Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Warknął, zabolało. Kiepsko wyszło. Poza tym oberwał, ale obrażenia na szczęście były niewielkie. Bóbr nie uszkodził mu nawet skory, a to o utratę krwi powinien się martwić w trakcie walki. Musiał postarać się, by w następnym ruchu jego cios udał się z lepszym rezultatem. Każda chwila miała znaczenie.
Postanowił powtórzyć poprzedni manewr, ponownie schować się przed dziwacznymi zębami bobrzycy. Spróbował więc jeszcze raz wskoczyć na jej grzbiet, jeszcze raz pochwycić jej boki pazurami, a szczęki zacisnąć na karku. Może tym razem uda mu się uchwycić zwierzę pewniej, tak, że nie zdoła mu sie wyrwać.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Bóbr uchylił się przed skokiem kocura, tak że Czarna Wrona ledwo otarł pazurami jego grzbiet. Sam odwrócił się pyskiem do samca, starając się długimi zębami pochwycić jego pysk, ale kocur w czas odsunął się.
Czarna Wrona - lvl: 4 (0/3 przerzut) | S: 17 | Zr: 13 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 58/75 | W: 46-2=44/55 (3/3 bonusy rybkowe)
> rana 1. stopnia - drobne ugryzienie na palcu prawej łapy; zatrucie.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na prawym ramieniu.
> rana 0. stopnia - płytkie ugryzienie na prawej łapie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym boku.
> rana 0. stopnia - siniak na prawym boku.
Bóbr - S: 18 | Zr: 8 | Sz: 6 | HP: 58-1-2=55/65 | W: 47-1=46/50
> rana 1. stopnia - płytkie ugryzienie na karku (-1HP na turę)
> rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na grzbiecie.
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Wylądował na ziemi, zapierając się mocno na łapach. Mimo tego, że jego atak prawie zupełnie się nie powiódł, miał szczęście, bo bobrzycy wyszło jeszcze gorzej.
Błyskawicznie odwrócił się, odskoczył w tył i ruszył do biegu, by okrążyć zwierzę. Naprawdę nie chciał znaleźć się w zasięgu jej zębów. O tyle mógł chociaż starać się uniknąć niebezpieczeństwa.
Gdy udało mu się uchwycić moment, w którym bobrzyca była odwrócona do niego tyłem, skoczył, tym razem asekurując się łapą, by uchronić się w miarę możliwości przed kolejnym atakiem, a sam próbował wgryźć się w jej bok.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Płaski, mięsisty ogon i szerokie łapy z palcami połączonymi błoną pławną wyraźnie utrudniały bobrzycy zwinne manewrowanie na lądzie, dlatego obrana przez kocura strategia okazała się skuteczna. Gdy już dopadł jej boku, udało mu się wgryźć na tyle głęboko, że jego zęby przeszły przez wszystkie warstwy skóry, uwalniając leniwy strumyk krwi. Zwierzę zabuczało gniewnie i, powarkując, smagnęło łapą pysk atakującego, drapiąc po jego policzku.
Czarna Wrona - lvl: 4 (0/3 przerzut) | S: 17 | Zr: 13 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 58-5=53/75 | W: 44-3=41/55 (3/3 bonusy rybkowe)
> rana 1. stopnia - drobne ugryzienie na palcu prawej łapy; zatrucie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym policzku.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na prawym ramieniu.
> rana 0. stopnia - płytkie ugryzienie na prawej łapie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym boku.
> rana 0. stopnia - siniak na prawym boku.
Bóbr - S: 18 | Zr: 8 | Sz: 6 | HP: 55-1-13=41/65 | W: 46-3=43/50
> rana 1. stopnia - głębokie ugryzienie na lewym boku (-1HP na turę; od następnej tury)
> rana 1. stopnia - płytkie ugryzienie na karku (-1HP na turę)
> rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na grzbiecie.
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Chociaż tyle. Przynajmniej jeden atak powiódł się tak, jak Czarna Wrona planował. Gdyby tylko udało się ten poziom utrzymać aż do końca walki…
Skrzywił się, gdy otrzymał uderzenie łapą bobra. Odskoczył, ale zdecydowanie za późno, by mogło to mieć jakiekolwiek znaczenie. Szybko jednak zreflektował się i ponownie przystąpił do ataku.
Tym razem postanowił zaatakować zad bobra. Ryzykował, że dostanie ogonem, ale to było lepsze niż zęby. Starał się skoczyć tak, by wylądować na ogonie, by uderzenie go było dla zwierzęcia trudniejsze. Szczęki próbował zatopić w zadzie.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Czarna Wrona faktycznie wylądował na ogonie bobra, ale chyba nie był świadomy tego, jak silne było to zwierzę. Ledwo zdążył wycelować swój atak, gdy przeciwnik wyrwał płetwowaty ogon spod jego łap. Na jego szczęście, kły kocura zdołały wbić się w ciało gryzonia mimo tych wszystkich turbulencji, acz nie w zad, tylko w prawe udo. Bóbr zabuczał wtedy i ciężko obrócił się, z zaskoczenia zwalając na samotnika cały ciężar swojej sylwetki i z powodzeniem powalając go na mokrą ziemię.
Czarna Wrona - lvl: 4 (0/3 przerzut) | S: 17 | Zr: 13 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 53-4=49/75 | W: 41-3=38/55 (3/3 bonusy rybkowe)
> rana 1. stopnia - drobne ugryzienie na palcu prawej łapy; zatrucie.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na grzbiecie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym policzku.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na prawym ramieniu.
> rana 0. stopnia - płytkie ugryzienie na prawej łapie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym boku.
> rana 0. stopnia - siniak na prawym boku.
__________
Powalenie - obniżenie Zr i Sz o 1/2, uniemożliwienie ucieczki (od następnej tury; do czasu wyrwania się).
Bóbr - S: 18 | Zr: 8 | Sz: 6 | HP: 41-1-1-11=28/65 | W: 43-3-2=38/50
> rana 1. stopnia - głębokie ugryzienie na prawym udzie (-1HP na turę; od następnej tury)
> rana 1. stopnia - głębokie ugryzienie na lewym boku (-1HP na turę)
> rana 1. stopnia - płytkie ugryzienie na karku (-1HP na turę)
> rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na grzbiecie.
__________
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4 (od następnej tury)
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Zawarczał znowu, zły, że bobrzycy udało się przygnieść go do ziemi. Pod cielskiem bobra miał ograniczone ruchy, a to nie oznaczało niczego dobrego. Musiał wydostać się jak najszybciej.
By ułatwić sobie ten manewr, wykonał silne kopnięcie oboma tylnymi łapami wycelowane w brzuch bobra.
Jednocześnie przednimi zamachnął się, by pokaleczyć jego pysk i ochronić się przed zębami zwierzęcia.
Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
Już przestało obchodzić ją to, czy świat jej nienawidzi. Jeżeli zostanie do tego zmuszona, to siłą wyszarpie mu rzeczy jej drogie. Nie potrafi z czystym sumieniem oddać się strachowi, tak jak robiła to kiedyś. Porzuciła większość ze swoich płonnych rojeń i straciła nawyk planowania każdej interakcji z otoczeniem; stała się bardziej praktyczna i beznamiętna, być może nabrała odwagi. Wciąż nie wierzy w dobre zamiary obcych i nie potrafi w pełni nikomu zaufać, nawet sobie. Mimo to, toczy się przez życie z dziwacznym spokojem, jakby przestała martwić się tym, że jej osoba nie dorasta do wpajanych jej od kocięctwa ideałów. OR DOES SHE?
Bobrzyca instynktownie odsunęła się lekko w tył, by uniknąć bolesnego kopniaka w brzuch, co pozwoliło kocurowi osłabić jej chwyt i, po krótkiej przepychance, wyrwać się spod jej ciała. Następny jego manewr, atak pazurami obu łap na pysk przeciwniczki, okazał się niezwykle sukcesywny; pysk wielkiego gryzonia niemalże został rozszarpany na części. Większość zniszczeń koncentrowała się w okolicy ślepiów bobra, które, oba, spłynęły juchą. Zwierzę zacharkotało w panicznym strachu i zaczęło się szamotać, krwawiąc coraz obficiej. Nie było w stanie celnie atakować, nie było w stanie też uciec. Szybko opadało z sił, ledwo ruszając się o kilka kroków od miejsca walki.
Czarna Wrona - lvl: 4 (0/3 przerzut) | S: 17 | Zr: 13 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 49/75 | W: 38-2-3=33/55 (3/3 bonusy rybkowe)
> rana 1. stopnia - drobne ugryzienie na palcu prawej łapy; zatrucie.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na grzbiecie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na lewym policzku.
> rana 0. stopnia - lekkie obicie na prawym ramieniu.
> rana 0. stopnia - płytkie ugryzienie na prawej łapie.
> rana 0. stopnia - zadrapanie na prawym boku.
> rana 0. stopnia - siniak na prawym boku.
_______
Spadek W o 1/3 - obniżenie celności o 2 (od następnej tury).
_______
+ 65 EXP dla Czarnej Wrony.
Bóbr - S: 18 (13) | Zr: 8 (6) | Sz: 6 (4) | HP: 28-1-1-1-26=-1/65 | W: 38/50
> rana 2. stopnia - uszkodzenie obu gałek ocznych (-3HP w następnej turze, później -2HP na turę)
> rana 1. stopnia - głębokie ugryzienie na prawym udzie (-1HP na turę)
> rana 1. stopnia - głębokie ugryzienie na lewym boku (-1HP na turę)
> rana 1. stopnia - płytkie ugryzienie na karku (-1HP na turę)
> rana 0. stopnia - płytkie zadrapanie na grzbiecie.
__________
Śmierć - nie żyje.
Spadek HP o 1/2 - obniżenie statystyk o 1/4.
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Odskoczył w tył, instynktownie, choć nie było już przed czym uciekać. Był zadowolony z przebiegu tego pojedynku. Zamruczał.
Cieszyło go to, że udało mu się wyjść z tej walki praktycznie bez szwanku. Siniaki znikną po jakimś czasie. Teraz będzie musiał zadbać o… cokolwiek stało się z jego łapą. Najlepiej jeśli od razu spróbuje tego nagietka. Nie miał lepszego pomysłu, ani innych medykametów. Oby zadziałało.
Ruszył więc w drogę powrotną do swojej dziupli. Gdy dotarł na miejsce, wspiął się na drzewo i wlazł do środka. Rozgryzł szypułkę nagietka w szczękach i pokapał na ranę sokiem, który dzięki temu wydostał się z niej. Potem owinął łapę w miejscu ugryzienia pajęczyną.
Długowłosa kotka o potężnej budowie. Jej kręcone futro przybrało kolor czarny z białymi znaczeniami na brodzie, piersi, brzuchu i łapkach. Jeszcze szarawe oczy wybarwiają się już powoli na jadowitą żółć.
Młoda buntowniczka, nie ważne co mówi ktoś inny, ona musi mieć rację. Uwielbia się kłócić i bić. Kocha swoją rodzinę całym sercem, ale za to lekceważy Gwiezdnych.
Łosoś (KRZ)
Minęło... Nie dużo, parę dni? Może paręnaście? Ten czas jednak nie był w stanie przygasić ekscytacji Wilczej Damy ani na chwilę. W tym czasie co zabawne dowiedziała się że Czarna Wrona nagiął lekko prawdę gdy spotkali się za pierwszym razem. Czy przeszkadzało jej to? Nie, ani trochę, bowiem ona sama zrobiła to samo.
"Topiołki. Znajdziesz mnie przy Topiołkach. " - brzmiało w głowie kotki gdy zaczynało jej się nudzić i znów chciała zaznać iście wspaniałej i ciekawej przygody. W końcu nie wytrzymała już i wyszła z obozu że wróci najwcześniej następnego dnia bowiem wybierała się do Topiołków, które blisko terenów Klanu Gromu nie były. Po dość długiej wędrówce dotarła do Grzmiącej Ścieżki po czym... Przekroczyła ją. Jeśli będzie bliżej legowiska "przyjaciela" to szybciej powinna go znaleźć, prawda? Prawda. Spacerowała już po Topiołkach rozglądając się dookoła i węsząc za czarnym kocurem. Niech się szybko znajdzie bo nie miała zamiaru czekać na niego tym bardziej że robiło się coraz to zimniej!
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Z ekscytacją wracał w myślach do tego wyjątkowego dnia, który razem spędzili. Do tego co zrobił. Do mdłego posmaku płata skóry zdartej z łba Wilczej Zamieci. Do czarnych kłaków, które łaskotały go w gardło, gdy przełykał. Do odruchu wymiotnego, z którym walczył, gdy wmuszał w siebie jej kawałek. Jej szkaradny wygląd dobrze pokrywał się ze smakiem. Czarnowron pochłonął zerwany skalp, pochłonął czarne włosy. Był jej to winien.
Miał nadzieję, że wróci tu do niego. Że stęskni się, że zacznie go szukać, że będzie chciała jeszcze raz, jeszcze raz doświadczyć tej osobliwej rozkoszy wywołaną utratą.
Kilka dni po ich ostatnim spotkaniu Czarnowron dołączył do Nowego Świtu. Wilcza Zamieć mogłaby na próżno szukać go przy Topiołkach, błądzić po Ziemiach Niczyich w poszukiwaniu jego śladu. A być może nie udało mu się skutecznie opatrzeć rany. Dlatego opuszczał tereny Nowego Świtu i polował blisko swojego starego domu. Oczywiście, że by jej nie zostawił, nie zostawiłby tego, co zaczął. Potrafił po sobie posprzątać.
Dość szybko udało mu się ponownie na nią trafić. Przyszła do niego, szukała go. Nie spodziewał się widzieć jej aż tak szybko . Albo była nienasycona, albo potrzebowała nowego opatrunku. Wolnym krokiem ruszył w jej stronę. Przyspieszało mu serce.
– Mało ci? Ciągle głodna? – prowokacyjnie rzucił w jej stronę.
Musiała wrócić. Pożarł jej skalp, pochłonął kawałek jej ciała. Przywiązał ją do siebie.
Długowłosa kotka o potężnej budowie. Jej kręcone futro przybrało kolor czarny z białymi znaczeniami na brodzie, piersi, brzuchu i łapkach. Jeszcze szarawe oczy wybarwiają się już powoli na jadowitą żółć.
Młoda buntowniczka, nie ważne co mówi ktoś inny, ona musi mieć rację. Uwielbia się kłócić i bić. Kocha swoją rodzinę całym sercem, ale za to lekceważy Gwiezdnych.
Łosoś (KRZ)
"Szukaj a znajdziesz " - mówiły niekiedy starsze koty. Wilczycę mało obchodziły brednie wiekowych nudziarzy, jednak tym razem mieli chyba rację, bowiem znalazła tego kogo szukała i co zabawne wcale nie wymagało to od niej wiele wysiłku, ku jej jeszcze większej uciesze. Czarny kocur ciągle wyglądał równie czarująco co ostatnim razem. Znów na pysku brzyduli zawitał grymas imitujący uśmiech. - Najwidoczniej nie potrafisz mnie na sycić - - wymruczała złośliwie, kierując się w jego stronę o wiele szybszym krokiem niż by chciała. Ogon ponownie wił się z ekscytacji. Rana z poprzedniego spotkania zagoiła się bez problemu, może z tego wyniesie kolejną? Jeszcze piękniejszą, bardziej wymyślną. - Patrol Rzeki wyśpiewał co zrobiłeś Czarna Łapo... Jestem ciekawa co zrobiłeś temu terminatorowi. Na jego miejscu byłabym zachwycona a nie skarżyła się władzy. Tfu żałosne zachowanie... - w jednym zdaniu odkryła chyba wszystkie karty, rozważny gracz bawił by się znacznie dłużej, ostrożniej, lecz również mniej intensywnie. Była ciekawa co zrobi jej znajomy... Będzie zirytowany? Pociągnie tą grę? Zacznie się tłumaczyć?
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
Och, jak wielką ochotę miał, by strzelić ją w pysk za tę Czarną Łapę. Nie był Czarną Łapą i już nigdy nim nie będzie. Czarna Łapa był kłamstwem, duchem fałszywej przeszłości, przykrą pamiątką błędów, których nigdy więcej już nie popełni. Nigdy.
Ale powstrzymał się. Na to przyjdzie czas. Bo będzie tego chciała, tak jak sama powiedziała. W pewien sposób bowiem tęsknił za nią, jedyną, którą miło mógł wspominać z tamtych czasów. Nie musiał i nie chciał jej od siebie odpychać.
– Niestety nic mu nie zrobiłem. Powinienem był, ale nie zrobiłem. Patrol Klanu Rzeki nakarmił was kłamstwami. Ćmia Gwiazda pozbyła się mnie, bo byłem dla niej niewygodny. Ale jeszcze za to zapłaci. – wymruczał, przypatrując się Wilczej Zamieci uważnie, lecz z uśmiechem. Bo to, co powiedziała podobało mu się. Ta obrzydliwa kotka, oprócz bycia przypadkowym, jedynym miłym artefaktem najwyraźniej miała w sobie coś więcej. Coś, czego nigdy nie spodziewał się spotkać.
– Zachwycona? – spytał, unosząc brwi.
Długowłosa kotka o potężnej budowie. Jej kręcone futro przybrało kolor czarny z białymi znaczeniami na brodzie, piersi, brzuchu i łapkach. Jeszcze szarawe oczy wybarwiają się już powoli na jadowitą żółć.
Młoda buntowniczka, nie ważne co mówi ktoś inny, ona musi mieć rację. Uwielbia się kłócić i bić. Kocha swoją rodzinę całym sercem, ale za to lekceważy Gwiezdnych.
Łosoś (KRZ)
Słysząc odpowiedź Czarnowrona podkręciła lekko łbem z lekką irytacją oraz zawiedzeniem. Czy naprawdę czarnowłosy nie chciał przypadkiem odpłacić się od razu? Szczerze mówiąc... Wilcza Dama byłaby pierwsza do pomocy. - Jeśli będziesz chciał... Chętnie ci pomogę w odpłaceniu się Ćmiej Gwieździe - wymruczała podekscytowana wizją łowów na kogoś tak ważnego jak sam przywódca. Krzywy uśmiech nie schodził z jej pyska. Słysząc pytanie rozmówcy podkręciła łbem jeszcze raz, tym razem miało to charakter o wiele bardziej zaczepny. - Musisz się o wiele bardziej postarać aby mnie zachwycić, ślimaczku - zaczepiała go, czekając aż samotnik w końcu znowu da jej coś co będzie mogła nosić z dumą. Myśl o tym poruszyła lekko uszkodzoną małżowiną. To było dość dziwne uczucie nie mieć części swojego ciała, nie czuć, nie móc kontrolować, ale to chyba jeszcze bardziej pociągało żółtooką brzydotę.
Księżyce: 150
Mistrz: Ćmia Gwiazda, Kos
Płeć: kocur
Matka: Pajęcza Noga
Ojciec: Gęsiopióry
Trwałe urazy: oddziobana 1/3 nosa, rozerwany pysk i policzek, oba z lewej strony
Ogromny, piękny kocur. Prezentuje się urokliwie, porusza z gracją. Ma chude, gibkie ciało z zarysem silnych mięśni, jego nogi są długie, a krótka, czarna sierść o głębokim odcieniu i oleistym połysku przylega do ciała. Oczy ma ognistopomarańczowe, uszy spore, nos prosty, ogon długi i cienki jak bicz.
Jest bardzo bystry. Zna swoją wartość, lubi być w centrum uwagi i nie brakuje mu pewności siebie, łatwo przejmuje stery. Ukrywa emocje, panuje nad mimiką i mową ciała, jest czujnym obserwatorem, a każdy jego ruch jest efektem dokładnych kalkulacji. Zdarza mu się jednak działać impulsywnie, szczególnie pod wpływem silnych emocji. Jest bardzo ambitny i ekscytują go wyzwania wymagające wysiłku. Ma problem z kontrolowaniem złości, w starciach jest bardzo brutalny.
Powracające Echo [MGBG]
I na co ona mogłaby się przydać? Mogłaby najwyżej pełnić rolę przynęty, mięsa do rozszarpania, które mogłoby chwilowo odwrócić uwagę Ćmiej Gwiazdy. Nic więcej. Wilcza Zamieć była nieprzydatna tak bardzo, jak była brzydka. Ale nie o to teraz chodziło.
Ta oferta była głupia, zwyczajnie głupia. Nie istniałoby inne wyjście z tej sytuacji, niż śmierć Wilczej Zamieci. Mimo wszystko jednak połechtała jego ego, mówiąc, że byłaby gotowa stanąć z nim do nieswojej walki. Obca kotka, której rozwalił łeb.
– Zginęłabyś. – odpowiedział lekceważącym tonem, wbijając w nią ogniste ślepia i uśmiechnął się lekko – Tego chcesz? Nie... Czego chcesz? Po co ci to?