąty w których mogłaby poleżeć i wszystkich poobserwować. Na w miarę niskiej wysokości. - A co? Szukasz go po coś?
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Eee...nie. Fiołek oczywiście nie potrzebowała narazie do niczego Trującej łapy. Ona po prostu chciała wiedzieć co jej braciszek robi w wolnym czasie. Może znalazł sobie jakąś koleżankę lub coś w tym stylu. Czekoladowa terminatorka sama raczej nie należała do wścibskich i szanowała czyjąś prywatność,ale długo nie widziała Trującej łapy więc spytała się z czystej ciekawości,a może i trochę z troski?
-nie,nie potrzebuje niczego od tego zrzędy,po prostu tak się spytałam - miałknęła a na jej pyszczku pojawił się głupkowaty uśmieszek. Hmph...Trutek i jakaś kotka. To by było naprawdę niezwykłe gdyby znalazł sobie partnerkę. Ale nie odbiegajmy za bardzo od tematu.
-a tak ogólnie to jak ci idą treningi, Wiewiórcza łapo? - spytała. Orientalka pytała już o to jak Wiewiórce idzie polowanie,lecz na którym jest etapie to oczywiście zapomniała się spytać. Może już ćwiczą z Wydmowym wiatrem walkę?
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.
[Obrazek: oUhaSy2.gif]

A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
LVL 3 25 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości