Odruchowo ugięła łapy, przypadając jeszcze niżej do ziemi, gdy mignęło jej rude futerko w trawach. Obserwowała przez moment wiewiórkę w jej drodze do wodopoju, aż uznała, że koniec tego widowiska, bo zaraz rudzielec wróci do swojej dziupli i tyle. Trzeba było korzystać z okazji. Więc ruszyła, w pozycji łowieckiej, z ciężarem przesuniętym na tylne łapy. Chciała podejść do zajętego stworzonka od strony puchatego ogona, by następnie doskoczyć w jednym susie, unieruchomić pazurami i wbić zęby w rdzawy kark.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
I mimo tego, że tym razem Zboże zrobiło wszystko prawidłowo, że nie zapomniało zwrócić uwagi na wiatr, gołąb z jakiegoś powodu nagle wzbił się w niebo i odleciał. Do ostatniego momentu nie widziało zagrożenia. Chyba po prostu stwierdziło, że to miejsce nie jest zbyt bezpieczne do siedzenia i najlepiej będzie znaleźć jakieś inne. Szybko zniknęło z pola widzenia Zboża i... Trzeba szukać czegoś nowego.
Karaś pamiętała o pozycji łowieckiej, jak i również o ciężarze ciała, który powinno się przenieść na tylne łapy. Zapomniała jednak o kontrolowaniu wiatru, przez co gdy tylko wyruszyła, wiewiórka wyczuła ją i zrezygnowała z picia wody. Od razu rzuciła się do ucieczki, ale nie trawą, a brzegiem rzeki, przez co Karaś ma jeszcze szansę, aby ją złapać.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
No to jednak nici z kolekcji. I z napełnienia czyjegoś brzucha, ale kolekcja ważniejsza. Zboże westchnęło pod nosem. Pomyślało o nauce polowania na ryby ale gdy zerkneło na miejsce gdzie siedziała Ość to już jej tam nie było, bo jej futro było widoczne kawałek dalej. Huh, no to polowanie na ryby też nie wchodzi w grę jak na razie.
Więc po prostu ruszyło dalej, w swojej pozycji łowieckiej, pod wiatr, z nadzieją na kolejny trop.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Głupi, zdradliwy wiatr. Szara kotka syknęła pod nosem, a następnie ruszyła w pogoń za rudym gryzoniem wzdłuż brzegu. No, nieco bardziej od strony lądu, bo chciała wiewiórce nieco ograniczyć drogi ucieczki. Liczyła na to, że uda się ją dopaść i w miarę sprawnie uśmiercić.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Zboże szybko zyskało kolejną szansę na zaprezentowanie swoich łowieckich umiejętności. Tym razem trafiło na... Szczura! Dużego, śmierdzącego i groźnego. Na szczęście drapieżnik był tylko jeden i raczej nie będzie zagrożeniem dla rzeczniaka. Warto na niego zapolować, żeby go chociażby zabić.
Pogoń trwa. Wiewiórka, może i mała, ale za to szybka. Pędziła, można by rzec, że ślepo przed siebie. Pewnie myślała tylko i wyłącznie o przeżyciu i w przeciwieństwie do Karaś, nie miała żadnego planu. Ale to nic, bo nawet bez tego świetnie daje sobie radę. Wciąż ucieka, ale niebieska jest tuż za nią i być może lada moment uda jej się zwierzątko załapać i zabić.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
O, szczur. Zbożu bardzo podobało się to zróżnicowane polowanie i trochę nigdy nie widziało sensu w zabijaniu szczurów bez ich zjadania, więc jeśli złapie to i tak zaniesie na stos zwierzyny. No ale całe szczęście, że był tylko jeden, bo przecież słyszało co cała grupa potrafi wyrządzić. No w każdym razie,upewniło się że jest w pozycji łowieckiej i że idzie pod wiatr, po czym ostrożnie przeniosło ciężar ciała na tylne łapy by być super cicho, i uważając pod łapy (żeby być super cicho) ruszyło przed siebie, by zapolować na szczura. Jak tylko będzie blisko to skoczy i go zatłucze, a później? Pewnie spróbuje złapać jeszcze jedną rzecz i zgarnie Ość by wracać do obozu.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Z rybami takich problemów nie było, grzecznie same pchały się pod łapę, dawały się wyłowić bez problemu. A wiewiórka? Uciekała sobie w najlepsze, dzikimi susami wzdłuż brzegu, a szara wojowniczka pędziła za nią, będąc tuż-tuż, ale wciąż za daleko, by stanowić rzeczywiste zagrożenie dla życia gryzonia. Ale nie zamierzała jeszcze odpuszczać, chciała zbliżyć się na tyle by chwycić mocno w zęby rudą kitę i zatrzymać uciekinierkę. A potem palnąć ją pazurami w łeb czy coś, żeby dobić, to wydawało się jej teraz mniej istotne niż unieruchomienie zbiega.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
I tym razem szczęście się do Zboża uśmiechnęło. Rude zbliżało się do szczura coraz to bardziej, aż w końcu było wystarczająco blisko, by wykonać skok. Tak właściwie zwierzę wtedy go zauważyło, ale było już za późno na ucieczkę. Wydało z siebie głośny, nieprzyjemny pisk, a później spoczęło martwe w szczękach kota.
+10exp
W tym przypadku nie ma dobrych wieści, ale... Nie ma też złych. Wiewiórka bowiem wciąż biegła dziko przed siebie, próbując uratować swój rudy zad przed pazurami Karaś. I była naprawdę, naprawdę dzielna, bo mimo zmęczenia nie zatrzymywała się. Rzeczniaczka jednak wciąż ma okazję, by ją złapać. Pościg trwa.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Sukces!!! Zwierze padło martwe a Zboże z uśmiechem na pysku potruptało do swojego schowka na zwierzynę by schować szczura. Jak już go zakopało to rozejrzało się po okolicy za Ością, ale coś jej nie widziało, więc tylko wzruszyło ramionami, przekonane że w razie potrzeby wołałaby na pomoc.
Po chwili wróciło do pozycji łowieckiej i idąc pod wiatr zaczęło szukać jeszcze jednej zwierzyny.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Frustrujące. Nie ma co się oszukiwać. I męczące, to chyba przede wszystkim. Ale głupio by było odpuścić durnej wiewiórce, gdy wciąż była o krok za rudzielcem. Więc Karasiowa Ość wciąż biegła, licząc na to, że uda jej się zbliżyć na tyle, by chwycić w zęby puchaty ogon i wtedy na spokojnie wykończyć gryzonia.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Powróciło do kolejnych poszukiwań, ale na ten moment nic nie czuło, ani nic nie widziało. Brak zwierzyny na horyzoncie. Ale trzeba być cierpliwym. Za chwilę pewnie jakiś potencjalnie smaczny kąsek się tutaj pojawi.
Nic nowego. Karaś wciąż wisiała wiewiórce na ogonie, ale w dalszym ciągu nie była w stanie jej dogonić. Zwierzątko wciąż pędziło przed siebie, mimo tego, że było zmęczone. Nic dziwnego, przecież nie chciało umrzeć.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Jeszcze jedna rzecz i będzie spoko i będzie można wracać do obozu zamiast odmrażać sobie łapy. Co prawda przy tym całym ruchu Zboże nie czuło za bardzo chłodu, ale wciąż wolałoby zagrzać już dupkę w obozie. Ale zamiast tego dalej szło przed siebie, dalej w pozycji łowieckiej, dalej pod wiatr, dalej szukając. Bo coś na pewno znajdzie, tylko pytanie co.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
No co za irytujący gryzoń. Co mu tak zależało na tym całym przeżyciu? Na co mu to było? Nie mógłby się położyć i poddać? Ość by tak chętnie zrobiła. No, może nie teraz, bo napędzana narastającą złością względem wiewióreczki, nie chciała się zatrzymywać. Tyle że zaczynały ją boleć płuca. Albo łapy. Albo jedno i drugie, więc nie mogła lecieć za piszczką aż pod granicę.
Skupiona na rudym ogonie, albo go wreszcie złapie i uśmierci wrednego rudzielca, albo potknie się i wywali wreszcie na ten głupi pysk. Na obecnym etapie obie opcje wydawały się nienajgorszym zakończeniem pościgu. Chociaż pierwsza była mniej kompromitująca.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
I rzeczywiście szybko pojawiło się coś, co Zboże może spróbować złapać. Było to małe zwierzę, podobne trochę do ryjówki. Rzęsorek, bo właśnie tak się nazywał, wyłonił głowę ze swojej norki, a gdy upewnił się, że jest bezpieczny, wygramolił się z niej całkowicie. Zajął się czymś tuż przy wejściu, więc Zboże, jeśli chce próbować zapolować, musi być uważne.
O proszę, w końcu jakiś przełom w pościgowej sprawie! Wiewiórka wciąż biegła przed siebie, a Karaś tuż za nią. Kocica mogła mieć wrażenie, że lada moment złapie rudą, ale ta, gdy tylko dobiegła do drzewa, wykonała skok w jego stronę. Udało jej się przyczepić do kory i ostatkiem sił popędziła w górę. Zniknęła w koronie drzew, a rzeczniaczka została sama. Pogoń nieudana, trzeba znaleźć nową zwierzynę.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Idealnie, malutkie ale w sam raz do złapania i przyniesienia do obozu. Zboże upewniło się że idzie pod wiatr po czym przeniosło ciężar ciała na tylne łapy. Trzeba być cicho i ostrożnie, dlatego w ten sposób podchodziło do zwierzyny, dalej utrzymując pozycję łowiecką. A jak będzie blisko to skoczy i chapsnie i wtedy będzie się zastanawiać co dalej.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame