wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Orion miał dzisiaj jak widać wielkie szczęście do niecodziennych fantów. Zwłaszcza takich miękkich i przyjemnych. Tym razem zamiast pluszaka natknął się na coś bardziej płaskiego ale równie miękkiego i wygodnego. Było to niezbyt duże, pewnie dla małego Dwunoga czy coś, ale dla kota nawet to było całkiem spore. Ciemnoniebiesko-fioletowawy kocyczek z połączonymi niedużą nicią kropkami, które układały się w ciekawy wzorek. Same kropki wyglądały niczym gwiazdy na niebie. Ale fajnie.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Przywłaszczył sobie znalezisko, to prawda. Wręcz ukradł. Ale tylko frajer by nie skorzystał. Chwycił jak najwięcej miękkiego materiału na raz i zatargał go do lisiej kryjówki. Znał kocyki, wiedział jak przyjemne potrafiły być w dotyku i chyba pozostawało mu tylko żałować, że nie znalazł go przed sezonem zimowym. Ale przeszłość nie była już istotna. Najbardziej liczyło się, że teraz wszedł w posiadanie kocyka i bardzo cenił sobie jego gwieździsty wzór. Może będzie musiał przenieść się z bażanciego gniazda w jakieś mniej rzucające się w oczy miejsce? Żeby nie kusić złodziei swoją wystawą niesamowitości.
No, to było do rozważenia na później, póki co powinien skupić się na polowaniu, więc zawrócił na swoją trasę wzdłuż rowu i ruszył truchtem, wytężając zmysły.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Przy tej Grzmiącej Ścieżce to nieźle można było się nałowić ciekawych rzeczy. Tym razem Orion znalazł coś równie płaskiego co kocyk, ale mniej miękkiego i dużo cieńszego. Na dodatek było śmiesznie zawiązane, więc można było to prawdopodobnie nosić, a jeszcze kolorki przyciągały uwagę, takie fajne tęczowe. Chyba komuś spadło po drodze.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Fajne, tęczowe to był wystarczający opis by wzbudzić zainteresowanie Oriona. Patrząc na jego legowisko upstrzone wszelkimi możliwymi kwiatkami i przyprawiające o ból głowy mnogościa barw (zapewne połowa z nich była dostrzegalna tylko dla pszczół i studentów asp), można było się spodziewać, że nie przejdzie obojętnie koło takiego cudu. Było związane, więc chętnie skorzystał z okazji, by wsunąć łeb w obręcz tworzoną przez materiał. I fajnie. Bardzo fajnie. Zadowolony z siebie ruszył dalej, tym razem rzeczywiście z silnym postanowieniem natrafienia na piszczkę.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No i Orionowi w końcu jakaś piszczka się trafiła. Tym razem znowu taka opierzona. Dzięcioł pojawił się w zasięgu wzroku cynamonowego pointa dość szybko. Kolorowy ptaszek siedział sobie dość nisko na drzewie i stukał w nie. Może nawet udałoby się go złapać bez wdrapywania się?
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Zastygł w bezruchu na widok ptaka. Nie żeby go zmroziło z przerażenia, po prostu nie chciał go spłoszyć nim się nie zastanowi nad sytuacją. Wybrał sobie dość niski fragment pnia, czy Orion byłby w stanie go capnąć bez wspinaczki? Tego nie był pewien, ale wiedział, że wdrapywanie się na drzewo to byłby idiotyczny manewr w tym wypadku, zwracający na siebie zbyt wiele ptasiej uwagi. Więc ruszył w pozycji łowieckiej, kryjąc się za kępami traw przed czujnym spojrzeniem (chociaż szedł od pleców, więc to raczej była formalność), a gdy znalazł się blisko pnia, wybił się mocno z tylnych łap, chcąc ściągnąć dzięcioła pazurami na ziemię i tam dobić.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No i pointowi poszło dobrze, dzięcioł który dalej sobie pukał w drzewko w ogóle nie zorientował się, że ktoś się do niego skrada, a kiedy już zrozumiał swój błąd było zbyt późno, bo leżał martwy w orionowych łapkach.
EXP: +5 exp
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Elegancko. Zakopał dzięcioła pod drzewem, które skrzydlaty dopiero co maltretował swoim dziobem, poswięcił chwilę na ułożenie sierści, bo polowanie polowaniem, ale nie zamierzał wyglądać jak psu z gardła i ruszył zaraz na dalszą wycieczkę wzdłuż rowu, licząc na jeszcze jakąś przyjazną piszczkę.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No i przyjazna piszczka się trafiła. Mała, ale przyjazna. Badylarka chodziła sobie gdzieś w rowie i najwidoczniej szukała czegoś, bo kręciła się tylko w jednym miejscu i najbliższych okolicach tego miejsca.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Sympatycznie. Badylarka była całkiem miłą piszczką, bo ryzyko obżarstwa było znikome. Prędzej śmierci głodowej. W każdym razie Orion przeniósł ciężar na tylne łapy i zaczął się skradać w dół rowu, chcąc w odpowiednim momencie przycisnąć maleństwo do ziemi jedną łapą i trzepnąć pazurami drugiej.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No i skończyło się bycie miłym, badylarka wyczuła że coś jest nie tak, że coś się niedobrego święci i czystym pechem odwróciła się, spoglądając Orionowi prosto w oczy. Gryzoń pisnął i szybko zaczął wspinać się po rowie w stronę Grzmiącej Ścieżki, ale że gryzoń mały to całkiem wolny, plus pod górę to była jeszcze szansa na złapanie.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Orion skoczył za gryzoniem, chcąc go przycisnąć do podłoża nim skubany wbiegnie na Grzmiącą Ścieżkę. A przynajmniej miał nadzieję, że uda mu się ją pochwycić nim się wespnie na górę, bo na jezdnię pchać się za nią nie będzie. Ani na pobocze zresztą. Nie za małą badylarką.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Orion skoczył, ale zamiast trafić w gryzonia to trafił obok przez co spłoszył go jeszcze bardziej. Badylarka tak pisnęła, że wręcz zawyła i szybciej zaczęła przebierać nóżkami w próbie dostania się na górę i ucieczki przez jezdnię. Jeszcze trochę i tego dokona, ale jak na razie szansa na złapanie jej jeszcze jest.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Co. Za. Patologiczna. Sytuacja. Gryzoń dalej pędził w górę, prześlizgując się między kępami, jakby zostanie rozjechanym przez auto było lepszą opcją niż danie się złapać. To i to śmierć, na czym jej tak niby zależy? Więc tym razem Orion zamiast ślepo za nią skakać postanowił odpowiednio wymierzyć, gdzie badylarka się znajdzie za dwa uderzenia serca i skoczyć z lekkim wyprzedzeniem, licząc na to, że w ten sposób rzeczywiście uda się ją capnąć w pazury.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No i również taka taktyka się nie powiodła, bo badylarka akurat poślizgnęła się w czasie tego spieszenia się i Orion zamiast w nią trafić trafił w suchą trawę. Gryzoń szybko pozbierał się jednak, przemknął między łapami pointa, a potem korzystając z tego że nic nie jedzie przebiegł na drugą stronę jezdni i zniknął w trawie.
rana 0. stopnia: niewielki siniak na policzku
rana 0. stopnia: bolesne obicie na brodzie
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-