Logo Artemidy
Trzcinowy Bród
Może po prostu Pajęcza Noga się do tego nie nadawała. Może to nawet sam Gwiezdny Klan się na nią uwziął i zdecydował, że nie zasługiwała na to, by upolować jakąkolwiek rybę kiedykolwiek.
No cóż, "zabawa" trwała dalej. Kocica w dalszym ciągu siedziała na brzegu uważając, by nie rzucać cienia na wodę i będąc całkowicie cicho, nie wydając z siebie żadnych odgłosów i nic nie mówiąc. Miała uniesioną przednią łapę z wysuniętymi pazurami i w dalszym ciągu czekała, aż ryba podpłynie do jej zanurzonego w wodzie ogona i spróbuje go skubać. Wtedy kotka zaatakowałaby łapą, próbując wyrzucić płoć na brzeg i gdyby jej się to udało, to wtedy by ją zagryzła.
LVL 4 105 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Płotka przeliczyła się jeśli myślała, że i tym razem umknie pazurom Pajęczej Nogi. W końcu, po tak wielu próbach i długich oczekiwaniach, wojowniczce udało się złapać rybę. Kocica szybko wsadziła łapę do wody i złapała rybę za łuski, po czym wyciągnęła na brzeg i zabiła. Jeśli Gwiezdny Klan się na nią uwziął, to w tym momencie najwyraźniej odpuścił. Jest ryba? Jest. Tylko jakim kosztem, no ale ważne, że Pajęcza Noga w końcu złapała cokolwiek, nawet tę jedną płotkę. Lepsze to niż nic, czyż nie?

Pajęcza Noga: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 39-2=37/55 | p: 0/2
- od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)

+10 exp

//W końcu, jeju :ohnie:

----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i się udało, po tym, jak pół dnia siedziała nad tym nieszczęsnym Brodem marnując swój nic niewarty czas. Ale lepsze to, niż nic, ponoć. Mimo wszystko jak na ilość czasu i energii które tu spędziła, to jedna, niezbyt duża płotka, to była bardzo mała nagroda. Nawet Pająk by się pewnie nią nieszczególnie najadła, a co dopiero członkowie Klanu. Wyrobienie normy za siebie na jeden dzień to było za mało. Jako wojownicy musieli polować na więcej niż tylko ilość zwierzyny wystarczającą dla nich, w dodatku na jeden posiłek. W Klanie były jeszcze matki, kocięta, starszyzna, medycy oraz młodzi terminatorzy którzy nie potrafili polować i musieli polegać na starszych kotach.
Tak czy inaczej, wzięła martwą rybę w zęby i ruszyła sztywnym krokiem w stronę Wilgotnych Skałek zamierzając przemierzyć przez nie Rzekę i w ten sposób powrócić do obozu, by tam dorzucić płotkę do stosu a następnie odpocząć.


//zt, dziękuję za MGowanie.
LVL 4 105 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tego dnia było naprawdę ciepło. Przynajmniej pojawiał się przyjemny delikatny wietrzyk, który, choć na chwile obniżał odczuwalny gorąc, jednak to nie wystarczyło ptaszorowi. Korzystając z okazji, że tego dnia zaplanował trening Ostrej Łapy w późniejszym czasie, kiedy już nieco się ochłodzi; udał się nad Grzmiącą Rzekę dokładniej na Wilgotne Skałki, którymi przeszedł na drugą stronę, coby jeszcze przejść się suchymi łapami przy Czterech Dębach. A kiedy ten punkt wycieczki miał już zaliczony skierował się w stronę Trzcinowych Bród. Było tam płytko i spokojnie mógł przecisnąć się między trzcinami na Błotnistą Wysepkę. Ostatnimi czasy nie padało, więc powinna ona być sucha, kto wie może jeszcze udałoby mu się złowić jakąś rybę i wrzucić na stos? W każdym razie lekki wiaterek otulił jego niebieską postać, a przyjemny dla uszu delikatny szum poruszających się trzcin napotkał go, gdy zbliżył się do wybranego wcześniej miejsca. Kiedy pierwsza łapa zanurzyła się w chłodnej wodzie, Sokole Skrzydło przeszedł przyjemny dreszcz, który zachęcił go, by dołożyć kolejną poplamioną bielą łapę i kolejną, aż wszystkimi czteroma brodził w chłodnej tafli i kiedy już przeszedł między pierwszymi wyrastajacymi z miękkiego piasku ciemnozielonymi źdźbłami nagle zatrzymał sie, bowiem usłyszał szelest, niespowodowany przez niego ani też przez ruszająca się wodną i wysoką trawę. Nastawił uszu deliaktnie nimi strzygąc, a pazury wyskoczyły z jego opuszków palcy grzebiąc w piaszczystym dnie. Napiął mięśnie, gdyż nigdy nie wiadomo co to mogło być, a w szczególności, gdy w bardzo krótkim odstępie czasowym zginęła dwójka rzeczniaków, zabitych przez borsuka i dzika.

[Zachodzące Światło]

♕ Rather be the hunter than the prey ♕
Cause you’re a natural
A beating heart of stone
You gotta be so cold
To make it in this world

LVL 3 170 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiedy było gorąco, kocica korzystała z każdej okazji, aby wymknąć się nad wodę. Czekoladowe futro, chociaż krótkie, to jednak ciemne, przyciągało promienie słoneczne, przez co również odczuwała gorąco. Wiedźma nie miała już również terminatora więc nie musiała się martwić o treningi. Płonące Niebo stał się dobrym wojownikiem.
Córka Śliwkowej Gałązki zaraz po porannym patrolu wybrała się nad Grzmiącą Rzekę. Pływała dosyć długo, aż nie zdecydowała się wreszcie wyjść z wody. Przed powrotem do obozu zamierzała również zapolować. Nie lubiła wracać tam z pustymi łapami. Nawet jeżeli te koty były głupie jak ryby, to kodeks nakazywał jej polować. I to właśnie zamierzała robić.
Weszła na płytką wodę, przechodząc przez trzciny. Do jej uszu dotarł jednak jakiś odgłos. Znajdował się dosyć blisko, przez co sierść na karku podniosła się, a pazury wysunęły. Zielone ślepia skierowały się w tamtą stronę po czym czekoladowa Wiedźma ruszyła w tamtą stronę, odsłaniając delikatnie kły, gotowa do ataku.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po tysiącach oddechów oczekiwania Goryczka wreszcie spostrzegła Dużego Brata przy wejściu do obozu, więc z miejsca ruszyła do niego dosyć energicznie, ewidentnie w potrzebie, a wiadomo, że jak trwoga to do...
Na rdzawym pyszczku błądziło lekkie poirytowanie, ale to znów nie pasowało do błagalnego lśnienia żółtych oczu, które wbijały się natarczywie w Skrę, odkąd tylko go zlokalizowały.
- Polowanie. Pokażesz. - zapytała niezdarnie, tak płasko, że jedynie ktoś pokroju goryczkowego brata mógł wiedzieć, że na końcu wymruczanego zdania stał niewidzialny pytajnik. Przygotowując się na odmowę trwała ze zmarszczonym noskiem, ale widać niepotrzebnie, bo Skrzące Słowo, choć zajęty, zgodził się jej pokazać jak sukcesywnie podejść do zwierzyny. Całe szczęście. Stawy Czerwonej Gwiazdy ledwo się już zginały, więc Chochlik wątpiła, że nauka polowania ze starą prukwą posiadała jakikolwiek walor edukacyjny, nie to co z bratem, który był młody, silny i zwinny... Niby nic nie złowił podczas ich niedawnych polo-ziółek, ale Gorycz łaskawie zwaliła to na pecha i niesprzyjające ułożenie gwiazd, nie przekreślając Słowa jako potencjalnego nauczyciela.
Rodzeństwo wyprawiło się więc w okolice Błotnistej Wysepki. Wielkoucha kroczyła uważnie obok wojownika, dając mu do zrozumienia poprzez skierowane na niego ucho, że mimo pozornego niezaangażowania go słucha.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spotkanie Skry w obozie to była ruletka. Bywały dni, w których był bardzo obecny, a bywały też takie, w których, hm, niekoniecznie. Gorzka Łapa na szczęście trafiła na dzień, w którym z polowaniem uwinął się dość szybko i musiał wrócić ze zdobyczami do obozu.
Nie rozmawiali od jakiegoś czasu, od tamtego wypadu na ziółka, dlatego też kocur zdziwił się, gdy zobaczył, że siostra do niego idzie. Mało tego! Chciała czegoś i oczywiście zapytała o to w swój pokraczny sposób. Nie byłby jednak sobą, gdyby odmówił, dlatego po krótkiej analizie tego, co powinien zrobić tego dnia, zgodził się, dochodząc do wniosku, że może sobie pozwolić na krótki odstępstwo od normy.
— Czy wiesz już cokolwiek o polowaniu? Jakieś zasady, pozycja łowicka? — zapytał, wyruszając z obozu na tereny. Chciał mieć pewność co do wiedzy zdobytej przez Gorzką Łapę. Może już coś wiedziała a może, tak jak Jeziorna Łapa w walce, była kompletnie zielona.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gorycz zamyśliła się nad pytaniem, obiektywnie i surowo oceniając swoją wiedzę o łowach. Coś tam kiedyś podpatrzyła, lecz w gruncie rzeczy nikt do tej pory nie raczył przekazać jej teorii, przez co praktyka pozostawiała wiele do życzenia. Jak zwykle więc chuda wydra postanowiła wziąć sprawy we własne łapki, na tym etapie przywykłszy do tego, że jeśli sama sobie czegoś nie zorganizuje, wielki Klan Rzeki ją osra. Zacisnęła zęby i pokręciła przecząco łebkiem, obnażając niechętnie przed Skrą braki, których nie cierpiała i za które w rzeczywistości należało winić system, a nie ją. Nie migała się od treningów, wszystkie informacje chłonęła błyskawicznie. Problemem było tylko to, że jej dotychczasowi tak zwani Mistrzowie ją lekceważyli, nie pojawiali się na treningach albo zrażali się kilkoma krzywymi minami. Kretyni. Zmrużyła jadowicie oczy i zaczęła agresywnie bić ogonem o małe piętki. Nienawidziła tej niesprawiedliwości. Nienawidziła Czerwonej Gwiazdy i podobnie jak kiedyś Łaciatej Kłodzie, która ku uciesze Chochliczki zapadła się pod ziemię, tak teraz życzyła tej obmierzłej Przywódczyni rychłego gryzienia piachu.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie podobało mu się to, że Gorzka Łapa przez prawie trzydzieści księżyców życia nie liznęła nic z dziedziny łowieckiej. Przez tyle czasu nie mogła robić właściwie nic, poza patrolowaniem, zakładając rzecz jasna, że zdążyła chociaż poznać granice klanu. I to wszystko było częściowo jej winą, bo nie potrafiła pogodzić się ze swoją mistrzynią i porozmawiać z nią jak dorosła kocica, którą od dawna już była. Zamiast tego, tkwiła bez treningu nie wiadomo ile i kto wie, nie byłoby tak dalej, gdyby Skrzące Słowo nie spróbował czegoś zrobić. Mimo tego, mimo lekkiej irytacji zaistniałą sytuacją, wyraz pyska kocura nie uległ zmianie.
— Pokaż mi jak twoim zdaniem wygląda pozycja łowiecka — polecił. Chciał, żeby siostra się choć trochę wysiliła, by zrobiła coś oprócz poproszenia go o pomoc. Oczywiście doceniał to, że zwróciła się akurat do niego, zamierzał jej pomóc najlepiej jak potrafi, ale chciał, aby się, oprócz tego, jeszcze trochę wysiliła.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
l christ, samuel :zez:

Goryczy nie interesowało zdanie Skry na temat jej postępów. Kiedy tylko dołączy do swojej przenośnej biblioteczki informacje o tym, jak polować, (nie)oficjalnie będzie najmądrzejsza z całego ich miotu, jako że poza materią godną tępych wojowników po kątach chłonęła kocią medycynę, ale nie była to rzecz dedykowana uszom kogokolwiek. I bez tego miała świadomość, że przoduje w wielu aspektach nad resztą, tak więc milcząco pływała sobie w samozadowoleniu oraz pysze.
Poproszona o prezentację przewróciła standardowego młynka ślipkami, poirytowana, iż brat przeciąga szkolenie zamiast ekspresem przekazać wszystkie potrzebne wiadomości i pójść każde we własną stronę. Chociaż opór miała wbudowany w swoje dna, to jednak niechętnie ugięła łapy, przechylając kościste ciałko do ziemi. Ciemny, prawie czarny ogon sprężyście skakał na boki, raz wyżej, raz niżej, lecz w gruncie rzeczy zupełnie swobodnie. Tak ustawiona powoli obróciła ostro wykonturowany pyszczek na brata, a w jej bladych oczach czaiło się oczywiste pytanie. Tak?
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skra, gdyby tylko dowiedział się, że jego siostra ma zadatki na zostanie Medykiem, prawdopodobnie pękałby z dumy. Sam nie wiedział, co dokładnie było jego przeznaczeniem, co było tym wielkim celem, dla którego został powołany na świat, ale świadomość tego, że jego siostra może pełnić ważną funkcję w klanie tylko by go dodatkowo utwierdziła w przekonaniu, że cały ich miot ma jakieś ważne zadanie do spełnienia za żywota.
Przyjrzał się uważnie pozycji siostry i, choć ugięcie łap było jak najbardziej poprawne, to niestety, była to jedyna rzecz, którą zrobiła dobrze.
Pokiwał przecząco głową.
- Zasady polowania dzielą się na te podstawowe, których należy przestrzegać zawsze i na te, które należy dostosować do zwierzyny, na którą się poluje. Zaczniemy jednak od podstaw - rozpoczął, rozporządzając oficjalne rozpoczęcie treningu polowania.
- Musisz ugiąć łapy tak, by brzuch był blisko ziemi, ale po niej nie szurał i zrównać ogon z głową wraz z linią grzbietu. Ważne jest też, w którą stronę wieje wiatr - powinien on zawsze wiać ci w pysk. Przy stawianiu kroków natomiast, musisz patrzeć pod łapy, aby na nic nie nadepnąć - opowiedział i w trakcie mówienie demonstrował dokładnie jak miało to wyglądać. Następnie zrobił kilka poglądowych kroków i spojrzał na siostrę. - Twoja kolej.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Im głębiej w las, tym więcej drzew. Im bardziej koncentrowali się na nauce, tym mniej gorzka robiła się córka Bukowej Kory... Działo się tak, ponieważ zdobywanie nowej wiedzy czy umiejętności potrafiło zupełnie ją pochłonąć, a w dodatku przychodziło jej znacznie łatwiej niż nawiązywanie pozytywnych kontaktów z innymi kotami, kiedy to trzeba było zwracać uwagę na takie bzdury jak mina albo tonacja.
Teraz jednak skwapliwie korzystała ze skierkowych rad, początkowo stojąc z boku i pozwalając kocurowi wszystko sobie jak najdobitniej pokazać oraz wyjaśnić. Śledziła również pewne ruchy jego mocnych mięśni, które poruszały się zauważalnie nawet pod grubym, brunatnym futrem. Na końcu, kiedy posegregowała wszystkie wiadomości, a pokaz w wykonaniu Dużego Brata został zakończony, Gorycz ponownie spróbowała się dobrze ustawić, chociaż tym razem bez śladu irytacji - bo już wiedziała co ma robić. Najpierw zgrała się w wiatrem i dopiero poczuwszy delikatne smagnięcia zimnego powietrza na sobie, od których raz a porządnie zadrżała, opadła nisko na łapach. Jej wklęsły brzuch znajdował się daleko od ziemi, więc pozostawało już tylko trochę unieść ogon, żeby razem z grzbietem stworzył poziomą linię... Po wszystkim kolejny raz zerknęła kontrolnie na Skrę, szukając jego aprobaty lub uwag.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obserwował uważnie siostrę i jej poczynania, nie dostrzegając żadnych błędów, ale także i widząc, że grymas powoli znikał z jej pyska. Przyglądał jej się, dopóki sama na niego nie zerknęła, co było jasnym sygnałem, że już skończyła i jego gotowa na ocenę. Wyprostował się, rzucił na nią jeszcze raz okiem, tak kontrolnie, po czym przemówił.
- Spróbuj teraz wykonać kilka bezszelestnych kroków. Kiedy to zrobisz, przenieś ciężar ciała na tylne łapy i powtórz - polecił. Nie chciał jeszcze zdradzać po co miałaby przenosić ciężar ciała, bo to było czysto teoretyczne, a oni obecnie pracowali nad praktyką. Do zasad polowania na konkretną zwierzynę przejdą za moment.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kiwnęła Dużemu Bratu kanciastą główką, choć ta była już od niego odwrócona, żeby nie marnować cennego czasu i energii na jakieś zbaraniałe, przeciągnięte, sentymentalne spojrzenia. Ściągnęła brwi w skupieniu, po czym, nie zmieniwszy nic w swojej pozycji, ostrożnie wyciągnęła do przodu jedną łapę, dołączyła do niej drugą i tak to już poszło - Gorycz zrobiła parę cichutkich kroków niewiele większych od kroków kocięcia. Następnie pozwoliła całemu kilogramowi z hakiem, który ważyła, spaść na tylne kończyny. Domyślała się, że tak należy się ustawić przed oddaniem skoku na ofiarę, ale może Skra jeszcze ją zaskoczy wyjaśnieniem. Póki co zgodnie z jego życzeniem powtórzyła cały proces - najpierw wróciła do pozycji łowieckiej, później pokonała w niej jakiś krótki odcinek, a na samym końcu odpowiednio przeniosła swój ciężar ciała. Nie można było odmówić wymyślonemu przez wojownika zadaniu sensu - dzięki cykliczności Goryczkowe mięśnie miały czas, aby przywyknąć do nowych ruchów, z których będzie mogła skorzystać w przyszłości.
✺ ✺ ✺ ✺
myślisz, że mnie znasz
że ze mnie już jest mokry ślad
że na pamięci płodny pająk siadł
licho złego nie bierze
nici mam w złej wierze
[Obrazek: 7BjK8CK.png]
a ty
zaraz się poplujesz


LVL 4 0 / 300
MedLVL 4 242 / 500
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Patrz pod łapy - rzucił jedynie, obserwując uważnie poczynania siostry. Z każdym kolejnym krokiem, jej ruchy nabierały precyzji. Były pewniejsze, po prostu lepsze. Nie było wątpliwości, że drobna postura Goryczki pozwoli jej zostać wyśmienitym łowcą. Zdecydowanie miała do tego predyspozycje.
Kiedy terminatorka w końcu stanęła w miejscu, Skrzące Słowo spojrzał na nią, jakby zastanawiając się co dalej. Nie miała problemu z przeniesieniem ciężaru ciała na tylne łapy, co niektórym sprawiało problemy, więc wszystko wskazywało na to, że mogli przejść dalej.
- Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy. Jak to rozumiesz? - zapytał, nie zamierzając podawać siostrze całej wiedzy jak na tacy. Musiała się choć trochę wysilić.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości