Nie spotkała ani kolejnego, niepotrzebnego zioła, ani miodunki (ofc), ani też... pustki. Jej nozdrza jednak wyczuły ostry, słodki zapach, taki, jaki zazwyczaj występował między domami dwunogów. Chwile też później usłyszała irytujący dzwoneczek, a potem białą, drobną smugę, która najwyraźniej owy dzwoneczek miała przy obroży. Nieznajoma jednak zdawała się nie widzieć medyczki, może obędzie się bez interakcji?
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Wolałam natrafiać na niepotrzebne zioła, niż na pieszczoszków czy samotników. Nie były to klanowe tereny, więc mógł sobie tu być - nic mi do tego. Zawróciłam w drugą stronę i idąc w nieco innym kierunku, żeby bez sensu nie wracać tą samą drogą wiedząc, że nie ma tam tego czego szukam, rozglądałam się za miodunką. Potrzebowała go nie tylko młoda rzeczna medyczka, ale też mój własny klan, na wypadek gdyby ktoś złapał to paskudne choróbsko. Nie zostało mi wiele czasu, chciałam pozostawić po sobie jak najwięcej, nawet jeśli ten niewdzięczny klan na to nie zasługiwał.
Śnieżnobiała kotka przemierzała dalsze tereny Szarych Topoli, aż nie napotkała wysokiego, ogromnego drzewa - wiązu. No, go się ominąć nie dało, bo zdecydowanie był trzy razy starszy od samej Lśniącej Sadzawki, a o to już naprawdę trudno! Mogła się zatrzymac, zainteresować, a mogła iść dalej. Wolna wola, co nie.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Miodunki nie było, ale trafiłam na wiąż, którego tak się składa, że w wichrowym składziku nie było. Zamierzałam więc skorzystać z okazji i spróbowałam jedną łapą, tą sprawną, zebrać tyle kory ile tylko było to możliwe, by zaraz potem ruszyć na dalsze poszukiwania. Skoro już tu byłam, mogłam zrobić coś dla swojego klanu.
To były pierwsze zioła, które zdecydowała się zebrać dzisiejszego dnia, choć szukała pachnących liści już całkiem długo. Pomimo mroźnej pory, Lśniąca i tak znalazła całkiem niezły komplecik kory. Gdy już zebrała całkiem pokaźną sumę, ruszyła dalej. Napotkała kolejne drzewo, nie, nie miodunkę, bez przesady. Aż tak dobrze nie było. Tym razem kolejnego kandydata na zebranie z niego kory, wierzbę.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
14 kawałków kory było całkiem niezłym wynikiem. Nie było jednak czasu na radość, więc zakopałam znalezisko i ruszyłam na dalsze poszukiwania miodunki, bo gdzieś tu być musiała i tak jak nigdy, naprawdę była potrzebna. W przeciwieństwie do wierzby którą napotkałam na swojej drodze. Niechże ci przeklęci przodkowie się zlitują.
Najwyraźniej na świecie nie było już litości dla starej wichrowej medyczki. Nie znalazła miodunki, nie znalazła też żadnego innego zioła, nie trafiła też na kolejnego przeciwnika w formie ptaszyska czy pieszczocha, za to dostrzegła przed sobą... skowronka uwu.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Nie ma medykamentów, jest za to ptaszysko. Standardowa procedura - ignorowanie zwierzyny i dalsze poszukiwania miodunki. Cóż więcej mogłam zrobić.
Ponowna sytuacja, tym razem - nawet nie skrowronek, a chuda łasica, która skakała sobie śmiało nad trawami. Zdawała się nie zauważać śnieżnej kotki, mogła więc zgrabnie ją ominąć, dokładnie tak, jak wszystko inne. Ciekawe, czy ta miodunka w ogóle tu rośnie, czy jednak Lśniąca Sadzawka została zrobiona mocno w konia.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Czy byłam zdziwiona gdy na mojej drodze znalazł się zwierz zamiast miodunki? Nie. Czy zamierzałam cokolwiek zmieniać w swoim postępowaniu? Również nie. Ominęłam nieznajomego jegomościa i dalej szukałam miodunki. Bo. Gdzieś. Tu. Musiała. Być.
Minięcie łasicy to była najlepsza decyzja jaką mogła podjąć, bo dosłownie za rogiem, tuż za niskim, młodziutkim drzewem dostrzegła rosnące, niewysokie kwiaty o owłosionej łodydze. Wciąż miała barwne kwiaty, w tym przypadku różowe, splamione białymi kropkami. Co prawda były już wyniszczone, wysuszone przez mroźną porę, ale to nie piękno się liczyło, a działanie... miodunki, która teraz lśniła bardziej, niż wszystkie gwiazdy na niebie.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Szok. Szok i niedowierzanie gdy na swojej drodze spotkałam MIODUNKĘ, która jednak rzeczywiście istniała, a nie była tylko legendą, niesamowite. Podeszłam do rośliny ostrożnie, jakbym bała się że przez samą moją obecność umrze jeszcze bardziej, niż obecnie, bo niestety nie natrafiłam na pełną zdrowia roślinę, a taką po przejściach. Nie mogłam jednak narzekać, więc od razu zabrałam się za delikatnie zbieranie liści. Zależało mi na tym, żeby zebrać ich jak najwięcej. Następnie chciałam je schować i poszukać pajęczyny albo jałowca, bo skoro już tu byłam, to mogłam z tego skorzystać. Cisowa Gałązka tak szybko nie doprowadzi swojej wspólniczki do wycieczki na granicę.
Kotka najdelikatniej jak tylko potrafiła zebrała paręnaście sztuk upragnionego ziela, mając drogocenne listki w łapach. Schowała je ostrożnie, a potem ruszyła dalej, tym razem w poszukiwaniu pajęczy bądź jałowca. I najwyraźniej szczęście wciąż trzymało się kotki, która wystarczająco dużo przecierpiała, bo już po chwili dostrzegła jałowiec, którego dopiero zaczęła szukać!
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Udało mi się zebrać całkiem sporo liści miodunki, więc ostrożnie je schowałam i już po chwili natknęłam się na jałowiec. No lepiej być nie mogło, naprawdę. Bez zawahania zabrałam się za zbieranie jagód rośliny, by je również schować i poszukać pajęczyny. Z medykamentów które te rosły, tylko tych brakowało w składziku, więc chciałam skorzystać z okazji. Oby pajęczyna znalazła się tak szybko jak jałowiec.
Zebrała więc zgrabnie również i jagody, o dziwo w dokładnie tej samej ilości co poprzednie upragnione zioło! Ruszając dalej nie widziała nic, nic, aż... na jednym z mniejszych krzewów nie zaświeciły jej nitki pajęczyny. Gładko, łatwo, tyle można rzec. Najwyraźniej po takich miodunkowych torturach nikt już nie odczuwał frajdy z ciągnięciem tej farsy, nad Lśniącą Sadzawką w końcu ktoś się zlitował. Cudownie.
+12 jagód jałowca
+72medexp
+10exp (bonus z wiesci)