Logo Artemidy
Rów
#31
Od razu po odpowiedzi Strugi, Szczur ruszył na tereny niczyje. Nie wiedział co ma mu pokazać, bo w sumie to Mało ciekawych miejsc było blisko ich terenów. Mogliby się udać do Siedliska Koni, aby zobaczyć konie, ale w nocy pewnie śpią i nie będzie ich widać. Point co prawda nie ma pojęcia co się z nimi dzieje na noc, bo widział je tylko w dzien i to z daleka. Wydawały się mu fascynujące. Mógłby mieć taką armię.
Droga do Grzmiącej Ścieżki nie była długa, przynajmniej jak dla niego. Coś tam rozmawiali, ale nie dużo, Szczurzy przecież nie jest zbyt rozmowny. Gdy dotarli do rowu, zatrzymał się i spojrzał na jego dno. Była tam woda, taka szara i brudna. Nie miał zamiaru do niej wskakiwać. Pewnie bardzo śmierdziała, nie wyczyściłby tego potem.
-[/b]Za tym rowem jest Grzmiąca Ścieżka. Jeśli chcesz ją zobaczyć to musisz przeskoczyć rów albo do niego wejść.[/b]- mruknął. Mu nie zależało na zobaczeniu Grzmiącej Ścieżki, bo już ją raz widział. Nigdy jednak nie wszedł bezpośrednio na nią. Może to przez strach? Bał się, że potwór mu coś zrobi. Tu jest ich masa. Jak na razie nie czuł strach, bo był obok, ciekawe jak tam Strugeł.
/Strugeł
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Szli stosunkowo długo- zważając na to że Struga jest na prawdę mały i męczył się kilkukrotnie bardziej od swojego mistrza, gdy musiał przebierać małymi łapkamu jak najęty gdy po tym nie było widać śladu zmęczenia. No i szedł sobie tak zamyślony, że w ostatnim momencie zdołał się zatrzymać co i tak skutkowało ostrym zachwianiem się- jeden krok w przód i już moczyłby futro w tej dziwacznej wodzie. Na słowa kocura wyprostował się jak z automatu. Przestrzeń ich otaczająca była względnie niesamowita. No, ewentualnie po prostu inna niż te nudne tereny cienia.
-A jak ona wygląda?-zapytał nawet nieobecnym głosem, z oczami utkwionymi gdzieś dalej, jakby ktoś tam stał. Niemal wyczuwał obrzydliwą woń ulicy która zdawała się być równie brzydka co piękna i intrygująca. Ha, zupełnie jak Szczure, ten wojownik co kiedyś miał go za frajera a teraz względnie się lubią i względnie nienawidzą. -Ta Grzmiąca Ścieżka. - dodał niemal orientując się że jego ogon nie miłosiernie drga, a wąsy dygotają. Wiedział że było to spowodowane obecnością mentora. Szczurzego Pazura.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Pytanie i Grzmiąca Ścieżkę lekko zdziwiło Szczura. Nie spodziewał się, że Struga nie będzie wiedział jak ona wygląda. Był pewny, że kocurek już o niej słyszał, że ktoś mu już opowiadał. Z drugiej strony jednak mógł być kompletnie na to pytanie przygotowany, bo wiedział, że ma doczynienia z niezbyt mądrym kotem, jak sądził, więc zadanie tego pytania było do przewidzenia. Spojrzał daleko przed siebie, po czym zaczął tłumaczyć to co wiedział.
-Śmierdzi okropnie i jest dziwna. Taka... Szorstka. Nie wiem jak dwunodzy ją zrobili, ale chyba są idiotami, skoro nie czują tego zapachu. Smród potworów to potęguje...- odparł po chwili. Jak na razie żadnego potwora nie było widać, może wszystkie śpią? Albo czyhają gdzieś w ciemnościach, aby za chwilę wyskoczyć na Szczura j Strugę, aby ich pożreć. No i o wilku mowa. Już po chwili point dostrzegł charakterystyczne światło "oczu" maszyny oraz jej okropny zapach. Nim się obejrzał, potwór pędził już dalej, nawet nie zwracający na nich uwagi. Dziwne było to, że ten był większy, o wiele większy. Wojownik lekko się przestraszył, że zaraz zostanie pożarty, ale stał niewzruszony. Aby pokazać terminatorów, że się nie boi, bo nie ma czego. A jeśli tamten zacznie panikować, to najwyżej zostanie zrzucony do tej okropnej wody.
-To był potwór- powiedział do niego po chwili.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
Może to nie powód braku inteligencji a braku przyjaciół. Kolegów. Znajomych. Czy coś takiego, bo trudno wiedzieć cokolwiek nie znając nikogo poza mentorem. Przegryw. No, ale że jego mistrz to najlepsza istota ziemska, więc mu wystarcza.
-Nie brzmi dobrze. Ale jest nawet.. fascynujące. Chociaż nie śpieszy mi się tam lecieć. Może.. następnym razem. O ile następny raz będzie. -miauknął rozbawionym tonem ograniczając spoglądanie na pointa do minimum. Spojrzenie czarno białego szaleństwa mówiło za dużo. Dobrze że jest noc. Może Szczure tego nie zobaczy. Bo.. jego reakcje mogły być różne. A nie chciał go do siebie zrazić, mimo że ukrywanie narastających uczuć było za trudne na jego głowę. I bolało.
Jego oczom ukazało się światło, jakby właśnie grom trzasnął w ziemię. Potem był smród i lekki, względnie przyjemny wicherek. Kocur nie zdążył nawet zareagować, a było po wszystkim. Albo nie koniecznie po wszystkim. Szczur nadal siedział obok niego.
-...- odpowiedział tylko milczeniem i zamyślonym nieobecnym spojrzeniem w dal. To był dziwny widok. Jakby szukał wybawienia w tych oddalonych wodach rowu, pomocy. Chociaż jakiegoś maleńkiego impulsu.
Czegokolwiek.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Następnym razem. Pewnie, bo oczywiście że następny raz będzie. To był sarkazm, następnego razu nie będzie. To znaczy może i będzie, nigdy nic nie wiadomo. Jak na razie Szczurzy tego nie planuje, w sumie to tej wycieczki też nie planował, to było na spontanie. Z resztą on nigdy nic nie planuje, lepiej przeciw z robić wszystko na ostatnią chwilę i to jeszcze byle jak. Chociaż nie... Niektóre sprawy trzeba by było robić dokładnie. Nie wiem jakie, nie umiem na szybko wymyślić.
-Ta- mruknął cicho. Może i Struga nie miał zamiaru zobaczyć Grzmiącej Ścieżki z bliska, ale point za to tak. Może po prostu chce się popisać? Ale takie numery w jego wieku? Można? Można. Jednak jak na razie stał w miejscu i nie ruszał się.
Struga nie powiedział nic, gdy potwór przejechał. To zdziwiło wojownika, no bo nie tego się spodziewał.
-Nie boisz się?- powiedział pytająco, po czym podniósł brew do góry. Był pewny, że czarno biały się na niego rzuci z paniki albo zacznie uciekać. No... Cokolwiek, ale nie to! On się nawet nie poruszył! -Byłem pewny, że zaraz zaczniesz uciekać czy coś. Dobrze, bardzo dobrze- pochwalił go.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
Nie boisz się?
Może to i dziwne ale.. nie. To był po prostu głośny dźwięk, a Struga przyzwyczaił się do takowych. Taka Ciernista na przykład darła się głośniej niż potwór.
-Nie.-rzucił tylko obojętnie, jakby to nie było nic nadzwyczajnego. Bo raczej nie było, w jego mniemaniu inne koty zareagowałyby tak samo jak on. Uśmiechnął się lekko na pochwałę. Co jak co ale usłyszeć takową od kota w typie Szczura było rzadkością. Lepiej jednak nie okazywać zbytniego szczęścia bo jeszcze weźmie cię za zuchwalca.
Był rozdarty, z jednej strony bał się pointa, jego zamiarów. Wszystkiego. Kto wie czy nie zechce go nagle zaatakować? Czy coś takiego. Chociaż mu ufał to no. Był od niego większy i silniejszy. A czarno biały nie umie nic z walki więc nie miałby najmniejszych szans z kocurem. A jednak tu z nim siedział.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
W porządku. To pozytywne zdziwienie dla Szczura. Jak tak dalej pójdzie to będzie mógł go zabrać na osiedle. O ile w ogóle się dowie jak tam trafić. Nie chcę nikogo o to pytać, wolałby sam to odkryć. Trochę szukania, wskazówki samotników, którzy są warci uwagi i gotowe. Ale zanim zabierze tam Strugę, to sam będzie musiał obczaić czy jest tam bezpieczne. Jeśli nie, to z nim nie pójdzie, no sory. On by za niego odpowiadał. Chociaż czy ktoś by tęsknił? Sam nie wiedział. Jest pewny, że za nim samym mogłaby tęsknić tylko Kieł. Bo Jesion już nie ma... Poza tym ona chyba miała go dość...
Kocur stał jeszcze chwilę na swoim miejscu, dopiero po kilku uderzeniach serca odparł.
-Nudno tu na dole- chodziło mu oczywiście o bezpieczny teren, na którym właśnie stali. Nie wystarczyło mu to. Podszedł bliżej rowu i spojrzał w dół. Nie jest głęboko. Następnie rozejrzał się na boki, patrząc czy w pobliżu są potwory. Nie było. W takim razie można wskakiwać. Cofnął się kilka kroków, aby rozpędzić się i wybić w górę, wprost na Grzmiąca Ścieżkę. Już po chwili znalazł się na szorstkiej powierzchni i patrzył z satysfakcją na Strugę. Do tego łobuziarski uśmiech nie znikał mu z twarzy. Przypomniał sobie czasy, gdy sam był terminatorem i odwalał takie akcje. Dotknął łapą szorstkiej powierzchni, była nieprzyjemna. Do tego ten zapach!
-Idziesz, czy stchórzyłeś?- spytał, patrząc zachęcająco na kocura.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
Na słowa kocura skinął łbem i posłał mu wyzywająco spojrzenie. Widocznie pomyśleli o tym samym ale Strugeł późno zareagował. Gdy padło pytanie na które powinien odpowiedzieć szybko posłał mistrzowi sarkastyczny uśmiech.
-Że ja nie dam rady?- spytał, i jak z automatu rozejrzał się za potworami po czym pędem ruszył po użytej przez Szczura drodze. Może i był nie wielki, ale był zwinny i szybki, nawet przed potworem umknie.
Wziął głęboki wdech, wydech usiadł przy mentorze. Przejechał małą łapą do strukturze ścieżki. Była twarda i szorstka, jakby tak biegać po niej na dłuższą metę można by mocno zetrzeć sobie poduszki łap. Nic przyjemnego. Rucił okiem na około siebie, o dziwo ze spokojem. Nigdy nie obawiał się śmierci, a nawet w pewnym stopniu się w niej zakochał. W końcu jedna z twarzy Szczura była śmiercią.
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
Że na nie dam rady? No w sumie to Szczur podejrzewał, że Struga nie da rady. Nie widział go jeszcze w takiej sytuacji. Tu ryzykował dużo, mogł zostać przejechany przez samochód albo wpaść do tej śmierdzacej wody. Mycie się z niej na pewno byłoby okropne i ja to wiem, bo ostatnio mi do takiej but wpadł (nie pytajcie pls XDD). Szczur podniósł obie brwi do góry, patrząc na terminatora wyzywająco. No dalej, skacz. Ku jego zdziwieniu już po chwili czarno-biały siedział obok niego. No nieźle, tego się nie spodziewał. Był pewny, że w ostatniej chwili kocur zatrzyma się i zostanie na dole. Siedzieli tak w ciszy, patrząc na potwory, które co jakiś czas przejeżdżały. Widok z góry był o ile straszniejszy niż tam z dołu. One były takie szybkie! Biegły tak szybko, że nie zwracały uwagi na dwa koty. Zadziwiający widok.
-Znasz drogę do obozu?- spytał terminatora, patrząc daleko przed siebie. Chciał przekroczyć Grzmiącą Ścieżkę i iść dalej, ale nie chciał zabierać ze sobą Strugi. To niebezpieczne. -Dasz radę sam wrócić?- dodał po chwili. Po tym Źródło powinien się domyślić, że zaraz będzie wracał do obozu. Sam.
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
Sam w siebie nie wierzył, ale to zrobił. Bardzo przyjemnie mu się tak siedziało ze Szczurem, patrząc na przejedżające co jakiś czas bestie, które nie wywoływały jednak w Strude takiego podniecenia i fascynacji. No bo trudno zajmować się jakimiś blaszakami z metalu, kiedy obok ciebie siedzi napakowany jak zawodnik mma obiekt westchnień, w którym od dawna się zakochałeś. Na słowa kocura pośpiesznie skinął łbem i spojrzał w niebo. Na szczęście pamiętał ścieżkę, po drodze zostawił parę oznaczeń na wszelki wypadek.
-To.. do zobaczenia jutro.-miauknął nieco zniechęcony tym że musi odejść, no ale cóż. Jak mistrz mówi, to się go słucha- nawet jeśli tym mistrzem jest właśnie Szczur. Postawił niepewnie parę kroków, i wyruszył dalej- tym razem nieco szybciej. Był zgarbiony, jak zawsze. Rozglądał się, uszy miał postawione na sztroc. Każdą cząstką ciała marzyłby luby go teraz zawołał. Ale na to szanse były nikłe. Niestety.
//zt, o ile Szczure go nie zawoła :0
[Obrazek: dc6lxkb-ccc8bd5d-668f-43a1-9e23-c936c0e6...93pVydQ%20]-----≡ Jestem znakiem b u n t u ≡
Jestem dzieckiem mroku i światła----------
------------------Jestem n ę d z n y m wysłannikiem diabła
I w całym kubłu z ł a i ironii--------------
----------Szukam przed emocjami zbroi
--------═ Zniszczmy nasze ż y c i a i odejdźmy j a k partnerzy zbrodni ═
LVL 1 80 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
10
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Na słowa Szczura, Struga spojrzał w niebo. Kocur pomyślał, że jego terminator nie chce wracać do obozu sam, bo na przykład się boi lub po prostu woli iść z nim. No ale nie miał wyboru, musiał iść sam. W przeciwnym razie mógłby zostać na Grzmiącej Ścieżce i czekać na mistrza aż do rana, lecz to na pewno byłby niewygodnym rozwiązaniem. Poza tym Szczur sam nie wie kiedy wróci, pewnie prześpi resztkę nocy gdzieś za Drogą Grzmotu. Bo się nie boi, inni uciekali by wprost do obozu.
Już po chwili Strugeł odparł, że zobaczą się jutro. Nie, zapewne nie zobaczą, ale nie musi o tym wiedzieć. Lepiej robić maluchowi nadzieję. No chyba, że Szczurek wróci do obozu rano, wtedy mogą chwilę porozmawiać...
- Powodzenia- mruknął cicho, zanim tamten odszedł. O dziwo życzył mu szczęścia na drogę, żeby nic go nie zjadło. Nie czekał aż czarno-biały odejdzie, sam odwrócił się i pognał przez Grzmiąca Ścieżkę, w przeciwną strone. Musi się dowiedzieć co jest tam.
/Zt, dzięki
LVL 4 80 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Orle Skrzydło szlajała sobie po terenach aż nie wyszła na tereny niczyje *świetnie!* pomyślała i z oburzeniem machając ogonem na boki. Teraz kotce braknie jakiegoś kurde lisa i będzie po niej a wczoraj dostała imię wojownika, meh… zawęszyła czując niemiły i ostry zapach oraz szum potężnych zwierząt, a to co ma być? Podreptała trochę bliżej i weszła do rowu widząc że tam...jest Grzmiąca Ścieżka! Zjeżyła się jak potwór śmigną jej przed oczami i wyskoczyła z rowu w dalekiej odległości, jednak coś jej przerwało drogę, dalej najeżona wpadła na jakiegoś samotnika czy pieszczocha! *Pięknie jeszcze tego brakowało!*

//Brzoza!
LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
Brzoza po spotkaniu w ostatnim czasie Jaskółczego Śpiewu została przez krótki czas na terenach Topiołków przez brak chęci do kolejnego człapania w kierunku Łanu Rzepaku. Przyszedł jednak czas, kiedy chcąc, nie chcąc przydałoby się ruszyć cztery litery i tak podążyła w stronę swojej starej ''osady'', jeśli można w ogóle tak ją nazwać. Przeszła przez Grzmiącą Ścieżkę uważając przy tym na przejeżdżające przez nią wielkie, metalowe potwory w różnych kolorach. Po pewnym czasie znajdowała się już na drugim końcu obok rowu. To miejsce jak zwykle śmierdziało podobnie, co sama droga grzmotu,a wewnątrz przechowywało szarą, brudną wodę nie nadającą się w żaden sposób do picia. Owa woda oczywiście również nie pachniała fiołkami, a jakby inaczej. Paskudne miejsce, teraz będzie je omijała szerokim łukiem i najpewniej przez dłuższy czas nie zawita w okolice Topiołków zostając przy Szorstkich Skałach. Przez ten odór nie wyczuła wcześniejszej obecności wojowniczki Klanu GRomu i kiedy ta na nią wpadła, srebrna odskoczyła w tył uginając łapy i przybierając pozycję bojową, jeśli okazałoby się, że ruda będzie chciała spróbować wyrwać jej kilka kłaków z futra. Kotka musiała przed chwilą wpaść do tego obrzydliwego rowu, bo na jej futerku widniały brudne krople, a ona sama roznosiła wokół zapach tego paskudztwa.
- Jesteś tu pierwszy raz, co? - zapytała powoli rozluźniając mięśnie. - Nie wyglądasz mi na przeciętnego samotnika.
Między zapachem Grzmiącej Ścieżki, a brudnej wody Brzoza wyczuła nutkę woni Klanu Gromu. Poczuła w pewnym sensie ulgę, bo starała się nie wchodzić w drogę innym samotnikom, a konwersacja z kotem z przeciwnego do jej byłego Klanu wydawała się ciekawym doświadczeniem jeszcze biorąc pod uwagę, że nikogo z Gromu nie było jej dane dotychczas poznać.
[Obrazek: da0o94l-eb4808cd-8819-4692-ab77-b2efef9b...tueFFVSniM]
I don't care about the storyI don't care about the myth
I don't care how you see my life
You haven't witnessed it
Use fear as a weapon and pity as a whip
Convince everyone around
That I'm a piece of shit

OBNIŻONA AKTYWNOŚĆ

LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
***

Nigdy wcześniej nie opuściła terenów klanu, ostatnio jednak czuła się... gorzej. Jeszcze gorzej niż wtedy, kiedy Iskrząca Łapa próbował skrzywdzić ją samą. Tuż przed zdarzeniem, jakie miało wtedy miejsce miała wrażenie, że wraca już do zdrowia, że panuje nad sobą i nad własnym życiem, że może nawet będzie kiedyś... szczęśliwa.
Kiedyś.
Za czasów, kiedy wszystko było prostsze, kiedy nadal mogła żywić się naiwną nadzieją, że Iskrząca Łapa nikogo nie skrzywdzi, że Malinowa Gwiazda, która okazała się być zła, dotrzyma danej jej obietnicy.
Teraz nie była w stanie przywołać tego uczucia. Pozostawało ono jedynie wspomnieniem - i to w dodatku wyblakłym, bo odnosiła wrażenie, że to, co wtedy odczuwała, nie należało nawet do niej. Nie wiedziała, co powinna robić, nie miała nawet siły na to, by jakkolwiek na te wydarzenia reagować.
Usiadła przed rowem i spuściła głowę nieco w dół, spoglądając na rów.

/ Górka
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
Czaso, jeszcze przed sesją z Kwitnącym ^^

Wędrowała po Ziemiach Niczyich ze spuszczoną głową. Minęło kilka dni od momentu jej ucieczki z gniazda Dwunogów, a kotkę nadal nawiedzał obraz tej okropnej klatki gdy tylko zamknęła na dłuższą chwilę oczy. Każdego dnia chodziła w obrębie granicy z Klanem Wichru mając nadzieję, że spotka kogoś kto pomoże jej wrócić do obozu.
Tego dnia miała zamiar napełnić pusty żołądek i upolować jakąś większą mysz albo zająca. Ruszyła więc przed siebie stawiając ostrożniejsze kroki i kierując uszy do przodu. Nagle do jej uszu dotarł cichy szelest, lekko podekscytowana uniosła głowę do góry i wciągła powietrze przez nozdrza. Już myślała, że złagodzi głód, ale zaraz... To był Wichrzak... Co on robi w pobliżu granicy z Grzmiącą Ścieżką? Co prawda Strumień starała się jak najbardziej unikać powracania w tamte strony, ale w tym momencie ciekawość znów była większa. Skierowała swe kroki w stronę Rowu będąc gotowa w każdym momencie zawrócić. Po chwili jej oczy ujrzały złote futerko. Czy to była... Gąska? Nie, to nie możliwe, ona nie opuściłaby sama granicy. Zmrużyła ślepia i potrząsnęła głową podchodząc bliżej siostry.
- G-Gąska? - stanęła w odległości lisiego ogona od złotej - Gąska! Co ty tutaj robisz? - będąc już pewna, że to napewno siostra jednym susem znalazła się tuż obok niej i usiadła. Na jej pyszczek mimowolnie wpłynął lekki uśmiech. Tak dawno jej nie widziała.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości