Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Jaki pech! Nagle zawiał mocniej wiatr i w zasadzie w niczym by nie przeszkodził, ale niestety przywiał ze sobą dosyć spory liść, który wpadł do rzeki właśnie tuż obok Pajęczej Nogi. Ryba od razu to zauważyła i odpłynęła kawałek dalej. Wyglądało również na to, że ponownie nie uciekła całkowicie, gdyż po nieudanej próbie złapania, karp znowu zaczął zbliżać się do Pajęczej Nogi, aby spróbować skubnąć jej ogona. Na razie najwidoczniej nie odpuści, a skoro ma tyle szczęścia - może próbować dalej. Pajęcza Noga zaś ma kolejną szansę, aby rybę złapać - może w końcu się uda?
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
No i znowu coś jej przeszkodziło. Niby zdawała sobie sprawę z tego, że nie ma kontroli nad wiatrem oraz liśćmi, to zaczynała się powoli czuć zdemotywowana swoimi porażkami. Wiedziała, że nie jest zbyt dobrym myśliwym, ale miała nadzieję, że chociaż coś tak prostego jak łowienie ryb uda jej się zrobić, a tutaj od dłuższej chwili męczyła się z zaledwie jedną rybą.
Skoro jednak spędziła już nad tym tyle czasu, to szkoda jej było teraz rezygnować. Upewniła się znowu, że jej cień nie pada na wodę i zamarła w bezruchu, z końcówką ogona lekko zanurzoną w wodzie a jedną z przednich łap uniesioną w górę. W ten sposób trwała nie ruszając się ani nic nie mówiąc, mając nadzieję, że karp podpłynie do jej ogona po raz kolejny i tym razem już nic go nie spłoszy, ani ona sama ani warunki zewnętrzne.
Gdy ryba spróbowała dziabnąć jej ogon, kotka wykonałaby szybki ruch uniesioną łapą, by wyszarpnąć ją z wody, tak, jak na treningu. Gdyby jej się to udało, to zagryzłaby ją na brzegu na tyle szybko, by tej nie udało się wrócić do wody.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Pajęcza Noga ponownie zastosowała wszystkie zasady. Co mogło pójść nie tak? Cóż, najwyraźniej coś mogło - niestety nagle coś spłoszyło karpia, który uciekł, zanim wojowniczka zdołała go złapać. Jedynie ochlapała się wodą, zaś ryba zniknęła w rzece i odpłynęła gdzieś dalej - tym razem definitywnie. Co za pech!
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
Jeśli coś było dowodem, że Pajęcza Noga nie nadaję się do polowania, to było to właśnie to. Nie ważne ile się nie starała i ile by nie próbowała i jak długo by nad ta wodą nie siedziała, to karp tak czy siak jej uciekł, a ona nic z tym nie mogła zrobić.
Nie chciała jednak wracać do obozu z pustymi łapami, dlatego zdecydowała się spróbować po raz kolejny. W dalszym ciągu siedziała nad brzegiem brodu i uważała, by nie rzucać cienia na wodę. Upewniła się też, węsząc w powietrzu, co do swojego bezpieczeństwa, bo nie chciała, by jakiś drapieżnik zaatakował ją od tyłu. Nie wydawała z siebie żadnego dźwięku. W dalszym ciągu miała zanurzony w wodzie koniuszek ogona i uniesioną przednią łapę z wysuniętymi pazurami gotowymi do ataku. W tej pozycji czekała na rybę, nie ruszając się i nic nie mówiąc.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Pajęcza Noga nie miała za dużo szczęścia w tym momencie, lecz co mogła poradzić? Karp zniknął i więcej się nie pojawił, tyle. Nie chcąc wracać do obozu bez żadnej zwierzyny, wojowniczka spróbowała ponownie. Chwilę musiała zaczekać i choć nawet mogłoby się wydawać, że niczego nie znajdzie, to nagle mogła dostrzec przesuwający się cień pod taflą wody. Ostrożnie i powoli zbliżał się do końcówki ogona, a wtedy też wojowniczka na pewno byłaby w stanie rozpoznać, co to za ryba. Szaroczarny grzbiet, zielonkawy połysk, jasne boki i biały brzuch, a do tego krótkie ciało - oto płotka. Może udałoby się ją złapać?
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
Płotka była zdecydowanie mniej imponującą zdobyczą od karpia, ale nie była w stanie już nic na to poradzić, bo ten odpłynął w siną dal i pewnie już nie wróci by podłożyć jej się pod łapy. Musiała się zadowolić płotką, ale lepsze to, niż nic, a była bliższa niczego, niż czegoś.
Skupiła się zatem na tej rybie, dorzucając wizję karpia. Musiała poczekać, aż płotka podpłynie odpowiednio blisko i zacznie skubać jej ogon. Wtedy Pajęcza Noga musiała wyczuć odpowiedni moment. Miała przygotowaną uniesioną łapę z wysuniętymi pazurami w dalszym ciągu pilnowała, by jej cień nie padał na wodę, bo nie chciała znowu spłoszyć zwierzyny. Nie mówiła też nic i starała się możliwie nie wydawać z siebie żadnych dźwięków. Gdyby płoć podpłynęła tak, że miałaby szansę ją upolować, to wykonałaby szybki ruch przednią łapą, chcąc wyrwać ją z wody i wyrzucić na brzeg a tam możliwie szybko zagryźć.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Niestety, samo niewydawanie z siebie dźwięków i pilnowanie, żeby cień nie padał na wodę, nie wystarczył. Ryba zorientowała się, że coś jest nie tak przez choćby niewielki ruch ze strony Pajęczej Nogi. Płotki są bardzo ostrożne i płochliwe, więc nawet coś takiego wystarczyło, aby ryba prędko odpłynęła gdzieś dalej. Czy na dobre? Nie do końca, bowiem płotka po długim czasie oczekiwania zaczęła zbliżać się ponownie w stronę ogona córki Czerwonej Gwiazdy.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
No i znowu to samo. Teraz Pajęcza Noga już serio nie wiedziała, co robiła źle. Starała się wszystko powtórzyć tak, jak uczyła ją Śliwkowa Pestka i jak robiła na treningu, gdy jej się udało. Nie rozumiała, czemu to teraz nie chce działać, mimo, że chyba wszystko robiła dokładnie tak samo. Tak czy inaczej postanowiła spróbować po raz kolejny.
Miała nadzieję, że płoć jednak postanowi wrócić. Znowu znieruchomiała z uniesioną łapą i upewniła się, że nie rzuca żadnego cienia na wodę. Nie chciała spłoszyć ryby. Zachowywała się bezszelestnie, nic nie mówiła i płytko oddychała, by niepotrzebne odgłosy nie zaalarmowały potencjalnej zwierzyny. Tak też siedziała z uniesioną w powietrzy przednią łapą i wysuniętymi pazurami, czekając na rybę. Gdyby płoć znowu podpłynęła do końcówki jej ogona zanurzonej w wodzie, to wyczekałaby odpowiedni moment i zrobiła błyskawiczny ruch łapą, by wyrzucić rybę na brzeg, trzymając ją pazurami, i tam zagryźć.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Czemu właściwie to wszystko tak wyglądało? Cóż, może to zły dzień na łowienie ryb, przez co nieustannie wojowniczce towarzyszył przy tym pech? Złej farsy ciąg dalszy - tym razem przeszkodą dla Pajęczej Nogi okazała się być inna ryba, która niespodziewanie szybko przepłynęła tuż obok. Nie była za bardzo zainteresowana ogonem wojowniczki, ale wystarczyło to, aby zniechęcić płotkę, która nieco oddaliła się od brzegu. Podobnie jak wcześniej - nie odpłynęła na dobre. Po dłuższej chwili znowu zaczęła zbliżać się do jej ogona, nie chcąc odpuścić. Dla Pajęczej Nogi to była już druga nieudana próba złapania Płotki - może spróbuje po raz kolejny i sprawdzimy zasadę "do trzech razy sztuka"?
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
No cóż, nie zostawało jej już nic innego jak tylko próbować dalej, chociaż musiała przyznać, że zaczęła się powoli zniechęcać nieustannymi niepowodzeniami. Na treningu szło jej w porządku, dlatego nie potrafiła zrozumieć dlaczego teraz nie jest w stanie od dłuższego czasu złowić żadnej ryby.
Po raz kolejny zamarła w bezruchu z przednią łapą uniesioną w powietrzu i wysuniętymi pazurami. Trwała nie wydając z siebie żadnych dźwięków i pilnując, by jej cień nie padał na wodę, bo pamiętała, że to może spłoszyć rybę. Czekała, aż płoć podpłynie do jej zanurzonego ogona i spróbuje go skubnąć, wtedy zamierzała wyczuć odpowiedni moment i spróbować wyrzucić ją na brzeg swoją uniesioną przednią łapą uzbrojoną w ostre pazury. Tam by ją błyskawicznie zagryzła by ryba nie mogła wrócić do wody.
Może w końcu jej wysiłek zostanie nagrodzony... Chociaż po takim czasie sama zaczynała już powoli wątpić.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Cóż, zasada "do trzech razy sztuka".. Nie podziałała. Co właściwie było tego przyczyną? Ano sama ryba, która w pewnym momencie po prostu na chwilę straciła zainteresowanie ogonem Pajęczej Nogi i odpłynęła jakąś długość ogona dalej, niepewnie zatrzymując się w miejscu. Wojowniczka więc po raz kolejny niczego nie złapała, mimo tak długich starań. Płotka zaś zainteresowanie odzyskała po paru uderzeniach serca i ponownie zaczęła zbliżać się do ogona wojowniczki. Czy tym razem udałoby się ją złapać?
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
No i znów to samo. Mina Pajęczej Nogi z każdą chwilą rzedła coraz bardziej. Ileż można. Niby była w miarę cierpliwym kotem, na pewno dużo cierpliwszym od swojej matki, ale jakoś... w takich momentach może nie tyle ową cierpliwość traciła, co docierała do niej jej własna beznadziejność i nie nadawanie się do niczego. Nie potrafiła złowić nawet głupiej ryby, co było przecież jedną z najistotniejszych cech kotów z Klanu Rzeki. To, że potrafili łowić ryby.
W dalszym ciągu siedziała w bezruchu, nic nie mówiąc ani ogólnie nie wydając z siebie żadnych dźwięków. Patrzyła też, czy jej cień nie pada na wodę, coby znowu nie spłoszyć ryby tak, jak wcześniej karpia. Czekała, aż płotka podpłynie znowu do jej ogona, i gdyby to zrobiła, to Pajęcza Noga wyczułaby dogodny moment i wtedy spróbowałaby ją wyrzucić na brzeg swoją przygotowaną, uzbrojoną w pazury przednią łapą, a następnie zagryźć.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Dobre pytanie - ileż można? To nawet nie do końca była wina Pajęczej Nogi, która miała w tym dniu ogromnego pecha. Naprawdę ogromnego. Spędziła tutaj już tyle czasu, próbując złapać jakąkolwiek rybę, a te uciekały i znikały, przez co nie dało się ich złapać. Czy tym razem było inaczej? Niestety nie. Płotka jakby bawiła się z Pajęczą Nogą, bo znowu nagle straciła zainteresowanie ogonem i nim wojowniczka zdołała ją dorwać, odpłynęła w przeciwnym kierunku. Co jeszcze dziwniejsze, kiedy już woda się nieco uspokoiła, po chwili zaczęła znowu podpływać bliżej ogona córki Czerwonej Gwiazdy. Jak długo jeszcze będzie trwać próba jej złapania?
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
Zdystansowana, chłodna w obyciu i nieco arogancka kotka która maskuje tym swoje problemy w relacjach międzykocich. Większość życia miała kontakt tylko ze swoim rodzeństwem, co powoduje, że średnio radzi sobie z nawiązywaniem kontaktów. Nie bardzo wie, co chce robić w życiu, brak jej jakichkolwiek ambicji i celów, co powoduje, że czuje się z tym źle. Dzięki pobytowi u dwunogów lepiej jej idzie rozmowa z innymi kotami ze względu na liczne kontakty z pieszczochami i samotnikami. Ma nadzieję, że powrót do Klanu spowoduje, że znajdzie jakiś sens w swoim życiu i będzie wiedziała, co sama chce robić.
Płonące Niebo, Rybołów [KRz]
I kolejny raz wydarzyło się to samo, co wczesnej. Płoć jednak nie odpłynęła na dobre, co dawało Pajęczej Nodze jeszcze jedną szansę jej złapania. Wojowniczka już nawet nie pamiętała, ile tych wszystkich szans było. Tak czy inaczej skupiła się na rybie i w dalszym ciągu trwała w bezruchu, niczego nie mówiąc i nie wydając z siebie żadnego dźwięku by przepadkiem płotki nie spłoszyć. Uważała też dalej, by jej cień nie padał na taflę wody. Miała uniesioną przednią łapę z wysuniętymi pazurami i tak oto czekała, aż ryba podpłynie i zacznie skubać jej ogon lub chociaż się przy nim zakręci. Wtedy spróbowałaby ją wyrzucić na brzeg właśnie tą uniesioną łapą, trzymając ją ostrymi pazurami. Gdyby jej się to udało, to spróbowałaby ją zagryźć.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Pajęcza Noga nie zapominała o ważnych zasadach, które obowiązują przy łowieniu ryb i które wykonywała bezbłędnie, a mimo tego nie była w stanie złapać ryby. Jak nie inna ryba, to sama płotka traciła zainteresowanie, albo jakiś liść tak jak i w tym przypadku. Wiatr przywiał do wody jakiś spory kawałek suchego liścia, który uderzył o taflę i wydawałoby się, że nie zrobi nic, to i tak na chwilę spłoszył rybę. Ta zaś, ponownie odpłynęła od ogona Pajęczej Nogi, by za chwilę znowu powoli się do niego zbliżyć. Zupełnie, jakby bawiła się z wojowniczką.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------