Logo Artemidy
Grzmiąca Ścieżka
Wohoo! Chwała Gwiezdnym!!
Czas pokaże czy ta mysz zasili rzeczny stos, czy może raczej wesprze obecną misję dyplomatyczną, ale niezależnie od jej ostatecznego celu, trzeba teraz skupić się na głównym zadaniu.
Po zakopaniu piszczki, wilczy wojownik postanowił jeszcze się rozejrzeć zanim wróci do Mentorki. Kto wie, może teraz uda się zlokalizować jakiś przedmiot dwunogów? Cała czujność skupiona była więc na wypatrzeniu potencjalnego dziwacznego i ciekawego znaleziska.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odruchowo przymykam oczy, gdy potwór z donośnym odgłosem przebiega niedaleko mnie. Zostawia za sobą smród, od którego pysk sam się marszczy. Obrzydlistwo. Jak dwunożni są w stanie obcować z tym na co dzień?
Nie roztkliwiam się nad tematem za bardzo; już mam iść dalej, wtedy jednak powstrzymuje mnie jakiś ruch. Ptak. Cóż, to nadal nie jest to, czego szukam, ale nieprzyjemne uczucie po wcześniejszej porażce jest wciąż żywe. Drozd w zębach z pewnością by je złagodził.
Zastygam, chcąc jak najmniej rzucać się w oczy, i cierpliwie czekam, aż cel nieco się zrelaksuje i przestanie aktywnie węszyć niebezpieczeństwo. Dopiero kiedy wydaje mi się, że to nastąpiło, zaczynam powolne zbliżanie się w pozycji łowieckiej. Nie zapominam przy tym o okazjonalnym zatrzymywaniu się w miejscu i chowaniu, ilekroć uda mi się natrafić na jakąś naturalną osłonę. Ostrożności nigdy za wiele, a maluchowi chyba nie podoba się otoczenie. Od początku moje szanse nie są zbyt wysokie.
Wyskoczę na niego z pazurami dopiero wtedy, kiedy znajdzie się na odległość susa; zakładając, że w ogóle dojdę tak daleko.

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Patrzył, patrzył, aż wreszcie wypatrzył – coś, co w pierwszej chwili kolorem nie odstawało bardzo od zupełnie naturalnych fantów, ale teksturą i kształtem już tak. Z wybujałej trawy patrzył na niego pyszczek o paciorkowatych oczach, na którym, poza czerwonawym noskiem, brakowało jednak więcej detali. Imitację zwierzaka niemal w całości, to znaczy: wraz z uszkami, czwórką półsztywnych nóżek i króciutkim ogonkiem, pokrywało krótkie, jednolicie brązowe futerko, na którym gdzieniegdzie było widać niezmywalne zabrudzenia. Ciekawym detalem było poroże – dwa wyrostki pasujące kolorem do nosa, wystające z pękatego czoła. Cały stworek odrastał od ziemi niewiele bardziej od szczura. No, telewizor to nie był – ale i typowe znalezisko z pewnością nie.

Spoiler: Ilustracja
[Obrazek: 7MBibkW.png]


Wilcza Góra: S: 10 | Zr: 15 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 45/50

_____

  Jej wnioskowanie było logiczne, ale równie dobrze można by powiedzieć na odwrót: być może to właśnie stresujące otoczenie drogi, w jakim się znalazł, rozproszyło uwagę ptaka na tyle, że wcale nie zauważył skradającej się wojowniczki. Aż do swoich ostatnich chwil, rzecz jasna – wtedy zatrzepotał z krzykiem, ale wszelkie próby wyrwania się na wolność były w tym przypadku z góry skazane na porażkę. Koniec szamotaniny pozwalał Uśpionemu Echu rozejrzeć się znowu. Jej towarzysz nadal nie wracał; wolała iść go poszukać, czy pospacerować sama jeszcze trochę dalej?

+10 exp

Uśpione Echo: S: 14 | Zr: 15 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 53-3=50/55
PRZYZNANE DOŚWIADCZENIE
Uśpione Echo
drozd
+10 EXP
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zerkając między drzewami i wypatrując pośród traw, coś w końcu musiało dać się znaleźć, prawda?
W którymś momencie poszukiwań, wojownik poczuł się obserwowany. Źródłem odczucia była bliżej nieokreślona istota spoglądająca niego dosyć pustym wzrokiem. Wpierw zamarł, nie wiedząc do końca z czym ma do czynienia, jednak absolutny brak ruchu ze strony kreatury zmotywował cętkowanego by podejść bliżej. I bliżej. Aż w końcu stał centralnie przed, no właśnie, czym?
Z rozdziawioną w konsternacji mordką analizował tajemniczy byt, a raczej obiekt, bo nic nie wskazywało aby to coś mogło kiedykolwiek żyć… Na pierwszy rzut oka nie miało nawet jak otworzyć pyska by cokolwiek zjeść. To… nie mogło być nic naturalnego. A jeśli nie zrodziło się naturalnie w lesie, to jedyną opcją pozostają dwunodzy lub jakaś jeszcze inna siła o podobnej mocy.
Zakładając jednak opcję pierwszą, to po co ludziom jelenie symulakrum? Wyłupiaste oczka nie zdradzały żadnych tajemnic, więc trzeba było snuć własne teorie. Może to obiekt kultu? Przedmiot religijny? Może… Może ludzie potrafią prawdziwego jelenia przemienić w coś takiego, a skoro tak, to co stałoby na przeszkodzie, aby transformować inne zwierzęta, w tym koty? Implikacje robiły się coraz bardziej mroczne, a jeśli chociaż część domysłów ma w sobie ziarno prawdy, to owy jelonek zapewne będzie przez dwunogów poszukiwany ze względu na swą wartość rytualną. Może jeszcze nie zorientowali się, że go zgubili? Trzeba było działać szybko.
– Uśpione Echo?? Znalazłem coś!! – Nie. To było za cicho, przecież gonił mysz, musiał nieco od niej odbiec. – ECHOOOOOOOOOO
W międzyczasie jego wycia, cętkowany postanowił jeszcze badawczo pacnąć jelonka w łeb, aby zobaczyć co się stanie. Nie był to telewizor, oj nie. Ale czy nie odkrył czegoś równie magicznego?
W Wilczej Górze były teraz dwa wilki: jeden chciał już celebrować i eksplodować z euforii, w końcu to fenomenalne znalezisko!! Jednak drugi, nieco bardziej czujny i skonsternowany, wolał wpierw nieco lepiej wybadać sprawę i z całych sił starał się trzymać w ryzach tego pierwszego. Czas pokaże na jak długo.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Drugie podejście jest owocniejsze. Kiedy drozd zaczyna panicznie trzepotać, wiem, że teraz to już po ptakach, kości po obiedzie. Stracona szansa. Dla niego, nie dla mnie, więc nie czuję smutku. Czym prędzej zamykam temat, a następnie zanoszę piszczkę dalej od Grzmiącej Ścieżki (nigdy nie wiadomo, czy któryś z kolei potwór nie zboczy z przeznaczonej mu trasy. O rozprzestrzeniającym się odorze nie wspominając) i ukrywam ją pod warstewką ziemi. Świetnie, skoro to załatwione, teraz wreszcie wypadałoby odnaleźć zaginionego towarzysza.
I jakby moje myśli zostały usłyszane, w tej samej chwili dociera do mnie jego głos. Wilcze wycie jest dość przejmujące i nachodzi mnie przelotna myśl, czy nie próbuje go sprzątnąć jakiś myśliwy. Ale chyba to nie do końca ten ton. A przynajmniej nie tak wyobrażam sobie brzmienie kogoś, kogo zdrowie i życie wisi na włosku. Dlatego nie spieszę się nadto, luźnym truchcikiem zmierzam w stronę, z której nadbiegło wołanie.
Kiedy docieram na miejsce, od razu widzę powód. Nie jest nim niebezpieczeństwo ani, wbrew pozorom, tęsknota, tylko niewielki, brązowo-czerwony twór, ewidentnie pochodzenia osiedlowego. Staję obok i nachylam się nad znaleziskiem.
– Całkiem słodki – oceniam po chwili uważnej kontemplacji. Jeleniowaty nie wydaje się odwzorowany zbyt dokładnie, ale hej, i tak wygląda lepiej od czegokolwiek, co byłabym w stanie uklepać z mchu i patyków. Dwunożnym należy się pochwała.
Spoglądam na mojego nauczyciela pytająco.
– Do czego służy? – Mam pewne podejrzenia, ale mam też specjalistę na wyciągnięcie łapy.

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pacnięcie nie aktywuje żadnej ukrytej pułapki ani niczego podobnego – ot, przedmiot jedynie nieco się przesuwa. Był podejrzanie mięciutki; wojownik odważyłby się nawet stwierdzić, że artefakt jest przyjemny w dotyku, ale nadal potrzebował przegadać kilka nurtujących go kwestii zanim pozwoli sobie celebrować.
Mentorka zjawia się nieco później niż by tego chciał, ale wciąż w granicach przyzwoitości. Za to pierwsze wypowiedziane przez nią słowa od razu powodują uniesienie brwi u cętkowanego. – Słodki?? A co, jeśli ludzie zrobili to z prawdziwego jelenia?? Co stałoby na przeszkodzie, aby kot skończył tak samo?? – Starał się nie brzmieć na oburzonego, a bardziej zmartwionego, bo tak szczerze, to też uważał że jelonek był całkiem słodki. Na szczęście starsza kotka wiele razy udowodniła mu już, że jest dobrym źródłem trzeźwego, pragmatycznego spojrzenia na świat, więc zaraz powinna rozwiać wszystkie potencjalnie niedorzeczne teorie.
Wyprzedziła go jednak z pytaniem o funkcję. Rzeczywiście, to on powinien to wiedzieć, chyba taki był zamysł całej wycieczki, prawda? – E. Nie spotkałem się nigdy z czymś takim, ale… – Potrzebował się zastanowić na uderzenie serca czy dwa. – Może to trofeum? Albo coś ważnego duchowo… Ponoć ludzie lubią dawać sobie wzajemnie przedmioty, tak słyszałem, więc moooże jakiś dwunóg chciał dać drugiemu ten przedmiot, ale go przypadkowo zgubił?
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nieznacznie unoszę brwi, ale szczerze namyślam się nad pytaniem Rzeczniaka, na chwilę przyjmując jego perspektywę.
– Absolutnie nic – przyznaję bez ogródek. Jeśli potrafią poradzić sobie z jeleniem, zabicie kota nie powinno nastręczać większych trudności. Szczególnie, że nie brakuje takich, które nawet nie spodziewają się zagrożenia ze strony dwunożnych. – Co najwyraźniej dowodzi to wielkiej odwadze pieszczochów. Albo naiwności, jedno z dwojga. Raczej skłaniałabym się ku temu pierwszemu, i że pieszczochy wiedzą, co robią. W końcu z tego, co nam wiadomo, żyją licznie i mają się dobrze.
Więc może nie ma co przesadnie dramatyzować, hm?
Trofeum miałoby sens, tym bardziej jeżeli imitacja ma cokolwiek wspólnego z pierwowzorem. To kolejna sugestia przyprawia mnie o zawahanie. Co niby ma znaczyć coś ważnego duchowo? Jak przekłada się to na funkcjonalność?
– Oby po niego nie wrócił. – To mówiąc, rozglądam się dookoła. Powinniśmy spodziewać się, że z każdego przebiegającego potwora może wyskoczyć dwunóg? Nie są znani z wracania po swoje śmieci, ale kto ich tam wie. Jeleniowaty naprawdę jest słodki.
Zawieszam wzrok na przypadkowym punkcie w przestrzeni.
– Na pewno jest dużo bezpieczniejszy od telewizora. Nic dziwnego, że przykuł twoją uwagę. Byłoby głupio, gdybyś wrócił do Obozu z pustymi łapami. A tak? Jak na wojownika przystało, z czystym sumieniem uchronisz Rzekę od obcowania z potencjalnie groźnym przedmiotem, nie pozwalając, by odczuł stratę, kiedy Klan Wichru zajmie się rozpracowywaniem telewizora. Główka pracuje. To co, szukamy dalej? – W tym momencie kieruję na niego pytające spojrzenie.

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety, najwyraźniej Mentorka nie miała zamiaru uspokajać obaw cętkowanego, a bardziej potwierdzić że nie są one nieuzasadnione. Wzdrygnął się na jej wstępną odpowiedź, jednak dalej zarzucony temat był rzeczywiście interesujący. – Odwadze..? – Przekrzywił łeb, poddając słowa kotki większej analizie. – A skąd wiesz, że jest ich dużo? Albo że mają się dobrze? Znaczy, ta jedna kotka, którą spotkaliśmy na rybach, wydawała się być zdrowa i w ogóle, z tego co pamiętam, ale nie widziałem więcej pieszczochów. Masz z nimi jakieś doświadczenie?
Tak czy inaczej, wciąż coś z tą imitacją jelenia należałoby zrobić.
– Oby… – Przytaknął posępnie, zerkając jak Wichrzaczka się rozgląda. Ostatnie czego teraz potrzebują, to człowiek węszący po swoje skarby. Chyba, że pojawiłby się aby zostawić gdzieś w pobliżu kolejne artefakty, wśród nich może i nawet telewizor…
O wilku mowa, bo Mentorka najwyraźniej nie zamierzała kwestii owego telewizora łatwo odpuścić. Zmarszczył czoło po wysłuchaniu jej monologu, który sprowadzał się do JAWNEGO omamienia Wilczej Góry i PRZYWŁASZCZENIA sobie hipotetycznego telewizora, zostawiając Rzece imitację jelenia. – Na pewno nie wrócę do Obozu z pustymi łapami! Ty też nie!! Ale, telewizor wyląduje w Rzece i nie widzę żadnej innej opcji!! Chętnie oddam Ci wtedy tego jelenia, sama powiedziałaś, że jest całkiem słodki! – Zreflektował się po chwili, że tonem głosu brzmiał pewnie jak wczesny terminator, więc zaraz ochłonął, biorąc kilka wdechów i wydechów. – Ale tak… Szukajmy, zobaczymy co jeszcze znajdziemy. – Mówiąc to obrócił się i zaczął iść nieco bliżej jezdni (wciąż oczywiście zachowując bezpieczny dystans!!), kierowany jakąś krzywo zsyntezowaną w organizmie brawurą. Na moment się zatrzymał i obrócił głowę w stronę kotki, jakby czegoś zapomniał. – I na razie jest jeden–zero dla Rzeki. – A to za te teksty o telewizorze, hehe. Czy będzie tego żałował? Pewnie tak.

Odchodząc nieco dalej, zaczął czujniej się rozglądać, bo z węchem może być problem – Grzmiąca Ścieżka zdecydowanie nie dawała o sobie zapomnieć. Jakim cudem potwory tolerują ten smród? A może to ich naturalny zapach? Nieważne, pora szukać dalej. Cętkowany kontynuował więc swoje poszukiwania różnych różności, a najlepiej telewizora.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skąd wiem? Słuszna uwaga, gwarancji dać nie mogę. Ani nie łaziłam po Osiedlu, ani nie rozpytywałam wśród okazjonalnie spotkanych pieszczochów. Bez przesady, kto zagaduje zupełnie obcego kota o jego uciemiężenie? Limitowane doświadczenie wystarcza mi, by nie kwestionować akurat tego przeświadczenia wyciągniętego jeszcze z treningu. Pieszczochy stanowią grupę. Liczną wystarczająco do wzbudzenia obaw w Gwiezdnych... czy kogokolwiek, kto ustalał panujące zasady życia w Klanie. Logiczne.
– Jakieś – przyznaję z lekkim skinieniem łba. – Ciernikowa Łapa został terminatorem w Klanie Wichru dlatego, że nie potrafił bezpiecznie wrócić do domu, a nie dlatego, że źle mu było z dwunożnymi. Pewnie gdyby był odrobinę starszy, nie zrezygnowałby równie łatwo z darmowego żarcia i ciepłego schronienia. Poza tym, w Kodeksie nie byłoby niczego o odrzucaniu wygodnego życia pieszczoszka, jeśli mieszkanie na Osiedlu dałoby się przyrównać do wciskania głowy w psie szczęki. Obstawiam, że ryzyko stania się przenośnym artefaktem jest raczej niskie. Ty nie?
Może w tej kwestii Wilczej Górze brakuje niezłomnej pewności, ale gdy przychodzi do roszczenia sobie praw do telewizora, nie wykazuje cienia zwątpienia. Chyba powinnam zacząć martwić się potencjalnym sukcesem naszych poszukiwań. Gdyby jakimś cudem jednak się udało to co, będę musiała skopać tyłek ledwo wyrośniętemu wojownikowi sąsiadów? Ani myślę odpuścić mu tę słowną potyczkę.
– A jeżeli ja znajdę go pierwsza, co wtedy? – pytam zaciekawiona, jaki argument wynajdzie tym razem. I czy dyplomacja Rzeczniaka w końcu nie pęknie pod naporem intensywnych emocji. – Nie mogłabym zgodzić się na wymianę za jelenia. Sam na pewno doskonale to rozumiesz.
Udaje mi się zrobić tylko kilka kroków w gotowości do powrotu do przerwanego zajęcia, gdy dociera do mnie ostatnia uwaga. Spoglądam uważnie na cętkowanego.
– Na razie – podkreślam spokojnie. – Cierpliwości.
I oby ta pewność siebie nie okazała się zgubna. Przegrywać mogę ze Świerkową Igłą, a nie samozwańczym uczniem.

Wytężam wzrok, niespiesznie spacerując opodal Grzmiącej Ścieżki. Przedmiot sporych wymiarów pewnie zdążyłby obić mi się już o oczy, może lepiej wypatrywać czegoś mniejszego. Czegoś, co równie dobrze mogłoby ukryć się w wysokiej trawie; z tą myślą zaczynam niżej stawiać łapy, pobieżnie przeczesując źdźbła.

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Szczęśliwie węch nie był mu potrzebny do zauważenia żółtego ptaszka, który przycupnął na gałęzi jednego z krzewów otaczających pnie topoli. Czyż, może trznadel? Jeśli Wilcza Góra znał się trochę na ptakach, mógł się zorientować, że nie był to żaden z nich. Różowawy dziób miał gruby, typowy dla zięby, ale pióra były w całości żółciutkie, bez śladu przebarwień typowych dla leśnych ptaków. W dodatku mimo, że ze swojego miejsca mógł zauważyć kocura, nie spróbował nawet uciekać, zamiast tego kurcząc się tylko na swoim miejscu. Czy małe ptaki zawsze tak drżały...?
  Jeśli rozejrzał się jeszcze trochę, jego uwagę mogły przykuć też błotniste ślady, zostawione przez coś – kogoś? – ciągniętego po ziemi, znikające między gałązkami kolejnego z krzaków.

Wilcza Góra: S: 10 | Zr: 15 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 45/50

  Jej drobne poszukiwania nie wyłaniają nic oprócz kilku lśniących ziaren piasków. Znalezisko nie pcha się jej pod łapy, wymagając zamiast tego, by podniosła głowę w odpowiedzi na ledwie słyszalny szelest. Z przydrożnego rowu, być może po polowaniu w zbierającej się tam wodzie, kawałek przed nią wysuwa się charakterystycznie ubarwiona głowa zaskrońca. Wąż zmierza w tę samą stronę, co ona, nieco tylko bardziej po skosie. Najwyraźniej nie widzi jej jeszcze, bo szczególnie się nie śpieszy.

Uśpione Echo: S: 14 | Zr: 15 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 50/55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jakieś to więcej niż żadne, lecz wciąż nie było to na tyle precyzyjne określenie swojego doświadczenia, by usatysfakcjonować Wilczą Górę. Mimo to oszczędził skomentowania akurat tej kwestii, bo przytoczona historia Ciernikowej Łapy (kimkolwiek by nie był!) była już całkiem przekonująca. No i ten punkt kodeksu, rzeczywiście… Nikt nie martwiłby się o dezerterujących wojowników, gdyby nie mieli po co dezerterować. Przynajmniej Rzeka może szczycić się tym, że tutaj każdy stara się wracać! Chyba. – Ma sens… – Odpowiedział jedynie, na ten moment relatywnie uspokojony.
Ale ten telewizor… Rozumiał siłę charakteru, w końcu nie nazywałby pierwszej lepszej poznanej kotki Mentorką, ale przyznać trzeba, testowała tu jego cierpliwość!! Nadął nieco policzki, tylko po to by momentalnie wypuścić powietrze, gdy zorientował się ile skończył już księżyców i jaką piastuje rangę. –Jak znajdziesz go pierwsza, to całą tę sprawę pokojowo przedyskutujemy… – Odpowiedział, starając się utrzymać chociaż iluzję swojego profesjonalizmu. Oczywiście, że doskonale rozumiał, ale to Mentorka powinna zrozumieć jak działa Hierarchia Eksploracji Artefaktów Dwunogów. Co prawda wymyślił to przed chwilą, jednak było to sensowne i w skrócie głosiło, że Rzeka jest pierwsza w kolejce!!

Ale wróćmy do rzeczy, poszukiwania.
Rzeczywiście coś znalazł, coś piszczkokształtnego. Akurat zacięcia do ornitologii Wilczomlecz nigdy nie posiadał, jednak bez problemu mógł ocenić, że ptaków o takim upierzeniu na co dzień raczej się nie spotyka. Gdy zorientował się, że ptaszek zapewne go widzi, zamarł w miejscu. Brak większej reakcji z jego strony był nieco podejrzany, ale może różowodzioby nie zarejestrował jeszcze do końca na co się patrzy..? Kątem oka dostrzegł coś, co wyglądać mogło jak ślady czegoś, ale w tym wypadku instynkt drapieżnika wziął górę, poza tym była to kolejna potencjalna przekupka dla Echo.
Dusząc w sobie drobną konsternację (czy ta piszczka wibruje??), zaczął powoli się skradać, co jakiś czas stając w bezruchu, mając nadzieję że ptaszek skupi się na czymś innym. Jeśli do tej pory wszystko szło zgodnie z planem, to po osiągnięciu dogodnej odległości pozostało mu tylko skoczyć po potencjalną ofiarę, schwytać ją pazurami i zakończyć jej żywot. Dobrze, że Mrówka nie patrzy.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nadęte policzki aż proszą się o tyknięcie (nie potrafię tego wyjaśnić, tak po prostu jest), na szczęście nim intruzywne myśli zdołają wejść w drogę mojej starannie utrzymywanej pozie powagi, Wilcza Góra zabiera pokusę. Jego opanowana odpowiedź jest godna podziwu i chwilowo wytrąca mi z łapy podstawy do drążenia dalej. Co by nie było, ciężko nie zgodzić się na pokojową dyskusję.
– Zgoda – odpowiadam krótko. – Wrócimy do tematu. Ktokolwiek znajdzie go pierwszy – zaznaczam jeszcze, na wypadek, gdyby pomyślał sobie cwanie, że umowa działa w jedną stronę i z jakiegoś powodu Rzeka ma większe przywileje. Nie ma. A nasz telewizorowy rozejm jest tymczasowy.
Niech mi ktoś przypomni, dlaczego nagle zależy mi na przedmiocie, którego na oczy nie widziałam?

Ani telewizor, ani nic innego w zasięgu zainteresowania nie powinno szeleścić, ale jako że życie w lesie uczy każdego kota od młodego wieku zwracać uwagę na najmniejsze zmiany w otoczeniu, odruchowo patrzę w tamtą stronę. Zaskroniec. Może ktoś nazwie mnie niewdzięcznicą, proszę bardzo; zwierzyna nie przypada mi do gustu i postanawiam nie marnować na nią cennego czasu. Nie przyszłam tu na polowanie, jak by nie patrzeć. I nie jestem zdesperowana, żeby uganiać się za śmierdzącym wężem. Przyspieszam kroku, wymijam go zgrabnie i bez dalszego roztkliwiania się nad nim rozglądam się dalej.
Chociaż założę się, że gdybym jednak miała w głowie polowanie, rzeczy dwunożnych same pchałyby mi się pod łapy. Więc jasne, pewnie, zapraszam wszelkie piszczki, chętnie rozważę wasze propozycje.

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Podchodzony ptaszek nie ruszał się z miejsca, drżąc tylko i mrugając co jakiś czas niemrawo czarnymi oczętami. Dopiero, gdy kocur wyskoczył, przesunął się niepewnie – ale było to o wiele za mało, by uciec poza zasięg kłów. Bezbronna żółta kruszynka szybko skończyła martwa w pysku Wilczej Góry... oj, dobrze, że Mrówka nie widziała, dobrze.

+5 exp

Wilcza Góra: S: 10 | Zr: 15 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 45-2=43/50

  Wąż nie narzucał się dłużej ze swoją obecnością i bez namawiania skorzystał z okazji, by odpełznąć w bezpieczniejszym kierunku. Uśpione Echo czekała zaś... zagadka. Czy trikiem odwróconej psychologii dobiła targu z rzeczywistością, czy też nie – musiała ocenić sama, bo oto w krzakach towarzyszących przydrożnym drzewom znalazła pudło z drobnych metalowych prętów, w pudle zaś: gryzonia. Tyle mogła o zwierzątku bezpiecznie powiedzieć przez wzgląd na podobieństwo do myszy, które burzyło jednak srebrzyste, aksamitne futerko, brak ogona i szerokość pyszczka. W innych okolicznościach trudno byłoby jej dopatrzeć się takich detali, jednak stworek niemal nie ruszał się z miejsca, mimo jej obecności tkwiąc skulony w kącie przechylonego denka, które daremnie próbowały przykryć resztki trocin i suchych źdźbeł trawy. Poza tą plastikową dolną ścianką jedynym, co rzucało się w oczy w samym "pudełku", była wybrzuszona część po jego przeciwległej stronie: zrobiona z osobnych kawałków metalu i widocznie zardzewiała, sprawiała wrażenie, jak gdyby przy odpowiednim przyłożeniu siły dawała się... otworzyć?

Uśpione Echo: S: 14 | Zr: 15 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 50/55
PRZYZNANE DOŚWIADCZENIE
Wilcza Góra
kanarek
+5 EXP
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chwała… Gwiezdnym..?
Wilczej Górze nigdy nie zdarzyło się miewać większych refleksji na temat mięsożernej kociej natury. Akceptował swoje miejsce w łańcuchu pokarmowym jako drapieżnika (oby szczytowego!) i w polowaniach starał się być po prostu jak najbardziej wydajny, ograniczając niepotrzebne cierpienie – ot, chociaż akcent empatii wobec istot, których życie musiał zakończyć by przyczyniać się do dobrobytu w Rzece. Pomijając podziękowania skierowane dla Gwiezdnego Klanu, to drobne celebracje również się zdarzały, chociażby na początku swojej kariery lub przy złowieniu wyjątkowo pokaźnego okazu, lecz łowiecki dreszczyk emocji nigdy nie był istotną częścią procesu.
Wracając jednak do ptaszka, tutaj… Wilczy Łowca pierwszy raz poczuł się solidnie zmieszany. Piszczka albo była chora, albo bardzo nieogarnięta, i nadal nie potrafił zinterpretować jej wcześniejszego drżenia. Było jej zimno? Czemu nigdzie wcześniej nie odleciała? W sumie, teraz też powinna móc śmignąć przed jego skokiem…
Wolał się już nad tym dłużej nie zastanawiać. Zdecydowanie chętniej wręczy ją Mentorce w ramach prezentu dyplomatycznego, niż zje ją samemu. Oby tylko nie okazała się nieświeża jak pamiętny jazgarz, to byłaby dopiero plama w relacjach Wichrowo-Rzecznych!

Po ucięciu wewnętrznego monologu i zakopaniu nieszczęsnego ptaszka, kocur postanowił skupić się na błotnistych śladach, które już wcześniej prawdopodobnie mignęły mu kątem oka. Jeśli wokół nich powęszy, to może okaże się, że do czegoś prowadzą?
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z początku wcale nie zauważyłam gryzonia. Dopiero po podejściu do dziwnego przedmiotu i przyjrzeniu się lepiej jego dnu, widzę, że wnętrze nie jest puste. Dziwne. Gdyby nie wyraźnie żywy zapach, pomyślałabym, że to kolejny twór dwunożnych, podobny do jeleniowatego. Chociaż zwierzę do pewnego stopnia da się porównać z orzesznicą czy popielicą, zdecydowanie nie jest ani jednym, ani drugim. Biedaczek chyba stracił nadzieję na opuszczenie więzienia – a może aktywnie umiera z głodu i wyziębienia – bo nawet nie reaguje na moje wścibskie spojrzenie, a bynajmniej nie staram się trzymać pyska na uspokajającą odległość. Zakładając istnienie takowej, kiedy jesteś tylko niewielkim krótkołapkiem w potrzasku.
Nie umyka mi też potencjalne wadliwe miejsce opakowania. Być może dałabym radę je otworzyć, a wtedy zgarnięcie malucha to byłaby czysta formalność. Szkoda jednak byłoby nie zaczerpnąć opinii eksperta w kwestii niecodziennego znaleziska. Gryzoń jest nietypowy, ale to dopiero cała otoczka zbliża go do dwunożnych, a oddala od kwalifikacji jako rzadki okaz na stosie.
– Hej, mam coś – rzucam w eter, nie siląc się na bycie cicho; o ile w ofiarę nie wstąpią nagle nadmysie siły, nie wyrwie się stąd. Musi zdawać sobie sprawę ze swojego niefortunnego położenia i tego, że jest na mojej łasce.
Na wszelki wypadek nie odrywam od niej wzroku. Nie wiem nawet, czy Wilcza Góra mnie usłyszy. Co jeśli zostaliśmy sami, mały stworku?

【 EVERY DAY IS EXACTLY THE SAME 】
– there is [no love] here and there is [no pain] –

┍━━━━━━━━ » • » ☾ « • « ━━━┑
I believe I can see the future
'Cause I [repeat] the same routine
I think. I used to have [a voice]
Now I .n e v e r. make a sound
┕━━━ » • » ☾ « • « ━━━━━━━━┙
sometimes i think. i'm happy here . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . sometimes, yet i still pretend


[Obrazek: pEU8A9I.png]
↻ I can't remember h o w this got started ↺
╰┈➤ Oh, but I can tell. you [exactly how] it will end
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
15
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości