Logo Artemidy
Wysokie Trawy
Pulchny kocurek szwędał się niedaleko. Musiał znaleźć drogę, którą opowiadała mu mama, tę całą Grzmiącą Ścieżkę czy tam też ulicę, bo musiał dojść do terenów Czterech Klanów. Musiał je znaleźć, musiał znaleźć Klan Wichru, bo tam miał czekać na mamę Świtające Niebo, tak się umówili przy rozdzielaniu się przy ucieczce, że ona tam przyjdzie i tam się spotkają i w ogóle, bo przecież i tak mieli tam wracać, tylko wcześniej miało to być wspólnie, szkoda, że wszystko wyszło inaczej, ale ważne, że się spotkają! Tak!
To jednak nie sprawiało, że Ośmiornica był mniej zagubiony w swojej podróży. Aczkolwiek, najwidoczniej los miał dla niego inne plany niż kolejne zgubienie się gdzieś nie wiadomo gdzie, bo w oddali kocurek zauważył futro, którego co prawda jeszcze do tej pory nigdy na własne oczy nie widział, ale o jego właścicielu słyszał dużo opowieści od mamy Świt i to raczej dokładnych.
Tak, więc Ośmiornica zaczął biec w jego stronę, wołając:
-Wędrujące Światła! Wędrujące Światła! -co prawda nigdy nie mógł mieć pewności czy to na sto procent dokładnie ten kocur, jednak Ośmiornicy nie przeszkadzało to jakoś specjalnie w biegnięciu w stronę cynamonowego pointa i wołaniu na niego imieniem z opowieści. Jak to nie będzie ten to najwyżej się przeprosi za pomyłkę i tyle.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdy drzewa gubiły ostatnie liście, poranki stawały się dużo cichsze – ptactwo nie zaczynało koncertów jeszcze przed wschodem słońca. Śmiało więc można powiedzieć, że oriental nie spodziewał się żadnego rozproszenia dla własnych myśli. A jednak wszechświat postanowił go zaskoczyć i do przydużych uszu dobiegło ćwierkanie. Niestety dźwięki nie składały się w melodię, a w klanowe imię, którego spodziewał się już nigdy nie usłyszeć.
Irytacji najintymniej doświadczył w cudzym spojrzeniu. W dwukolorowych oczach i zmarszczonych brwiach. I tak jak przez całe życie szedł w przeświadczeniu, że było to jedno z odczuć, których nigdy nie zazna w swoim wykonaniu, a przynajmniej nie jako szczerą reakcję, tak dziś był prawie pewien, że zalążek irytacji zagościł w jego kroku na dźwięk znajomego, ale jakże obcego, imienia. Nie znał tego głosu, ale z własnych obserwacji wiedział, że w wieczornych opowieściach dla kociąt padały imiona przykładnych wojowników, tych którzy mogli posłużyć za wzór posłuszeństwa. Jego imię nie było jednym z nich. I może to potencjalna absurdalność sytuacji, a może fakt, że ciekawość zawsze w nim wygrywała, sprawiło że nie przyspieszył byle nie dogonił go tupot łap. Wręcz przeciwnie, odchylił łeb by obejrzeć nadbiegający element kątem oka. Wysoki, dobrze odżywiony i zupełnie pozbawiony ostrych konturów. Albo nie był z Wichru, albo był chodzącym przykładem siły nepotyzmu. Żaden niezwiązany z władzą terminator nie miałby możliwości jeść wystarczająco by tak wyglądać.
– Zależy kto pyta. – rzucił, powracając spojrzeniem do trasy przed sobą.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Całe szczęście kocur, którego Ośmiornica próbował złapać mu nie zaczął uciekać, bo ojej pewnie tych długich łap nie dałby rady dogonić. I niby kremowy też nie był specjalnie niski, ale różnica na pewno była w doświadczeniu jeśli chodziło o przebywanie w dziczy. No, ale przechodząc do ważniejszych spraw, nieznajomy zareagował na imię czymś więcej niż tylko spojrzeniem się w jego stronę, więc to na pewno musiał być Wędrujące Światła! To sprawiło, że Ośmiornica przyspieszył na tyle na ile mógł i kiedy już kocura dogonił to zwolnił gdzieś u jego boku, żeby porozmawiać z nim w jakiś bardziej cywilizowany sposób niż darcie się przez pół pola.
-Ośmiornica pyta! -zawołał radośnie- Jakie to szczęście, że akurat udało mi się po drodze spotkać kota z opowieści mamy Świt! Akurat kiedy już byłem przekonany, że zgubię się na dobre i nigdy nie znajdę drogi! A to by było straszne, bo muszę się z mamą spotkać, bo nas rozdzieliło po drodze!
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ośmiornica mówiło mu tyle samo co meduza, kałamarnica czy małż. Z tymi uszami, kremowy w sumie wyglądał jak małż. Oriental widział to w pewien sposób. Ale nie wyłączył się już na początku wyjaśnień, miał w zwyczaju słuchać drugiego kota choćby jednym uchem, nawet gdy nie miał nic ciekawego do powiedzenia.
No, do momentu.
Bo padło słowo-klucz, które sprawiło że Ośmiornica zyskał uwagę obydwu cynamonowych uszu, a także ich właściciela. Na gładkiej mordce zagościła na krótki moment głęboka zmarszczka, a samotnik zatrzymał się w miejscu i spojrzał na kocurka.
– Zwolnij. – nakazał dzieciakowi, porządkując w głowie słowa które dotychczas padły. Brwi wygładziły się, by zmarszczka nie pozostawiła po sobie trwałego śladu.
Świt była rozsądnym dzieckiem, które nie poszłoby w krzaki z pierwszym lepszym szemranym kocurem, który się koło niej kręcił. Akurat, na moment przed odejściem orientala, przy burej nie latały wytrwale żadne parszywe muchy. A każdy robal poznany później... patrząc na Ośmiornicę, nie składało się to czasowo. Brakowało też sensu i logiki, ale jeśli właśnie point miał paść ofiarą nieśmiesznego żartu to musiał przyznać, że kocur robił co mógł aby brzmieć przekonująco. Więc jedynie z szacunku do drugiego aktora, nie ofukał go z marszu.
– Zechciałbyś może wyjaśnić co masz na myśli mówiąc o mamie Świt? – spytał z tak uprzejmym uśmiechem, że Ośmiornica powinien już leżeć martwy. Ale przynajmniej pozory były zachowane, w przeciwieństwie do duszenia własnymi łapami.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ośmiornica nie rozumiał za bardzo co było niezrozumiałego w mamie Świt, ale pewnie, mógł wytłumaczyć, nic mu to nie szkodziło przecież. Zwłaszcza, że przecież rozmawiał z Wędrującymi Światłami, kotem o którym Świtające Niebo naprawdę dużo opowiadała, więc raczej nie było co się przed nim ukrywać i bać coś powiedzieć, nie?
-No bo to tak było, że pamiętam, że kiedyś jechałem Potworem Dwunogów. Byłem bardzo mały wtedy i w pewnym momencie chyba coś zrobiłem, że mi się wypadło. Pamiętam takie mocne uderzenie w coś twardego a potem toczenie się trochę jeszcze i czołganie na bok -zaczął swoją opowieść, starając sobie przypomnieć jak najwięcej detali z początków swojego życia, chociaż to było trudne, bo ciężko było sobie przypomnieć momenty kiedy się było naprawdę bardzo małym i jeszcze ledwo się kojarzyło, że się w ogóle istnieje, ale to nic. Ośmiornica jakoś sobie dawał radę chociaż z takimi najważniejszymi elementami dla jego opowieści- A że nie wiedziałem jak wrócić ani gdzie jestem to się zgubiłem. I w pewnym momencie znalazła mnie Świtające Niebo i zabrała ze sobą, i od tego momentu jest mamą Świt.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z początku, orientalowi sprawiało trudność powstrzymanie zniecierpliwionego podrygiwania cynamonowej kity. Ale w miarę dalszych tłumaczeń Ośmiornicy, odzyskiwał wewnętrzny spokój. Aż dotarli do ostatniego zdania historii młodego i miał już pewność z czym miał do czynienia. Z kolejnym podopiecznym Świt, o którym będzie pamiętać... jakiś czas. Orientalowi pozostawało mieć nadzieję, że do momentu usamodzielnienia kocurka, bo nie mógł z nimi zostać w Wichrze i pilnować czy dzieciak miał zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby.
Coś nie do końca mu się kleiły niektóre elementy, pewne słowa kremowego wzbudzały niepokój, ale Orion nie chciał brać pod uwagę, że Świt mogła nie znajdować się obecnie w Wichrze.
Więc przyjmował własną interpretację sytuacji Ośmiornicy.
– O widzisz, teraz wszystko jasne. – tym razem asymetryczny uśmiech faktycznie można było zaklasyfikować jako sympatyczny. – To mówiłeś, że szukasz drogi powrotnej do Wichru, hm? Trochę daleko ciebie wywiało, ale na szczęście trafiłeś na mnie, a nie jastrzębia, co nie? Więc co ty na to bym ciebie odstawił na granice, zanim Świt zacznie się o ciebie martwić?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
-Bardzo się cieszę, że trafiłem na ciebie! -zawołał w odpowiedzi, co też było prawdą, bo od samego początku rozpoznania kocura z opowieści mamy Świt cieszył się, że to właśnie na niego natrafił. Świtające Niebo zawsze tak dobrze o nim mówiła i jak widać miała rację w swoich opowieściach i opowiastkach, które od niej wysłuchiwał od najmłodszych księżyców. Na propozycję, że cynamonowy point odprowadzi go do granicy z Klanem Wichru kremowy ticked podreptał trochę w miejscu ze szczęścia i ekscytacji. Przecież to znaczyło, że już się przypadkowo nie zgubi -a on miał okropną orientację w terenie, jeśli o to chodziło, zwłaszcza nieznanym, więc podążanie samotnie za wskazówkami równało się z dość sporym ryzykiem. Dodatkowo spore ryzyko ponownego zgubienia się wiązało się z tym, że potencjalnie mógłby się minąć z mamą Świt o zdecydowanie za dużo niż tego chciał. On musiał tam na nią czekać, musiał być tam pierwszy, żeby się znowu nie zgubili- więc pokiwał głową jeszcze do tego bardzo energicznie- Tak, bardzo proszę!
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W postawie kremowego widział wyraźne wpływy obcowania ze Świt. Patrząc na to ile pamiętał z pierwszego spotkania z burą, musiał trafić pod jej opiekę dość młodo i podążać za nią jak okrągłe kaczątko, naśladujące matkę we wszystkim. Od radosnego dreptania, po radość, która nie pasowała raczej do zagubionego kota z dala od domu. Uśmiech orientala drgnął o koci wąs na tę myśl.
– Jasna sprawa, szefie. – zgodził się z uprzejmym skinieniem łba i wznowił marsz, tym razem nieco bardziej równolegle do Grzmiącej Ścieżki. Na wysokości Dzikiej Plaży będą mogli przejść na drugą stronę. – Góra pół dnia i będziemy na miejscu. Masz coś ciekawego do opowiedzenia w międzyczasie?
Pewnie starczy i ćwierć dnia, ale brał poprawkę też na wiek przerośniętego kociaka (może szybciej się zmęczy), a także na to do kogo należał (może wzorem Świt będzie rozpraszał się wszystkim po drodze, a oriental nie zamierzał na niego szczekać by trzymał się programu).
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kremowy kocur ruszył za cynamonowym energicznym krokiem.
Co ciekawego miał do opowiedzenia, hm. To zależało co taka persona jak Wędrujące Światła uznawał za ciekawe, bo szczerze powiedziawszy to Ośmiornica mógł powiedzieć wiele. Mógł opowiedzieć o swoich perypetiach z mamą Świt, mógł opowiedzieć o tym jakie miał przygody po tym jak się rozdzielili, bo przy okazji widział jakąś ogromną spaloną ziemię niedaleko stąd, no i mógł też oczywiście pogadać o swoich przemyśleniach czy innych różnych tego typu głupotkach. Wszystko zależało od tego w czym cynamonowy point gustował, a Ośmiornica mógł się zwyczajnie dopasować.
-Mogę mieć trochę, ale to zależy co jest dla ciebie ciekawe -powiedział już na głos, bo przecież oriental nie umiał czytać w myślach- Bo ty widziałeś już dużo więcej niż ja, więc może to co dla mnie jest ciekawe dla ciebie jest nudne -zauważył.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Powiedzmy sobie szczerze – orientala interesowały opowieści kręcące się wokół Świt. Chciał posłuchać co u niej, jakie to nowe myśli i teorie stworzył jej piękny umysł, czym ostatnio się zajmowała. Ale miał w sobie na tyle taktu, by nie zniechęcać kocurka takim podejściem.
Nawet jeśli podejrzewał, że Ośmiornica był na tyle beztroski by nie połączyć w ten sposób faktów.
Poza tym, jak już zdążył dopiero co powiedzieć, spędzą chwilę w swoim towarzystwie i ze szronem chrzęszczącym pod opuszkami. Mógł też poświęcić część z tego czasu na poznanie najnowszego chomiczka Śwituni. Nie rwał się jeszcze do twierdzenia, że chciał, ale z pewnością mógł, nie miał nic przeciwko.
– To prawda, widziałem dużo więcej. Ale widziałem to ze swojej perspektywy, są spore szanse, że coś znajomego, ale z nowej perspektywy będzie równie ciekawe co zupełnie nowy koncept. – zauważył, licząc że to ośmieli nieco Ośmiornicę. – Więc zaskocz mnie, opowiedz coś co ty uważasz za ciekawe.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i faktycznie ośmieliło to Ośmiornicę do gadania. Oczywiście kocur nie był świadomy tego, że Wędrujące Światła najchętniej posłuchałby opowieści o tym co tam u mamy Świt, no bo on także nie umiał czytać w myślach, więc się zabrał za opowiadanie o czymś innym. Najpierw kremowy zrobił kilka susów w przód, żeby następnie odwrócić się przodem do cynamonowego pointa i tyłem do kierunku jazdy, i iść tyłem w czasie swojej opowieści.
-No to w takim razie natrafiłem po drodze na jakieś dziwne tereny! -zawołał entuzjastycznie. Pewnie większość kotów potencjalnie bałaby się w ogóle przechodzić w tamtym miejscu, patrząc na to co się tam stało i jak to tam wszystko wyglądało, ale nie Ośmiornica, bo on to by chyba nawet by nie pomyślał, żeby się bać. On był za bardzo ciekawski i optymistyczny, żeby myśleć o strasznych rzeczach, myląc to z odwagą w pewien sposób- Bo wiesz, w pewnym momencie natknąłem się na jakieś takie miejsce gdzie było pełno głazów, które były praktycznie całe czarne, a na pewno nie powinny! Bo miały pod tą czernią jakiś naturalny kolor. I dwa drzewa, które wyglądały martwo, ale na pewno nie przez pogodę! Widziałeś kiedyś to miejsce też? Może jakbym miał czas to bym się tam zatrzymał i popatrzył co tam jest dokładnie, ale nie mogłem, a trochę szkoda.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oriental już otwierał pysk by ostrzec młodego, że jak tak będzie szedł to się, delikatnie mówiąc, wykopyrtnie, jednak prędko z tego zrezygnował. Nie szli wzdłuż klifu, a po płaskim terenie, nic mu się nie stanie jak sobie troszkę pysk obije. A znajdował się na tyle blisko, że istniały spore szanse chwycenia go za kark zanim zderzy się z podłożem.
Okopcone głazy i pnie brzmiały jak atrakcja całkiem niedaleko stąd. Gdyby same kamienie kryły inną barwę pod warstwą czerni to by można podejrzewać jakiś artystyczny twór, ale dodając do równania jeszcze drzewa? Brzmiało jak pozostałości po Nowym Świcie.
– Chyba wiem o jakim miejscu mówisz. – przyznał, zerkając kątem oka na Ośmiornicę. Będzie zawiedziony, że mimo wszystko nie przyniósł nic czego Orion nie widział, czy ucieszy się, że opisał na tyle składnie by mógł skojarzyć miejsce? – A sprawdzałeś jaki kolor miały kamienie pod tą czernią? Czy zgadujesz, bo nie były całe czarne? – powoli zbliżali się na wysokość jeziora. Z naciskiem na powoli, bo od kiedy kremowy zaczął iść tyłem, samotnik adekwatnie zwolnił by zmniejszyć szanse na oddanie Świt poobijanego dzieciaka. – Ale wiesz co, myślę że nic straconego, bo są dwie opcje. Albo miejsce o którym mówisz jest całkiem blisko i starczy dzień wolnego od obowiązków by sobie je dokładnie zbadać. Aaalbo, nie jest to dokładnie to samo miejsce, ale całkiem podobne i lepszy rydz niż nic. Zdążyłeś na cokolwiek uważniej spojrzeć czy tylko minąłeś to miejsce? – może spędził tam te kilka uderzeń serca i coś zwróciło jego uwagę?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ośmiornica nie wyglądał na jakoś specjalnie zawiedzionego tym że Wędrujące Światła wiedział o czym kremowy ticked mówił. Wręcz przeciwnie, cieszył się, że oboje wiedzieli o co chodziło i byli na tej samej stronie jeśli chodziło o ten temat.
-Dziwne te kamienie były to jednego dotknąłem i aż łapę sobie ubrudziłem od tej czerni -powiedział, kiwając głową- I pod spodem ten ślad łapy był szary, więc tak sprawdziłem, że mają dwa kolory! -zarzucił jeszcze entuzjastycznie i pewnie gdyby mógł to by cynamonowemu pointowi ten ślad i ogólnie łapę pokazał, ale już był w tym miejscu na tyle dawno, że poduszeczki tej łapy zdążyły się wyczyścić wybieraniem o trawę- Ogólnie to raczej się na dłużej tam nie zatrzymywałem, bo się spieszę do mamy Świt, żeby jej nie przegapić -przyznał się jeszcze- Ale to nie jest daleko stąd, chyba gdzieś w tamtym kierunku -machnął szybko ogonem na północny-wschód od ich miejsca obecnego pobytu- A jeśli chodzi o wolny dzień od obowiązków to nie wiem w sumie czy bym miał na takie chodzenie tam, bo chciałbym dostać rangę Matki w Klanie Wichru tak jak mama Świt, bo całkiem lubię się zajmować kotami młodszymi ode mnie i to by mi pasowało! Plus mama Świt tak fajnie opowiadała o tej randze, że aż się nie da nie chcieć!
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sadza schodziła z kamieni prościej niż by można się spodziewać i jakkolwiek samemu Orionowi daleko było do brudzenia łapek to...
– Hm, to brzmi jakby można na tych kamieniach z łatwością ciekawe wzorki potworzyć. – zauważył mimochodem. Jeśli wcześniej to Ośmiornicy nie przeszło przez głowę to raczej i tak nie wrócą się teraz by oddać szałowi twórczemu (kremowy sam dopiero co przyznał, że śpieszy się do mamy), ale samotnik nie byłby sobą, gdyby zachował to spostrzeżenie tylko dla siebie.
I faktycznie musiało chodzić o tereny Nowego Świtu. Nie było w tym żadnego zaskoczenia, wiec ograniczył się do kiwnięcia głową.
Mniej spodziewana była za to kolejna informacja – chociaż Orion nie powinien się dziwić. To było jak kolejne już, trzecie przynajmniej, szturchnięcie od losu by zacząć się dobijać do Szepczącej Sadzawki o prawa dla matek. Może jednak powinien ten ostatni raz wepchnąć swój śliczny nosek w sprawy klanów.
– Jeśli nie będziesz jedyną matką, a kocięta nie będą dosłownie wylewać się ze Splątanych Korzeni to raczej powinieneś móc czasem rozprostować sobie łapy poza obozem. – wyjaśnił w trakcie marszu i aż przypomniały mu się czasy prowadzenia treningów. Nie tęsknił za nimi per se, ale chętnie upewniłby się, że Ośmiornicy nikt żadnych głupot do głowy wciskać nie będzie. – Lubisz się zajmować? Opiekowałeś się już kociakami czy pobawiłeś kilka razy i uznałeś, że to jest to?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wcześniej Ośmiornica o tym nie pomyślał, ale teraz jak Wędrujące Światła o tym wspomniał to kocurowi aż się oczy zaświeciły na ten pomysł, bo faktycznie rysowanie wzorków na czymś takim byłoby proste i jeszcze mogłoby wyjść w niezwykle ciekawy sposób. Normalnie aż na samą myśl kremowy stracił na chwilę rytm i potknął się, ale na swoje szczęście nie rypnął o ziemię, uznając to jednak za znak, że może powinien wrócić do chodzenia przodem, więc tak zrobił.
-To może poszedłbyś wtedy ze mną? Bo ja sam to trochę chyba bym się obwiał, że się zgubię -zarzucił pomysłem- Bo ogólnie to jeśli chodzi o moją orientację w terenie to z nią jest raczej różnie -dodał jeszcze, tak jakby to nie było w sumie oczywiste z samych obserwacji tego jak kocur się zachowuje.
-No, ogólnie to na razie się głównie pobawiłem jak miałem okazję i uznałem, że to było to, ale chciałbym też spróbować tak bardziej na stałe -powiedział zgodnie z prawdą.
LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości